Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 14 °C pogoda dziś
JUTRO: 25 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Audycje w języku ukraińskim – grudzień 2018

Audycje w języku ukraińskim nadajemy codziennie, również w święta, o godzinach 10.50 i 18.10. Prezentujemy serwis informacyjny o życiu diaspory ukraińskiej na Warmii i Mazurach i w Polsce oraz wieści z samej Ukrainy. Po kilku dniach  zamieszczamy też tłumaczenia audycji w języku polskim. Do słuchania audycji zapraszają dziennikarze: Jarosława Chrunik, Hanna Wasilewska i Sergiusz Petryczenko. Audycje w języku ukraińskim emitowane są z nadajnika w Miłkach koło Giżycka na 99,6 FM.

31.12.2018 – godz.18.10 (opis do dźwięku)

Dobry wieczór, drodzy słuchacze! Witam was w programie „Kamo hriadeszy” na antenie Polskiego Radia Olsztyn. Przed mikrofonem – Jarosława Chrunik. Dzisiaj rozpoczęliśmy ostatni tydzień bożonarodzeniowego postu. Już tak bardzo czekamy na przyjście Jezusa Chrystusa, tak bardzo chce się już, żeby wszędzie rozbrzmiewały kolędy…

(-)

Przed każdymi świętami Bożego Narodzenia ludzie przygotowują się, poszczą, chce się wierzyć, że częściej czytają Pismo Święte, chcą godnie powitać Boga na ziemi. Dlatego właśnie odbywają się rekolekcje, a wierni licznie biorą w nich udział. W tym tygodniu też w wielu cerkwiach będą się dobywały rekolekcje bożonarodzeniowe, a w innych już się odbyły. Nauki w Baniach Mazurskich prowadził ks. Wasyl Seneczyn, proboszcz we wsi Talawa w diecezji samoborsko-drohobyckiej na Ukrainie. Za każdym razem ksiądz rekolektant wybiera jakiś temat, żeby ludziom głębiej go rozwinąć. Co więc było motywem przewodnim nauk w Baniach Mazurskich?
– Przede wszystkim – to miło, że zaprosili, że mogłem razem z ludźmi się modlić. Święta Bożego Narodzenia to jest oczywiście świeto rodziny, dlatego temat został określony przez samego Boga, można tak powiedzieć, to jest dbanie o rodzinę, bo od niej wszystko się zaczyna. W niej powstaje życie, w niej jest wychowanie, w niej jest nauka, w niej jest wszelkie wypróbowanie, tak jak w każdej rodzinie. Ale w rodzinie otrzymujemy podstawowe rzeczy, podstawowe fundamenty, wie pani, życia. I dlatego to jest podstawowy temat nauk rekolekcyjnych i nie tylko rekolekcyjnych, ale jakichkolwiek kazań duchowych, kościelnych; jest to nauka o rodzinie, którą pokazał sam Pan Bóg, którą uświęcił sam Pan Bóg, bo On chce, żeby rodzina była zbawiona. Bo w rodzinie przychodzi dziecko, człowiek na ten świat. I On ją wychowuje.

(-)

Od pierwszego spojrzenia, czy też – od pierwszych słów – widać, że ks. Wasyl bardzo ceni rodzinę i troszczy się, żeby nie było w niej grzechu:
– Święto Bożego Narodzenia, to święto rodziny. Pan przychodzi i przynosi pokój do tego świata. Tak samo przynosi pokój do rodziny. Nie ma takiej rodziny na świecie, w której byłoby wszystko najpiękniej. Obowiązkowo albo żona, albo mąż będzie kłótliwy. Ktoś będzie niecierpliwy. Mówi psalmista Dawid, że czasami, gdy mężczyzna ma kłótliwą żonę, to nic jej nie pomoże, nawet jego łzy jej nie pomogą – ona nadal się kłóci. Mówi psalmista Dawid, że łatwiej jest żyć w klatce ze lwem, niż w jednym domu z taką żoną. Psychologowie mówią taką ciekawą rzecz, że często kobiety narzekają na swoich mężów, mówią, że lubią wypić; są takie, które mówią, „nic w domu nie robi, wszystko sama muszę!” Moje drogie, to wyście ich tak nauczyły! Oni tacy nie byli. Bo gdyby takimi byli i takimi byście ich widziały, to nie wybrałybyście na męża. Zadaniem męża jest być gospodarzem rodziny. Ten, kto dba; ten, kto uczy; ten, kto daje przykład. Kiedyś czytałem, że sukcesy mężczyzny zależą w 80% od mądrości kobiety. I teraz niech każda dla siebie przeanalizuje, jakiego ma męża. I niech 80% weźmie dla siebie.

(-)

Ks. Wasyl zwrócił uwagę na to, że gdy rodzice zaniedbają swój obowiązek wychowania dzieci, to wtedy ich rolę przejmuje internet i często zwodzi młodych ludzi na manowce:

– Bo rodzina w zamyśle Boga ma być rodziną, w której jest chwała Boga i wzajemne szczeście jednego wobec drugiego. Żeby mogli wypełnić tę wolę, którą wyznaczył im Pan Bóg – urodzić dzieci, wychować, nauczyć, wpoić im wartości jako fundament i wypuścić w świat. I co robić jako rodzice? Towarzyszyć im do końca swoich dni modlitwą i pouczaniem.

Zadaniem rodziców, żeby uniknąć tego problemu, jest odłożyć swoje sprawy. Niektóre ważne; one wszystkie są ważne! Ale uwierzcie, że na wszystkich można postawić krzyż, gdy rodzice widzą, że stracili dziecko. Co ich pocieszy? Nic z tego wszystkiego. I żeby nic takiego się nie stało, rozmawiajcie ze swoimi dziećmi. Po prostu rozmawiajcie, mówcie! Nie dyktujcie im warunków, nie umoralniajcie ich, nie wygłaszajcie im referatów – jesteś taki, siaki czy owaki. Uwierzcie mi, wy wcale nie byliście lepsi. Nie trzeba osądzać bo to niczego nie zmienia. Trzeba rozmawiać i tą rozmową pomóc. Bo żona, która krzyczy na swego męża, albo mąż, który cały czas kłóci się ze swoją żoną – czy to coś zmieni? Zmieni. Będą nienawidzić jedno drugie. I życie w tej rodzinie staje się piekłem. Dla tych dwojga ludzi, a myślicie, że dla dzieci to się stało rajem? Wtedy taka rodzina zakłada dla dzieci straszny fundament: „Rodzina nie ma żadnej wartości, nie ma po co się żenić, nie ma po co wychodzić za mąż, nie ma po co zakładać rodziny, bo tam cały czas jest piekło”.

I właśnie dlatego Pan Bóg schodzi na ziemię, żeby zniszczyć to piekło. Boże Narodzenie jest światłością dla ludzi, którzy do tej pory żyli w ciemnościach. Pasterzy do żłóbka, w którym leżał maleńki Jezus, przyprowadziło światło Gwiazdy Betlejemskiej, a u nas od lat jest tradycja, aby przynosić ze świątyni płomień betlejemski. Samolotem jest on przywożony z Betlejem do Wiednia, a z Wiednia rozchodzi się po całej Europie. Zadanie przynieść do cerkwi płomień betlejemski wzięli na siebie „płastunowie” – tak było wczoraj w Olsztynie:

(-)

– Drodzy parafianie i czcigodny księże, my, płastunowie, przekazujemy płomień betlejemski pokoju, dobra i miłości. Niech oświetla on wasze ścieżki, świeci w waszych domach i w sercach.

– Ten płomień jest z Betlejem; leciał samolotem, podróżował drogą i aż tutaj dotarł. My wzięliśmy od kogoś z Warszawy, ktoś z Warszawy wziął od kogoś, kto brał z Wiednia i tak z rąk do rąk przechodzi. I aż tutaj przyszedł do Olsztyna i my go przekazujemy.
Tym płomieniem w niedzielę będą płonęły świece na naszych stołach wigilijnych. Właśnie wtedy będziemy dzielić się prosforą z miodem i próbować 12 potraw, będziemy kolędować, a potem będziemy witać maleńkiego Jezusa na ziemi – w cerkwi. O Bożym Narodzeniu opowiada były proboszcz olsztyńskiej cerkwi, a obecnie proboszcz w Cyganku, ks. Paweł Potoczny:

(-)

– Wigilia to jest dzień przed Bożym Narodzeniem. Czyli spotykamy się przy jednym stole – przy jednym, rodzinnym stole, przy wspólnej świętej wieczerzy. My wspominamy dzień Bożego Narodzenia, ale samo święto narodzin Pana naszego Jezusa Chrystusa wypada 7 stycznia. W przeddzień już partycypujemy w tym dniu Bożego Narodzenia, już wspominamy te wydarzenia. Siadając do wspólnej wieczerzy i tym, że dzielimy się prosforą, spożywamy te wszystkie potrawy, a potem idziemy do cerkwi na Poweczerja Wełyke, żeby tam z radością zaśpiewać: „Z nami Bóg, zrozumcie narody  i ukorzcie się, albowiem Bóg jest z nami!”, wchodzimy w to święto Bożego Narodzenia, które jest dnia następnego – 7 stycznia według kalendarza gregoriańskiego, a według juliańskiego jest to 25 grudnia. Gdy kończy się wieczernia, Poweczerja Wełyke, czytamy już na zakończenie tego nabożeństwa odpust dnia następnego. Czyli liturgicznie jesteśmy już w następnym dniu. To jest to napięcie egzystencjalne – to „już i „jeszcze nie”. My już to przeżywamy, już wchodzimy w ten następny dzień, chociaż fizycznie on jeszcze nie nastał.

(-)
A potem następuje najważniejszy, kulminacyjny dzień: przyjście Jezusa Chrystusa:

– Tego dnia wspominamy właśnie moment, gdy na świat przyszedł Jezus Chrystus; gdy urodził się od Marii Panny w Betlejem Judejskim. I tu czytamy Ewangelię ewangelisty Mateusza 3, 2: „Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: «Gdzie jest nowo narodzony król żydowski?” I dalej śledzimy całą Ewangelię, gdzie Mędrcy przychodzą i oddają pokłon Jezusowi Chrystusowi. To jest sam dzień Narodzenia Chrystusa, gdy wspominamy to wydarzenie – ale nie tylko jako wydarzenie historyczne, ale to narodzenie Chrystusa dzieje się też dla każdego z nas. Odbywa się to „uobecnienie” wydarzenia w naszym życiu. Po co to wspominamy? Żebyśmy sobie uświadamiali, bo ileż to razy zapominamy, że Chrystus przyszedł na świat! Gdybyśmy ciągle o tym pamiętali, to nie robilibyśmy głupstw, nie wpadalibyśmy w grzechy, nie chciałoby się nam odchodzić od Pana Boga. Ale nasza natura została osłabiona przez grzech pierworodny i trzeba stale przypominać te Boskie tajemnice, które odbywają się w historii, już w naszym czasie. Mało tego – trzeba również uświadomić sobie, że w ciągu ostatniego roku wiele ludzi się urodziło, jak też wiele dzieci dojrzało, żeby przyjąć tę prawdę ewangeliczną o przyjściu Jezusa Chrystusa. Dlatego też jesteśmy zobowiązani im o tym powiedzieć. Dlatego co roku przypominamy to dla siebie, ale też głosimy to tym, którzy wstępują w szeregi chrześcijan; tym, którzy zaczynają wierzyć w Jezusa Chrystusa, że Jezus Chrystus się urodził. Przyszedł dla naszego zbawienia, żebyśmy otrzymali życie wieczne.

(-)

A zanim nadejdzie Boże Narodzenie, dzisiaj powitamy Nowy Rok według nowego stylu. Życzę wam, żeby nadchodzący rok był jeszcze lepszy. Według horoskopu chińskiego – tak trochę z przymrużeniem oka – będzie to rok żółtej, ziemskiej świni, więc niech w każdym gospodarstwie chrumka na podwórku wesołe, zadbane „sało”. Świętujcie pięknie, bądźcie ostrożni i powściągliwi z fajerwerkami. Nie zapominajcie, że zwierzęta – i domowe, i dzikie – nie podzielają waszych pirotechnicznych upodobań. A ja dziękuję wam za cały 2018 rok, za to, że byliśmy razem.

(-)

Niech stanie się Nowy Rok dla was prawdziwym świętem,

Żebyście zawsze byli szczęśliwi i bogaci,

Żebyście śpiewali wiele radosnych piosenek

I dziękowali Bogu za każdy przeżyty dzień

Była z wami Jarosława Chrunik i ponownie spotkamy się na antenie w środę, o godz. 10.50. Niech się wam we wszystkim szczęści, drodzy słuchacze! (jch/apod)

31.12.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry! Witam was, drodzy słuchacze, w poniedziałek, 31 grudnia na falach Polskiego Radia Olsztyn. W studiu – Jarosława Chrunik. Prawosławni i grekokatolicy czczą dziś pamięć św. Sebastiana, a rzymscy katolicy – Sylwestra. Nie mogę zrozumieć co się dzieje – nie zdążyłam jeszcze przyzwyczaić się do 2018 roku, a tu już 2019 na progu. Jak się przyzwyczaić do niego? Cóż, zobaczymy! Tym czasem – kilka dat z minionych lat:

(-)

31 grudnia 1877 roku urodził się Hnat Chotkewycz – ukraiński pisarz, kompozytor, znawca sztuki, etnograf, pedagog, historyk, bandurzysta. Ofiara terroru stalinowskiego. Znalazł się w niełasce władzy w 1932 roku i po śmierci ministra oświaty Mykoły Skrypnyka utracił pracę państwową. Jego utwory były zakazane. W czasach „jeżowszczyzny” został zaaresztowany, w 1938 – rozstrzelany za rzekomy „udział w organizacji kontrrewolucyjnej” i szpiegostwo na rzecz Niemiec. Wyrok wykonano 8 października 1938 roku.

(-)

31 grudnia 1892 roku urodził się Mychajl Semenko – poeta epoki „Rozstrzelanego Odrodzenia”, założyciel i teoretyk ukraińskiego futuryzmu, redaktor wielu wydań. Zmodernizował lirykę ukraińską wprowadzając tematykę urbanistyczną; odważymi eksperymentami z formą wiersza wprowadził nowe obrazy i stworzył słowa, których zadaniem było odzwierciedlić nową, industrialną epokę. Zginął podczas terroru stalinowskiego.

(-)

31 grudnia 1991 roku urodził się Ihor Kostenko – ukraiński dziennikarz, student-geograf, aktywny redaktor Ukraińskiej Wikipedii. Działacz Euromajdanu. W ciągu 2,5 roku stworzył ponad 280 artykułów, wykonał ponad 1600 redagowań. Zginął podczas starć na ul. Instytuckiej w Kijowie. Bohater Niebiańskiej Sotni; Bohater Ukrainy.

(-)

Dzisiaj święto ma kilka osób: Zoja, Modest, Michał, Semen i Sebastian oraz wszyscy urodzeni 31 grudnia. Życzymy im wszystkiego najlepszego!

(-)

A tak naprawdę dzisiaj wszyscy będziemy świętować, bo wszyscy będziemy witać Nowy Rok. Jutro jest 1 stycznia, możecie po noworocznej nocy długo spać, ponieważ jutro nie będzie naszych audycji.

(-)

Ten tydzień poświęcony jest na ostatnie przygotowania do przyjścia na świat Jezusa Chrystusa. W wielu cerkwiach będą się odbywać bożonarodzeniowe rekolekcje, a w innych już się one odbyły. Nauki rekolekcyjne w Baniach Mazurskich prowadził ks. Wasyl Seneczyn, proboszcz parafii we wsi Talawa w diecezji samborsko-drohobyckiej. Szczególną uwagę zwracał na rolę rodziny, na to, że gdy rodzice zaniedbają swój obowiązek wychowawczy, to wtedy ich rolę przejmuje internet i często zwodzi młodych ludzi na manowce:

Zadaniem rodziców, żeby uniknąć tego problemu, jest odłożyć swoje sprawy. Niektóre ważne; one wszystkie są ważne! Ale uwierzcie, że na wszystkich można postawić krzyż, gdy rodzice widzą, że stracili dziecko. Co ich pocieszy? Nic z tego wszystkiego. I żeby nic takiego się nie stało, rozmawiajcie ze swoimi dziećmi. Po prostu rozmawiajcie, mówcie! Nie dyktujcie im warunków, nie umoralniajcie ich, nie wygłaszajcie im referatów – jesteś taki, siaki czy owaki. Uwierzcie mi, wy wcale nie byliście lepsi. Czasami mówi się: „Ot, jaka teraz młodzież jest rozpustna! Jak strasznie ona jest rozpustna!” Moi drodzy, nie trzeba osądzać, bo to niczego nie zmienia. Trzeba rozmawiać i tą rozmową pomóc. Bo żona, która krzyczy na swego męża, albo mąż, który cały czas kłóci się ze swoją żoną – czy to coś zmieni? Zmieni. Będą nienawidzić jedno drugie. I życie w tej rodzinie staje się piekłem. Dla tych dwojga ludzi, a myślicie, że dla dzieci to się stało rajem? Wtedy taka rodzina zakłada dla dzieci straszny fundament: „Rodzina nie ma żadnej wartości, nie ma po co się żenić, nie ma po co wychodzić za mąż, nie ma po co zakładać rodziny, bo tam cały czas jest piekło”.

(-)

Do świąt Bożego Narodzenia tradycyjnie po swojemu przygotowują się rosyjscy najemnicy na wschodzie Ukrainy. Zdaniem ukraińskiego wywiadu wojskowego, Rosja przygotowuje w Donbasie prowokację z użyciem broni chemicznej. Według Kijowa, świadczyć ma o tym m.in wizyta rosyjskich specjalistów w Donbasie. Wcześniej rosyjskie media oskarżały Ukrainę o gromadzenie w Donbasie broni chemicznej. O szczegółach z Kijowa Paweł Buszko:

(-) Korespondencja w języku polskim

(-)

Chce się wierzyć, że nowy, 2019 rok nareszcie przyniesie pokój Ukrainie, podaruje jej zwycięstwo nad okupantem. Z wami była Jarosława Chrunik; znowu spotkamy się na antenie jeszcze wieczorem o godz. 18.10. Miłego dnia, drodzy słuchacze! (jch/apod)

30.12.2018 – godz. 20.30 – Magazyn (opis do dźwięku)

Wita Państwa Magazyn Ukraiński „Od niedzieli do niedzieli”….

(-)

Kolędy rozbrzmiewają zewsząd. Polskie – jakby przycichają, ukraińskie – brzmią coraz głośniej. Niedawno ukraińskie i polskie kolędy rozbrzmiewały w ZSzUJN w Górowie Iławeckim. W górowskiej szkole już od kilku lat funkcjonuje filia Szkoły Muzycznej I st. w Lidzbarku Warmińskim i dzieci z Górowa mają możliwość zdobywania wykształcenia muzycznego. A swoimi osiągnięciami cieszą tych, kto chce ich słuchać. Na koncercie był między innymi Sergiusz Petryczenko:

(-)

Koncert rozpoczął zespół „Żurawka”. Rozległy się tradycyjne ukraińskie kolędy, które wkrótce będą rozbrzmiewały w każdym domu podczas świąt bożonarodzeniowych:

(-)

Na scenę wyszli uczniowie Szkoły Muzycznej I stopnia w Lidzbarku Warmińskim:

(-)

W Górowie funkcjonuje filia lidzbarskiej szkoły, więc wielu uczniów ma możliwość uczyć się muzyki. „Współpraca między naszymi szkołami rozwija się wspaniale”, – mówi dyrektor szkoły muzycznej Jacek Kulik:

(-) Wypowiedź w języku polskim

Koncert odbył się w dniu Świętego Mikołaja. Już od samego rana Świętego można było spotkać w szkole; mówi dyrektor szkoły Maria Olga Sycz:

– Każdego roku jest tak, że już w internacie dzieci budzi Święty Mikołaj, każdemu daje prezent, najczęściej coś słodkiego, później w szkole robimy apel i wtedy też dyrekcja jest Świętym Mikołajem, i samorząd szkolny. Wspólnie kolędujemy, częstujemy czymś słodkim, a wcześniej przechodzimy w szkole konkurs na najpiękniejszą świateczną klasę i też klasa, która zwyciężyła otrzymuje od nas dużo słodyczy. Także ogłosiliśmy i w tym roku wyniki konkursu na najpiękniejszą świąteczną kartkę bożonarodzeniową. To było wśród najmłodszych uczniów i też nagrodziliśmy tych, kto zajął najlepsze miejsca. A na zakończenie tego dnia, o godzinie 16-tej, był „wertep” najmłodszych klas – I, II, IV klasa, dały koncert – „wertep” dla swoich rodziców, dziadków i potem mieli taką wspólną Wigilię.

(-)

– Słyszałem, że tu dzisiaj Święty Mikołaj chodził.

– Tak, chodził.

– A rozdawał prezenty?

– Każdy kto chciał, mógł dostać prezent. Każdy musiał zaśpiewać, zrobić coś świątecznego.

– Cukierki dla każdego, każdy był zadowolony, każdy otrzymał coś słodkiego.

– Widziałem dzisiaj jakiegoś takiego samozwańca, mówi, że jest Dziadkiem Mrozem. To jest prawdziwy, czy nieprawdziwy ten Dziadek Mróz?

– O nikim takim nie słyszałem, nie wiem.

– A święty Mikołaj?

– A to jest co innego.

– Nieeeee, to Putin był przebrany – przyszedł wysondować jak się tu mamy, czy może na nas napaść tak jak na Ukrainę, czy nie. Ale żeśmy go pogonili, on tu już nie wróci!

– A Święty Mikołaj to prawdziwy.

– Święty Mikołaj prawdziwy, ale on nie chodzi w czerwonej czapeczce tylko w szatach biskupa. Z mitrą, z koroną na głowie. To jest Święty Mikołaj!

– I mieszka chyba nie w Laponii?

– Nie, nie w Laponii, on mieszka na Ukrainie. Pod Kijowem ma swoją chatynkę, nie daczę. To jest nasz człowiek, oczywiście!

(-)

– Do świętej wieczerzy zasiądziemy równo za tydzień, więc dzisiaj chcę wam jeszcze podarować piosenkę, którą od dawna lubią Ukraińcy. Piosenka o pięknie, o mamie, o miłości:

(-)

I mamy jeszcze kilka minut na lekcję języka ukraińskiego od Hanny Wasilewskiej:

(-) Lekcja

Zwalniam miejsce przed mikrofonem Romanowi Bodnarowi:

 (-) Hit-Parad

I w ten sposób nasz program zbliża się do końca. Przygotowali go: Szymon Krzysztoń, Roman Bodnar, Hanna Wasilewska, Sergiusz Petryczenko i Jarosława Chrunik. Życzymy wam 
pięknie powitać „nowy” Nowy Rok, wyznaczyć sobie ambitne cele i i radośnie do nich kroczyć. Wszystkiego dobrego, drodzy słuchacze! Do usłyszenia! (jch/apod)

29.12.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Greckokatolicki kościół w Polsce i olsztyńska parafia greckokatolicka chcą dołączyć się do akcji „Święta bez taty”. Siedem lat bezwzględnego więzienia i dwa tysiące kary grzywny – taki wyrok zapadł w sprawie Tomasza M. oskarżonego o na napaść na 24 letniego Ukraińca. Wzrosło poparcie Petra Poroszenki w sondażu przed marcowymi wyborami prezydenckimi. Od dziś na wschodzie Ukrainy ma obowiązywać zawieszenie broni. Na antenie ukraińskie wiadomości. Dzisiaj jest sobota 29 grudnia. W studiu Hanna Wasilewska. Dzień dobry.
(-)
Greckokatolicki kościół w Polsce i olsztyńska parafia greckokatolicka chcą dołączyć się do akcji „Święta bez taty”. By przygotować prezenty dla dzieci zbierane są słodycze. Wszystkie rzeczy będą zapakowane w imienne, indywidualne pakunki i wysłane na Ukrainę na Boże Narodzenie. Do każdego podarunku świątecznego dołączone będą koperty z pieniędzmi w zależności od potrzeb rodziny. Pieniądze pomogą rodzinom uregulować rachunki, kupić żywność, leki itd. Tysiące dzieci na Ukrainie spędzi święta bez ojca, więc prezenty w ramach akcji „Święta bez taty” pomogą osłodzić im święta. „W zeszłym roku, dzięki pomocy setek ludzi, zebraliśmy 70 tysięcy złotych” mówi Wiktoria Batryn, członkini Inicjatywy. To ona, wspólnie z mamą Hanną, wymyśliła akcję. Za zebrane pieniądze 2,8 tys. ukraińskich dzieci otrzymało świąteczne prezenty, wśród których były nie tylko słodycze, żywność dla dzieci i zabawki, ale i niewielka suma pieniędzy. W ciągu czterech lat projektu prezenty otrzymało ponad 7,5 tys. dzieci. W tym roku akcja „Święta bez taty” organizowana przez Inicjatywę w Warszawie, przy wsparciu Cerkwi Greckokatolickiej i Domu Ukraińskiego w Warszawie, odbędzie się po raz piąty.
(-)
Siedem lat bezwzględnego więzienia i dwa tysiące kary grzywny – taki wyrok zapadł w sprawie Tomasza M. oskarżonego o na napaść na 24 letniego Ukraińca. Do zdarzenia doszło w sierpniu ubiegłego roku na skrzyżowaniu ul. Godebskiego i Weteranów w Lublinie. – Do 24- latka podeszło trzech mężczyzn i kobieta. Doszło do szarpaniny i kradzieży pokrzywdzonemu plecaka – mówi sędzia Sądu Okręgowego w Lublinie, Artur Majsak:
[wypowiedź w języku polskim]
24 – latek po napadzie stracił część zębów i miał połamaną szczękę. Tomasz M. musi zapłacić też 8 tysięcy złotych zadośćuczynienia i zwrócić koszty leczenia Ukraińca w wysokości 10 tysięcy złotych. Dzisiejszy wyrok jest nieprawomocny.
(-)
Wzrosło poparcie Petra Poroszenki w sondażu przed marcowymi wyborami prezydenckimi. Urzędujący prezydent wciąż jednak przegrywa z byłą premier Julią Tymoszenko. Ponadto ma spory elektorat negatywny. O szczegółach z Kijowa Paweł Buszko:
[korespondencja w języku polskim]
Od dziś na wschodzie Ukrainy ma obowiązywać zawieszenie broni. Poinformował o tym przedstawiciel Ukrainy w trójstronnej komisji do spraw Donbasu. To kolejne już zawieszenie broni w trwającym ponad 4 lata konflikcie. O szczegółach z Kijowa – Paweł Buszko:
[korespondencja w języku polskim]
Tym kończymy nasz tydzień informacyjny. Program przygotowała i poprowadziła Hanna Wasilewska. Na falach Radia Olsztyn usłyszymy się w przyszłym roku. Życzę więc wam szczęśliwego Nowego Roku i wesołych Świąt. Niech na Ukrainie i w każdym domu zapanuje pokój i spokój. Bożego błogosławieństwa, zdrowia, radości i ciepła. Do usłyszenia. (dw/bsc)

28.12.2018 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Już dawno nie słyszeliśmy głosów uczniów ze szkoły w Bartoszycach im. Łesi Ukrainki. Tym, którzy stęsknili się za młodymi talentami przypominamy, jak dzieci deklamowały ukraińską poezję po polsku. Będzie także nasza stała część – bajka dla najmłodszych i lekcja języka ukraińskiego dla wszystkich, którzy uczą się języka ojczystego i chcą poprawić jego znajomość. W programie „Od A do Z” wita was Hanna Wasilewska. Zaczynamy.

(-)

Konkursy recytatorskie w obcych językach to nowość w polskich szkołach. Często nauka wierszy pomaga dzieciom uczyć się języka, a ten konkurs, gdzie ukraińska poezja czytana jest po polsku, czyli w tłumaczeniu był dla mnie zaskoczeniem. Z czasem zrozumiałam cel i wartość takiego konkursu, bo w ten sposób ukraińskie poezja słyszana jest nawet wśród tych, którzy nie znają języka. A takich jest wielu. W Bartoszycach konkurs recytatorski poezji ukraińskiej odbywa się cyklinie. Byłam na nim kiedyś i ja:

(-)

-Jak wybierała pani przekłady dla siebie i swoich dzieci, jak wybierała pani poezję, której dzisiaj słuchaliśmy?
nauczycielka języka ukraińskiego w Kandytach Natalia Ortyńska:
-Bardzo ciężko jest wybrać, bardzo ciężko, nie ma wielu tłumaczeń.
Ale ja swoim uczniom w tym roku dałam klasykę. Taras Szewczenko „Mynajut’ dni mynajut’ noczi” i dwa utwory Łesi Ukrainki i Iwana Franki. To są tacy nasi koryfeusze, na których opiera się nasza ukraińska literatura i myślę, że uczniowie czytając tę poezję, gdzie nie uczyliśmy się tylko recytować; a chciałam, żeby też to zrozumieli; nie zrozumiesz Łesi Ukrainki, kiedy nie znasz jej biografii. To samo dotyczy Tarasa Szewczenki i Iwana Franki. To nie tylko nauka poezji, ale nauka o naszych wielkich poetach; to przyda im się nawet w życiu.  Pewne rzeczy są dla nas bardzo charakterystyczne. Każdy wiersz, który recytowali niesie przekaz wielkiej życiowej mądrości, która aktualna jest i dzisiaj i myślę, że to dla nich jest najważniejsze.
-Recytowałeś Zapowit po ukraińsku w zeszłym roku na ukraińskim konkursie recytatorskim w Szczecinie. Powiedz jak on brzmi po polsku:
[wypowiedź w języku polskim]
Interesująca jest nie tylko ukraińska poezja. Jestem zachwycona ukraińskimi bajkami i uważam, że nie ma lepszego wychowania dzieci niż przez bajki, które pełne są bohaterów i potworów, a dobro zawsze zwycięża i koniec jest zawsze szczęśliwy. Natomiast bajka audio dobrze rozwija dziecięcą wyobraźnię. Wołajcie więc dzieciaki, w programie bajka:
[bajka dla dzieci]
Wszyscy w domach mamy ubraną choinkę. A ubierał ktoś świerk? Ciekawe czym choinka różni się od niego. Nie wiecie? To opowiem:
[lekcja języka ukraińskiego.

(-)

I to wszystko. W programie „Od A do Z” spotkamy się w następnym roku. Niech Nowy Rok przyniesie wam realizację marzeń i wiele cudownych przygód. Niech będzie w nim sukces i zdrowie. Z wami była Hanna Wasilewska. Do usłyszenia na falach Radia Olsztyn. (dw/ad)

28.12.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

W niedzielę 30 grudnia do greckokatolickiego kościoła w Olsztynie harcerze przyniosą Betlejemskie Światełko Pokoju. Prezydent Andrzej Duda odwołuje od 3q stycznia Jana Piekłę ze stanowiska ambasadora Polski na Ukrainie. Jest propozycja by zastąpić go byłym wiceministrem MSZ Bartoszem Cichockim. Według ukraińskich władz Rosjanie przetrzymują z powodów politycznych około 80 Ukraińców. Według szacunków ukraińskich wojskowych, w Donbasie w szeregach prorosyjskich bojówkarzy walczy ponad 30 tysięcy osób. O tym powiemy już za chwilę w wydaniu ukraińskich wiadomości. Dzisiaj jest piątek 28 grudnia. W studiu Radia Olsztyn Hanna Wasilewska. Witam.
(-)

W niedzielę 30 grudnia do greckokatolickiego kościoła w Olsztynie harcerze przyniosą Betlejemskie Światełko Pokoju. Wszyscy chętni będą mogli go zabrać do domu. By tak zrobić trzeba zabrać ze sobą lampion zabezpieczony przed wiatrem. Betlejemskie Światełko Pokoju to międzynarodowa, coroczna akcja skautowa z okazji Bożego Narodzenia, która polega na przekazywaniu symbolicznego ognia zapalonego w miejscu narodzenia Chrystusa. Akcję zapoczątkowało w 1986 roku austriackie przedsiębiorstwo radiowo-telewizyjne ORF z Linzu. Od samego początku jej celem było wsparcie niepełnosprawnych dzieci i wszystkich, którzy potrzebują pomocy i uwagi w okresie przed świętami. Od razu w akcję włączyli się skauci. Co roku przedstawiciele ORF i austriaccy skauci biorą ogień z miejsca narodzin Chrystusa w Betlejem i dalej transportują go samolotem do Austrii. Po uroczystościach w katedrze wiedeńskiej sztafeta biegnie na wschód. Z rąk do rąk od jednych skautów do drugich. Ogień dociera do wszystkich, którzy czekają na ciepło i pokój, które wędrują ze wschodu na wschód pokonując granice i łącząc chrześcijan w przeddzień narodzenia Pańskiego.
(-)
Prezydent Andrzej Duda od 31 stycznia odwołuje Jana Piekłę ze stanowiska ambasadora Polski na Ukrainie. Decyzja w tej sprawie opublikowana została we środę 19 grudnia w Monitorze Polski. Decyzja prezydenta z 4 grudnia 2018 roku o odwołaniu ambasadora zawiera także podpis premiera Mateusza Morawieckiego. Jak Piekło był ambasadorem Polski w Kijowie od 2016 roku. Jak zaznaczył szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski odwołanie ambasadora na wniosek ministra spraw zagranicznych nie ma nic wspólnego z oceną stosunków polsko-ukraińskich. Jednocześnie prezydent Andrzej Duda poinformował, że jest propozycja, by stanowisko ambasadora objął były wiceminister spraw zagranicznych Bartosz Cichocki – to faktycznie wzmocnienie tego politycznego przedstawicielstwa oraz wzmocnienie stosunków z MSZ – wyjaśnił polski prezydent. Przed objęciem stanowiska ambasadora Jan Piekło był dziennikarzem i ekspertem powiązanym z Fundacją Polsko-Ukraińskiej Współpracy.
(-)

Według ukraińskich władz Rosjanie przetrzymują z powodów politycznych około 80 Ukraińców. Takie dane w rozmowie z Polskim Radiem przekazał Ihor Hryb – szef oddziału do spraw osób uwięzionych ukraińskiego Ministerstwa Terytoriów Czasowo Okupowanych. Ihor Hryb prywatnie jest ojcem jednego z politycznych więźniów przetrzymywanych w Rosji. Terroryzm, szpiegostwo – takie zarzuty najczęściej słyszą Ukraińcy przetrzymywani przez Rosjan z powodów politycznych. Są wśród nich Tatarzy niezgadzający się na rosyjską okupację Krymu, ale też na przykład skazany na 20 lat łagru reżyser Ołeh Sencow czy ukraiński dziennikarz Roman Suszczenko. Ihor Hryb zwrócił uwagę, że 80 Ukraińców więzionych w Rosji z powodów politycznych łączy jedno.
Człowiek faktycznie niczego nie zrobił, a Rosja wykorzystuje ich, aby pokazać swoim obywatelom, że Ukraińcy to terroryści i dywersanci.
Wśród uwięzionych w Rosji jest też 20-letni syn Ihora Hryba – Pawło, którego rosyjskie służby wykradły z terytorium Białorusi i oskarżyły o terroryzm. Ihor Hryb wyjaśnił, że jego syn od urodzenia cierpi na ciężką chorobę wątroby.
Jeśli nie będzie miał odpowiedniego leczenia – umrze.
Rosyjskie władze odmawiają rozmów na temat uwolnienia Ukraińców.
(-)

Według szacunków ukraińskich wojskowych, w Donbasie w szeregach prorosyjskich bojówkarzy walczy ponad 30 tysięcy osób. Poinformował o tym głównodowodzący ukraińskiej Operacji Zjednoczonych Sił generał Serhij Najew. Oddziały separatystów podporządkowane są bezpośrednio rosyjskiej armii. O szczegółach z Kijowa – Paweł Buszko:
[korespondencja w języku polskim]
(-)
Tym kończymy nasz program. Na audycję „Od A do Z” zapraszam dzisiaj o 18:10. Z wami była Hanna Wasilewska. Dziękuję za uwagę i zapraszam do radioodbiorników wieczorem. Wszystkiego dobrego. (dw/bsc)

27.12.2018 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

 

27.12.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Ukraińcy w Polsce podsumowali swoją działalność i zaprezentowali nowe plany. W Olsztyńskiej cerkwi greckokatolickiej odbył się jarmark świąteczny. Na Ukrainę do krewnych na święta katolickie zjechali Polacy. Wczoraj na Ukrainie zakończył się stan wojenny. Dzisiaj jest czwartek 27 grudnia. Na antenie ukraiński program informacyjny. W studiu Radia Olsztyn Hanna Wasilewska. Witam.

(-)

Rok 2018 kończy się, więc czas na podsumowania. Właśnie tym zajmowali się Ukraińcy z Polski na 8. konferencji olsztyńskiego oddziału ZUwP. Delegaci omówili problemy, które pojawiły się w ciągu kilku ostatnich lat oraz plany na przyszłość. Obecnie podstawowym zadaniem jest zachęceni dzieci do nauki języka ukraińskiego, organizacja wycieczki na Ukrainę i obozów krajoznawczych oraz praca nad otwarciem centrum kultury ukraińskiej. Uczestnicy konferencji wybrali przewodniczącego oddziału, którym pozostał Stefan Migus. Mówiono o możliwej współpracy z tymi, którzy przyjechali z Ukrainy oraz dyskutowano o tym, co warto pisać na łamach Naszego Słowa. Na sam koniec podjęto najważniejsze decyzje dotyczące powołania komitetu organizacyjnego do przeprowadzenie corocznych, feryjnych naukowo-rozrywkowych obozów dla dzieci ukraińskich w oparciu o szkoły. Planowana jest aktywizacja miejskich kół ZUwP i zobowiązanie ich do pomocy kołom wiejskim w okolicy. Terenowe koła zobowiązane są do stałego zbierania składek członkowskich. Natomiast zarząd planuje wprowadzić zmiany w statucie, które dadzą kołom terenowym większą swobodę dotyczącą rozwiązywania zagadnień i spraw finansowych. Głównym celem olsztyńskiego oddziału ZUwP jest otwarcie w Olsztynie regionalnego ukraińskiego centrum kultury, a także nauka ukraińskich dzieci w międzyszkolnych punktach nauki języka ojczystego. Członkowie olsztyńskiego oddziału ZUwP oczekują także specjalnej rubryki dotyczącej oświaty na stronach Naszego Słowa. Natomiast zarząd zobowiązał koła terenowe do aktywnej łączności i z Ukraińcami, którzy przyjechali z Ukrainy oraz do zachęcania ich do współpracy przy wydarzeniach mniejszości.

(-)

W zeszłą niedzielę w kościele greckokatolickim w Olsztynie odbył się jarmark świąteczny. Na zaproszenie proboszcza Iwana Hałuski licznie przybili parafianie w każdym wieku. Można było kupić ozdoby choinkowe ręcznej roboty, wśród których szczególną popularność miały te z ukraińskimi motywami. W większości wykonane były przez dzieci w czasie warsztatów „Świąteczne rękodzieło” przeprowadzonych przez siostrę Oksanę Zofię Waszczur. Siostra Oksana inicjowała także aukcję dobroczynną, która w tum roku odbyła się po raz pierwszy na jarmarku. Dzieci z rodzicami z radością częstowały gości smakołykami przygotowanymi przez siebie. Jarmark bożonarodzeniowy w olsztyńskiej cerkwi z roku na rok nabiera popularności i stał się stałym punktem parafialnego kalendarza.

(-)

Święta Bożego Narodzenia to wyjątkowy czas dla Polaków mieszkających na Ukrainie, bo zjeżdżają się wtedy wszyscy członkowie rodzin. Studiująca w Rzeszowie Marta Bagińska z Równego powiedziała Polskiemu Radiu Rzeszów, że przy świątecznym stole nikogo nie może zabraknąć:
[wypowiedź w języku polskim]
Również Andrzej Roszkow z miasta Chmielnicki podkreśla rodzinny wymiar Świąt:
[wypowiedź w języku polskim]
Na Ukrainie, według różnych szacunków, mieszka od ponad 140 tysięcy do 900 tysięcy Polaków.

(-)

Wczoraj a Ukrainie  zakończył  się stan wojenny. Wprowadzony był niemal miesiąc temu w związku z rosyjskim atakiem na ukraińskie okręty marynarki wojennej w okolicach Cieśniny Kerczeńskiej. Stan wojenny wprowadzony był dekretem prezydenta Petra Poroszenki z inicjatywy rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony. Decyzja ta została też potwierdzona przez parlament. O szczegółach z Kijowa Paweł Buszko:
[korespondencja w języku polskim]

(-)

Była to ostatnia informacja na dziś. Nowe wiadomości po ukraińsku usłyszycie jutro o 10:50. Program przygotowała i  poprowadziła Hanna Wasilewska. Na falach Radia Olsztyn usłyszymy się wieczorem. (dw/ad)

26.12.2018 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Nastrój świąteczny dają nam kolędy, bo w nich jest i treść i melodia, która przetrwała wieki i dotarła do nas od dalekich przodków. Śpiewając kolędy czujemy swoją tożsamość. To tak jakby duszą trafić do domu, gdzie jako dziecko byliśmy z rodzicami i dziadkami. Tradycyjne obrzędowe pieśni dla Ukraińców w Polsce to jest to czym chcą podzielić się z Polakami. Można więc trafić na koncert zaplanowany np. w ośrodku kultury, albo na spontanicy w centrum handlowym. O czym mówię? O zwyczajnym życiu Ukraińców. Więcej w „Wieczorze z ukraińską kulturą” już za chwilę. Z wami jest Hanna Wasilewska. Witam i zapraszam.

(-)
W największym centrum handlowym Gdańska Ukraińcy zaśpiewali znaną ukraińska kolędę „Dobry wieczór tobie”. Organizatorami i inicjatorami byli ukraińscy studenci. Śpiewanie odbyło się przy akompaniamencie muzyki. Do wydarzenia dołączyła się i mniejszość ukraińska, która organizuje wiele innych kulturalnych występów w Gdańsku. Przyłączyli się także Ukraińcy, którzy niedawno przyjechali do Gdańska z różnych stron Ukrainy, by uczyć się albo pracować. W sumie zebrało się 80 osób. Oszołomieni ludzie, którzy znaleźli się wtedy w centrum handlowym nie ukrywali swojego zaskoczenia i przy pomocy telefonów filmowali to co widzieli. Wideo z kolędowania pojawiło się w przeddzień wigilii na Facebooku na stronie „Domiwka Gdańsk”. Posłuchajmy fragmentu:
(-)
Film na FB w ciągu doby obejrzało 50 tysięcy osób.

Ukraińcy Warmii i Mazur także zaczęli już kolędować. Ukraińskie i polskie kolędy zabrzmiały w Zespole Szkół z Ukraińskim Językiem Nauczania w Górowie Iławeckim. W górowskiej szkole od kilku lat działa filia Szkoły Muzycznej I stopnia z Lidzbarka Warmińskiego i dzieci z Górowa mają okazję zdobyć wykształcenie muzyczne. Podśpiewywał z górowskimi kolędnikami Sergiusz Petryczenko:
(-)
Koncert rozpoczął zespół Żurawka. Rozbrzmiały tradycyjne ukraińskie kolędy, które śpiewane będą niebawem w każdym ukraińskim domu podczas świąt Bożego Narodzenia.
(-)
Na scenę wyszli uczniowie Szkoły Muzycznej I stopnia z Lidzbarka Warmińskiego.
(-)
W Górowie działa filia lidzbarskiej Szkoły Muzycznej, więc wielu uczniów ma okazję uczyć się muzyki. Współpraca między naszymi szkołami cudownie się rozwija – mówi dyrektor Szkoły Muzycznej Jacek Kulig:
[wypowiedź w języku polskim]

(-)

Koncert kolęd odbył się w dzień świętego Mikołaja. Już od samego rana świętego można było spotkać w szkole – mówi dyrektorka szkoły Maria Olga Sycz:
Co roku jest tak, że w bursie będzie święty Mikołaj, każdemu daje prezent. Coś słodkiego najczęściej. Później w szkole robimy akademię i wtedy też dyrekcja jest świętym Mikołajem i szkolny samorząd. Wspólnie kolędujemy, częstujemy słodyczami, a wcześniej przeprowadzamy w szkole konkurs na najpiękniejszą świąteczną klasę, ta która zwycięży dostaje od nas dużo słodyczy. A także ogłosiliśmy w tym roku wyniki konkursu na najpiękniejszą kartkę świąteczną. To było wśród najmłodszych uczniów. Też nagrodziliśmy tych, którzy zajęli najlepsze miejsca. Na koniec tego dnia o 16:00 była szopka klas najmłodszych – 1,2 i 4. Był koncert dla dziadków i rodziców i później wspólna wigilia.

– Słyszałem, że chodził tu dzisiaj święty Mikołaj.

– Tak, chodził.

– Rozdawał prezenty?

– Każdy kto chciał dostał prezent. Musiał zaśpiewać, zrobić coś świątecznego.

– Cukiereczki dla każdego, wszyscy byli zadowoleni, każdy dostał coś słodkiego.
-Widziałem dzisiaj takiego samozwańca – Dziadek Mróz. Prawdziwy on, czy nie?
-Nie wiem kto to, nie słyszałem o nim.
– A święty Mikołaj?
– A to co innego.
– Nie to Putin był przebrany, przyszedł sprawdzić jak się mamy i czy może na nas napaść, jak na Ukrainę czy nie. Ale my go przegnaliśmy i nie wróci.
-Ale święty Mikołaj to prawdziwy?
-Prawdziwy, ale nie chodzi w czerwonej czapce, a w szatach biskupa, z mitrą na głowie – to jest święty Mikołaj.
– I żyje nie w Laponii?
-Nie, na Ukrainie. Pod Kijowem ma swoją chatkę. To nasz człowiek oczywiście.
(-)
Tym kończymy nasz program. Przygotowali go: Sergiusz Petryczenko i Hanna Wasilewska. Na falach Radia Olsztyn usłyszymy się jutro o 10:50. Wszystkiego dobrego. (dw/apod)

26.12.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

W zeszłym tygodniu kolędowali muzycznie utalentowani uczniowie z górowskiej szkoły z ukraińskim językiem nauczania. W tym tygodniu kolęduje cała Polska i część ukraińskich wiernych. Z tej okazji swoje życzenia ukraińskim katolikom przekazał Petro Poroszenko. W dzień Bożego Narodzenia nie zapomniał o Ukrainie papież Franciszek. Opowiem o tym dokładniej w programie informacyjnym po ukraińsku. Dzisiaj jest środa 26 grudnia. W studiu Radia Olsztyn Hanna Wasilewska. Dzień dobry.
(-)
Ukraińskie i polskie kolędy zabrzmiały w Zespole Szkół z Ukraińskim Językiem Nauczania w Górowie Iławeckim. W górowskiej szkole od kilku lat działa filia Szkoły Muzycznej I stopnia z Lidzbarka Warmińskiego i dzieci z Górowa mają okazję zdobyć wykształcenie muzyczne. Podśpiewywał z górowskimi kolędnikami Sergiusz Petryczenko:
(-)
Koncert rozpoczął zespół Żurawka. Rozbrzmiały tradycyjne ukraińskie kolędy, które śpiewane będą niebawem w każdym ukraińskim domu podczas świąt Bożego Narodzenia.
(-)
Na scenę wyszli uczniowie Szkoły Muzycznej I stopnia z Lidzbarka Warmińskiego.
(-)
W Górowie działa filia lidzbarskiej Szkoły Muzycznej, więc wielu uczniów ma okazję uczyć się muzyki. Współpraca między naszymi szkołami cudownie się rozwija – mówi dyrektor Szkoły Muzycznej Jacek Kulig:
[wypowiedź w języku polskim]
(-)
Cały materiał dzisiaj po 18:10
(-)
W kazaniu bożonarodzeniowym papież Franciszek zwrócił uwagę na to, że Ukraina pragnie powrotu pokoju. Wczoraj papież wygłosił tradycyjne błogosławieństwo Urbi et Orbi. Papież wezwał do braterstwa między różnymi kulturami i religiami. Przy tej okazji papież wspomniał o konflikcie na Bliskim Wschodzie, że w Syrii miliony są uchodźcami albo przesiedleńcami i potrzebują pomocy humanitarnej. Życzył im możliwości powrotu do domu. Papież Franciszek wspomniał o potrzebie pokoju w Wenezueli i Afryce. Zwierzchnik Kościoła Katolickiego zwrócił także uwagę na sytuacje na Ukrainie, która pragnie pokoju. Papież zapewnił o swoje solidarności z chrześcijanami, którzy prześladowani są za wiarę.
(-)
Prezydent Petro Poroszenko podziękował katolikom i protestantom za wsparcie niezależności ukraińskiej cerkwi. W swoich życzeniach adresowanych do chrześcijan obrządków zachodnich, prezydent Petro Poroszenko podkreślił, że Boże Narodzenie to święto nadziei na lepsze. „Życzę wam pokoju i miłości od nowo narodzonego Boga – napisał ukraiński prezydent na swojej stronie. W swoim przemówieniu telewizyjny do Ukraińców prezydent podziękował katolikom i protestantom za wsparcie ukraińskiej cerkwi w uzyskaniu jej niezależności od Moskwy:
Drodzy współobywatele świętujący Boże Narodzenie zgodnie z kalendarzem gregoriańskim. Ledwie kilka dni temu, na tym placu byliśmy świadkami narodzenia się autokefalicznej Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej. Zebrali się i katolicy i protestanci i ja chcę podziękować wam za wasze wsparcie przy zdobyciu niezależności od Moskwy i powstaniu uznanej przez światowe prawosławie Ukraińskiej Cerkwi. Nie mamy i nie będziemy mieć państwowej cerkwi, ale istniej prawdziwa wolność religijna, której bronimy. I mimo różnic łączy nasz Ukraina i wiara w narodzenie i zmartwychwstanie pana naszego Jezusa Chrystusa. Choć zagraża nam wróg, a nasz naród chce zniewolić inny, nie boimy się. Cieszymy się bo narodzony Chrystus cieszy i ogarnia nas swoją miłością. Jak na pisał święty apostoł Paweł – jeśli z nami jest Bóg, to kto jest przeciw nam? Wierzę, że z Chrystusem zwyciężymy nienawiść i zło, bo Chrystus narodził się i pokój na ziemi. Boże Narodzenie to nadzieja na lepsze spowita tajemniczością i rodzinnym ciepłem. W betlejemskiej stajence Bóg przyszedł na ten świat i rozpoczął swój ziemski szlak, by nas zbawić. I szczerzę wam życzę od aniołów radości, od pastuszków zdziwienia, od mędrców przenikliwości, a od narodzonego Boga pokoju i radości. Szczęśliwego Bożego Narodzenia i wesołych świąt.
(-)
Świąteczne życzenia Ukraińcom obrządków zachodnich przekazał także szef rządu. Wołodymyr Hrojsman życzył radosnych świąt w otoczeniu najbliższych. W zeszłym roku Rada Najwyższa przyjęła decyzję, że 25 grudnia będzie dniem wolnym. Większość Ukraińców należy do kościołów: prawosławnego i greckokatolickiego, gdzie Boże Narodzenie świętowane jest zgonie z kalendarzem juliańskim 7 stycznia.
(-)
Ta informacja kończy nasze wydanie. Usłyszymy się wieczorem. Więcej kolęd w wykonaniu uczniów szkoły muzycznej w Górowie Iławeckim usłyszycie dzisiaj o 18:30. Z wami była Hanna Wasilewska. Do usłyszenia. (dw/apod)

23.12.2018 – godz. 20.30 – Magazyn (opis do dźwięku)

W programie „Od niedzieli do niedzieli” wita was Hanna Wasilewska.

(-)

Jubileuszowy tort i podarunki dla wszystkich uczestników – w zeszłą sobotę w olsztyńskim CEiKu odbył się XV przegląd ukraińskiej poezji śpiewanej i piosenki autorskiej. To nie tylko dziecięce święto, to święto młodych talentów, nawet miejsce rodzinnych spotkań, gdzie wszyscy znają się wzajemnie i wzajemnie się wspierają. Wszystkich na scenie i poza nią łączy jedno – miłość do Ukrainy:

(-)

-Skąd przyjechałyście?
-Z Górowa Iławeckiego.
-Natalia Petrycka nauczycielka języka ukraińskiego.
-Pani je przygotowywała?
-Tak, dziewczęta zaśpiewały dwie piosenki. Są bardzo śpiewne i utalentowane muszę powiedzieć i bardzo chętnie śpiewają.
-Śpiewaliście o Ukrainie, pięknej Ukrainie, a czy ktoś z was choć raz był na Ukrainie?
-Nie, jeszcze.
-A skąd wiecie, że Ukraina jest taka cudowna?
-[odpowiedzi w języku polskim]
-A gdzie najbardziej chciałabyś pojechać?
-[odpowiedzi w języku polskim]

(-)

-Jest takie wrażenie, że to taka rodzina i wszyscy tak pięknie śpiewają. Zawsze tak wychodzisz na tę scenę i boisz się wyjść i zaśpiewać. Niby taki przegląd to jest, ale chcesz zaśpiewać jak najlepiej.

(-)

Teraz przed wami wystąpi Anna Jarmoła, przedstawicielka Suziriaczka z Olsztyna…

-Jestem Ania Jaroła od dwóch lat czuję się dziewczyną łemkowską, myślę, że to mój ulubiony typ piosenek?
-Tymi piosenkami chcesz wyrazić stan swojej duszy i uważasz się za Łemkinię?
-Tak.
-Może zaśpiewasz trochę?

(-)

Wszyscy wykonawcy podczas tegorocznego koncertu śpiewali o miłości do ojczyzny i pięknie ukraińskiej ziemi. Temat miłości od zawsze jest ulubionym wśród poetów i młodych wykonawców poezji śpiewanej. Szczególnie romantycznie brzmiał śpiew pod gitarę dziewcząt z Górowa Iławeckiego. Młodym artystkom akompaniowała nauczycielka języka ukraińskiego Ola Bzdel.

(-)

Podczas występu Amelii Kuształy była i miłość, i żal, i smutek matki po stracie dziecka na wojnie. Wychowanka Piotra Tabaki zaśpiewała całą piosenkę grupy „Enej” – Bila Topoli.

[muzyka]

Wykonują: Kasia Szczerbik, która nie jest po raz pierwszy na scenie i Ola Marciszak; często występuje; jest ze Starogardu Szczecińskiego, ale uczy się teraz u nas. Ta piosenka jest na słowa Łesi Ukrainki.

-A skąd masz zdolność grania na gitarze?

-A ja nie wiem, czy to zdolności, taka potrzeba jest; do szkoły było potrzebne. Uczyłam się sama. Wiele śpiewaliśmy na studiach.

[muzyka]

Amelia bardzo aktywnie pracuje…była uczestniczką przeglądów…występowała przed ukraińskimi żołnierzami w Osieku…

[muzyka]

-Mama we łzach zawitała do nas, jak występ?

-[wypowiedź w języku polskim]

-W samo serce trafiła. Szczególnie ostatnia piosenka jest dla wszystkich mam.

-Wiemy co dzieje się na Ukrainie cały czas i to skłoniło do wyboru tego repertuaru.

-Myślę, że jesteś dumna ze swojej córki.

-Dokładnie.

[muzyka]

Niedawno Amelka w składzie zespołu Kołosoczok z Dobrego Miasta razom z nauczycielem języka ukraińskiego jeździła do Osieka, by odwiedzić ukraińskich wojskowych rannych na wojnie na wschodzie Ukrainy. Ten wyjazd pomógł Amelii uświadomić sobie wartość ludzkiego życia i swoją własną tożsamość.

-[wypowiedź w języku polskim]

[muzyka]

-[wypowiedź w języku polskim]

-Ale twoja pierwsza piosenka jest o dziewczynie, która kocha. Czy ty wiesz co to miłość?

-Tak.

-Zakochałaś się w kimś?

-W mamie.

-Ale tam o inną miłość chodzi.

-To nie.

(-)

Płacząc i śmiejąc się przeżyliśmy ten prawdziwie wzruszający dzień, który zapewne pozostanie na zawsze w pamięci każdego uczestnika XV przeglądy poezji śpiewanej.

Tymczasem w Górowie był Święty Mikołaj. W Zespole Szkół z Ukraińskim Językiem Nauczania nagrodził grzecznych i nie bardzo grzecznych. Każdego według zasług:

– Słyszałem, że chodził tu dzisiaj święty Mikołaj.

– Tak, chodził

– Rozdawał prezenty?

-Każdy kto chciał dostał prezent. Musiał zaśpiewać, zrobić coś świątecznego.

– Dostałam płytę i słodycze.

– A jak ktoś był niegrzeczny to też dostawał?
– Ale nie prezenty, rózgi.

– Cukiereczki dla każdego, wszyscy byli zadowoleni, każdy dostał coś słodkiego.

-Widziałem dzisiaj takiego samozwańca – Dziadek Mróz. Prawdziwy on, czy nie?

-Nie wiem kto to, nie słyszałem o nim.

– A święty Mikołaj?
– A to co innego
Wieczorem w sali gimnastycznej odbył się koncert. Rozbrzmiały ukraińskie i polskie kolędy w wykonaniu uczniów szkoły z Górowa i szkoły muzycznej z Lidzbarka Warmińskiego. Mikołaj był i śpiewano kolędy także w Bartoszycach. Tak ukraińskie kolędy i życzenia znają nawet najmłodsi. A wasze dzieci gotowe są już na święta? Jeśli nie, to przygotujmy się razem.

[lekcja języka ukraińskiego]

(-)

Zima ucieszyła nas śniegiem, który pokazuje, że święta coraz bliżej. Dusza naszego redakcyjnego kolegi-melomana Romana Bodnara też śpiewa.
[Parada Hitów Romana Bodnara]

(-)

Tym kończymy nasz program. Na koniec życzymy wesołych i spokojnych świąt. Pokoju i miłości życzymy wszystkim wam i oczywiście zapraszamy za tydzień na program „Od niedzieli do niedzieli”. Byli z wami: Sergiusz Petryczenko, Roman Bodnar i Hanna Wasilewska. Do kolejnego spotkania. (dw/łw)

22.12.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry! Witam was, drodzy słuchacze, na falach Polskiego Radia Olsztyn w sobotę, 22 grudnia. W studiu – Jarosława Chrunik. Nasi bracia-łacinnicy pojutrze będą już mieli Wigilię, a my dzisiaj mamy święto św. Anny – Matki NMP. Usłyszycie o tym więcej w dalszej części audycji, a teraz kilka dat z historii:

(-)

22 grudnia 1742 Danyło Samojłowycz – lekarz, założyciel ukraińskiej epidemiologii. Fundator pierwszego na Ukrainie naukowego towarzystwa medycznego. Był lekarzem wojskowym czynnej armii podczas wojny rosyjsko-tureckiej, a potem ponad 20 lat pracował jako główny lekarz Namiestnictwa Katerynosławskiego. Jako pierwszy udowodnił możliwość szczepienia przeciwko dżumie.

(-)

22 grudnia 1833 r. urodziła się Marko Wowczok (Maria Wilińska) – ukraińska pisarka. Dzięki twórczości Marii Wowczok wzrosła międzynarodowa rola ukraińskiej literatury. Jak mówi Petka Todorow, proza pisarki w latach 1860-1870 miała decydujący wpływ na rozwój bułgarskiej beletrystyki. Utwory Marka Wowczka za jej życia, poczynając od 1859 roku, pojawiały się w czeskich, bułgarskich, polskich, serbskich i słoweńskich tłumaczeniach; ukazywały się we Francji, Anglii, Niemczech, Włoszech i w innych krajach europejskich.

(-)

22 grudnia 1917 roku szef rządu URL Wołodymyr Wynnyczenko podpisał rozporządzenie o utworzeniu Sekretariatu Generalnego ds. międzynarodowych, na czele którego stanął Ołeksandr Szulhin. Od 2000 roku ten dzień obchodzony jest co roku jako Dzień Dyplomaty, a od 2005 – jako Dzień pracowników służby dyplomatycznej, więc wszystkim pracownikom służby dyplomatycznej składamy najlepsze życzenia.

(-)

Oprócz dyplomatów dzisiaj świętują też wszystkie Anny oraz – oczywiście – urodzeni 22 grudnia. Im też życzymy wszystkiego najlepszego.

(-)

Dziś obchodzimy święto Niepokalanego Poczęcia NMP przez świętą Annę. Jest to dogmat katolicki, zgodnie z którym Marii z Nazaretu w momencie jej poczęcia nie skalał grzech pierworodny. Mimo, że została poczęta przez Joachima i Annę, ale z Bożej łaski grzech prarodziców Adama i Ewy nie przejawił się w niej. Chociaż Pismo Święte nigdzie bezpośrednio nie stwierdza o niepokalanym poczęciu Bogurodzicy, to Kościół Rzymskokatolicki poprzez ogłoszenie dogmatu przez papieża Piusa IX stwierdził, że uchronienie Marii od grzechu jest logicznym skutkiem biblijnego objawienia. Obchody z okazji święta odbywają się 8 grudnia, 9 miesięcy przed świętowaniem Narodzin Bogurodzicy 8 września. O św. Annie opowiada proboszcz olsztyńskiej parafii greckokatolickiej, ks. Jan Hałuszka:

– Święta Anna to była matka NMP; jak możemy przeczytać (no, nie z Ewangelii, bo tam nie ma żadnych informacji o św. Annie, ale są inne księgi apokryficzne, a także tradycja Kościoła, która jest bardzo ważna i na której możemy się opierać) i tam możemy o niej przeczytać, że była kobietą pobożną, że była tą kobietą, o której teraz z perspektywy możemy powiedzieć, że była tą kobietą, która mogła urodzić NMP. Bogurodzica też była poczęta niepokalanie. O tym Kościół Katolicki mówi jak o dogmacie, w kościele Wschodnim może i nie przyjmuje się tego jak dogmat, ale gdy spojrzeć na wszystkie teksty liturgiczne, to mówią one o tym samym. O tym niepokalanym poczęciu, że święta Matka Boża już od samego poczęcia została uchroniona od grzechu. To Bóg tak robi oczywiście w swoim zamyśle, żeby ubezpieczyć – tak w cudzysłowie można powiedzieć – tę osobę, która kiedyś urodzi naszego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa.

(-)

Tysiące dzieci na Ukrainie znowu spędzą święta Bożego Narodzenia bez ojców. W warszawie jest dla nich organizowana akcja „Święta bez taty”. Dzięki temu dzieci ukraińskie, rodziny których ucierpiały z powodu wojny, będą mogły otrzymać świąteczne prezenty. Akcja „Święta bez taty” rozpoczęła się w 2014 roku; miała to być jednorazowa forma pomocy rodzinom żołnierzy, którzy pierwsi zginęli na wojnie. W tym roku akcja odbywa się po raz piąty. Od samego początku włączyła się do niej UCGK. W tym roku również metropolita Jego Ekscelencja Eugeniusz zwraca się do wiernych z prośbą, aby otworzyli swoje serca na niedolę najbardziej bezbronnych. Pomoc organizowana jest w każdej parafii, kto chce pomóc – niech zwróci się do swego proboszcza. Niech dzieci, ojcowie których zginęli w obronie Ojczyzny, chociaż na chwilę zapomną o swojej tragedii.

(-)

A skoro o świętach mówimy, to informuję was, drodzy słuchacze, że w najbliższy poniedziałek – 24 grudnia wieczorem i 25 grudnia rano i wieczorem nie będzie naszych programów. Wrócimy na antenę w środę o 10.50. Na tym kończymy naszą poranną audycję, którą przygotowała i przedstawiła Jarosława Chrunik. Zapraszam do radioodbiorników jutro godz. 20.30, a teraz życzę wam miłego dnia, drodzy słuchacze! (jch/łw)

21.12.2018 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Przedwczoraj zawitał do nas Święty Mikołaj. Czy ktoś widział tego prawdziwego? Jak wygląda? To ciekawe. Autorzy współczesnych bajek o Mikołaju tworzą własny obraz Świętego Mikołaja. Jaki? Dowiecie się tego za chwilę w programie „Od A do Z”. Z wami jest Hanna Wasilewska. Witam i zapraszam.

(-)

Zima jest barwniejsza dzięki prezentom od Świętego Mikołaja. Okazuje się, że współczesny Mikołaj wygląda całkiem inaczej niż dawniej. Ma swoje biuro, skąd ze swoim pomocnikiem wyprawia się darować radość całemu światu. Ciekawe, co daje dzieciakom, bo i dziecięce oczekiwania trochę się zmieniły. My tu fantazjujemy, a w biurze Świętego Mikołaja już się coś dzieje. Złe siły, czyli małe czarty, które zawsze szukają sposobu, żeby zaszkodzić, nie śpią także. Czy uda się zepsuć plany Świętego Mikołaja, tego dowiemy się teraz:

[bajka dla dzieci o św. Mikołaju]

(-)

I gdy sanie poniosły świętego Mikołaja w niebo, złośliwe i wredne czarciątko wymyśliło jak zabrać wszystkie prezenty

(-)

I tak nawet złośliwe i podłe czarciątko przegrało z dobrem i ciepłem elfów i Mikołaja, mało tego – podzieliło się nawet cukierkiem. A wy zdążyliście przygotować swoim bliskim prezenty? Do tego pieniądze nie są zawsze potrzebne. Można zrobić coś własnoręcznie, a do tego przygotować świąteczne życzenia w języku ojczystym. Wyobraźcie sobie jak przyjemnie będzie waszym dziadkom i babciom usłyszeć życzenia po ukraińsku.
O tym co najważniejsze w życzeniach i kolędowaniu porozmawiamy na lekcji języka ukraińskiego.

[lekcja języka ukraińskiego]

(-)

No i to wszystko. W programie „Od A do Z” usłyszymy się równo za tydzień. Z wami była Hanna Wasilewska. Życzę wam dobrego humoru i owocnego weekendu. Wszystkiego dobrego. (dw/ad)

20.12.2018 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Dobry wieczór, drodzy słuchacze! Spotykamy się ponownie w eterze Polskiego Radia Olsztyn w programie „Z dnia na dzień”; wita was Jarosława Chrunik. Dziś porozmawiamy o święcie i o przyjaciołach. Temat bardzo przyjemny, więc zacznijmy od piosenki:

(-)

Zaśpiewał dla was zespół etnograficzny „Duliby” z rówieńskiego Polesia. To nie przypadek, ponieważ w sobotę zespół ten odwiedził Olsztyn. Województwo warmińsko-mazurskie i obwód rówieński na Ukrainie świętują w tym roku 15-lecie współpracy. Przez cały rok odbywały się różne wydarzenia, a w połowie grudnia, podczas spotkania „Partnerów i Przyjaciół Województwa Warmińsko-Mazurskiego realizujących współpracę międzynarodową”, odbyło się podsumowanie 15-letniej współpracy. Spotkanie zorganizował Departament Współpracy Międzynarodowej Urzędu Marszałkowskiego. Otworzył je marszałek, Gustaw Marek Brzezin:

(-) Wypowiedź w języku polskim

(-)

Dyrektor Departamentu Współpracy Międzynarodowej i Integracji Europejskiej Rówieńskiej Obwodowej Administracji Państwowej Aleksander Muran od samego początku trzyma rękę na pulsie współpracy dwóch regionów:
– Nie na próżno współpracujemy już ponad 15 lat. Widzę w tej sali twarze, które znam już ponad 15 lat, twarze, które znam ponad 10 lat, twarze ludzi, których poznałem w tym roku. I taka ścisła współpraca daje efekty. Na Rówieńszczyźnie wiedzą, gdzie jest Warmia i Mazury, co to jest Warmia i Mazury i jak my współpracujemy z Warmią i Mazurami. Było dla nas niezwykle ważne, gdy w sytuacjach niemal krytycznych, nasi partnerzy na Warmii i Mazurach zawsze podawali nam ramię, na którym mogliśmy się oprzeć. Za to chcę szczególnie podziękować. I życzyć wszystkiego dobrego!

(-)

Za współpracę podziękował też gość wieczoru, konsul Ukrainy w Gdańsku, Lew Zacharczyszyn:
– Drodzy rodacy, drodzy Ukraińcy, drodzy mieszkańcy Rówieńszczyzny! Chcę wam podziękować, panie Aleksandrze, proszę to przekazać przewodniczącemu Administracji, za to, co robicie na tym ważnym odcinku, dlatego, że polityka między krajami tworzy się nie tylko w stolicach. Ona tworzy się też – i najczęściej tworzy się – „w polu”. Tam, gdzie mieszkamy – w miastach, wsiach, regionach. Dlatego dziękuję wam za to, że 15 lat, dzień w dzień, z przekonaniem, niezmiennie budujecie kontakty polsko-ukraińskie. To naprawdę wielka i ważna sprawa.

(-)

Konsul Zacharczyszyn wystąpił z ciekawą propozycją, czym pokazał, że ma wrażliwe serce:

(-) Wypowiedź w języku polskim

Z Rówieńszczyzny przyjechał etnograficzny zespół „Duliby”, który swoimi pieśniami towarzyszy nam przez całą naszą audycję. Kiedyś opowiem wam oddzielnie o tym zespole, a teraz czas już oddać głos naszemu wesołkowi:

(-) Humoreska

(-)

I tak powoli nasz program dobiegł końca. Z wami była i miło spędziła czas Jarosława Chrunik. Znowu spotkamy się jutro o godz. 10.50, a teraz już życzę wam miłego wieczoru, drodzy słuchacze! (jch/bsc)

20.12.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry! Witam was, szanowni słuchacze, w czwartek, 20 grudnia, na falach Polskiego Radia Olsztyn. W studiu – Jarosława Chrunik. Powoli zbliżają się święta, robimy porządki, odkurzamy wszystkie kąty – jak się okazuje – także w dyplomacji następują zmiany. O tym powiem za chwilę, a najpierw – daty historyczne:

(-)

20 grudnia 1868 r . we Lwowie utworzono ukraińskie towarzystwo kulturalno-oświatowe „Proswita”. Z łona Towarzystwa Języka Ukraińskiego „Proswity” wyodrębniła się większość współczesnych organizacji i partii. W 2015 r. na sesji Rady Głównej „Proswity” utworzono ogólnoukraińską anty-nagrodę „Moskiewskie popychadło”. Anty-nagroda przyznawana jest tym osobom na wysokich stanowiskach, którzy  – zdaniem jej założycieli – publicznie ignorują wymóg artykułu 10 Konstytucji Ukrainy o państwowości języka ukraińskiego, sprzyjają przyspieszeniu realizacji zamysłów wyższych kręgów władzy rosyjskiej o uprawomocnieniu na Ukrainie dwujęzyczności, jako powód do propagowania „russkiego miru”. Wysokość nagrody – 30 hrywien. Jest to ekwiwalent 30 srebrników, które otrzymał Judasz za zdradę Jezusa.

(-)

20 grudnia 1807 roku urodził się Josyp Łozyński – ukraiński etnograf galicyjski, językoznawca, publicysta, działacz ukraińskiego odrodzenia narodowego, ksiądz UCGK. Propagował zaprowadzenie w piśmienności ukraińskiej Galicji alfabetu łacińskiego zamiast cyrylicy, w tym celu wydał czcionką łacińską w 1835 r. zbiór pieśni i obrzędów weselnych „Ruskie wesele”. Wywołało to niezadowolenie moskwofilów i wywołało „Alfabetyczną wojnę” w Galicji.

(-)

20 grudnia 1919 r. zmarł Mychajło Berkos – malarz ukraiński greckiego pochodzenia. Pracował przeważnie w gatunku pejzażu, poddawszy się znaczącemu wpływowi europejskiego impresjonizmu. Podstawową tematykę twórczości artysty w ciągu całego jego twórczego życia stanowił pejzaż ukraiński, specyficzne osobliwości przyrody i charakter roślinności.

(-)

20 grudnia 1974 roku urodził się Wasyl Slipak – ukraiński śpiewak operowy, solista Paryskiej Opery Narodowej, wolontariusz, uczestnik walk podczas wojny wyzwoleńczej na wschodzie Ukrainy. Zginął w walce od kuli snajpera.

(-)

Życzenia imieninowe przyjmują dzisiaj Anatol i Paweł oraz urodzeni 20 grudnia. Wszystkiego najlepszego!

(-)

Grudzień obfituje nie tylko w religijne święta – województwo warmińsko-mazurskie i obwód rówieński na Ukrainie świętują w tym roku 15-lecie współpracy. Przez cały rok odbywały się różne wydarzenia, a w połowie grudnia, podczas spotkania „Partnerów i Przyjaciół Województwa Warmińsko-Mazurskiego realizujących współpracę międzynarodową”, odbyło się podsumowanie 15-letniej współpracy. Spotkanie zorganizował Departament Współpracy Międzynarodowej Urzędu Marszałkowskiego. Otworzył je marszałek, Gustaw Marek Brzezin:
(-) Wypowiedź w języku polskim
Za współpracę podziękował też gość wieczoru, konsul Ukrainy w Gdańsku, Lew Zacharczyszyn:
– Drodzy rodacy, drodzy Ukraińcy, drodzy mieszkańcy Rówieńszczyzny! Chcę wam podziękować, panie Aleksandrze, proszę to przekazać przewodniczącemu Administracji, za to, co robicie na tym ważnym odcinku, dlatego, że polityka między krajami tworzy się nie tylko w stolicach. Ona tworzy się też – i najczęściej tworzy się – „w polu”. Tam, gdzie mieszkamy – w miastach, wsiach, regionach. Dlatego dziękuję wam za to, że 15 lat, dzień w dzień, z przekonaniem, niezmiennie budujecie kontakty polsko-ukraińskie. To naprawdę wielka i ważna sprawa.
A dla umilenia wieczoru z Rówieńszczyzny przyjechał etnograficzny zespół „Duliby”:

(-)

Dziś wieczorem „Duliby” zaśpiewają dla was więcej.
(-)

Polski konsul generalny we Lwowie Rafał Wolski, w imieniu prezydenta Andrzeja Dudy, wręczył zasłużonym przedstawicielom środowiska polskiego odznaczenia państwowe – Krzyże Komandorskie Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej, Krzyże Kawalerskie Orderu Odrodzenia Polski oraz Złote, Srebrne i Brązowe Krzyże Zasługi.  Odznaczenia zostały wręczone podczas spotkania opłatkowego. Prezydent przyznał je za wybitne zasługi dla społeczności polskiej na Ukrainie – popularyzowanie polskiej kultury, oświaty i tradycji narodowych oraz rozwijanie współpracy polsko-ukraińskiej.  Więcej na ten temat – ze Lwowa Eugeniusz Sało:

(-) Korespondencja w języku polskim

Betlejemskie Światełko Pokoju jest na Ukrainie. Na przejściu granicznym w Zosinie harcerze z Hufca ZHP Hrubieszów w obecności duchownych, pracowników służby celnej i włodarzy przygranicznych miejscowości przekazali ogień ukraińskim skautom z Włodzimierza Wołyńskiego. Tegoroczne przesłanie to: „światło, które łączy”” – mówi probosz parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Hrubieszowie, ksiądz prałat Andrzej Puzon:

(-)

Przekazanie Światełka poprzedziła wspólna modlitwa, śpiewy i podzielenie się opłatkiem.

(-) Korespondencja w języku polskim

Na tym kończymy naszą poranną audycję, którą przygotowała i przedstawiła Jarosława Chrunik. Zapraszam do radioodbiorników wieczorem o godz. 18.10, a teraz życzę wam miłego dnia, drodzy słuchacze! (jch/ad)

19.12.2018 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Dobry wieczór, drodzy słuchacze! Witam was w środę, 19 grudnia, w najmilszym dniu w roku – przynajmniej dla dzieci. Dzisiaj odwiedził je wyjątkowy gość i nie z pustymi rękami, chociaż każde dziecko zazwyczaj ma wątpliwości – robi rachunek sumienia z całego roku i zastanawia się, czy Mikołaj go odwiedzi; a jeśli tak – to z czym? Z prezentem, czy z rózgą? Dorośli też pamiętają swoje emocje z lat dziecięcych. A oprócz spotkania z Mikołajem będzie też opowieść o Kapeli Bandurzystów z Kijowa. I od tej opowieści rozpoczniemy.

(-)

Mijający rok był pełen znamiennych, 100-letnich jubileuszy. Dużo działo się w dalekim, 1918 roku. Wśród wybitnych wydarzeń życia kulturalnego Ukrainy warto wspomnieć utworzenie w Kijowie Kapeli Bandurzystów, która przeszła próbę czasu, do tej pory cieszy nasze ucho i ogrzewa duszę. Dalej opowie Sergiusz Petryczenko:

(-)

Sto lat temu, w 1918 roku, na Ukrainie powstała Kapela Bandurzystów. Pierwszy koncert nowo powstałego zespołu odbył się w Kijowie 3 listopada 1918 roku. Kapela Bandurzystów kontynuuje tradycje muzyczne narodu ukraińskiego, sięgających jeszcze Średniowiecza. A skąd na Ukrainie pojawiła się bandura, na czym grali ukraińscy kobziarze , jaka jest różnica między kobzą i bandurą – badają ukraińscy uczeni. Wśród nich – Tetiana Jeszczenko ze Lwowa, która niedawno gościła w naszym województwie:
– Bandura, kobza – czy to jedno i to samo? W kołach naukowych do tej pory toczą się dyskusje. Jest wielu zwolenników opinii, że są to różne instrumenty.
– Na czym polega ta różnica?
– Kobza na samym początku miała wszystkiego trzy struny. Tak jak pokazywałam – Kozak Mamaj trzyma kobzę.

(-)

Wyobrażenie o kobzie można sobie sformować, patrząc na obrazy, na których przedstawiony jest Kozak Mamaj.
– Na jakich dokładnie instrumentach grał Kozak Mamaj? – Kateryna Miszczenko, etnograf. – Bo widać, że te instrumenty są bardzo różne ; one są bardzo różne pod względem kształtu, pod względem rozmiarów, są one trochę różnej konstrukcji.

(-)

– W ogóle, nasza taka tradycja kulturowa instrumentalna, jej fenomen polega na tym, że to jest taki styk cywilizacji, – Ołkesij Kabanow, kobziarz. – Historia instrumentów strunowych wzorca lutniowego wywodzi się od ud. Ud to instrument muzyczny, który pojawił się w krajach arabskich i wiadomo, że w X w. już się ukształtował jako instrument samodzielny.

(-)

– Mamy przedstawionych na obrazach kilku Kozaków Mamajów, gdzie można podejrzewać, że tam tez instrument obciągnięty jest skórą, to znaczy, że tu jest faktycznie bęben. To daje taki piękny, donośny dźwięk. Na tym instrumencie, nawet gdy gra się na ulicy, to nie trzeba wzmacniacza.

(-)

O ile kobzę można uważać za instrument zapożyczony, to bandura jest już czysto ukraińskim fenomenem. Kontynuuje pani Kateryna Miszczenko:
– Na czym ten fenomen polega? Po pierwsze – dodana została liczba strun, „przystrunki”, gryf został rozszerzony. Ponieważ zostały dodane struny, sam kształt został zmieniony. Dlatego właśnie mówimy o ukraińskiej bandurze jak o zmienionym kształcie . To proces ewolucyjny – od kobzy do bandury. Ona faktycznie wyparła kobzę. Tak właśnie jest. Dlatego, że została udoskonalona, na niej można odtworzyć różne dźwięki.
W nasze dni, świętując 100-letni jubileusz, Kapela Bandurzystów jest wizytówką Ukrainy, marką znaną na całym świecie:

(-)

Dziś jest dzień świętego Mikołaja. Jest to dzień obchodzenia i uczczenia pamięci św. Mikołaja u katolików i prawosławnych. Te Kościoły, które świętują według kalendarza juliańskiego, obchodzą święto 19 grudnia według nowego stylu (w XX-XXI w.), a te, które świętują według gregoriańskiego kalendarza – 6 grudnia. Zgodnie z tradycją tej nocy dzieci otrzymują prezenty pod poduszki. Dlatego wierzą one w cud, dokonany przez św. Mikołaja i uczą się od świętego miłosierdzia. św. Mikołaj opiekuje się żołnierzami, kierowcami, podróżnymi; pomaga ubogim w biedzie. Uważany jest za patrona dzieci i studentów, marynarzy, handlowców i łuczników.

(-)

Święty Mikołaj był bogatym człowiekiem i dbał o biednych ludzi tamtych czasów. Najbardziej prawdopodobne jest to, że tradycja obdarowywania się prezentami wzięła się od znanego wypadku, gdy pewien zubożały człowiek nie mógł zapewnić swoim trzem córkom posagu. Zgodnie z tamtejszym zwyczajem, nie mogłyby one wyjść za mąż i gdyby nie udało się im znaleźć pracy, to musiałyby zostać prostytutkami. Mikołaj, wówczas jeszcze nie biskup, gdy się o tym dowiedział, postanawia skorzystać ze spadku ojcowskiego aby pomóc w biedzie. Przez trzy noce zakradał się do ubogiej chaty i za każdym razem przez okno do pokoju, w którym spały siostry, wrzucał kawał złota – na posag dla każdej z córek. Ponadto św. Mikołaj nie chciał, aby te trzy córki wiedziały, kto im wrzucił to złoto. Na pamiątkę miłosierdzia św. Mikołaja tego dnia obchodzi się Międzynarodowy Dzień Pomocy Ubogim.

(-)

Według dawnej tradycji ukraińskiej starsi gospodarze wsi na święto zbierali się aby warzyć pszeniczne piwo. Przygotowywana była gościna, po której wesoło, z pieśniami, jeździło się saniami dookoła wsi. Dzieci tego dnia otrzymywały szczególne ciasteczka – Mikołajki. Na ziemi charkowskiej istniał zwyczaj obchodzenia przez trzy dni Mikołajowe święta, podczas których gotowano kutię i kompot, żeby w następnym roku zapewnić urodzaj żyta i plonów polnych. Na całym terytorium Ukrainy urządzano obiady „na zdrowie” ku czci Mikołaja z przygotowaniem rytualnego piwa i miodów. Na Podolu tego dnia czekano na „połaźnika” – mężczyznę, który tego dnia pierwszy wejdzie do domu, co zwiastowało bogactwo i szczęście w ciągu roku. Na ziemi Kijowskiej gospodarz, po przyjściu tego dnia z cerkwi, brał miskę ze święconą wodą, specjalny chleb z grudką soli, kropidełko z różnych ziół, szedł pokropić obejście, bydło i zboże, przemawiając:
„Święty Mikołaju, zmiłuj się i uchroń nas od wszelkiego nieszczęścia!”.

(-)

Do dnia św. Mikołaja przyjęto oddawać długi. Ukraińskie powiedzenie mówi: „Jak nie oddasz mi do Mikołaja, to już nie oddasz mi nigdy”. Wśród przymiot, związanych z tym dniem jest taka: jeśli jest duży szron – to na urodzaj zbóż. Jeśli natomiast 19 grudnia pada deszcz – dobrze urodzi ozimina. Mróz tego dnia oznaczał wielki urodzaj zbóż i warzyw.

(-)

Ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że na Mikołaja najbardziej czekają dzieci. Na Mikołaja i na jego worek, pełen prezentów. Mam nadzieję, że z przyjemnością razem posłuchamy, jak w ubiegłym roku wyglądało święto z Mikołajem w Olsztynie. Najmłodsi parafianie bardzo na niego czekali, długo się przygotowywali – każdy z osobna i wszyscy razem. A było to tak:

(-) Fragmenty dziecięcego przedstawienia mikołajkowego (program słowno-muzyczny)

(-)

Na tym kończy się nasz wieczorny program. Przygotowała go i przedstawiła Jarosława Chrunik. Jeszcze raz wszystkim Mikołajom życzę spełnienia marzeń i wielu pięknych prezentów od losu. Jutro usłyszycie nas o godz. 10.50, a tymczasem życzę wam miłego wieczoru! Wszystkiego dobrego, drodzy słuchacze! (jch/ad)

19.12.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry! Witam was, drodzy słuchacze, w środę, 19 grudnia, na falach Polskiego Radia Olsztyn. W studiu – Jarosława Chrunik. Przypuszczam, że wszystkie dzieci mają dziś od rana bardzo dobry humor i nie myślą o niczym innym, jak tylko o tym, co im dzisiaj przyniósł święty Mikołaj. Bo przecież wszystkie dzieci są zawsze grzeczne. W tym tygodniu nie powinniśmy nawet za bardzo odczuć, że chodzimy do pracy, bo w samej jego połowie mamy takie wielkie święto, że praca jest lekka jak piórko. No to zaczynamy!

(-)
19 grudnia 1851 roku urodził się Mojżesz Ginsburg – przedsiębiorca, rzeczywisty radca komercyjny. Był takim człowiekiem, jakich obecnie nazywa się sponsorami, mecenasami lub po prostu – filantropami. Prawie wszystkie, zbudowane w Radywyłowie za jego pieniądze budynki, choć stoją już prawie sto lat, są wykorzystywane do dzisiaj.

(-)

19 grudnia 1919 r. urodził się Mykoła Łukasz – ukraiński tłumacz, językoznawca i poliglota. Gdy ukazał się głośny utwór publicystyczny Iwana Dziuby „Internacjonalizm czy rusyfikacja?”, za który autora w 1979 roku skazano na 5 lat pozbawienia wolności i na 5 lat łagrów, Mykoła Łukasz – wówczas już znany tłumacz i literaturoznawca – publicznie go poparł. Zaproponował Prezydium Rady Najwyższej USRR, że to on odsiedzi karę więzienia zamiast Dziuby, ponieważ ten był chory na gruźlicę. Za to Łukasza wyrzucono ze Związku Pisarzy, zakazano publikowania, czym w istocie pozbawiono go środków do życia. Mykole Łukaszowi, pierwszemu na Ukrainie udało się przetłumaczyć „Fausta”. Za jego tłumaczenie brali się Iwan Franko, Mychajło Staryckyj, Dmytro Zahuł, ale uporać się z całym utworem Goethego nikt nie mógł – dalej. Niż pierwsza część żaden z nich nie poszedł. Mykoła Łukasz pracował nad nim 18 lat. A „Bal w operze” Juliana Tuwima, poemat, który w satyryczny sposób przedstawia polskie społeczeństwo, w ogóle uznawany był za utwór, którego nie da się przełożyć, a Łukaszowi i to się udało.

(-)

Dzisiaj swoje święto mają: Giennadij, Zachariasz, Eliasz, Sergiusz i – oczywiście – Mikołaj. Świętują także urodzeni 19 grudnia; wszystkiego najlepszego! Zastanawiam się tak trochę nad Mikołajem – czy on rozdaje dziś prezenty, czy przyjmuje? Ale niech się wszystkim szczęści!

(-)

Jak już powiedziałam, dzisiaj jest święto Świętego Mikołaja dla chrześcijan obrządku wschodniego. Święty Mikołaj był człowiekiem bogatym i dbał o biednych ludzi tamtych czasów. Najprawdopodobniej tradycja obdarowywania się prezentami wywodzi się od znanego przypadku, gdy pewien ubogi człowiek nie mógł zapewnić swoim trzem córkom posagu. Zgodnie z tamtejszym zwyczajem, nie mogłyby one wyjść za mąż i gdyby nie udało się im znaleźć pracy, to musiałyby zostać prostytutkami. Mikołaj, wówczas jeszcze nie biskup, gdy się o tym dowiedział, postanowił wykorzystać spadek po rodzicach, żeby zapobiec nieszczęściu . Przez trzy noce pod rząd zakradał się do ubogiej chaty i za każdym razem wrzucał do izby, gdzie spały dziewczęta, kawał złota – na posag dla każdej z córek. W dodatku święty Mikołaj nie chciał, żeby te trzy dziewczyny wiedziały, kto im podrzucał to złoto.

(-)

Mijający rok był pełen znamiennych, 100-letnich jubileuszy. Dużo działo się w dalekim, 1918 roku. Wśród wybitnych wydarzeń życia kulturalnego Ukrainy warto wspomnieć utworzenie w Kijowie Kapeli Bandurzystów, która przeszła próbę czasu, do tej pory cieszy nasze ucho i ogrzewa duszę. Dalej opowie Sergiusz Petryczenko:

(-)

Sto lat temu, w 1918 roku, na Ukrainie powstała Kapela Bandurzystów. Pierwszy koncert nowo powstałego zespołu odbył się w Kijowie 3 listopada 1918 roku. Kapela Bandurzystów kontynuuje tradycje muzyczne narodu ukraińskiego, sięgających jeszcze Średniowiecza. A skąd na Ukrainie pojawiła się bandura, na czym grali ukraińscy kobziarze , jaka jest różnica między kobzą i bandurą – badają ukraińscy uczeni. Wśród nich – Tetiana Jeszczenko ze Lwowa, która niedawno gościła w naszym województwie:

– Bandura, kobza – czy to jedno i to samo? W kołach naukowych do tej pory toczą się dyskusje. Jest wielu zwolenników opinii, że są to różne instrumenty.

– Na czym polega ta różnica?

– Kobza na samym początku miała wszystkiego trzy struny. Tak jak pokazywałam – Kozak Mamaj trzyma kobzę.

(-)

Wieczorem usłyszycie więcej o Bandurach.
Rosyjscy deputowani zarzucili władzom Ukrainy łamanie prawa obywateli do swobodnego wyrażania poglądów religijnych. To reakcja władz Rosji na utworzenie autokefalicznej Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej. Zdaniem niezależnych komentatorów, Moskwa nie może się pogodzić z utratą wpływów na Ukrainie. Więcej na ten temat – Maciej Jastrzębski:

(-) Korespondencja w języku polskim
(-)
Na tym kończymy naszą poranną audycję, którą przygotowała i przedstawiła Jarosława Chrunik. Zapraszam do radioodbiorników wieczorem o godz. 18.10, a teraz życzę wam miłego dnia, drodzy słuchacze! Jeszcze raz wszystkim świętującym składam najlepsze życzenia, a Mikołajom – żeby otrzymali tyle samo prezentów, ile sami rozdali! (jch/bsc)

18.12.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry! Witam was, drodzy słuchacze, ze studia Polskiego Radia Olsztyn. Przed mikrofonem – Jarosława Chrunik. Dzisiaj i jutro słuchaczy z okolic Bartoszyc i Górowa Iławeckiego proszę zaplanować sobie wolny wieczór, ponieważ mamy dla was ciekawe propozycje. Dowiecie się o nich za chwilę, najpierw – kilka dat z historii:

(-)

18 grudnia 1104 roku Grek Nikifor I został nominowany do kierowania Kijowską Metropolią. Przyjechał na Ruś z błogosławieństwa Patriarchy konstantynopolskiego. Trochę nieco ponad IX wieków później wydarzenia nabrały bardzo podobnego charakteru. Za jego rządów Cerkiew Ruska wsławiła się kilkoma doniosłymi wydarzeniami, zostały przeniesione do nowej świątyni relikwie błogosławionych Borysa i Gleba; odwiedziły Kijów z Konstantynopola relikwie wielkiej męczennicy Barbary.

(-)

18 grudnia 1876 roku urodził się Petro Chołodnyj – ukraiński działacz państwowy i społeczny, członek Ukraińskiej Centralnej Rady, minister oświaty Ukraińskiej Republiki Ludowej. Uczony-chemik, malarz-impresjonista z tendencja do liryzmu. Grafik, projektant sztuki użytkowej, pdagog.

(-)

18 grudnia 1892 r. urodził się Mykoła Kulisz – ukraiński pisarz, reżyser , dramaturg („97”, „Sonata patetyczna”, „Myna Mazajło”). Przedstawiciel Rozstrzelanego Odrodzenia. 3 listopada 1937 roku na podstawie postanowienia nadzwyczajnej Trójki NKWD w wąwozie Sandarmoch w rejonie Miedwieżegórskim w Karelii, w składzie tzw. „Etapu Sołowieckiego” liczącego 1111 osób został rozstrzelany wraz Walerianem Pidmohylnym, Jurijem Mazurenką, Hryhorijem Epikiem i innymi.

(-)

18 grudnia 1920 roku Radnarkom RRFRS przyjął postanowienie „O inwentaryzacji instrumentów muzycznych” – jeden z aktów ustawodawczych, na podstawie których prześladowano kobziarzy.

(-)

Dziś świętują Anastazje oraz urodzeni 18 grudnia. Życzymy wszystkiego najlepszego i udanego święta.

(-)

I teraz proszę o szczególną uwagę słuchaczy z powiatu bartoszyckiego. Boże Narodzenie coraz bliżej, więc i kolędy rozbrzmiewają coraz częściej. Dzięki SP 8 im. Ł. Ukrainki i Towarzystwu „Kalina”, dzisiaj w Bartoszycach odbędzie się „Spotkanie z kolędą”. W tamtejszym Domu Kultury grupy artystyczne ze szkoły Łesi zaśpiewają ukraińskie kolędy i piosenki bożonarodzeniowe. Natomiast polskie i zagraniczne kolędy oraz przeboje noworoczne wykonają: orkiestra, chór, soliści i zespoły kameralne Państwowej Szkoły Muzycznej I st. w Lidzbarku Warmińskim i filii w Górowie Iławeckim.  Koncert rozpocznie się o godz. 18-tej.

(-)

A gdy koncert się skończy i nadejdzie noc, rozpocznie swój trud św. Mikołaj. Zrobi wszystko, żeby odwiedzić wszystkie grzeczne dzieci i każdemu zostawić prezent. Pożądanego i długo oczekiwanego gościa można będzie spotkać w górowoiławeckiej szkole. Opowiada o tym dyrektor Maria Olga Sycz:
– Jak zawsze, każdego roku, już w internacie rano, gdy młodzież wstaje, to już Mikołaj do nich przychodzi z prezentem, a potem po szkole też . Organizujemy taką akcję, że Mikołaj chodzi po szkole, rozdaje prezenty, ale też i rózgę, jeśli ktoś nie był grzeczny. Gdy wstają, już o szóstej rano Mikołaj przychodzi do internatu, a potem jeszcze do wszystkich tych, kto nie mieszka w internacie – w szkole.
– 19-go to Mikołaj budzi uczniów!
– Tak, oczywiście!
– Co uczniowie muszą zrobić, żeby otrzymać prezenty?
– Porządek zrobić wokół siebie, ładnie się uśmiechać, powiedzieć „Dzień dobry!” Mikołajowi, może jakiś wierszyk, piosenkę zaśpiewać… Wieczorem o godz. 18-tej odbędzie się taki koncert szkoły muzycznej – naszej filii i lidzbarskiej szkoły muzycznej – kolędowania.
– Kiedy to będzie dokładnie?
– 19-go o godzinie 18-tej.

(-)

Zwierzęta też chcą mieć święta. Za unijne pieniądze i dzięki polsko-ukraińskiej współpracy wyremontowane zostanie schronisko dla zwierząt „Kundelek” w Rzeszowie, a w mieście Wynohradiw na ukraińskim Zakarpaciu powstanie taka placówka. To w ramach programu transgranicznego Polska-Ukraina-Białoruś z którego obaj partnerzy otrzymają dotację na inwestycję. Rzeszowskie Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt otrzyma prawie milion złotych.
Jak mówi Katarzyna Pokrzywa ze Stowarzyszenia prace ruszą już w styczniu. Wyremontowane zostaną m.in. hala i kojce w których przebywają zwierzęta.

(-) Korespondencja w języku polskim

W schronisku dla bezdomnych zwierząt „Kundelek” w Rzeszowie przebywa obecnie około 150 psów i prawie 40 kotów. No, niedługo Wigilia, ciekawe, co powiedzą o ludziach zwierzęta w tę niezwykłą noc…

(-)

Na tym kończymy naszą poranną audycję, którą przygotowała i przedstawiła Jarosława Chrunik. Zapraszam do radioodbiorników wieczorem o godz. 18.10, a teraz życzę wam miłego dnia, drodzy słuchacze! (jch/ad)

15.12.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

W zespole szkół z ukraińskim językiem nauczania w Górowie Iławeckim odbył się wojewódzki konkurs recytatorski dla szkół podstawowych i Punktów Nauczania Języka Ukraińskiego. Prezydent Ukrainy przekazał przewodniczącemu Rady Europejskiej listę Rosjan zaangażowanych w atak na ukraińskie okręty na Morzu Azowskim. Ukraina otrzymała od NATO nowoczesne systemy łączności odporne na zagłuszanie. Ambasador Izraela na Ukrainie Joel Lion wyraził oburzenie z powodu decyzji lwowskiej rady obwodu, która postanowiła nazwać rok 2019 rokiem Stepana Bandery. O tym powiemy w wydaniu wiadomości w języku ukraińskim. W studiu Radia Olsztyn jest Hanna Wasilewska.

(-)

W zespole szkół z ukraińskim językiem nauczania w Górowie Iławeckim odbył się wojewódzki konkurs recytatorski dla szkół podstawowych i Punktów Nauczania Języka Ukraińskiego. Wydarzenie zorganizował Zespoły Szkół z Ukraińskim Językiem Nauczania w Górowie Iławeckim i Bartoszycach oraz górowskie koło ZUwP. Wiersze deklamowali uczniowie klas 1-8. Uczestników i gości przywitała dyrektor Zespołu Szkół z Ukraińskim Językiem Nauczania w Górowie Iławeckim Maria Olga Sycz, która szczególnie podziękowała nauczycielom, dzięki którym ukraińska poezja jest znana w Polsce:
Cieszę się, że są tu najmłodsi i starsi i jeszcze starsi, bo są trzy kategorie, według których będziemy was oceniać. Chciałabym powitać i pogratulować drogie dzieci, waszym nauczycielom, którzy uczą was języka ukraińskiego i przygotowują. Wielkie brawa dla nich.
Z poczuciem wielkiego patriotyzmu wiersze o Ukrainie i języku ojczystym czytali najmłodsi:
[wiersze]
Zwycięzcy wybierani byli spośród trzech kategorii wiekowych. W tym roku w zmaganiach stanęło 70 uczniów.

(-)

Prezydent Ukrainy przekazał przewodniczącemu Rady Europejskiej listę Rosjan zaangażowanych w atak na ukraińskie okręty na Morzu Azowskim. Poinformowała o tym administracja Petra Poroszenki. Spotkał się on z Donaldem Tuskiem w Brukseli przy okazji szczytu UE. O szczegółach z Kijowa Paweł Buszko:
[korespondencja w języku polskim]
Ukraina otrzymała od NATO nowoczesne systemy łączności odporne na zagłuszanie. Według informacji podanych przez ukraińskie media, do transportu pomocy użyto samolotu prezydenta Petra Poroszenki, który był gościem szczytu Unii Europejskiej w Brukseli. Prezydent Ukrainy spotykał się tam między innymi z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem. O szczegółach – z Kijowa Paweł Buszko:
[korespondencja w języku polskim]
Ambasador Izraela na Ukrainie Joel Lion wyraził oburzenie z powodu decyzji lwowskiej rady obwodu, która postanowiła nazwać rok 2019 rokiem Stepana Bandery. Odpowiednie pismo podpisane przez izraelskiego dyplomatę opublikowała ambasada Izraela. O szczegółach z Kijowa – Paweł Buszko:
[korespondencja w języku polskim]

(-)

Dziękuję za uwagę i żegnam się do przyszłego tygodnia. Przypominam tylko, że jutro o 14:00 do dzieci z parafii greckokatolickiej w Olsztynie przyjedzie Święty Mikołaj. Warto przygotować się do takiej ważnej wizyty. Bądźcie grzeczni i zdrowi. Z wami była Hanna Wasilewska. Do usłyszenia. (dw/ad)

14.12.2018 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

W zeszłą sobotę w olsztyńskim CEiKu odbył się XV już przegląd ukraińskiej poezji i pieśni autorskiej. Wszyscy tegoroczni wykonawcy śpiewali o miłości do ojczyzny i pięknie ukraińskiej ziemi. Temat miłości jest bezsprzecznie ulubionym motywem i dla młodych wykonawców śpiewanej poezji, i dla poetów. Szczególnie romantycznie brzmiał śpiew pod gitarę dziewcząt z Górowa Iławeckiego. Młodym artystkom akompaniowała nauczycielka języka ukraińskiego Ola Bzdel.

(-)

Podczas występu Amelii Kuształy była i miłość, i żal, i smutek matki po stracie dziecka na wojnie. Wychowanka Piotra Tabaki zaśpiewała całą piosenkę grupy „Enej” – Bila Topoli.
[muzyka]
Wykonują: Kasia Szczerbik, która nie jest po raz pierwszy na scenie i Ola Marciszak; często występuje; jest ze Starogardu Szczecińskiego, ale uczy się teraz u nas. Ta piosenka jest na słowa Łesi Ukrainki.
-A skąd masz zdolność grania na gitarze?
-A ja nie wiem, czy to zdolności, taka potrzeba jest; do szkoły było potrzebne. Uczyłam się sama. Wiele śpiewaliśmy na studiach.
[muzyka]
Amelia bardzo aktywnie pracuje…była uczestniczką przeglądów…występowała przed ukraińskimi żołnierzami w Osieku…
[muzyka]
-Mama we łzach zawitała do nas, jak występ?
-[wypowiedź w języku polskim]
-W samo serce trafiła. Szczególnie ostatnia piosenka jest dla wszystkich mam.
-Wiemy co dzieje się na Ukrainie cały czas i to skłoniło do wyboru tego repertuaru.
-Myślę, że jesteś dumna ze swojej córki.
-Dokładnie.
[muzyka]
Niedawno Amelka w składzie zespołu Kołosoczok z Dobrego Miasta razom z nauczycielem języka ukraińskiego jeździła do Osieka, by odwiedzić ukraińskich wojskowych rannych na wojnie na wschodzie Ukrainy. Ten wyjazd pomógł Amelii uświadomić sobie wartość ludzkiego życia i swoją własną tożsamość.
-[wypowiedź w języku polskim]
[muzyka]
-[wypowiedź w języku polskim]
-Ale twoja pierwsza piosenka jest o dziewczynie, która kocha. Czy ty wiesz co to miłość?
-Tak.
-Zakochałaś się w kimś?
-W mamie.
-Ale tam o inną miłość chodzi.
-To nie.

(-)

Płacząc i śmiejąc się przeżyliśmy ten prawdziwie wzruszający dzień, który zapewne pozostanie na zawsze w pamięci każdego uczestnika XV przeglądy poezji śpiewanej.
Emocjonalna i barwna jest ukraińska poezja, natomiast bajki zachwycają swoją mądrością i dobrem. Pewna jestem, że kolejna z nich was przekona:
[bajka dla dzieci]
Liryka czy bajki nie istnieją bez poprawnego języka, więc proponuję kontynuować pracę nad naszymi językowymi nawykami:
[lekcja języka ukraińskiego]
I to wszystko. W programie „Od A do Z” usłyszymy się równo za tydzień. Nie zapomnijcie, że Święty Mikołaj was obserwuje, więc bądźcie szczególnie grzeczni w ten weekend. Natomiast dobrego nastroju nikt nie zabrania. Wesołego weekendu. Z wami była Hanna Wasilewska. Do usłyszenia na falach Radia Olsztyn. (dw/ad)

13.12.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

W Bartoszycach poświęcono krzyż, za tych, którzy walczyli o wolność, duszę i wolność narodu ukraińskiego. Polscy pogranicznicy zapobiegli nielegalnemu wwiezieniu przez obywatela Ukrainy 43 kilogramów bursztynu. Z zajętego przez separatystów Ługańska przekazano na Ukrainę 42 więźniów. Ołeh Sencow – przebywający w rosyjskim łagrze ukraiński aktywista i reżyser, skazany za rzekomą „działalność terrorystyczną”. O tym usłyszycie za chwilę w informacyjnym wydaniu po ukraińsku. Dzisiaj czwartek 13 grudnia. Z wami jest Hanna Wasilewska. Dzień dobry.

(-)

W Bartoszycach poświęcono krzyż, za tych, którzy walczyli o wolność, duszę i wolność narodu ukraińskiego. Inicjatorem budowy wielkiego kamiennego krzyża pamiątkowego jest ojciec Jurij Krawecki, proboszcz z Bartoszyc, który zbudował krzyż-bliźniak tego z Ukrainy, który postawiony został przez dowódcę batalionu „Lwów” Ihora Wolskiego, który cudem uratował się pod Debalcewem. W zeszłą sobotę uroczystości przewodniczył metropolita Jewhen Popowicz, który odprawił nabożeństwo w świątyni w Bartoszycach i poświęcił przed nim pomnik przygotowany na Ukrainie. Mówiąc o nowo powstałym krzyżu metropolita zaznaczył, że ten krzyż przypominać ma o apostole Andrzeju apostole, który został ukrzyżowany i zostawił boże błogosławieństwo na naszych ziemiach Ukrainy, a tu stał się patronem parafii. Duchowny zachęcił wszystkich obecnych mówiąc – nawet wtedy kiedy Pan Bóg śle nam krzyż, nie zostawia nas samych, bo w nim jest zwycięstwo, zbawienie i zmartwychwstanie. Tak opowiedział o wydarzeniach sprzed czterech lat, gdy proboszcz w Bartoszycach – jako jeden z pierwszych pojechał na Ukrainę nieść wsparcie ukraińskim żołnierzom. Szczególne cerkiewne odznaczenie – medal Jozefata Kocylowskiego wręczono Ihorowi Wolskiemu, który w 2014 roku w czasie wojny na wschodzie Ukrainy przyjął do swojego batalionu kapelana ojca Juliusza, proboszcza z Bartoszyc. Perełką święta był program artystyczny w wykonaniu dzieci i młodzieży z Bartoszyc i Górowa Iławeckiego.

(-)

Polscy celnicy zapobiegli bezprawnemu wwiezieniu przez obywatela Ukrainy 43 kilogramów bursztynu. Pracownicy Krajowej Administracji Skarbowej podczas kontroli w punkcie granicznym w Korczowej zapobiegli wwiezieniu kontrabandy w postaci około 43 kilogramów bursztynu. Nielegalny towar starał się przewieźć do Polski obywatel Ukrainy.
Podczas nocnej służby współpracownicy Krajowej Administracji Skarbowej skierowali do szczegółowej kontroli auto osobowe na ukraińskich numerach, które wjeżdżało na terytorium Polski. Za kierownicą siedział obywatel Ukrainy – poinformowała rzeczniczka KAS w Rzeszowie Agnieszka Siwy. Podczas kontroli ujawniono, że w samochodzie wprowadzono zmiany konstrukcyjne, pozwalające na przemyt.
Po sprawdzeniu auta ujawniono surowy bursztyn o wadze około 43 kilogramów, który zapakowany był w plastikowe torby – dodała Siwy. Przeciwko kierowcy samochodu, który bezprawnie przewoził bursztyn, wszczęto postępowanie karno-skarbowe.

(-)

Z zajętego przez separatystów Ługańska przekazano na Ukrainę 42 więźniów. Są to osoby, które zostały skazane przed 2014 rokiem, a więc przed zajęciem części wschodniej Ukrainy przez prorosyjskich bojówkarzy. Według ukraińskich informacji chętnych do odbywania kary na Ukrainie jest dużo więcej. Z Kijowa Paweł Buszko:
[korespondencja w języku polskim]
Ołeh Sencow – przebywający w rosyjskim łagrze ukraiński aktywista i reżyser, skazany za rzekomą „działalność terrorystyczną” – otrzymał wczoraj od Parlamentu Europejskiego nagrodę imienia Sacharowa „Za wolność myśli”. Wyróżnienie to wręczane jest osobom, grupom lub organizacjom, które zasłużyły się w walce o wolność i prawa człowieka. Nagrodę w imieniu Ołeha Sencowa przyjęła jego kuzynka, Natalia Kaplan. Przeczytała list od reżysera:
Nie mogę być obecny tu w sali, ale mogą usłyszeć Państwo moje słowa, nawet jeśli ktoś inny będzie je czytał. Słowa to główny instrument dla człowieka, szczególnie istotny, jeśli tylko to mu zostało. Słowami może uratować, zabić, albo okaleczyć. Są ludzie, których słowa mogą bardzo wiele.
Ołeh Sencow został skazany na 20 lat więzienia za rzekome planowanie zamachu na rosyjskie władze na Krymie. Według Amnesty International wyrok zapadł „po niesprawiedliwym procesie przed sądem wojskowym”. Reżyser od połowy maja do października prowadził protest głodowy. Nagroda imienia Sacharowa przyznawana jest od 1988 roku. Laureaci otrzymują 50 tysięcy euro.

(-)

Ta wiadomość zamyka nasze wydanie, więc zapraszam do radioodbiorników jutro o 10:50. Program przygotowała i poprowadziła Hanna Wasilewska. Wszystkiego dobrego. (dw/ad)

12.12.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Do dzieci z parafii greckokatolickiej w Olsztynie w tę niedzielę przyjedzie święty Mikołaj. „Inicjatywa dla bohaterów Majdanu” znów organizuje „Święta bez taty” dla dzieci, których rodzice zginęli na wojnie w Donbasie. Większość Ukraińców nie popiera wprowadzenia w ich kraju stanu wojennego takie są wyniki przeprowadzonej niedawno ankiety. O zaostrzeniu sankcji wobec Rosji będą dziś rozmawiać w Brukseli. Szczegóły już za chwilę  wwydaniu informacji po ukraińsku. W studiu Radia Olsztyn jest Hanna Wasilewska. Witam.

(-)

Do dzieci z parafii greckokatolickiej w Olsztynie w tę niedzielę przyjedzie święty Mikołaj. Po niedzielnym nabożeństwie o 14.00 w sali parafialnej, wszyscy którzy uczyli się dobrze przez cały rok, a szczególnie ci, którzy tak starannie przygotowywali program artystyczny, otrzymają prezenty od Mikołaja:
[wiersze dla Mikołaja]
O 14:00 w greckokatolickiej cerkwi w Olsztynie odbędzie się liturgia dla dzieci i młodzieży.

(-)

Tysiące dzieci na Ukrainie spędzą święta bez ojca. W Polsce organizowana jest dla nich akcja „Święta bez taty”, dzięki której dzieci z rodzin, które ucierpiały podczas wojny, otrzymają świąteczne prezenty. Do pomocy dzieciom wzywa parafia greckokatolicka z Olsztyna. Akcja „Święta bez taty”, która rozpoczęła się w roku 2014 miała być jednorazową pomocą rodzinom żołnierzy, który jako pierwsi zginęli na froncie. Jak podkreślają organizatorzy z „Inicjatywy dla bohaterów majdanu” z Warszawy, nikt wtedy nie myślał, że to dopiero początek wojny, a liczba sierot wzrośnie. W ciągu czterech lat akcji, świąteczne prezenty otrzymało ponad 7,5 tysiąca dziec. W tym roku akcja organizowana jest przy wsparciu Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego w Polsce i Domu Ukraińskiego w Warszawie. Odbędzie się po raz piąty. Organizatorzy wydarzenia zapraszają wszystkich chętnych do współpracy. Greckokatolickie i prawosławne parafie w Polsce już ogłosiły zbiórkę pod hasłem „Święta bez taty”. „Akcja trwa do 7 stycznia. Jeśli zbierzemy wiele prezentów do końca roku, to na pewno dostarczymy je na Ukrainę jeszcze do świąt” – mówią organizatorzy. Akcja łączy nie tylko wolontariuszy z Polski, którzy dowożą zebrane słodycze i pieniądze do Warszawy. Więcej informacji w lokalnych parafiach greckokatolickich.

(-)

Większość Ukraińców nie popiera wprowadzenia w ich kraju stanu wojennego. Tak wynika z badania opinii publicznej opublikowanego przez socjologiczną grupę „Rejtynh”. Ukraińskie władze ponad 2 tygodnie temu ogłosiły stan wojenny w niektórych obwodach w związku z rosyjskim atakiem na trzy okręty ukraińskiej marynarki. O szczegółach z Kijowa Paweł Buszko:
[korespondencja w języku polskim]

(-)

Na razie bez zgody wśród unijnych krajów na zaostrzenie sankcji wobec Rosji za atak na ukraińskie okręty, ale sprawa ma być omówiona na rozpoczynającym się pojutrze unijnym szczycie w Brukseli. Według rozmówców korespondentki Polskiego Radia Beaty Płomeckiej wnioski z tej dyskusji mają być wpisane do konkluzji spotkania europejskich przywódców. O rosyjskim ataku na ukraińskie okręty rozmawiali wczoraj unijni ministrowie spraw zagranicznych.

(-)

Tym kończymy nasz program. Przygotowała i poprowadziła go Hanna Wasilewska. Nowe informacje usłyszycie jutro o 10:50. Dziękuję za uwagę i do usłyszenia na falach Radia Olsztyn. (dw/ad)

11.12.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Już 10. grupa ukraińskich żołnierzy rannych w walkach na wschodzie Ukrainy przebywała na trzytygodniowej rehabilitacji w ośrodku „Dobry Brat” na Pomorzu. Na cmentarzu Orląt zatrzymano trzech młodzieńców, którzy chcieli uszkodzić konstrukcje przy figurach lwów. Polska chce zaostrzenia sankcji wobec Rosji za atak na ukraińskie okręty w pobliżu Cieśniny Kerczeńskiej łączącej Morze Czarne z Azowskim, ale Unia Europejska jest podzielona. Opowiemy o tym dzisiaj, we wtorek 11 grudnia w informacyjnym wydaniu po ukraińsku. W studiu radia Olsztyn jest Hanna Wasilewska. Witam.
(-)
Już 10. grupa ukraińskich żołnierzy rannych w walkach na wschodzie Ukrainy przebywała na trzytygodniowej rehabilitacji w ośrodku „Dobry Brat” na Pomorzu. Leczenie i rehabilitację 25 żołnierzy zorganizowało Stowarzyszenie Dobry Brat. „Wojna kaleczy” – tak nazywa się inicjatywa pomocy wojskowym z Ukrainy. Akcję wymyślili w 2014 roku właściciele centrum, Polacy – Mariusz Markowski i jego syn Jakub. W 2014 roku rodzina Markowskich przy pomocy znajomych zebrała pieniądze potrzebne na pobyt i leczenie w Polsce pierwszej grupy ukraińskich żołnierzy. Także córka właściciela centrum Paulina, która jest rehabilitantką, brała urlop z pracy i przyjeżdżała na kilka tygodni zajmować się ukraińskimi wojskowymi. Trzeba zaznaczyć, że od samego początku do akcji pomocowej dołączyli się także Ukraińcy, którzy mieszkają w naszym regionie, w miastach: Bartoszyce, Braniewo, Dobre Miasto, Elbląg i innych z warmińsko-mazurskiego i pomorskiego. Ukraińcy z Polski podczas przebywania każdej grupy w centrum organizują spotkania z nimi. Niejednokrotnie do Osieka jeździła grupa aktywistów z Bartoszyc na czele z dyrektorką szkoły im. Łesi Ukrainki Lubomirą Tchórz. Oprócz prezentów, zawsze przywożą ze sobą program artystyczny. Dla ukraińskich żołnierzy śpiewała i Amelia Kuształa, która odwiedziła rannych żołnierzy z mamą i nauczycielem języka ukraińskiego Piotrem Tabaką. Bez względu na swój młody wiek, Amelka uświadamia sobie tragedię wojny i sens ludzkiego życia. Właśnie dlatego, śpiewając dla obrońców nie mogła wstrzymać łez:
[wypowiedź w języku polskim]
W ciągu czterech lat, ukraińscy żołnierze przyjeżdżają do rehabilitacyjnego centrum „Dobry Brat”. Dotąd w ośrodku było 9 grup mężczyzn, w sumie ponad 200 osób.
(-)
We Lwowie zatrzymano czterech mężczyzn, którzy starali się uszkodzić konstrukcje wokół figur lwów na terenie cmentarza Orląt, który jest częścią cmentarza Łyczakowskiego. O tym, w niedzielę 9 grudnia, poinformowało biuro prasowe lwowskiej rady miejskiej. Według naczelnika cmentarza Łyczakowskiego Mychajła Nahaja, w porze poobiedniej ochrona na kamerach zauważyła nieznane młode osoby, które starały się uszkodzić konstrukcje wokół lwów. „To cztery osoby zatrzymane, którymi zajęła się policja. Uszkodzenia są nieznaczne, wyłamano kawałek wielkości około 35 cm” – zaznaczył Nahaj. Przypominamy, że 5 grudnia nieznani sprawcy uszkodzili konstrukcje wokół lwów na Cmentarzu Orląt, jednak prowokatorów nie udało się zatrzymać. Wcześniej na cmentarzu doszło do szeregu incydentów, które potępiło polskie Stowarzyszenie Ochrony Cmentarzy Wojskowych. Organizacja poinformowała, że to nie jest miejsce do demonstracji politycznych. Polskie stowarzyszenie utrzymuje, że podobne incydenty pogarszają stosunku między Polakami mieszkającymi we Lwowie a ukraińską władzą. „Cmentarz Orląt jest miejsce modlitwy i pojednania między polskim i ukraińskim narodem” – mówią członkowie stowarzyszenia.
(-)
Polska chce zaostrzenia sankcji wobec Rosji za atak na ukraińskie okręty w pobliżu Cieśniny Kerczeńskiej łączącej Morze Czarne z Azowskim, ale Unia Europejska jest podzielona. Takie informacje przekazał minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz po unijnej naradzie w Brukseli poświęconej między innymi tej kwestii.
(-)
Za zaostrzeniem sankcji nałożonych na Rosję po aneksji Krymu są też między innymi państwa bałtyckie, Wielka Brytania i Szwecja. Jednak Włochy, Cypr i Grecja, a także Austria, które mają dobre relacje z Rosją, są niechętne. Po ataku rosyjskich sił specjalnych na ukraińskie okręty Unia Europejska ograniczyła się więc do oświadczenia, które dziś ponowiła. Kraje członkowskie uznały, że był to akt agresji, łamiący prawo międzynarodowe. Wezwały do zwrotu statków i zwolnienia marynarzy, a także zapewnienia żeglugi morskiej w regionie.
(-)
Była to ostatnia informacja na dzisiaj. Wieczorem czekać na was będzie Jarosława Chrunik, a ja zapraszam jutro o 10:50 wszystkich, którzy zainteresowani są życiem Ukraińców w Polsce i na całym świecie. Program przygotowała i poprowadziła Hanna Wasilewska. Wszystkiego dobrego. (dw/bsc)

10.12.2018 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

 

09.12.2018 – godz. 20.30 – magazyn (opis do dźwięku)

Jubileuszowy tort i podarunki dla wszystkich uczestników – w zeszłą sobotę w olsztyńskim CEiKu odbył się XV przegląd ukraińskiej poezji śpiewanej i piosenki autorskiej. „Łapy precz od Ukrainy” – pod takim hasłem w piątek 7 grudnia dwóch polskich aktywistów w Bydgoszczy przerwało koncert zespołu pieśni i tańca im. Aleksandrowa. W Moskwie zmarła założycielka i szefowa Moskiewskiej Grupy Helsińskiej Ludmiła Aleksiejewa. O tym opowiemy dzisiajj w wydaniu informacji po ukraińsku. Rozpoczynamy nowy tydzień informacyjny. W kalendarzu 10 grudnia. Z wami jest Hanna Wasilewska. Dzień dobry.
(-)
Jubileuszowy tort i podarunki dla wszystkich uczestników – w zeszłą sobotę w olsztyńskim CEiKu odbył się XV przegląd ukraińskiej poezji śpiewanej i piosenki autorskiej. To dziecięce święto, święto młodych talentów, nawet miejsce rodzinnych spotkań, gdzie wszyscy znają się wzajemnie i wzajemnie się wspierają. Wszystkich na scenie i poza nią łączy jedno – miłość do Ukrainy:

(-)

-Skąd przyjechałyście?
-Z Górowa Iławeckiego.
-Natalia Petrycka nauczycielka języka ukraińskiego.
-Pani je przygotowywała?
-Tak, dziewczęta zaśpiewały dwie piosenki. Są bardzo śpiewne i utalentowane muszę powiedzieć i bardzo chętnie śpiewają.
-Śpiewaliście o Ukrainie, pięknej Ukrainie, a czy ktoś z was choć raz był na Ukrainie?
-Nie, jeszcze.
-A skąd wiecie, że Ukraina jest taka cudowna?
-[odpowiedzi w języku polskim]
-A gdzie najbardziej chciałabyś pojechać?
-[odpowiedzi w języku polskim]
(-)
-Jest takie wrażenie, że to taka rodzina i wszyscy tak pięknie śpiewają. Zawsze tak wychodzisz na tę scenę i boisz się wyjść i zaśpiewać. Niby taki przegląd to jest, ale chcesz zaśpiewać jak najlepiej.
(-)
Teraz przed wami wystąpi Anna Jarmoła, przedstawicielka Suziriaczka z Olsztyna…

-Jestem Ania Jaroła od dwóch lat czuję się dziewczyną łemkowską, myślę, że to mój ulubiony typ piosenek?
-Tymi piosenkami chcesz wyrazić stan swojej duszy i uważasz się za Łemkinię?
-Tak.
-Może zaśpiewasz trochę?
Więcej o XV przeglądzie poezji śpiewanej opowiemy w kolejnych programach.
(-)
Podczas koncertu w Bydgoszczy 7 grudnia dwóch polskich aktywistów wtargnęło na scenę z okrzykiem „Łapy precz od Ukrainy”. Tym sposobem przerwali koncert rosyjskiego zespołu wojskowego im. Aleksandrowa. Jak podaje portal oko.press chór wykonał piosenkę „Święta wojna” po czym pojawili się kozacy-akrobaci. Wtedy na scenę wbiegło dwóch aktywistów – Rafał Suszek i Michał Wojcieszczyk z okrzykiem „Łapy precz od Ukrainy”. Trzymali polską i ukraińską flagę z transparentami „Kremlowski rasizm – precz za Don” i „Chwała Ukraińcom, którzy walczą o naszą i waszą wolność”. Jeden z aktywistów, biegając po scenie, przewrócił rosyjską flagę. Żaden z około 100 chórzystów nie zareagował. Po chwili ktoś z publiczności wezwał ochronę., która usunęła aktywistów ze sceny. Na miejsce przybyła policja.
(-)
W Moskwie zmarła założycielka i szefowa Moskiewskiej Grupy Helsińskiej Ludmiła Aleksiejewa. Obrończyni praw człowieka i radziecka dysydentka miała 91 lat. Przez całe życie walczyła o poszanowanie wolności obywatelskich w Związku Radzieckim, a później w Rosji.
Krytykowała rządy Władimira Putina i występowała przeciwko wszczynanym przez Kreml konfliktom zbrojnym w Gruzji i na Ukrainie. Była współautorką listu radzieckich intelektualistów do Polaków, zawierającego przeprosiny dla narodu polskiego za zbrodnię katyńską. Mówiąc o tragicznej historii Polski i zbrodniach stalinowskich, jakie dotknęły Polaków, zawsze płakała:
Jestem Rosjanką, a nie Polką, jednak uwierzcie mi, że tak samo jak Polacy cierpię od tego wszystkiego. Uważam, że dla nas nie ma przebaczenia.
Ludmiła Aleksiejewa urodziła się 20 lipca 1927 roku na Krymie. Dzieciństwo spędziła w Moskwie i Iżewsku. Po zakończeniu II wojny światowej zaangażowała się w ruch na rzecz demokratyzacji życia w ZSRR. Za działalność dysydencką musiała wyjechać z ojczyzny. Mieszkając w USA, pisała raporty dotyczące sytuacji w Związku Radzieckim oraz prowadziła audycje w Radiu Svoboda i rozgłośni „Głos Ameryki”. Do Rosji wróciła w 1993 roku. Jak mówiła w wywiadzie dla Polskiego Radia – „nie mogła żyć bez swojej ukochanej Moskwy”:
Jestem przekonana, że miałam ogromne szczęście, że za mojego życia stało się coś nieoczekiwanego – upadł Związek Radziecki. Dzięki temu mogłam wrócić z Ameryki do ojczyzny. Ojczyzna, jaka by ona nie była, zawsze pozostanie ojczyzną i dlatego chcę mieszkać tutaj, a przecież gdy wyjeżdżaliśmy na emigrację, jechaliśmy na zawsze.
Ludmiła Aleksiejewa nazywana była „matką rosyjskich obrońców praw człowieka”, a przyjaciele zwracali się do niej zdrobniale „babcia Luda”.
(-)
Tym kończymy nasz program. Kolejne wydanie informacji usłyszycie jutro o 10:50. Program przygotowała i poprowadziła Hanna Wasilewska. Usłyszymy się na falach Radia Olsztyn. (dw/bsc)

08.12.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry! Witam was, szanowni słuchacze, we wtorek, 8 grudnia, na antenie Polskiego Radia Olsztyn. Przed mikrofonem – Jarosława Chrunik. Dzisiaj w regionie mamy co najmniej dwa święta: święto poezji w Olsztynie i święto parafii w Bartoszycach. Najpierw – krótka wędrówka w przeszłość:

(-)

8 grudnia 1868 roku we Lwowie utworzono Towarzystwo „Proswita”. Była to ukraińska organizacja społeczna o profilu kulturalno-oświatowym. Walne zgromadzenie „Proswity” otrzymało gratulacje od ukraińskich społeczności narodowościowych Bereżan, Tarnopola, Przemyśl, Stanisławowa i Czerniowców, od towarzystw studenckich „Sicz” i „Osnowa” w Wiedniu; telegramy gratulacyjne nadeszły z Czech, Serbii i Słowacji. Tym czasem moskwofilskie „Słowo” nazwał Towarzystwo „polską intrygą”.

(-)

8 grudnia 1937 roku urodził się Wasyl Wrażływyj – ukraiński pisarz, działacz społeczny. Jako pisarz charakteryzował się swoją wrażliwością na problemy moralne, stawiał je ostro, przeciwstawiając okrucieństwo i miłosierdzie. Został rozstrzelany przez komunistów.

(-)

8 grudnia 1989 roku zmarł Mykoła Łewycki – ukraiński działacz społeczny i polityczny, dziennikarz; prezydent URL na uchodźstwie. Napisał szereg prac, w tym „Zachód – Wschód i problematyka zniewolonych przez Moskwę narodów”.

(-)

dzisiaj imieniny obchodzą Grzegorz, Dymitr, Jan i Hilary; wraz z nimi świetują urodzeni 8 grudnia, a ja wszystkim składam najlepsze życzenia.

(-)

Przechodzimy do wiadomości. Dzisiaj o godz. 11-tej, a więc za kilka minut, w Olsztynie, w CeiIK-u rozpocznie się Przegląd Ukraińskiej Poezji Śpiewanej i Piosenki Autorskiej i Estradowej. Jest to już XV przegląd, a więc – jubileuszowy. Jest to okazja dla dzieci i młodzieży z ukraińskich szkół i punktów nauczania języka ukraińskiego, żeby zaprezentować swoje osiągnięcia i talenty. Po zakończeniu części konkursowej zespół „Suzirjaczko” wystąpi z koncertem jubileuszowym, a potem jury ogłosi wyniki konkursu. Przegląd organizuje miejskie koło ZUwP w Olsztynie.

(-)

W tym samym czasie, o godz. 11-tej w Bartoszycach rozpocznie się święto parafii Andrzeja Pierwszego Powołanego. To właśnie ten święty jest patronem bartoszyckiej cerkwi. Boską Liturgię będzie celebrował i homilię wygłosi abp Eugeniusz Popowicz, metropolita przemysko-warszawski.

(-)

Blisko milion 400 tysięcy euro dofinansowania z unijnego programu transgranicznego Polska – Białoruś – Ukraina otrzymał projekt „Świat karpackich rozet”. Jego celem jest zachowanie kulturowego i historycznego dziedzictwa Karpat. Chodzi też o to aby tradycyjne elementy kultury karpackiej były wykorzystywane współcześnie w różnych dziedzinach – twierdzi dr Agnieszka Pieniążek prezes Stowarzyszenie Pro Carpathia, które jest inicjatorem i liderem projektu:

(-) Wypowiedźw języku polskim

Powstanie Polsko-ukraińskie Centrum Kultury z czterema ośrodkami w Bystrem w województwie podkarpackim, oraz w obwodach lwowskim, iwanofrankowskim i zakarpackim na Ukrainie.
W Kosowie na Huculszczyźnie wyremontowany zostanie na ten cel budynek, gdzie będą organizowane m.in warsztaty tradycyjnych rzemiosł i umiejętności – mówi Natalia Gościuk z Iwanofrankowskiej Rady Obwodowej:

(-) Wypowiedźw języku polskim

Popularyzacja tradycji, obyczajów, muzyki i architektury karpackiej odbywać się będzie także podczas festiwali i targów turystycznych. Projekt potrwa do 2020 roku.

(-)

Ukraiński parlament zdecydował o wygaśnięciu traktatu o przyjaźni z Rosją. Umowa z Federacją Rosyjską przestanie obowiązywać od kwietnia przyszłego roku. Projekt ustawy w tej sprawie złożył w Radzie Najwyższej ukraiński prezydent. Ukraińskie władze argumentują, że z winy agresywnej polityki Rosji, umowa stała się nieaktualna. Z Kijowa- Paweł Buszko

(-) Korespondencja w języku polskim

Rosjanie na okupowanym przez siebie Krymie zatrzymali znanego krymsko-tatarskiego adwokata. Emil Kurbedinow to obrońca prześladowanych przez Rosjan krymskich Tatarów oraz innych więźniów politycznych. W ostatnim czasie był też adwokatem więzionych przez Federację Rosyjską marynarzy ukraińskiej marynarki wojennej. O szczegółach z Kijowa Paweł Buszko.

(-) Korespondencja w języku polskim

(-)

Na tym kończy się już nasz dzisiejszyprogram, który przygotowała i przedstawiła Jarosława Chrunik. Zapraszam was do radioodbiorników jutro o godz. 20.30, a ja życzę wam miłego weekendu, drodzy słuchacze! (jch/łw)

06.12.2018 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Dzisiaj jest czwartek i tradycyjnie mówić będziemy o ukraińskim kinie. Tym razem odkryciem okazał się być film według powieści Serhija Żadana „Woroszyłowohrad”. Film nosi tytuł „Dzikie pole”. Na dużym ekranie film pojawił się miesiąc temu. Oczekiwań było wiele. Czy udało się im sprostać, zobaczymy. Z wami jest Hanna Wasilewska. Siadajcie wygodniej. Zaczynamy.

(-)

Film „Dzikie pole” nagrany na motywach powieści  Serhija Żadana „Woroszyłowohrad” pojawił się w ukraińskich kinach miesiąc temu. Według BBC „Woroszyłowohrad” to znacząca powieść dla niepodległej Ukrainy. Właśnie ten utwór znanego ukraińskiego pisarza Serhija Żadana adaptowała na potrzeby filmu nie mniej znana dramaturg i scenarzystka Natalia Worożbyt.
Praca reżysera Jarosława Lodyhina nad historią Serhija Żadana trwała 7 lat. Parę lat temu nagrać film pomogło państwo, które dofinansowało go w połowie. Po pomocy zza granicy „Dzikie pole” pojawiło się w kinach jako produkcja ukraińsko-holendersko-szwajcarska. Film był debiutem Jarosława Łodyhina jako reżysera, a Serhij Żadan po raz pierwszy został zekranizowany pełnometrażowo. Książke bezsprzecznie należy przeczytać przed obejrzeniem filmu. Aktorzy Rusłana Chazipowa i Ołeh Moskalenko, którzy książkę przeczytali i grali bohaterów powieści, już mogą coś powiedzieć i zachęcić widzów do obejrzenia filmu. Słuchamy.
Gram Hermana głównego bohatera. On nie chce, ale bierze na siebie pewien ciężar sytuacji, problemy, które zostawił mu brat.

[fragment filmu]

Zdobywa w końcu przyjaźń, miłość, po drodze seks; większość zdjęć odbywała się w Starobielsku około 10 dni byliśmy w Kijowie i pod Kijowem.
Aktorzy dotąd są pod wrażeniem dzikiej przyrody wschodu, rozpoczynając od stacji benzynowej, którą miejscowi nazywają Hollywoodem, poprzez okoliczny krajobraz, kończąc na samych mieszkańcach, ich języku, szczególnej mentalności i tolerancyjności – mówi Rusłana Chazipowa:
Zrobiło na mnie wrażenie, o ile zrozumiałam Starobielsk; historia o dawnym Woroszyłowohradzie czyli Ługańsku; tak jak teren okupowany nagrywaliśmy w Starobielsku. W starobielsku przecina się wiele dróg, które biegną z Rosji na Ukrainę. Bardzo wiele maszyn… Tam nie ma takich, przepraszam za słowo […] oni są ludźmi…nie wiem na ile to można zrozumieć, ale dla mnie to był taki feedback.
To ludzie, którzy wiedzą co to dom – Ołeh Moskalenko – zapytano mnie czemu „Dzikie pole”. Pomyślałem i zrozumiałem, że to o Ukraińcach. Oni są barbarzyńcami, dzikimi, chociaż wydają się trochę cywilizowani. Ludzie wschodu mają innego ducha nich w centralnej i zachodniej Ukrainie.

[fragment filmu]

Zauważyłam bardzo cieką rzecz. Wszyscy bohaterowie coś chcą od Hermana. Kosztem jego samorealizacji. I oni to zdobywają, bo on jest tym, który nie jest powiązany z tą ziemią. To takie pytanie, które najpierw stawia się sobie – czy wyjadę stąd. Herman nie widzi swojego odbicia…Co ciekawe, jak mówisz po rosyjsku, będą z tobą mówić po rosyjsku. Jak po ukraiński, będą mówić po ukraińsku. To o czym mówiłam, oni nie mogą się ze sobą dogadać…taka polifonia…jest pewna plastyczność emocjonalna. I teraz jest bardzo ciężko. Ci ludzie, którzy tak mieszkają to inni ludzie, a ci mieszkali w 2010 roku to inni ludzie. Dlatego, gdy mówimy o bohaterach…jeden element emocjonalny w ogóle, socjalny, a jak mówimy teraz…to miasto odżyło, bo do nich ktoś przyjechał, ktoś zauważył, grupa filmowców, te kamery, ci ludzie widzą się w sklepach, oni widzą, że to nie tutejsi. Ktoś opowiada, ktoś nie, ale zaczęli być dumni z miasta.
Ukraiński humor jest w ostatnim czasie bardzo polityczny. No a jak, powiedzcie, przeżyć to co dzieje się w państwie? Tylko śmiejąc się. Przyszedł na to czas:

[humoreska]

Pozytywnie nastawienie i uśmiechnięci. Tak trzeba trzymać i będzie dobrze. My codziennie jesteśmy z wami. Włączajcie radioodbiorniki juto o 10:50 i 18:10. Na falach radia Olsztyn usłyszycie ukraiński. Z wami była Hanna Wasilewska. Wszystkiego dobrego i do usłyszenia.(dw/ad)

05.12.2018 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

O starości, samotności i jednoczesnym poszukiwaniu siebie. W teatrze im. Stefana Jaracza w Olsztynie podczas międzynarodowego festiwalu teatralnego „Demoludy Nowa Europa” odbył się pokaz performancu „Jesień na Plutonie”. Opowiemy jeszcze, ze sceny olsztyńskiego teatru, o wojnie na Donbasie. Jak to było opowiem w „Wieczorze z ukraińską kulturą” dzisiaj. Z wami Hanna Wasilewska. Dobry wieczór.

(-)

O starości, samotności i jednoczesnym poszukiwaniu siebie. W teatrze im. Stefana Jaracza w Olsztynie podczas międzynarodowego festiwalu teatralnego „Demoludy Nowa Europa” odbył się pokaz performancu „Jesień na Plutonie”.
Trzeba się kochać i żyć w spokoju i nie chować urazy do nikogo.
To słowa pani Michaliny, pensjonariuszki lwowskiego centrum geriatrycznego. Jej słowa i kilku innych staruszków nagrał ze swoim zespołem reżyser Saszko Brama. A na podstawie materiału dźwiękowego stworzył wystawę o nielekkim życiu. Na scenie zobaczyliśmy lalki wielkości ludzi. Ich prototypami są pensjonariusze centrum geriatrycznego. Aktorzy wolontariusze nagrywali ich historię  i teraz przesyłają je z mikrofonów zamontowanych w lalki – opowiada reżyser Saszko Brama:
Nie mogę pokazać tego normalnie, bo potrafią to aktorzy. Stąd głos i imitacja mowy idzie.
Każdy z tych bohaterów ma swoją tragedię:
Tak złożyło się, że ja tu trafiłem…nie trafiłem. Syn mnie wyrzucił z domu i tu mnie dał. Gdybym ja miała dzieci…bardzo źle i lekarz powiedział…, że będę niewidoma.
Do tych starszych ludzi wolontariusze jeździli dwa razy w tygodniu przez ponad rok. Na początku Saszko Brama był też wolontariuszem, ale z czasem zrozumiał, że chce przekazać historie widzowi, by ten zastanowił się nad swoim życiem i starością, która i tak przyjdzie. Nazwał swój performance „Jesień na Plutonie”, bo jesień to czas umierania przyrody i zbierania urodzaju. A Pluton to daleka planeta tak jak ośrodek dla starych:
Skupiamy się na człowieku, która została sam na sam z pewnymi egzystencjalnymi problemami i ważne dla nas było śledzenie tego co odbywa się wewnątrz człowieka, kiedy znajduje się w takiej sytuacji.
Uściśla reżyser Saszko Brama. Tu sztuka wyszła ze swoich ram. „Jesień na Plutonie” to swojego rodzaju terapia dla zmęczonej duszy:
Życie jest takie piękne…świat jest piękny i ludzie cudowni. Z ludźmi także trzeba umieć rozmawiać.
O innym życiu, życiu podczas wojny mówili później ukraińscy dramaturdzy na spotkaniu pt. „Antologia ukraińskiej dramaturgii” w kameralnej sali teatru „Margines”. Tam w wąskiej grupie omawiano tendencje rozwoju ukraińskiego dramatu i teatru, wpływ wojny na sztukę i życie w ogóle. Pierwsza na ten temat powiedział Neda Neżdana – znana dramaturg z Kramatorska w obwodzie donieckim:
To co się dzieje…to wojna trwająca na całym świecie. Kiedy byłam wiosną 2014 w…europejskich krajach, zrozumiałam…nasza znana prozaik Oksana Zabużko powiedziała: co to wojna hybrydowa? Bombardują nie miasta a [mózgi] i może to być teatr…sprowokowane referendum…[niezrozumiałe] ważniejsza od pieniędzy jest godność…[niezrozumiałe]…nie umiem dobrze strzelać, ale umiem pisać…pisze o tym co dzieje się z ludźmi…wewnątrz…ta wewnętrzna wojna…dla mnie to najważniejsze…
Wspomniany wcześniej Saszko Brama, który przeżył w zeszłym roku trzy miesiące w pobliżu frontu powiedział krótko. Właśnie brakiem słów przekazał napięcie emocjonalne, które sam czuje na dźwięk słowa Donbas:
…o tej realności, o której mówimy [niezrozumiałe]…jutro [zapomnicie] co zaraz powiem, albo powiedziałem. [niezrozumiałe]…kiedy tam trafisz rozumiesz tę różnicę.
Międzynarodowy festiwal teatralny „Demoludy Nowa Europa” 2018 przeszedł do historii, ale na falach radia Olsztyn nie raz o nim wspomnimy.
Dzisiaj natomiast chcemy opowiedzieć wam o nie mniej ciekawym zjawisku kulturalnym, jakie pojawiło się w Polsce niedawno. Chodzi o seansy filmowe z ukraińskim tłumaczeniem w polskich kinach. W zeszłą niedzielę wykorzystać taką wyjątkowa okazje w Olsztynie zdecydował się Sergiusz Petryczneko. Do kina poszedł z mikrofonem:

W jednym z olsztyńskich kin odbył się pokaz filmu z ukraińskim tłumaczeniem. Bohemian Rapsody – to nazwa jednego z utworów grupy Queen, a cała film to historia grupy i jej wokalisty Freddyego Mercurego.

(-)

Film dość wiernie odtwarza atmosferę Londynu lat 60 i 70 XX wieku i styl życia londyńskiej bohemy.

(-)

Stało się tak, że na seansie byłem jedynym widzem, zapytałem więc pracowników kina czy Ukraińcy wiedza o tej propozycji.
[wypowiedź w języku polskim]

(-)

Także inni widzowie, których spotkałem w kinie, nastawiają się pozytywnie do seansów po ukraińsku.
[wypowiedź w języku polskim]

(-)

Filmy z tłumaczeniem po ukraińsku to nowy i dość śmiały krok, ale świadczy o tym, że Ukraińcy w Polsce stanowią znaczną grupę konsumentów. Zainteresowała się nimi branża bankowa, lotnicza i komórkowa.

(-)

Tym kończymy „Wieczór z ukraińską kulturą”. Dziękujemy za uwagę. Program przygotował Sergiusz Petryczenko i Hanna Wasilewska. Wszystkiego dobrego. (dw/ad)

04.12.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Tomos dla Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej to główny temat wszystkich gazet nie tylko na Ukrainie. Rosjanie wieszczą świętą wojnę na Ukrainie i nadal uważają Ukrainę za sój teren kanoniczny. Obecnie ciężko odwołać decyzję patriarchy Konstantynopola i przeszkodzić ukraińskim duchowym w osiągnięciu celu. Dawniej, w latach 90. było zdecydowanie trudniej. O historii ukraińskiej autokefalicznej Cerkwi Patriarchatu Kijowskiego opowiemy dzisiaj w programie „Kalejdoskop historyczny”. Z wami jest Hanna Wasilewska. Dobry wieczór.

(-)

Jeszcze w latach 80. metropolita kijowski Filaret (Denysenko), który sprawował urząd w imieniu zmarłego patriarchy Pimena wymógł przetworzenia ukraińskiego oddziału Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej w pełnowartościową Ukraińską Cerkwie Prawosławną. Z czasem pod jego naciskiem sobór nadał UCP tomos uniezależniający. Co to oznacza? Oznacza to, że zwierzchnik cerkwi ma prawo zwoływać sobór i podejmować w jego czasie decyzje dotyczące przyszłości cerkwi. Tym właśnie prawem posłużył się metropolita Filaret. Zwołał sobór na początku listopada 1991 roku. Wtedy Ukraina była już niepodległa, co oznacza że działać zaczął kanon: jedno państwo-jedna cerkwie. Sobór postanowił wymagać od rosyjskiego patriarchy autokefalii – mówił patriarcha Filaret podczas jednego z wywiadów telewizyjnych:
I my przyjęliśmy taką decyzję. Podpisali wszyscy, wyrzyscy biskupi, przedstawiciele wszystkich zakonów duchownych uczelni wyższych, duchowieństwa. Mamy na to dokumenty. Przyjęliśmy tę decyzję i zwróciliśmy się do patriarchy moskiewskiego i biskupstwa cerkwi rosyjskiej, by zgodzili się na autokefalię cerkwi ukraińskiej. Jak dalej rozwijały się wydarzenia.
Patriarchat moskiewski znalazł się w trudnym położeniu. Nie było powodów do odmowy, bo przyjęte w Kijowie decyzje miały moc prawną. Zwierzchnik cerkwi, która ma autonomię zebrał sobór, do czego miał pełne prawo. Sobór ten przyjął decyzję o autokefalii także zgodnie z prawem. Moskwa nie czekała na coś takiego, zresztą do niedawna metropolita Filaret był jednym z pretendentów do objęcia godności patriarchy moskiewskiego – stwierdza przewodniczący Chrześcijańskiej Partii Republikańskiej Mykoła Porowski:
Zwierzchnik Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej, władyka Filaret wtedy prowadził politykę usamodzielnia się Prawosławnej Cerkwi Ukraińskiej, aż do pełnego rozdzielenia, tylko w modlitewnej jedności z patriarchą moskiewskim. Trzeba oddać mu należne. Osiągnął tomos.
Metropolicie Filaretowi zarzuca się, że początkowa był przeciwny autokefalii, ale przypominamy, że chodzi o okres jeszcze przed otrzymaniem przez Cerkiew Ukraińską autonomii. Więc Filaret będąc wysokim hierarchą Prawosławnej Cerkwi Patriarchatu Moskiewskiego zmuszony był do utrzymywania linii swojego kościoła, chociaż w tym już czasie snuł plany dotyczące usamodzielnienia się od Moskwy. Jego przygotowanie stało się widoczne, gdy na soborze pod jego przewodnictwem wszyscy biskupi metropolii ukraińskiej przegłosowali autokefalię Cerkwi Ukraińskiej:
I z tą decyzją soboru, o pełnej autokefalii Ukraińskiej Prawosławnej Cerkwi, która podporządkowana była Patriarchatowi Moskiewskiemu, nim biskupi dojechali do Moskwy, tylko dwóch z nich zachowało wierność podpisom pod decyzją soboru o autokefalii. To władyka Jakiw i jeszcze jeden. A wszyscy inni na soborze w Moskwie zaświadczyli, że ich decyzja i podpis były skutkiem nacisku i mają teraz inne stanowisko itd.
Faktycznie ci biskupi zdradzili decyzję soboru kanonicznego, swojego zwierzchnika i stwierdzili, że nadal chcą być podporządkowani patriarchatowi moskiewskiemu. W tej sytuacji arcybiskup moskiewski zaczął oczekiwać od Filareta zrzeczenia się godności zwierzchnika Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej, chociaż kanonicznej podstawy do tego podczas soboru moskiewskiego nie było – przekonuje obecnie patriarcha Filaret:
Patriarcha Aleksiej sprzeciwiał się zwołaniu archijerejskiego soboru Patriarchatu Moskiewskiego, by nie zajmować się sprawą naszej autokefalii. Nalegałem. Nasz episkopat także. Napisaliśmy list do Patriarchy i wtedy zdecydowali się zwołać sobór, ale nie zajmować się tam autokefalią, a moją sprawą – jaką? Bym dobrowolnie zrezygnował z przewodniczenia Ukraińskiemu Kościołowi Prawosławnemu.
Natomiast proponowano inną katedrę metropolitalną do wyboru. Kiedy to nie zadziałało rozpoczęło się oskarżania tak śmieszne i bezpodstawne, że skończyło się to pełnym zwycięstwem Filareta. Sobór wyraził mu podziękowanie za dobre służenie Cerkwi. Jednak sprawa ukraińskiej autokefalii na soborze nie została podjęta, więc Cerkiew Moskiewska zrozumiała, że Filaret jest kluczowy. Włączono do pracy specsłużby i media, zaczęło się szkalowanie metropolity w gazetach i telewizji. To była rzecz zwyczajna – mówi badacz historii Cerkwi Wołodymyr Melczuk:
Wiemy, że taka praktyka jest wykorzystywana we współczesnej Federacji Rosyjskiej, kiedy rosyjscy księża udzielają pomocy rosyjskim służbom, a część z nich jest oficerami FSB.
Władyka Filaret nie poszedł na żadne kompromisy i bronił postanowienia soboru o tym, że Ukraińska Cerkiew Prawosławna, która zgodnie z thomosem patriarchy moskiewskiego jest samodzielna i ogłosiła autokefalię i jest taką niezależną cerkwią, jak prawosławna cerkiew w Rumunii, Gruzji i inne, bo Ukraina ogłosiła niepodległość. To odpowiada wszystkim kanonom prawosławia. Jest niezależne państwo, powinna mieć niezależną cerkiew.
Od wiecznego obmawiania i szkalowania metropolia Filaret podupadł na zdrowiu, ale nie zrezygnował z pomysłu i nie zgodził się na kompromis. Do stało się dalej, opowiemy równo za tydzień. Na razie czas dowiedzieć się o wydarzenia z Chłodnego Jaru. Słuchamy:

Rano po ubraniu się siedzieliśmy z Olą i omawialiśmy plan dnia. Słyszeliśmy, jak Hania po powrocie od krów, rozmawiała z mężem, że czas już na śniadanie. Niespodziewanie trzasnęły drzwi i w kuchni można było usłyszeć głos Sendera.
– No bandyto, gdzie twój karabin, który naprawiałeś dwa tygodnie temu.
– Nie miałem żadnego karabinu, ktoś kłamał – słychać było zmartwiony głos gospodarza.
– Nie było? To zaraz będzie. Wiąż go Siryj.
Ola ścisnęła mi rękę i złapała Browninga, a ja swoje rewolwery. Z kuchni dobiegały głosy gospodarza i trzech milicjantów. Trzech to jeszcze nie jest wielki problem, ale może na dworze jest ich więcej, to skosi ich granat. Cichutko podchodzimy i stajemy blisko drzwi. Za drzwiami usłyszeliśmy huk, to gospodarz upadł na podłogę. Słychac było przerażone głosy Hani i Dusi. Sender bił gospodarza i wrzeszczał, by ten przyznał się gdzie jest karabin. Nagle Hania zaczęła bronić męża. Naczelnik milicji porzucił gospodarza i wziął się za gospodynię. Zbluzgał ją, otworzył drzwi do naszego pokoju i pchnął tam Hanię.
-Najpierw z nim się rozprawimy, a później przyjdę do ciebie. Zobaczę jak tam twoje serce. – dodał ze scenicznym śmiechem i trzasnął drzwiami.
Hania spojrzała na nas przerażona. Dałem znak Oli, zrobiłem dwa kroki i z rozmachem kopnąłem w drzwi.
– Ty znowu tu? – wrzasnął Sender i nim zorientował się, że ja to nie Hania, podniosłem pistolet do jego głowy, chwyciłem za kurek i strzeliłem. Wierzchnia część jego głowy roztrzaskana kulą dum-dum poleciała na pół chaty. Przechodzę nad trupem i drugą kulą trafiam Sirego, który był zaskoczony niespodzianką. Trzeci milicjant podniósł karabin, ale trafiony upadł. Ola podskoczyła do niego i raz jeszcze strzeliła w skroń. Złapałem ze stołu nóż i przeciąłem sznurek, którym związano gospodarzowi ręce. Każde, by sprawdził, czy nie ma kogoś na dworze.  Wraca po chwili i mówi, że nie ma nikogo. Wycierając noc, która leciała mu z nosa, blady i zagubiony gospodarz zdziwiony patrzył na nas, jakby chciał powiedzieć – a to dziewczyny. Orientuję się w sytuacji. Do najbliższych chat daleko i strzałów tam na pewno nie usłyszeli. Trzeba ukryć zabitych i wtedy myśleć, co robić dalej. Gospodarz zaproponował wynieść trupy do lochu i zakryć ziemniakami. Póki gospodarz szukał starego brezentu, otwieram wypchany portfel Sendera. Było tam z dziesięć złotych monet i z dziesięć zdartych z kogoś pierścieni. W kieszeniach milicjantów też znalazły się wysokie sumy sowieckich i carskich pieniędzy. Zdjąłem spódnicę, żeby nie przeszkadzała, wynoszę z gospodarzem zabitych do lochu. Zostawiłem gospodarza, by przysypał trupy kartoflami, a sam wracam do chaty. Hania z Olą kończyły już sprzątać. Zakładam ponownie swoją spódnicę i teraz zauważyłem bladą Duzię, która przycisnęła ręce do piersi i kuliła się w kącie. Podchodzę i siadam obok niej.
-Przestraszyłaś się Duziu?
-Troszkę, jak ojca bili, a potem jak strzelali.
-To byli czekiści?
-Czekiści Duziu, ale nikomu nie opowiadaj, co widziałaś.
Chwilkę pomyślała – Jak urosnę, też będę strzelać do czekistów.
Przysunąłem ją do siebie – nie myśl o tym więcej. Mała podciągnęła się do mojego ucha – Ciociu Ino, a czemu jesteś  w kozackich spodniach?
-Żeby bolszewików zmylić.
Oglądam portfel Sendera. Było tam kilka czystych blankietów z pieczątką milicji powiatowej, a przede wszystkim lista miejscowych agentów Sendera i Czeka i rozpiski pieniędzy, które dostawali za pracę. Było i kilka donosów, w tym i ten na naszego gospodarz, który złożył ktoś, kto się z nim przyjaźnił i widział przypadkowo, jak w kuźni dorabia element do karabinu. Decydujemy, że gospodarz z rodziną prędko zabierze najpotrzebniejsze rzeczy i wyjedzie z rodziną do miasta. Zachowały się jego dokumenty z fabryki. Oddaję mu zabrane czekistom pieniądze, a na blankiecie milicyjnym pisze, że jedzie on do miasta na miejsce swojej pracy, a rzeczy które ma ze sobą są na jego potrzeby. Potrzebne to było, by nie aresztowali go gdzieś jako spekulanta. Jakby ich przeszukali, to i tak nie byłoby prosto, bo administracja bolszewicka nie była aż tak zorganizowana, żeby znaleźć kogoś trzy powiaty dalej. Zresztą przeszukiwać ich nie będą. Tajemnicę zabrał ze sobą Sender, a w najbliższym czasie pójdzie za nim i donosiciel.

(-)

Nasz program dobiega końca, więc dziękujemy wam za uwagę i zapraszamy do radioodbiorników jutro o 18:10. Program przygotowała i poprowadziła Hanna Wasilewska. Wszystkiego dobrego i do usłyszenia.(dw/ad)

01.12.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Na scenie Teatru Jaracza w Olsztynie czytane są ukraińskie dramaty. Międzynarodowy festiwal teatralny „Demoludy – Nowa Europa” trwa. Prokuratura rejonowa w Zamościu umorzyła śledztwo w sprawie przemówienia Grzegorza Kuprianowicza, przewodniczącego Towarzystwa Ukraińskiego w Lublinie. 25-ciu ukraińskich weteranów rehabilituje się w ośrodku Dobry Brat w gminie Osiek. Synod prawosławnego Patriarchatu Konstantynopola uchwalił statut ukraińskiej Cerkwi prawosławnej. Ukraina zakazała wjazdu na swoje terytorium obywatelom Rosji – mężczyznom od 16 do 60 roku życia.  O tym powiemy w sobotnim wydaniu ukraińskich wiadomości. W kalendarzu 1 grudnia. Z wami jest Hanna Wasilewska. Dzień dobry.

(-)

Co dzieje się z osobistymi relacjami ludzi i z ich życiem seksualnym, gdy w te relacje wtrąca się wojna? Natalka Worożbyt proponuje nowy, twórczy pogląd na ten problem z punktu widzenia kobiety w sztuce „Złe drogi”, które odczytywane są dzisiaj w Teatrze im. Stefana Jaracza w Olsztynie. Od początku wojny na Ukrainie Natalka Worożbyt napisała kilka utworów dramatycznych. Kilka razy pojechała na front na wschodzie i zdecydowała się opowiedzieć prawdę o ludziach i wojnie. Mówi, że nie mogła stać z boku:
Kiedy zaczęła się wojna, wszystko jakoś wywróciło się, wywróciła się świadomość ludzi. Zaczęliśmy zastanawiać się nad tym, nad czym wcześniej nie zastanawialiśmy się – jak być na wojnie, jak zabijać człowieka. Miałam dość oglądania wiadomości, słuchać stereotypów o zachodzie i wschodzie. Zaczęłam jeździć z organizacją wolontariacką potem z teatrem przesiedleńców spotkać się z ludźmi na wschodzie, gdzie odbywały się walki. Wiele przebywałam z żołnierzami i to nie pozostawiło mnie obojętną i dlatego zaczęłam o tym pisać.

Natalia Worożbyt to jedna z najbardziej znanych ukraińskich dramaturgów nurtu „nowego dramatu”. „Złe drogi” to nowa sztuka autorki napisana w 2017 roku. To sześć historii o skrzywionych ludzkich relacjach, o stłamszonej przez wojnę miłości, inną przyjaźń i inny seks w ogóle. Pomiędzy pięcioma historiami w postaci krótkich nowel, autorka snuje szóstą i nazywa ją monologiem. Rozpoczynając tekst monologu autora, autorka udowadnia czytelnikowi swoją rolę w aktualnych wydarzeniach, o których mowa – to wojna, życie w strefie przyfrontowej i życie poza nią. Oprócz „Złych dróg” Natalki Worożbyt dzisiaj będzie można zobaczyć „Jesień na Plutonie” lwowskiego teatru NTP. Początek o 19:00. Prezentacja „Nowej antologii ukraińskiej dramaturgii” o 20:30.

(-)

Rejonowa prokuratura w Zamościu umorzyła śledztwo w sprawie przemówienia Grzegorza Kuprianowicza, szefa Towarzystwa Ukraińskiego w Lublinie. Przemówienie miało miejsce 8 lipca w Sahryniu. Informacje o tym na stronie prokuratury.

„Postanowieniem z dnia 28 listopada 2018r. umorzono śledztwo w sprawie publicznego znieważenia (…) Narodu lub Rzeczpospolitej Polskiej przez Grzegorza K., który podczas swojego wystąpienia odnosząc się do wydarzeń mających miejsce w dniach 9-10 marca 1944r. w Sahryniu (…) stwierdził: …ta zbrodnia przeciwko ludzkości popełniona została przez członków Narodu Polskiego, partyzantów Armii Krajowej będących żołnierzami Polskiego Państwa Podziemnego…czyn ten nie zawiera znamion czynu zabronionego” – napisano w komunikacie. Na podstawie zebranego materiału w „sprawie Kuprianowicza” prokuratura zdecydowała, że brakuje powodów, by uważać, że wygłoszone przez działacza ukraińskiego przemówienie może znieważać państwo lub Naród Polski. Przypominamy, że doniesienie w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa przez Grzegorza Kuprianowicza złożył do prokuratury wojewoda lubelski Przemysław Czarnek.

(-)

Bronili swojej ojczyzny na wschodzie i zapłacili za to ciężkimi ranami. Teraz leczą się w Polsce. 25-ciu ukraińskich weteranów rehabilituje się w ośrodku Dobry Brat w gminie Osiek. To już 10-ta grupa zorganizowana dzięki wsparciu finansowemu Polaków. Konsul Ukrainy w Gdańsku Lew Zacharczyszyn podkreśla, że rehabilitacja ukraińskich żołnierzy w Polsce jest dowodem na toczącą się na wschodzie wojnę. Tę wypierają jednak niektórzy zachodni politycy- dodaje dyplomata…

[wypowiedź w języku polskim]

Dyrektor ośrodka Jakub Markowski przyznaje, że nie wahał się pomóc ciężko rannym ukraińskim żołnierzom. Dodaje także, że ośrodek nie zarabia na weteranach:
[wypowiedź w języku polskim]
Ukraińscy żołnierze w Osieku rehabilitowani są od 4 lat. W sumie przez ośrodek przeszło już ponad 250 osób ze wschodu. Koszt trzytygodniowego leczenia to około 800 dolarów.

(-)
Synod prawosławnego Patriarchatu Konstantynopola uchwalił statut ukraińskiej Cerkwi prawosławnej. Jednocześnie, mimo zapowiedzi, obradujący w Stambule Synod nie ogłosił daty zjednoczeniowego soboru ukraińskich hierarchów niezależnych od Moskwy. W utworzenie zjednoczonej niezależnej od Moskwy ukraińskiej Cerkwi zaangażowane są władze w Kijowie i duża część ukraińskich prawosławnych. O szczegółach – z Kijowa Paweł Buszko:

[korespondencja w języku polskim]

Ukraina zakazała wjazdu na swoje terytorium obywatelom Rosji – mężczyznom od 16 do 60 roku życia. Ma to związek ze stanem wojennym wprowadzonym na części terytorium Ukrainy.

Z Kijowa Paweł Buszko:

[korespondencja w języku polskim]

(-)

Tym kończy się nasz blok informacyjny. W przyszłym tygodniu świeże informacje po ukraińsku przygotuje dla was Jarosława Chrunik. A ja zapraszam we wtorek na „Kalejdoskop historyczny”. Była z wami Hanna Wasilewska. Wszystkiego dobrego.  (dw/łw)

 

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w Ukraina
Tysiące Polaków wśród ofiar wielkiego Głodu na Ukrainie. W Olsztynie odbędzie się nabożeństwo w intencji ofiar

W czasie Wielkiego Głodu na Ukrainie mogło umrzeć nawet 30 tysięcy Polaków - podaje historyk profesor Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie Henryk Stroński. W latach 30. XX...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV