Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 15 °C pogoda dziś
JUTRO: 14 °C pogoda jutro
Logowanie
 

20 minut z aniołem

Magdalena Śleszyńska

Mimo niełatwej wspólnej przeszłości, wbrew układom politycznym i nakazom lub zakazom władz, mamy słabość do muzyki i literatury rosyjskiej. Jakieś wspólne akordy muszą nam brzmieć w słowiańskich duszach. I chociażby dlatego spodoba się państwu 20 minut z aniołem, nowa propozycja olsztyńskiego teatru.

To dwie jednoaktówki Aleksandra Wampiłowa, luźno ze sobą powiązane… a właściwie wcale ze sobą nie powiązane, łączy je jedynie miejsce akcji – hotelowy pokój, chociaż nie ma pewności, czy to pokój w tym samym hotelu, a nawet czy w tym samym mieście.

Mieście gdzieś na prowincji, dokąd przyjeżdżają – w akcie pierwszym tytułowy metrampaż, zapalony fan piłki nożnej, a w akcie drugim dwaj akwizytorzy, cierpiący po hucznie spędzonej nocy.

Przygoda z metrampażem to trochę farsa, a trochę niemal klasyczna komedia omyłek – pełna zwrotów akcji i pojawiających się niespodziewanie nowych postaci. 20 minut z aniołem to nieco refleksyjna i kameralna miniatura, wręcz anegdota przełożona na język teatru. Twórczość Wampiłowa nie bez powodu jest porównywana do twórczości Czechowa i Gogola – oglądając obie jednoaktówki śmiejemy się czując, że tak naprawdę śmiejemy się z tych ułomności, które są bliskie ludziom od zawsze, bez względu na realia epoki, w której przyszło im żyć. Konformizm, lęk przed władzą, lęk przed nieznanym, nieufność… To wszystko jest w nas. I warto się czasami z tego zdrowo pośmiać.

Nie ma głównych bohaterów, nie ma mniej i bardziej ważnych ról. Andrzejowi Bartnikowskiemu, reżyserowi 20 minut z aniołem udało się poprowadzić całość jak doskonale nastrojoną orkiestrę. Na jej tle wybijają się oczywiście fragmenty solowe – rewelacyjny Maciej Mydlak w roli kierownika hotelu, cierpiącego męki z powodu swej niewiedzy, cóż to za ważna funkcja ten metrampaż i dotrzymujący mu kroku Marcin Kiszluk i Grzegorz Gromek, którzy w obydwu częściach wcielili się w dwie różne postacie, w drugim akcie tworząc jeden z najlepszych duetów, jaki miałam okazję widzieć na deskach teatru. To fantastyczne móc patrzeć, jak dojrzewali i rozwijali się ci aktorzy i jak wiele jeszcze przed nimi.

Taka jest specyfika łączonych ze sobą jednoaktówek, że niektórych aktorów możemy zobaczyć w dwóch różnych rolach. Dla aktorów to ciekawe doświadczenie, a dla nas, widzów, dodatkowa możliwość ich umiejętności . W dwóch rolach możemy więc zobaczyć Agnieszkę Pawlak, grającą dwie kompletnie różne żony, Macieja Mydlaka – jej dwóch, kompletnie różnych mężów, a także Marcina Kiszluka i Grzegorza Gromka, których zdążyłam już pochwalić i Mariana Czarkowskiego, który w pierwszym akcie stworzył bardzo dobrą, prostą, ale zaskakującą postać komentatora sportowego, wyprowadzonego z równowagi tym, co dzieje się na scenie, a w akcie drugim, czyli tytułowych 20 minutach z aniołem, jako Chomontow jest zbyt… No właśnie trudno mi określić zbyt „co”. Bo jest i wiarygodny, i naiwny, i czysty. Myślę, że autor sztuki w tym przypadku za bardzo przywiązał się do dwóch innych bohaterów, zaś prosty przekaz jaki ma do wypowiedzenia aktor grający Chomontowa, jest właśnie zbyt prosty, zbyt oczywisty dla nas, ludzi żyjących w nieprostej rzeczywistości.

W rolach pojedynczych (co nie znaczy, że gorszych), wystąpili Agnieszka Giza i Cezary Ilczyna.

Wszystko gra jak w orkiestrze. Jest śmiesznie, czasem nawet bardzo śmiesznie, trochę sentymentalnie, trochę refleksyjnie. 20 minut z aniołem to idealna propozycja dla tych, którzy lubią w teatrze rozrywkę – ale rozrywkę inteligentną, daleką od poziomu estradowego kabaretu.

Ponadczasowy pokój hotelowy i kostiumy z epoki stworzyła Anna Męczyńska, całość oprawił muzycznie i wyreżyserował Andrzej Bartnikowski.

reżyseria i opracowanie muzyczne: Andrzej Bartnikowski

scenografia: Anna Męczyńska

obsada:

Agnieszka Giza

Agnieszka Pawlak

Marian Czarkowski

Grzegorz Gromek

Cezary Ilczyna

Marcin Kiszluk

Maciej Mydlak

ZOBACZ TAKŻE

Przeczytaj poprzedni wpis:
Szaleństwa młodości

"Szaleństwa młodości" to debiut reżyserski Toma Hanksa, znanego i popularnego amerykańskiego aktora filmowego, a także, jak się w 1996 roku okazało, zdolnego reżysera, scenarzysty i producenta,...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV