Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 14 °C pogoda dziś
JUTRO: 12 °C pogoda jutro
Logowanie
 

6 milionów dzieci potrzebuje pomocy. Dziś zbierane są pieniądze dla chrześcijan na Bliskim Wschodzie

Co roku z powodu wiary ginie sto tysięcy chrześcijan. Co dziesiąty jest represjonowany – podaje papieskie stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Pod hasłem „Ocalmy chrześcijan na Bliskim Wschodzie” Kościół katolicki w Polsce obchodzi dziś 9. Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym. W parafiach w całym kraju wierni modlą się o pokój na świecie i o przestrzeganie wolności religijnej. Zbierane są też pieniądze  na rzecz pomocy dla chrześcijan na Bliskim Wschodzie organizowanej przez polską sekcję stowarzyszenia  PKWP.

– Jesteśmy głosem tych, których głos nie jest słyszany – podkreśla ksiądz Waldemar Cisło, dyrektor polskiego oddziału Pomocy Kościołowi w Potrzebie . Jego zdaniem najważniejsze zadanie także dla nas, to modlitwa, pomoc materialna i mówienie za prześladowanych.

Do Polski przyjechał biskup Antoine Chbeir z Tartus w Syrii. Opowiada o sytuacji chrześcijan w Syrii. Minęło 6 lat od rozpoczęcia wojny. Pomocy humanitarnej potrzebuje ponad 13 milionów ludzi, w tym 6 milionów dzieci. Zachęca, aby wsłuchiwać się w głos papieża, który prosi chrześcijan na całym świecie o pomoc uchodźcom. Jednak dla niego zapraszanie Syryjczyków, aby zamieszkali w Europie to bardzo zły pomysł. Powinni zostać w ojczyźnie i tam należy kierować wsparcie.

Przyjmowanie uchodźców do Europy to bardzo zły pomysł. Po co wyrywać ludzi z ich ziemi, kiedy można pomóc im odbudować ich kraj? To znacznie lepsze z ekonomicznego punktu widzenia.

Złoszczę się, kiedy słyszę ludzi mówiących, żeby przyjmować uchodźców do Europy. Moim zdaniem to bardzo zły pomysł. Spotkałem wielu z nich, w wielu europejskich krajach, i wszyscy oni byli nieszczęśliwi, wystraszeni, nie mogli się odnaleźć w nowej kulturze, byli daleko od swoich rodzin, mieli problemy z nauką języka. Trzeba zrozumieć, że przybyszom z Bliskiego Wschodu trudno jest zaadaptować się do życia w zachodnim społeczeństwie. Dlaczego wyrywać ludzi z ich ziemi, kiedy można pomóc im odbudować ich kraj? Za taką samą sumę pieniędzy można pomóc dziesięć razy większej liczbie osób na miejscu, niż sprowadzając ich do Europy.

Nie można też zapomnieć o groźbie terroryzmu, która wiąże się z niekontrolowanym napływem ludzi niewiadomego pochodzenia. Uważam, że Europa jest naiwna przyjmując uchodźców bez kontroli, nie znając ich intencji, kultury i przekonań. Europejczycy zakładają, że wszyscy myślą tak samo, jak oni. My chrześcijanie szanujemy każdego człowieka, bez względu na pochodzenie, kulturę, kolor skóry itp. Ale czy nie jest naiwne zakładanie, że wszyscy ludzie na całym świecie myślą w podobny sposób? To jest największy błąd zachodnich społeczeństw.

Biskup Antoine Chbeir jest wdzięczny za modlitwę i pomoc materialną z Polski. Jego zdaniem dziś na Bliskim Wschodzie potrzebne są szkoły, by kraje zniszczone przez wojnę mogły się odbudowywać, rozwijać. Biskup podkreśla, że w Syrii Kościół pomaga nie tylko chrześcijanom, ale wszystkim potrzebującym.  Do tej pory za pieniądze przekazane przez Polaków udzielono wsparcia tamtejszym placówkom medycznych i szkołom, zakupiono żywność i artykuły pierwszej potrzeby.

Redakcja: BSChromy za PAP/IAR

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w biskup, pomoc, kościół, wsparcie, Syria, Antoine Chbeir
W Olsztynie zastanawiano się, jak wspierać rodziny, które mają problemy wychowawcze

Jak wspierać rodziny, które mają problemy z wychowaniem dzieci? Jak powinna działać rodzina zastępcza?  Tym tematom była poświęcona  między innymi konferencja w Olsztynie. Mariusz Szczyglak -...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV