Reklama

Posłuchaj Radia

Zobacz
Ramówkę

Pogoda:
 Imieniny: Fernandy, Jana, Rajmundy

Hanks dwukrotnie

Kadr z filmu „Inferno”. Fot. www.newyorker.com

Podobno nic dwa razy się nie zdarza, a jednak czasem tak. Udało mi się w ubiegłym tygodniu obejrzeć dwa filmy z Tomem Hanksem w roli głównej, do tego obydwa dobre. Czyli czasem coś się zdarza i to dwukrotnie. Frajda podwójna z obcowania z talentem Toma Hanksa, a owe filmy to : „Inferno” i „Sully”.

„Inferno” to fikcja w realizacji Rona Howarda według powieści Dana Browna. „Sully” to film Clinta Eastwooda według wspomnień i książki pilota Chesley’a Sullenbergera o locie US Airways 1549. Dwa różne filmy, dwa różne sposoby narracji i dwóch różnych Hanksów. W „Infernie” mamy kolejną opowieść o profesorze Robercie Langdonie, to bohater powieści Dana Browna. Jak zwykle Langdon jest zaplątany w niezwykle tajemnicze wydarzenia, wymagające od niego wielkiej wiedzy: literackiej, historycznej i z nauk ścisłych. Jak zwykle mamy obłędne tempo, niewiarygodne przygody, piękną kobietę, historyczne miasto – urzekające swą urodą. Tym razem akcja filmu i powieści rozgrywa się we Florencji i Stambule, a grozi nam plaga stulecia, wywołana przez szaleńców. Film jest interesujący, ale sam Hanks powinien powoli się zastanowić, czy jeszcze wypada mu grać w sensacji, nawet tak prestiżowej jak „Inferno”.

Kolejny film, czyli „Sully” opowiada o prawdziwej historii awaryjnego lądowania amerykańskiego Airbusa na rzece Hudson w Nowym Jorku. To dzieło Clinta Eastwooda, film rzeczowy, spokojny, bez zbytecznego dramatu i zbytecznej histerii. To opowieść o tym, co się wydarzyło i co potem działo, jakie podejmuje się działania i jakie wprowadza procedury po awaryjnym lądowaniu. Kapitana Sullego zagrał Tom Hanks w sposób niezwykle opanowany, stateczny, bez najmniejszego błędu, bez chwili zwątpienia, absolutnie pewien każdego ruchu, gestu, spojrzenia, właśnie na tym polega wielkość tego aktora i warto mu poświęcić godzinę z kawałkiem.

I jeszcze zdanie o literaturze, kryminalnej oczywiście, za jednym zamachem przeczytałem nowy norweski kryminał, zatytułowany „Gdy mrok zapada” Jorna Liera Horsta. Fajna powieść, akurat na świąteczny i poświąteczny czas.

Czy ktoś wie, kiedy nowy sezon Twin Peaks pojawi się w telewizji i której?

Kinoman

 

 

 

ZOBACZ TAKŻE

  • Drobne przyjemnościDrobne przyjemności Drobne przyjemności filmowe i książkowe, zacznę tradycyjnie, od filmowych, ich jest więcej, ...
  • Minął rokMinął rok Jaki był ten filmowy 2012 rok? Czy ja wiem, chyba średni jak zwykle i prawie bez murowanych ...
  • Czas na filmowe ŚwiętaCzas na filmowe Święta Filmów świątecznych jest bardzo dużo i ciągle powstają nowe, bo świąteczni twórcy w ...
  • Filmowanie CobenaFilmowanie Cobena Właściwie powinienem inaczej zatytułować swoją wypowiedź, niefilmowanie  Cohena. Dlaczego ...

Największa stacja radiowa na Warmii i Mazurach
Olsztyn FM103 Elbląg FM103,4 Ełk FM99,6

Zaprenumeruj nasz newsletter

Logowanie wyłącznie dla użytkowników
zatwierdzonych przez administratora