Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 16 °C pogoda dziś
JUTRO: 16 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Audycje w języku ukraińskim – listopad 2018

Audycje w języku ukraińskim nadajemy codziennie, również w święta, o godzinach 10.50 i 18.10. Prezentujemy serwis informacyjny o życiu diaspory ukraińskiej na Warmii i Mazurach i w Polsce oraz wieści z samej Ukrainy. Po kilku dniach  zamieszczamy też tłumaczenia audycji w języku polskim. Do słuchania audycji zapraszają dziennikarze: Jarosława Chrunik, Hanna Wasilewska i Sergiusz Petryczenko. Audycje w języku ukraińskim emitowane są z nadajnika w Miłkach koło Giżycka na 99,6 FM.

30.11.2018 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

W programie „Od A do Z” wita was Hanna Wasilewska. Dzisiaj u nas pojawią się uczniowie szkoły w Górowie Iławeckim. Opowiedzą co nowego działo się w ścianach ich drugiego domu. Dla najmniejszych będzie ich ulubiony punkt – ukraińska bajka, a dla tych, którzy dbają o czystość języka kolejna radiowa lekcja, której wato posłuchać na końcu programu. Zaczynamy.

(-)

Ostatnie dni w Górowie Iławeckim były bardzo bogate w różne wydarzenia. Młodzież z Warmii i Mazur zebrała się na arcybiskupim przeglądzie twórczości duchowej. Do tego mieszkańcy Górowa, tak jak reszta Ukraińców całego świata uczcili ofiary Wielkiego Głodu. W 85. rocznicę ludobójstwa odbyła się w szkole uroczysta akademia. Szczegóły tradycyjnie przedstawią sami uczniowie:

Dobry wieczór drodzy słuchacze. Witamy was ze szkoły w Górowie Iławeckim. Posłuchajcie proszę, jak wydarzenia odbyły się u nas. 17 listopada odbył się kolejny przegląd twórczości arcybiskupstwa. Młodzi artyści pod opieką sióstr i ojców pięknie przedstawili swoje programy artystyczne. Posłuchajcie jakie wrażenia były u naszych współrozmówców:
-Proszę się przedstawić.
-Nazywam się władyka Jewhen Popowycz; jestem arcybiskupem metropolitą Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego w Polsce.
-Jakie są księdza wrażenia w związku z naszą szkołą?
-Ja waszą szkołę znam od dawna, bo tu w Górowie Iławeckim 22 lata temu byłem proboszczem, czyli księdzem, który służył miejscowej społeczności. Byłem też katechetą w tej szkole. Także znam waszą szkołę od dawna i byłem świadkiem jej rozwoju.
-To nie pierwszy raz na konkursie arcybiskupstwa w Górowie Iławeckim?
-Nie pierwszy raz, byłem kilka razy i za każdym razem kiedy przyjeżdżam, widzę, że szkoła i nasz przegląd rozwija się; to wszystko ma wielką skalę, dobrze przygotowane i z każdym rokiem widzę uczestników wydarzenia jest coraz więcej, co jest dowodem na to, że nasze dzieci chcą tego, to tu robimy razem w szkole.
-Co najbardziej spodobało się podczas dzisiejszych występów?
-Wszystko co widzieliśmy jest dobrze przygotowane, ale powiem, że jeden przyjmuje tak, inny inaczej, a mi bardzo podobał się występ z parafii w Kruklankach pod przewodnictwem siostry Ołeny. To była pantomima o Słowie Bożym.
-Dziękuję za wywiad.
-Proszę się przedstawić.
-Nazywam się brat Roman. Jestem nauczycielem religii. Uczę wszystkie klasy liceum i ostatnie klasy liceum.
-Po raz pierwszy na przeglądzie arcybiskupim twórczości religijnej w Górowie Iławeckim?
-Nie, pierwszy raz był w zeszłym roku. Dużo doświadczenia i wrażeń to wniosło do mojego życia.
-Brał pan udział w przygotowaniach?
-Czy brałem udział? Ciekawe pytanie. Oprócz przygotowania uczniów do występu. Jak co roku występujemy ostatni to występ jest taki z mocą powiem, oprócz tego całe wydarzenie, cała organizacja; z proboszczem kilka razy spotykaliśmy się, omawialiśmy, pracowaliśmy z panią dyrektor jak to zrobić.
-Co najbardziej spodobało się w dzisiejszych występach?
-Kreatywność katechetów i uczniów, taka otwartość i lekkość dzieci na scenie, one czują się lekko. Kiedy ja wychodziłem na scenę, to była trema i strach, a teraz dzieci częściej biorą udział częściej w różnych występach i dla nich scena i mikrofon są naturalne.
-Dziękuję za wywiad.
19 listopada cała szkoła uczciła pamięć ofiar głodu na Ukrainie. Przedstawiamy fragment z programu artystycznego: „Białe anioły cierpienia”
[fragment występu]
Dzisiaj żegnamy się. Ładnego weekendu i do usłyszenia.

(-)

Ten tydzień nie był lekkim dla wszystkich Ukraińców, bo ostatnie wydarzenia – mam na uwadze napad Rosji i ogłoszenie stanu wojennego na Ukrainie – doprowadził wielu do rozpaczy. Pośród jesiennej depresji i kolejnych problemów na Ukrainie nie zabraknie bajki. I niech nie dzieje się tak naprawdę, ale żyć trzeba dalej i wierzyć w dobro. Pewna jestem, że bajka nam pomoże:
[bajka dla dzieci]
Na koniec pouczymy się, bo długie jesienne wieczory są do tego stworzone. Filiżanka gorącej herbaty i zaczynamy:
[lekcja języka ukraińskiego]

(-)

I to wszystko. Równo za tydzień znów spotkamy się w programie „Od A do Z”. Życzę wam aktywnego weekendu i udanego tygodnia. Program przygotowała i poprowadziła Hanna Wasilewska. Bądźcie zdrowi. (dw/ad)

30.11.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

W Olsztyńskim teatrze im. Stefana Jaracza trwa międzynarodowy festiwal teatralny „Demoludy – nowa Europa 2018”. W Polsce odbywają się demonstracje w sprawie zwolnienia ukraińskich marynarzy. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy przedstawiła nagrania, które świadczyć mają o tym, że ukraińskie okręty w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej zostały zaatakowane przez Rosjan z powietrza.
Unijne kraje wezwały Rosję do natychmiastowego zwrotu ukraińskich okrętów oraz bezwarunkowego uwolnienia załóg, potępiły łamanie międzynarodowego prawa i zadeklarowały wsparcie dla Kijowa. O tym usłyszycie w wydaniu wiadomości po ukraińsku za chwilę. Dziś jest piątek 29 listopada. W studiu Hanna Wasilewska. Witam.

(-)

W Olsztyńskim teatrze im. Stefana Jaracza trwa międzynarodowy festiwal teatralny „Demoludy – nowa Europa 2018”. Dzisiaj w programie dwa ukraińskie wydarzenia: na dużej scenie czytanie utworu Dmytra Lewickiego „Studnia”. Reżyserem jest Zuza Barc – absolwentka warszawskiej Akademii Kina i Telewizji i studentka warszawskiej Szkoły Filmowej, ukraińistka i fotograf. W dramacie Lewickiego chodzi o samobójstwo młodej dziewczyny na tle konfliktów rodzinnych. Autor nie pozwala na wystawianie swoich utworów na scenach rosyjskich, poza tymi, którzy publicznie sprzeciwiają się polityce Putina. Początek o 17:30. Natomiast o 20:00 organizatorzy zapraszają na pokaz filmu „Donbas” Serhija Łoznyci. Akcja filmu toczy się na okupowanym Donbasie. Reżyser pokazuje wyolbrzymioną rzeczywistość podkreślając cały absurd i tragedię sytuacji, która ma miejsce. Film zostanie wyświetlony w sali kameralnej. Kolejne punkty ukraińskie na festiwalu będzie można zobaczyć jutro. O szczegółach powiemy w kolejnym wydaniu informacji.

(-)

W Polsce odbywają się demonstracje w sprawie zwolnienia ukraińskich marynarzy. Już 26 listopada Ukraińcy, Rosjanie i Polacy w Warszawie zaczęli protestować przed ambasadą Rosji w związku z zatrzymaniem ukraińskich marynarzy i okrętów przez okupanta w cieśninie kerczeńskiej. Około 200 osób z flagami Ukrainy i Polski wymagały od Rosji wstrzymania agresywnych działań i uwolnienia marynarzy. Od Rady Bezpieczeństwa ONZ protestujący oczekują uznania ataku na ukraińskie statki za bezprawny i zwolnienia pojmanych żołnierzy.
Wzywamy członków Rady Bezpieczeństwa ONZ na posiedzeniu 26 listopada 2018 żądania od Rosji wstrzymania zbrojnej agresji przeciwko Ukrainie, żądania uwolnienia pojmanych żołnierzy sił zbrojnych Ukrainy, uznać ich status zgodnie z prawem międzynarodowym, zakończenie przeciwko nim wszystkich spraw kryminalnych, które przeczą prawu międzynarodowemu.
Każdemu, kto brał udział w proteście pod ambasadą Rosji w Warszawie dawano głos. Wśród występujących byli także miejscowi Polacy, którzy wzywali Rosję do zatrzymania się. Liderka warszawskiego Euromajdanu Natalia Panczenko powiedziała, że obecnie w Rosji jest około 100 osób, które były pojmane na terenie Ukrainy i zostały bezprawnie wywiezione. Akcje wsparcia marynarzy odbyły się jeszcze w 10 krajach na świecie.

(-)

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy przedstawiła nagrania, które świadczyć mają o tym, że ukraińskie okręty w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej zostały zaatakowane przez Rosjan z powietrza. 25 listopada Rosjanie ostrzelali i przejęli trzy okręty ukraińskiej marynarki wojennej. Z Kijowa Paweł Buszko:
[korespondencja w języku polskim]

(-)

Unijne kraje wezwały Rosję do natychmiastowego zwrotu ukraińskich okrętów oraz bezwarunkowego uwolnienia załóg, potępiły łamanie międzynarodowego prawa i zadeklarowały wsparcie dla Kijowa. Oświadczenie w imieniu 28 państw opublikowała szefowa unijnej dyplomacji. Nie ma w nim groźby ewentualnych sankcji. Beata Płomecka:
[korespondencja w języku polskim]

(-)

Tym kończymy nasz program, ale ja się nie żegnam. O 18:10 zapraszam na program „Od A do Z”. Była z wami Hanna Wasilewska. Usłyszymy się na falach Radia Olsztyn. (dw/ad)

29.11.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Konstantynopol wycofał zgodę na odprawianie nabożeństw w zachodniej Europie przez Rosyjską Cerkiew Prawosławną. Biskup Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego Światosław spotkał się z biskupem Ukraińskiej Cerkwi Patriarchatu Kijowskiego patriarchą Filaretem. Wrocławianie ze wsparciem dla Ukrainy. We Wrocławiu trwa akcja internetowa „Putin Off”. Ukraiński Sztab Generalny apeluje do obywateli o zachowanie tajemnicy dotyczącej dyslokacji ukraińskich wojsk. Komisja Europejska wezwała Rosję do zwrotu ukraińskich okrętów i uwolnienia załogi. O najważniejszym opowiemy po ukraińsku już za chwilę. Dzisiaj jest czwartek 29 listopada. W studiu Hanna Wasilewska. Dzień dobry.

(-)

Konstantynopol wycofał zgodę na odprawianie nabożeństw w zachodniej Europie przez Rosyjską Cerkiew Prawosławną. Oficjalna decyzja w tej sprawie nie została jeszcze opublikowana. Synod Patriarchalny zdecydował się rozwiązać arcybiskupstwo Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej w Europie zachodniej i odwołał ukaz w tej sprawie z 1999 roku. Pisze o tym religijne wydanie orthodoxie.com powołując się na własne źródła. Oficjalnego dokumentu w tej sprawie Konstantynopol póki co nie upublicznia. Wcześniej egzarcha Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej w Europie zachodniej (Patriarchatu Konstantynopolitańskiego), arcybiskup Joann Chariopolski zwrócił się do Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, by ta cofnęła zakaz sakramentów dla wiernych w świątyniach Patriarchatu  Konstantynopolitańskiego. Zrywać relacje to wielkie cierpienie – mówił. Przypominamy, że konflikt między Konstantynopolem a Rosyjską Cerkwią Prawosławną powstał po rozpoczęciu procesu autokefalicznego dla ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej.
Natomiast biskup Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego Światosław spotkał się z patriarchą Filaretem z Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Kijowskiego. Spotkanie obu egzarchów miała miejsce na początku tygodnia w Kijowie. Cel spotkania w rezydencji patriarchy Filareta to przekazanie kopii Ewangelii Halickiej z 1144 roku, która zaprezentowana została 23 listopada w Sofii Kijowskiej. Ewangelia Halicka to unikatowy zabytek ukraiński okresu przedmongolskiego, który świadczy o wspólnych korzeniach wszystkich spadkobierców jedynej Cerkwi Kijowskiej. Dlatego Światosław przekonany jest, że powinna być u każdego przedstawiciela dawnej jednej Kijowskiej Cerkwi Włodzimierskiej. Przy tej okazji rozmówcy omówili kilka spraw. „Przede wszystkim mówiliśmy o naszym wspólnych dziedzictwie, tradycji i historii. Między nami jest więcej tego, co nas łączy, niż dzieli. Mówiliśmy o ważności szukania wspólnych korzeni między wszystkimi częściami dawnej Cerkwi Kijowskiej” – powiedział o spotkaniu departamentowi informacji Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego Światosław.

(-)

Wrocławianie ze wsparciem dla Ukrainy. У Вроцлаві  триває akcja internetowa „Putin Off” stworzona przez kilka osób z Wrocławia, aby wesprzeć Ukrainę w czasie ogłoszonego niedawno stanu wojennego. Prezydent Petro Poroszenko zdecydował o tym po ostrzelaniu i zajęciu przez Rosję okrętów ukraińskiej marynarki. Jak tłumaczy Olga Chrebor, prezes Fundacji Kalejdoskop Kultur, chodzi o to, by zasypać mailami i listami rosyjską ambasadę:
[wypowiedź z języku polskim]
– W internetową akcję „Putin Off” można zaangażować się na trzy sposoby – wylicza Olga Chrebor:
[wypowiedź z języku polskim]
Konflikt na wschodzie Ukrainy trwa od 2014 roku. Według statystyk ONZ z roku 2015, do tej pory zginęło tam już ponad 10 tysięcy ludzi. Szacuje się, że w ciągu ostatnich trzech lat, ta liczba mogła się nawet podwoić, bo tylko po stronie ukraińskiej statystycznie ginie tam każdego dnia dwóch żołnierzy.

(-)

Ukraiński Sztab Generalny apeluje do obywateli o zachowanie tajemnicy dotyczącej dyslokacji ukraińskich wojsk. Ma to związek z zaprowadzonym na Ukrainie stanem wojennym. W niedzielę Rosja ostrzelała i zajęła trzy ukraińskie okręty. O szczegółach z Kijowa Paweł Buszko:
[korespondencja w języku polskim]
Komisja Europejska wezwała Rosję do zwrotu ukraińskich okrętów i uwolnienia załogi. Potępiła agresję wobec Ukrainy. To reakcja na ostrzelanie przez rosyjskie siły specjalne trzech ukraińskich okrętów i przejęcie ich podczas próby wpłynięcia na Morze Azowskie przez Cieśninę Kerczeńską. Morze Azowskie przez Cieśninę Kerczeńską. Beata Płomecka:
[korespondencja w języku polskim]

(-)

Tym kończymy informacje. Program przygotowała i poprowadziła Hanna Wasilewska. Życzę wam przyjemnego dnia i tylko dobrych wiadomości. Usłyszymy się jutro. (dw/ad)

28.11.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Olsztyński oddział ZUwP i koło miejskie ZUwP w Olsztynie zapraszają na XV przegląd poezji ukraińskiej i autorskiej pieśni współczesnej. Przywrócono ruch na przejściach polsko-ukraińskich. Polska jest gotowa na wszystkie działania, których celem będzie zakończenie konfliktu ukraińsko-rosyjskiego – powiedziałem prezydent Polski podczas wizyty w Bułgarii. Według MSZ Ukrainy, Rosja nie ma prawa sądzić ukraińskich marynarzy zatrzymanych w niedzielę w okolicach Cieśniny Kerczeńskiej. Polskie radio organizuje aukcję dobroczynną dla dzieci z Mariupola, które ucierpiały wskutek wojny na wschodzie. Więcej o tym powiemy zaraz w wydaniu ukraińskich informacji. W kalendarzu środa 28 listopada. W studiu Radia Olsztyn Hanna Wasilewska. Witam.
(-)
Olsztyński oddział ZUwP i koło miejskie ZUwP w Olsztynie zapraszają na XV przegląd poezji ukraińskiej i autorskiej pieśni współczesnej uczniów szkół podstawowych, średnich i gimnazjalnych, którzy wykazują zainteresowanie ukraińską kulturą, poezją śpiewaną, piosenką autorską i współczesną. Przegląd odbędzie się 8 grudnia 2018 roku o godzinie 11 w CEiKu w Olsztynie. Wstęp jest wolny.
(-)
Ruch na polsko-ukraińskich przejściach granicznych został przywrócony – podaje ukraińska Służba Graniczna. Od niedzieli przejścia były zablokowane od strony ukraińskiej przez właścicieli pojazdów z zagranicznymi rejestracjami, tzw. euroblachami. Protestowali oni przeciwko nowemu ukraińskiemu prawu dotyczącym opłat za samochody z europejskimi rejestracjami, które weszło w życie w zeszłym tygodniu. Zgodnie z informacjami państwowej Straży Granicznej Ukrainy problemy z przekroczeniem granicy są jeszcze na ukraińsko-słowackich i ukraińsko-węgierskich przejściach. Problem blokady ukraińsko-polskiej poruszony został podczas rozmowy telefonicznej prezydentów Polski i Ukrainy. Andrzej Duda i Petro Poroszenko przeprowadzili pilną rozmowę w związku z agresją Rosji w basenie morza Azowskiego.
(-)
Polska jest gotowa na wszystkie działania, których celem będzie zakończenie konfliktu ukraińsko-rosyjskiego. Taką deklarację złożył przebywający z wizytą w Bułgarii prezydent Andrzej Duda. Warszawa ma włączyć się w działania międzynarodowe, które będą reakcją na rosyjski atak na ukraińskie okręty w Cieśninie Kerczeńskiej. Sytuacja na Morzu Azowskim była tematem rozmów Andrzeja Dudy i bułgarskiego prezydenta Rumena Radewa.
(-)
Według MSZ Ukrainy, Rosja nie ma prawa sądzić ukraińskich marynarzy zatrzymanych w niedzielę w okolicach Cieśniny Kerczeńskiej. Z niektórych informacji wynika, że na okupowanym Krymie rosyjskie sądy mają wydać obec ukraińskich żołnierzy decyzje o dalszym aresztowaniu. O szczegółach z Kijowa – Paweł Buszko:
[korespondencja w języku polskim]
(-)
Polskie radio organizuje akcję dobroczynną na dzieci z Mariupola, które ucierpiały wskutek wojny na wschodzie. W piątek 30 listopada na falach Polskiego Radia odbędzie się aukcja przedmiotów podarowanych przez znanych ludzi w celu przeprowadzenia akcji „Święta bez granic 2018”. Dochód z tej i przyszłych aukcji organizowanych przez Polskie Radio wspólnie z Fundacją Świętego Mikołaja, przekazane zostaną na pomoc dzieciom z Mariupola na Ukrainie. Polskie Radio prowadzi aukcje dobroczynne od 26 lat. Podczas nich zbiera fundusze z corocznych aukcji i sprzedaży płyt z piosenką świąteczną „Karp”. Celem tegorocznej akcji, organizowanej we współpracy z Fundacją świętego Mikołaja, jest zebranie funduszy na pomoc dzieciom z Mariupola na wschodzie Ukrainy.
(-)
Była to ostatnia informacja wydania. Świeże wiadomości z Ukrainy i świata usłyszycie jutro o 10:50. Z wami była Hanna Wasilewska. Dziękuję za uwagę i do usłyszenia na falach Radia Olsztyn. (dw/bsc)

27.11.2018 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Dobry wieczór, drodzy słuchacze! Spotykamy się na falach Polskiego Radia Olsztyn we wtorek, 27 listopada. W studiu – Jarosława Chrunik. Tytuł naszego programu – „Z dnia na dzień” – mogłaby wskazywać na to, że życie toczy się miarowo i spokojnie, jednak ten, kto śledzi bieżące wydarzenia wie, że licho nie śpi. Paskudny, brunatny niedźwiedź zamiast układać się do zimowego snu, znowu wyciąga swoje złodziejskie łapy po nie swoje. W trudny czas dobrze jest mieć przyjaciół, którzy przynajmniej wesprą na duchu.

(-)

We wtorki zazwyczaj zwracamy się do przeszłości, bo choć to przeszłość, to ma wpływ na współczesność. Gdyby Ukraińcy kiedyś, setki lat wstecz, nie zaufali Moskwie, na pewno dzisiaj bylibyśmy w innej sytuacji. Ale jest, jak jest. Trzeba nieustannie bronić się przed agresywnym wrogiem. Niepodległość kosztuje drogo, a gdy już jest, to tez nie oznacza to, że na zawsze. Dobrze wie o tym i Polska, i Ukraina. Oba kraje są niepodległe, jednak nad Dnieprem jest niespokojnie. Nad Wisłą – bezpieczniej. Polska swoją niepodległość odzyskała 100 lat temu; obchodzili tę rocznicę także Ukraińcy, mieszkający w Polsce, bo to – czy z wyboru, czy z konieczności – jest też i nasza ojczyzna. Wspomniał o tym podczas liturgii z okazji 100-lecia Niepodległości Polski olsztyński proboszcz greckokatolicki, ks. Jan Hałuszka:

(-) Wypowiedź w języku polskim
Ks. Jan przypomniał tez pouczające słowa metropolity Andreja Szeptyckiego, który zawsze apelował do wiernych o miłość do bliźniego:

(-) Wypowiedź w języku polskim
Wiceprezydent Olsztyna Jarosław Słoma przekazał pozdrowienia i słowa podziękowania od prezydenta Piotra Grzymowicza:

(-) Wypowiedź w języku polskim
Jarosław Słoma pamięta też o innej rocznicy, która stała się symbolem braterstwa broni Polaków i Ukraińców:

(-) Wypowiedź w języku polskim
Miłe słowa miał też pod adresem olsztyńskich Ukraińców były wojewoda, Janusz Lorenc:

(-) Wypowiedź w języku polskim
Po liturgii z programem artystycznym wystąpiła olsztyńska młodzież z punktu nauczania języka ukraińskiego. Ileż patriotyzmu zawierają proste, zdawałoby się, słowa wiersza Wisławy Szymborskiej „Gawęda o miłości do ziemi ojczystej”:

(-) Fragment programu artystycznego
Dyrektorka SP2, gdzie mieści się punkt nauczania języka ukraińskiego, Iwona Jasińska, też nie żałowała ciepłych słów pod adresem młodzieży:

(-) Wypowiedź w języku polskim
Tak bardzo chciałoby się, żeby rzeczywiście to trwało – w atmosferze przyjaźni i zrozumienia. O ile przyjaźń i zrozumienie między Polakami i Ukraińcami – mimo smutnych kart historii – jest możliwa, to trudno to sobie wyobrazić między Ukraińcami i Rosjanami. Tam najwięcej było zawsze walki o ukraińską niepodległość. Posłuchajmy teraz razem kolejnego fragmentu powieści Jurija Horlis-Horskiego „Chołodnyj Jar”. Tydzień temu dowiedzieliśmy się, jaką smutną tajemnicę ukrywała Ola i o której opowiedziała Jurkowi:

(-) Fragment powieści
Nasz czas antenowy dobiega końca, więc trzeba się już pożegnać. Była z wami Jarosława Chrunik. Życzę wam miłego wieczoru i – do usłyszenia jutro o tej samej porze , drodzy słuchacze! (jch/bsc)

27.11.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zwrócił się do narodu ukraińskiego i wyjaśnił powody wprowadzenia stanu wojennego. Ukraińskiego prezydenta w czasie rozmowy telefonicznej wsparł prezydent Polski Andrzej Duda. Ukraina zapewnia, że kwestia utrudnień na granicy z Polską zostanie wkrótce rozwiązana. Na końcu informacji opowiemy o początku festiwalu w Olsztynie „Demoludy nowa Europa”, w czasie którego wystąpi także ukraiński teatr. Na antenie informacyjny program po ukraińsku. Dzisiaj jest wtorek 27 listopada. W studiu Radia Olsztyn jest Hanna Wasielewska. Dzień dobry.

(-)

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zwrócił się do natodu ukraińskiego i wyjaśnił powody wprowadzenia stanu wojennego. Podkreślił, że stan wojenny nie wpłynie na termin wyborów prezydenckich, które mają odbyć się 31 marca przyszłego roku. Prezydent powiedział o tym podczas wczorajszego wystąpienia telewizyjnego. Proponuję posłuchać:
Wykonałem swój obowiązek konstytucyjny i kilka godzin temu ukazem wprowadziłem stan wojenny na całym terenie Ukrainy o godziny 9.00 rano 28 listopada. Rosja już piąty rok prowadzi wojnę hybrydową przeciwko naszemu państwu, ale atakiem na ukraińskie kutry wojskowe przeszła do nowego etapu agresji. Nikt teraz nie powie, że ich tam nie ma. Nikt nie udaje zielonych i otwartych ludzików. To zuchwały i otwarty udział oddziałów Federacji Rosyjskiej. Ich demonstracja, atak na oddziały sił zbrojnych Ukrainy; to zupełnie inna sytuacja i zupełnie inne zagrożenie. To nie jest przypadkowy atak. To jawnie zaplanowany przez Rosjan element eskalacji, w sytuacji do której doszło w basenie morza Azowskiego, która trwa od kilku miesięcy. Pewien jest, że to nie jest jeszcze kulminacja. Służby i dyplomaci podczas dzisiejszej konferencji szczegółowo poinformowali o wczorajszym incydencie. Dane wywiadowcze mówią o wyjątkowym niebezpieczeństwie operacji lądowej przeciwko Ukrainie. Mam w dłoniach dokument wywiadu, zbiór naszych danych wywiadowczych i tu na kilku stronach jest dokładny opis sił przeciwnika znajdujących się dziesiątki kilometrów od naszej granicy; gotowych w każdym momencie wtargnąć na Ukrainę. Strzelba, która wisi na ścianie wcześniej lub później wystrzeli, a tu samoloty, czołgi, broń rakietowa; ze wszystkich opcji, które daje prawo stanu wojennego do mojego ukazu o stanie wojennym weszły tylko te założenia, które dotyczą działań wojskowych. Musimy wzmocnić obronę właśnie teraz, która w razie wtargnięcia pozwoli nam jak najszybciej zareagować; jak najszybciej mobilizować wszystkie zasoby, tym bardziej, że chłopcy i dziewczęta z pierwszej grupy rezerwy, którzy mają już doświadczenie bojowe, są gotowi za chwilę pakować plecaki. Zasoby będą zmobilizowane. I ludzkie i zbrojne i finansowe.
Zgodnie z decyzją prezydent stan wojenny trwać będzie 30 dni. Wcześniej zaproponowano termin 60 dniowy. W niedzielę dwa ukraińskie wojskowe kutry i holownik, które płynęły z Odessy do ukraińskiego portu w Mariupolu nad Morzem Azowskim zostały ostrzelane i przejęte przez rosyjskie siły specjalne. Rosja oskarżyła ukraińskie jednostki o przekroczenie granicy i bezprawne wpłynięcie na rosyjskie wody terytorialne. Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa potwierdziła w niedzielę wieczorem, że zatrzymała trzy ukraińskie okręty, wobec których wykorzystano broń.

Prezydent Andrzej Duda rozmawiał przez telefon z prezydentem Ukrainy Petro Poroszenką. Do rozmowy doszło z inicjatywy prezydenta Poroszenki. Poinformował o tym szef gabinetu polskiego prezydenta Krzysztof Szczerski. W sprawie aktu rosyjskiej agresji na wodach morza Azowskiego Krzysztof Szczerski powiedział, że jest to jawne naruszenie prawa międzynarodowego i porozumień dwustronnych z Ukrainą. Dlatego – zdaniem Pałacu Prezydenckiego – należy rozważyć i przedyskutować z sojusznikami zaostrzenie reżimu sankcyjnego wobec Rosji. „Chcielibyśmy przede wszystkim działać tak, żeby nie dopuścić do eskalacji napięcia” – dodał Krzysztof Szczerski:

[wypowiedź w języku polskim]
Krzysztof Szerski poinformował, że Polska poparła wnioski Ukrainy o zwołanie Rady Bezpieczeństwa ONZ i Rady NATO-Ukraina w sprawie wydarzeń na Morzu Azowskim.

(-)

Ukraina zapewnia, że kwestia utrudnień na granicy z Polską zostanie wkrótce rozwiązana. Krzysztof Szczerski, szef Gabinetu Prezydenta Andrzeja Dudy poinformował, że sprawa blokad przejść granicznych po stronie ukraińskiej była jednym z tematów rozmowy telefonicznej prezydenta Polski z jego ukraińskim odpowiednikiem – prezydentem Petro Poroszenką:
[wypowiedź w języku polskim]
Przejazd przez granicę polsko-ukraińską jest w niektórych miejscach utrudniony z powodu blokad dróg dojazdowych do przejść granicznych po stronie ukraińskiej. Blokady mają związek ze zmianą przepisów celno-skarbowych na Ukrainie. W związku z paraliżem polsko-ukraińskich przejść granicznych Ministerstwo Spraw Zagranicznych apeluje o unikanie przejazdów przez nie, jeśli nie jest to konieczne.

(-)

A na koniec regionalne wiadomości kulturalne. Koncerty, spektakle, filmy oraz czytanie dramatów, których wspólnym tematem jest wolność odbędą się podczas Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Demoludy Nowa Europa w Olsztynie. Festiwal rozpocznie się 28 listopada i potrwa do 2 grudnia. Widzowie obejrzą sztuki przygotowane między innymi  przez artystów Ukrainy. Jak zapowiadają organizatorzy niezwykle interesującą zapowiada się sztuka „Jesień na Plutonie” Teatru NTP ze Lwowa Sashki Bramy. To spektakl o oswajaniu starości ale i tęsknocie za światem idealnym. W przedstawieniu pojawiają się duże lalki, które odzwierciedlają wizerunki realnych bohaterów. Twórcy pracując nad spektaklem spędzili rok z mieszkańcami domu spokojnej starości. Organizatorzy zapowiadają także czytania trzech sztuk ukraińskich – będą to: „Kiedy powraca deszcz” Nedy Neżdany o okrutnym zakładzie zawartym na imprezie przez czwórkę znudzonych 30-latków, „Studnia” Dimy Łewyckiego o śmierci kilkunastoletniej dziewczyny na tle konfliktu rodzinnego oraz „Złe drogi” Natalii Worożbyt o tym, jak wojna demoralizuje a ludzie dają sobie przyzwolenie na robienie rzeczy których by nigdy nie zrobili w czasie pokoju. Międzynarodowy Festiwal Teatralny Demoludy Nowa Europa, organizowany od 2007 roku, powstał z idei budowania płaszczyzny dialogu pomiędzy artystami i twórcami z krajów Europy Środkowo – Wschodniej.

(-)

Tym kończymy nasz program. Przygotowała go i poprowadziła Hanna Wasilewska. Świeże wiadomości po ukraińsku usłyszycie na falach Radia Olsztyn codziennie o 10:50. Dziękuję za uwagę i do usłyszenia. (dw/ad)

26.11.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Podczas Wielkiego Głodu na Ukrainie mogło umrzeć nawet 30 tysięcy Polaków – podaje historyk profesor UWM Henryk Stroński. Na Ukrainie obchodzona jest 85. rocznica Wielkiego Głodu. 21 listopada Polacy i Ukraińcy wspólnie uczcili w Warszawie piątą rocznicę Euromajdanu. Czasowo wstrzymano ruch na przejściach granicznych z Ukrainą. Powodem są blokady dróg dojazdowych do przejść po stronie ukraińskiej. Grupa okrętów rosyjskiej straży granicznej dokonała agresywnych działań wobec jednostek ukraińskiej marynarki wojennej na Morzu Azowskim – donosi ukraińskie ministerstwo obrony. Takimi wiadomościami rozpoczniemy nasz tydzień. Dzisiaj jest poniedziałek 26 listopada. W studiu Radia Olsztyn jest Hanna Wasilewska. Witam.
(-)
W czasie Wielkiego Głodu na Ukrainie mogło umrzeć nawet 30 tysięcy Polaków – podaje historyk profesor UWM Henryk Stroński. W latach 30 komuniści w sposób planowy doprowadzili do śmierci głodowej około 4 milionów Ukraińców. Na Ukrainie obchodzona jest 85. rocznica Wielkiego Głodu. Profesor Henryk Stroński w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową przypomina, że doszło do niego z powodu stalinowskich planów industrializacji Związku Radzieckiego.
[wypowiedź w języku polskim]
Profesor Stroński wyjaśnia, że również Polacy zamieszkujący sowiecką Ukrainę padli ofiarą bezwzględnych działań.
[wypowiedź w języku polskim]
Profesor Stroński dodaje, że sytuację Polaków pogarszała polityka bolszewików:
[wypowiedź w języku polskim]
W ramach uroczystości upamiętniających ofiary komunistycznego ludobójstwa w Kijowie odbyły się uroczystości w hołdzie zmarłym. Obchody rocznicy Wielkiego Głodu odbyły się też w innych ukraińskich miastach. We wszystkich świątyniach w Polsce, w tym na Warmii i Mazurach, odbyły się nabożeństwa za dusze zmarłych podczas Wielkiego Głodu.
(-)
21 listopada Polacy i Ukraińcy wspólnie uczcili w Warszawie piątą rocznicę Euromajdanu. Uroczystości zorganizowała ukraińska ambasada wraz z ambasadorem Andrijem Deszczycą na czele oraz polskim europosłem Michałem Bonim. Podczas otwarcia uroczystości polityk podkreślił, że Euromajdan otworzył nowe drogi nie tylko dla Ukraińców, ale także Polaków i wszystkich europejczyków:
[wypowiedź w języku polskim]
Ambasador Ukrainy w Polsce Andrij Deszczyca zaznaczył, że dziś Ukraina jest na drodze reform, ale bez względu na utrudnienia prze przed siebie:
[wypowiedź w języku polskim]
Przewodniczący ZUwP Piotr Tyma wspominał, jak Polska z wielką nadzieją przyjęła powstanie Ukraińców i przyłączyła się do faktycznej pomocy włączając w to pomoc materialną i ludzką:
[wypowiedź w języku polskim]
Do świętowania w Warszawie piątej rocznicy Euromajdanu przyłączył się także strategiczny doradca prezydenta Ukrainy Leszek Balcerowicz. Według niego wyboista droga ukraińskiej ekonomii, reformy i walka z oligarchami trwa dotąd:
(-)
Czasowo wstrzymano ruch na przejściach granicznych z Ukrainą. Powodem są blokady dróg dojazdowych do przejść po stronie ukraińskiej. Problemy występują na przejściach Korczowa – Krakowiec, Budomierz – Hruszew i Medyka – Szeginie – informuje rzeczniczka bieszczadzkiego oddziału Straży Granicznej Elżbieta Pikor.
[wypowiedź w języku polskim]
Informacje o utrudnieniach są podawane na bieżąco na stronie internetowej Straży Granicznej.
(-)
Grupa okrętów rosyjskiej straży granicznej dokonała agresywnych działań wobec jednostek ukraińskiej marynarki wojennej na Morzu Azowskim – donosi ukraińskie ministerstwo obrony. W wyniku staranowania przez rosyjski okręt wojenny uszkodzeniu uległ holownik ukraińskiej marynarki wojennej. O szczegółach z Kijowa Paweł Buszko:
[korespondencja w języku polskim]
Tym kończymy nasze wydanie informacji. Program przygotowała i poprowadziła Hanna Wasilewska. Na falach Radia Olsztyn usłyszymy się jutro o 10:50. Wieczorem, w programie „Kamo hriadeszy” usłyszycie Jarosławę Chrunik. Wszystkiego dobrego. (dw/bsc)

 

25.11.2018 – godz. 20.30 – Magazyn (opis do dźwięku)

W programie „Od niedzieli do niedzieli” wita was Hanna Wasilewska. Od świętowania setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę do 85. rocznicy straszliwej zbrodni – Wielkiego Głodu na Ukrainie w latach 1932-1933. Wczoraj Ukraińcy na całym świecie zapalili świeczki pamięci ofiar głodu. Dziś w każdej świątyni na Ukrainie modlono się o spokój dusz zmarłych śmiercią głodową. Na Warmii i Mazurach odbył się szereg wydarzeń poświęconych tragicznej przeszłości. W miniony poniedziałek akademią uczcili ofiar Wielkiego Głodu z lat 1932-1933 uczniowie i nauczyciele Zespołu Szkół z Ukraińskim Językiem Nauczania w Górowie Iławeckim. O tym jak ważna jest wiedza o swojej historii i skutki ludobójstwa dla współczesnego społeczeństwa ukraińskiego uczestników wydarzenia zapytał Sergiusz Petryczenko:

-Czemu trzeba wiedzieć o głodzie, który miał miejsce dawno temu. Czy to ma wpływ na nasze życie teraz, na życie Ukraińców i Ukrainy?

-To pamięć o naszych przodkach, jaką by nie było – Daria Kantor, nauczycielka – czy to dobre strony przeszłości, czy złe czy straszne powinniśmy wiedzieć. O głodzie szczególnie bo to zaplanowana zbrodnia.

-Wiele osób nie wie o Wielkim Głodzie – Aleksandra Bzdel, nauczycielka – czemu taka sytuacja jest na Ukrainie, czemu Ukraina jest w części rosyjskojęzyczna, a to skutek tej zbrodni. Ludność ukraińska wymarła przez głód, osiedlono kogo osiedlono i mamy teraz takie skutki. Wiele dzieci z Ukrainy nie wie o tym, ale są też takie, które znają swoją historię.

-Czy w twojej rodzinie były jakieś wspomnienia o tym okresie?

-Tak ogólnie to wszyscy przodkowie ze strony mamy pochodzą z Besarabii, to Odessa – Dmytro Słowiński, uczeń – w tym roku zmarła moja praprababcia, która miała 102 lata. Bardzo często mówiła o głodzie i jak go przeżyła. Opowiadała, że im się poszczęściło, bo pod ich budynkiem był wielki kamień, który znalazł się pod nim podczas budowy i został odkopany, i w jamie chowano jedzenie. Przychodziła cała wieś, żeby brać mak, robiono placki z burzanu, zbierano deszczówkę. Każdego kota i psa w okolicy zjedzono. U nas nie było kanibalizmu, ale w sąsiednich wsiach tak. W jednej ludzie zjadali się wzajemnie.

(-)

-Jako historyka chciałbym pana zapytać…o to co działo się w latach 1932-1933. Jak to odbija się na życiu współczesnej Ukrainy.

-Ukraina jako państwo i inne państwa uznały to za ludobójstwo – Jerzy Necio, nauczyciel – i w tym momencie możemy porównywać jak to dzieje się wśród innych narodów, innych nacji…chociażby weźmiemy holocaust czy mordowanie Ormian…a to pokazuje, że Ukraina poniosła ogromne straty i nie można teraz tej Ukrainy z tą ludnością porównywać Ukrainy do takiej, która mogłaby być, jakby nie to ludobójstwo w postaci Wielkiego Głodu. Demograficznie byłaby większa, potencjał ekonomiczny byłby większy. Ta świadomość w innych nacjach, dawno kiedyś, miała wymiar taki religijny i jak będziemy o tym Wielkim Głodzie pamiętać nie tylko w historycznym, ale i duchowym kontekście, to wtedy w końcu uważam, że będziemy znać tego znaczenie. Chodzi o pamięć. Przy tym można też skupiać naród, można pokazywać jaka Ukraina mogłaby być, gdyby nie to. Trzeba pamiętać kto dopuścił się tego i z powodu jakiej ideologii.

(-)

We środę w Olsztynie odbyło się otwarcie wystawy poświęconej Wielkiemu Głodowi na Ukrainie. Do Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej na zaproszenie przybyli poważni goście, przedstawiciele władzy miejscowej i zwykli ludzie, których interesuje historia Ukrainy. Na kilku wielkich planszach można było zobaczyć zdjęcia dokumentalne oraz krótkie teksty w dwóch językach: polskim i ukraińskim. Plansze pokazywały życie Ukraińców podczas Wielkiego Głodu lat 1932-1933. Więcej ludobójstwie na Ukrainie widzowie dowiedzieli się z filmu dokumentalnego w drugiej części wydarzenia. Natomiast pamięć ofiar uczczono najpierw modlitwą.

(-)

Na Warmii i Mazurach na pewno Polacy i Ukraińcy wiele więcej wiedzą niż w Polsce o Wielkim Głodzie na Ukrainie w latach 1932-1933. Gdy byłem posłem na Sejm przyjmowaliśmy ogień w związku z tą wielką tragedią, ludobójstwem. Warto przypomnieć, że Polska i kilkadziesiąt krajów świata poprzez swoje parlamenty uznały to wydarzenie za ludobójstwo…w tym Polska, USA; i teraz w Polsce episkopaty: katolicki i greckokatolicki ogłosiły modlitwy 25. we wszystkich kościołach i świątyniach w Polsce za ofiary tej wielkiej tragedii. Warto natomiast też przypomnieć czemu doszło do tej tragedii na Ukrainie. Pamiętajmy, że po wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 roku, gdy armia Symona Petlury wsparła Polaków, to w latach 30 zrealizowano jakby zemstę bolszewików, Kremla na Ukraińcach, ale też i na Polakach. Tam zmarło z głodu także wielu Polaków i dlatego warto o tym mówić, że działo się to w Europie, gdzie było najwięcej zboża. Nie tylko polityków trzeba w tym uświadamiać, ale narody. Ludzi, mieszkańców wszystkich krajów, że coś takiego może być możliwe i dlatego ta dzisiejsza wystawa, wcześniej w Górowie, teraz w całym naszym regionie, ma swoje szczególne znaczenie nie tylko dla Ukraińców, ale także dla Polaków i wszystkich ludzi, którzy żyją na tym świecie.

[wypowiedź w języku polskim]

Urszula Maciąg Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Olsztynie

[wypowiedź w języku polskim]

Iwona Bolnicka-Walendzik Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Olsztynie

[wypowiedź w języku polskim]

[fragment filmu dokumentalnego o Wielkim Głodzie]

Wiesława Ziółkowska

[wypowiedź w języku polskim]

[fragment filmu dokumentalnego o Wielkim Głodzie; O tym, że doszło na Ukrainie do Wielkiego Głodu nie mówiono. Miliony ludzi zmarło z głodu przez celową politykę rządu radzieckiego… ]

Historyk i dziennikarz Wojciech Ciesielski

[wypowiedź w języku polskim]

Wystawę w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Olsztynie można oglądac przez miesiąc.

(-)

Historia narodu jest tak samo ważna, jak jego język. Zapraszamy więc bliżej do radioodbiorników tych, którzy dbają o swój język ojczysty:

[lekcja języka ukraińskiego]

(-)

Życie trwa, więc każdy z nas potrzebuję odrobiny optymizmu. W naszym programie tego dostarczy tradycyjnie Roman Bodnar. Muzyka mu pomoże:

[Parada Hitów Romana Bodnara]

(-)

Tym kończymy nasz program. Przygotowali go: Sergiusz Petryczenko, Roman Bodnar i Hanna Wasilewska. Dziękujemy za uwagę i serdecznie zapraszamy do radioodbiorników za tydzień o tradycyjnej porze na falach Radia Olsztyn. Do usłyszenia. (dw/łw)

24.11.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry. Witam was, drodzy słuchacze, na falach Polskiego Radia Olsztyn w sobotę, 24 listopada. W studiu – Jarosława Chrunik. Czwarta sobota listopada jest obchodzona przez Ukraińców jako Dzień Pamięci Ofiar Wielkiego Głodu. Nasza audycja będzie poświęcona dziś tylko tej rocznicy.

(-)
Dziś na Ukrainie obchodzona jest 85. rocznica Wielkiego Głodu. W latach 30 komuniści w sposób planowy doprowadzili do śmierci głodowej kilka milionów Ukraińców. W ukraińskiej stolicy pamięć ofiar komunistycznego ludobójstwa uczczą między innymi ukraińskie władze. Obchody rocznicy Wielkiego Głodu odbędą się też w innych ukraińskich miastach. O szczegółach z Kijowa Paweł Buszko.

(-) Korespondencja w języku polskim
Wielki Głód – to jedna z największych zbrodni komunizmu i jedna z najtragiczniejszych wydarzeń w dziejach narodu ukraińskiego.
W wyniku bolszewickiej kolektywizacji rolnictwa, pozbawiania ludzi majątków, i bezlitosnego rekwirowania zboża, w latach 1932-1933 doprowadzono do śmierci od trzech i pół do siedmiu milionów Ukraińców. Nie wszystkie nazwiska jeszcze zostały ustalone, dlatego dokładna liczba ofiar nie jest znana. Zmarli leżeli na ulicy, dochodziło nawet do kanibalizmu – opowiada Zenobia Swarzyńska, która w dzieciństwie była świadkiem Wielkiego Głodu. Jej historię nagrano w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.
(-) Wypowiedź w języku polskim

Głód na urodzajnych ziemiach Ukrainy był całkowicie sztuczny, nie nastąpił w wyniku kataklizmu; był konsekwencją działań komunistów- mówi historyk profesor Andrzej Skrzypek.
(-) Wypowiedź w języku polskim

Na całym świecie, wszędzie tam gdzie mieszkają Ukraińcy, organizowane są spotkania, konferencje, wystawy i modlitwy, które mają przypominać o Wielkim Głodzie na Ukrainie. Najważniejsza jest modlitwa za zmarłych i pamięć – mówi ksiądz Bogdan Kruba proboszcz greckokatolickiej parafii błogosławionego biskupa Mikołaja Czarneckiego w Warszawie.
(-) Wypowiedź w języku polskim
W czasie Wielkiego Głodu na Ukrainie mogło umrzeć nawet 30 tysięcy Polaków – podaje historyk profesor Henryk Stroński. Profesor Henryk Stroński w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową przypomina, że doszło do niego z powodu stalinowskich planów industrializacji Związku Sowieckiego.
(-) Wypowiedź w języku polskim
Profesor Stroński wyjaśnia, że również Polacy zamieszkujący sowiecką Ukrainę padli ofiarą bezwzględnych działań.
(-) Wypowiedź w języku polskim

Profesor dodaje, że sytuację Polaków pogarszała polityka bolszewików:
(-) Wypowiedź w języku polskim
W środę w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Olsztynie została otwarta wystawa poświęcona tej niewyobrażalnej tragedii. Przewodniczący olsztyńskiego oddziału ZUwP Stefan Migus podziękował za obecnym za przybycie:

(-)

Stefan Migus podkreślił, że nie jest to sprawa tylko ukraińska:

(-)

Ginęli wszyscy, którzy nie podporządkowali się władzy stalinowskiej.
W Warszawie ekumeniczna modlitwa w intencji ofiar Wielkiego Głodu zostanie odprawiona w niedzielę o godzinie 18.30 w kościele sióstr wizytek przy Krakowskim Przedmieściu. Na modlitwę zaprasza ambasador Ukrainy w Polsce Andrij Deszczycia, nabożeństwo poprowadzi kardynał Kazimierz Nycz. Natomiast dzisiaj w Olsztynie nabożeństwo żałobne w intencji ofiar odbędzie się o godz. 17.00 w cerkwi greckokatolickiej. Wszyscy, którzy chcą oddać hołd zamordowanym głodem, mogą też dziś o godzinie 16.00 zapalić znicz u siebie w domu. Wprowadzenie tradycji zapalania świecy w ostatnią sobotę listopada w intencji ofiar Wielkiego Głodu, zaproponował (nieżyjący już) amerykański i ukraiński historyk, badacz Wielkiego Głodu na Ukrainie, James Mace.

(-)
Na tym kończymy naszą poranną audycję; przygotowała ją i przedstawiła Jarosława Chrunik. Zapraszam do radioodbiorników jutro o godz. 20.30, dziś wieczorem – do cerkwi na nabożeństwo, a teraz życzę wam spokojnego dnia, drodzy słuchacze! (jch/bsc)

23.11.2018 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Wielki Głód lat 1932-1933 to temat, którego nie można uniknąć i zapomnieć. Właśnie o tym należy opowiadać dzieciom. Trzeba czy nie i w jakim wieku, o tym dzisiaj w programie „Od A do Z”. Historia i język narodu, to trzeba zachowywać. Więc nad nawykami językowymi popracujemy w drugiej części programu. Z wami jest Hanna Wasilewska. Witam i zapraszam.

(-)

Ukraińcy Warmii i Mazur dobrze znają historię swojej ojczyzny i przekazują ją swoim dzieciom. Zachowują pamięć także ci, którzy przyjechali do Morąga niedawno. W rodzinie Oksany Danyłczenko z powodu głodu w latach 1932-1933 zmarł pradziad i babcia – pięcioletnia siostrzyczka dziadka Oksany. Pamięć o wielkim głodzie w tej rodzinie jest żywa niezależnie od rocznicy. O rodzinnej tragedii Oksana dowiedziała się we wczesnym dzieciństwie.

-O głodzie, co z nami było, dowiedziałam się od swojej babci i dziadków, bo oni to wszystko przeżyli. Mieszkali w rejonie czerkaskim w obwodzie kijowskim. Tam przeżyli to, gdy im wszystko odbierano…ziarno i zostawili ich rodziców bez niczego. Babcia ze strony mamy i taty mi to opowiadała. Babcia z mamy strony mówiła tak, że nawet trawę jedli, bo nie było co. Były przypadki kanibalizmu, matki jadły swoje dzieci, bo dzieci było wiele. Kiedy dziecko umierało, było zjadane.
-W jakim wieku pani była, kiedy dowiedziała się pani o tym i jak to wpłynęło?
-Dowiedziałam się, bo babcia zawsze to opowiadała. W wieku 6 lat wiedziałam. Ze strony taty moja babcia umarła podczas głodu. Spuchła i umarła. Dziadek, pradziadek też umarł w czasie wielkiego głodu. Miał około 40 lat. A dziewczynka, mojego dziadka siostra, była malutka, miała z 5 lat. Było ich troje. Dziadek przeżył, babcia też, a średnia umarła. Dowiedziałam się, gdy miałam 6 lat. Żal mi było tego wszystkiego, gdy byłam maleńka. Nie można było uwierzyć, że ludzie brali suchą trawę i lepili z tego placki, to była ich mąka i jedli. Szczęśliwi byli z ciepłej wody, bo grzali wodę i pili z tymi plackami. Dziadek opowiadał, że całe zabrano ziarno sypano do Dniepru. Wieś w której mieszkali znajdowało się niedaleko od Dniepru, jakieś 40 km. To były ciężkie czasy i to wywołuje aż strach nawet. Poczucie strachu, że do czegoś takiego doszło, że mogli to jedni ludzie zrobić innym.
-Ile Sofijka ma lat?
-Siedem.
-Opowiada pani o głodzie, co pani mówi swojemu dziecku?
-Że dobrze żyjemy. Bo mamy wszystko, a babcia przeżyła czas, kiedy nie miała co jeść. I mama nie miała skąd wziąć jedzenia. Żeby ona wiedziała, że chleba nie można wyrzucać i trzeba cenić to co się dzisiaj ma. W tym tygodniu w Morągu będziemy modlić się za wszystkich, którzy zmarli w czasie Wielkiego Głodu.
-Czy w pani rodzinie jest tradycja dotycząca wspominania zmarłych z rodziny? Na pewno stawia pani świeczkę na parapecie?
-Tak, stawiamy świeczkę. Jest modlitwa i wieczerza i wspominamy swoich zmarłych, bo straciliśmy wielu z nich. Wszystkich wspominamy ludzi bo niezależnie od tego, czy w naszej rodzinie, czy w innych, ale to była wielka bieda dla Ukrainy.

(-)

Tematyka Wielkiego Głodu skrzywia dziecięcą psychikę dlatego nie ma potrzeby spieszyć się z opowieściami o tych strasznych wydarzeniach. Takie jest zdanie niektórych nauczycieli, ale nie wszyscy tak myślą.
Przy okazji 85. rocznicy Wielkiego Głodu w państwowym muzeum ofiar Wielkiego Głodu odbyły się zajęcia edukacyjne „Wielki Głód. Ziarenka narodu” dla trzecioklasistów ze szkoły stołecznej. Organizowała je i poprowadziła Ołesia Stasiuk – dyrektor muzeum.

-Nasza dzisiejsza lekcja będzie o wielkim głodzie, a proszę powiedzcie, może ktoś z waszych krewnych wam o tym opowiadał? Ktoś opowiadał?
-Nieee
-Tobie opowiadali?
-Tak, babcia mi mówiła, że podczas głodu Stalin zabierał na Ukrainie żywność i ni[czego nie było i ludzie zjadali się wzajemnie.
-Zuch. Dzieci spójrzcie na zdjęcie, to fotografie dzieci żyjących w czasie wielkiego głodu. Miały tyle samo lat co wy teraz.
…[przekrzykujące się dzieci]…
-Chodźcie posłuchamy teraz dzieci, które urosły, stały się babciami i dziadkami i co opowiadają o swojej młodości…
[niezrozumiały dźwięk w tle]
-Słyszeliście, zrozumieliście co jedli?
-…kukurydzę, polewkę.
-Chleb kukurydziany i co jeszcze do niego dodawali? Drewno…a co jedli jeszcze?
-Kłosy…
-A co myślicie, czemu nie było chleba?
-Stalin zabierał…
-Stalin był wodzem Ukrainy…Związku Radzieckiego…
-Patrzcie, to Wasylko i Jarynka. Chłopiec i dziewczynka. Ich rodzice trafili do niewoli. Żyli na ukraińskiej wsi w 1933 roku, gdy był głód. Wtedy Ukraina była częścią Związku Radzieckiego, który stworzyli komuniści. Z głodu zmarło bardzo wiele ludzi, nikt nie wie dokładnie ile, bo nie wszystkie imiona udało nam się zachować, spisać i stworzyć takie księgi jak widzicie. Wiadomo, że zmarło od 4 do 7 milionów ludzi. Władza radziecka nie pozwalała ludziom mówić o Wielkim Głodzie i wspominać imion zmarłych. Jak ktoś o tym mówił, trafiał do więzienia. Wiecie, że każdej 4 soboty listopada wasza mama i tata zapalają świeczkę pamięci…widzieliście to, robił ktoś to?
-W szkole…
-A czemu?
-[dzieci chórem] pamięć, ludzie, głód
-A jak myślicie, te dzieci, które dorosły i stały się babciami i dziadkami, chcą żeby o nich pamiętać?
-Tak
-A ci, co nie przeżyli też?
-Tak
– A co trzeba zrobić, żeby głodu na świecie więcej nie było?
– [niezrozumiałe]

(-)

To straszne, dzieci puchły…no jak nie można, to nie to, że trzeba, żebyśmy pamiętali…żeby tego więcej nie było…tak wam powie,
[niezrozumiałe]
Bardzo trudno było znaleźć dzieci do tych lekcji. Zwracaliśmy się do szkół, nam odmawiano. To straszna historia, nie trzeba im o tym opowiadać, a my zastanawialiśmy się jak im o tym opowiedzieć. Liczymy, że będziemy mogli tę wiedzę rozpowszechniać w szkołach, wśród nauczycieli, by oni mogli takim dzieciom to opowiadać. Zapytałam co przeżyli, kiedy zobaczyli te czy inne nagrania ze świadkami, jakie były emocje i co dzieci mówiły? Chłód, strach, smutek, strach przed śmiercią, o tym mówiły. Pozytywnie przyjęły to, że ci ludzie przeżyli i my im opowiedzieliśmy, że ci ludzie też przeżyli i mają dzieci, wnuki i oni mogą nam to opowiedzieć, żeby więcej nic takiego się nie powtórzyło.

(-)

I takie ziarenka historii zasiała Ołesia Stasiuk. Pozostaje tylko spodziewać się, że wyrosną w pokojową przyszłość Ukrainy, a by Ukraina była prawdziwie ukraińska popracujemy nad czystością ojczystego języka:
[lekcja języka ukraińskiego]

(-)

Tym kończymy nasz program. Przygotowała go Hanna Wasilewska. W kolejnym programie „Od A do Z” zajrzymy do ukraińskiej szkoły w Górowie Iławeckim. Na razie życzę wam spokojnego weekendu i silnego zdrowia. Do usłyszenia. (dw/ad)

23.11.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry, drodzy słuchacze! Witam was, na falach Polskiego Radia Olsztyn w piątek, 23 listopada. W studiu – Jarosława Chrunik. Zdaje się, że przed chwilą był poniedziałek, a dziś już zaczyna się kolejny weekend. A w nadchodzącym tygodniu amatorzy sztuki teatralnej będą mieli wielką ucztę duchową. Proszę słuchać uważnie, najpierw – jak zwykle – kilka słów o historii:

(-)

23 listopada 1708 roku Rosyjska Cerkiew Prawosławna nałożyła anatemę na ukraińskiego hetmana Iwana Mazepę. Niekanoniczność tej decyzji polegała na tym, że po pierwsze: anatema została nałożona nie z motywów religijnych, a z politycznych; po drugie: została nałożona bez postanowienia soborowego Cerkwi; a po trzecie: została nałożona nie decyzją Cerkwi Prawosławnej, a na rozkaz rosyjskiego cara Piotra I. W tym roku Patriarcha Konstantynopolski Bartłomiej unieważnił tę anatemę jak bezprawną.

(-)

23 listopada 1896 roku urodził się Wiktor Kosenko – ukraiński kompozytor i pianista. Pozostawił po sobie dziesiątki utworów, które weszły do złotego zbioru ukraińskiej muzyki fortepianowej; wśród nich jest „Album sztuk dziecięcych”, na których wyrastało wiele pokoleń młodych pianistów.

(-)

23 listopada 1935 roku urodził się Wołodymyr (Sabodan), zwierzchnik UCP MP. Po śmierci Aleksieja II w 2009 roku miał szansę zostać wybranym na patriarcha RCP. Odmówił, oznajmiając, że chce stanąć przed Bogiem jako 121-szy Metropolita Kijowski (według wersji Moskwy), a nie jako 16-ty Patriarcha Moskiewski.

(-)

23 listopada 1983 roku zmarł Mykoła Bażan – ukraiński pisarz, poeta, filozof.

W 1936 roku w dokumentach NKWD figurował jako człowiek związany z „antyradziecką grupą” literatów rosyjskich i z „nacjonalistycznymi poetami” Gruzji. Radzieckie organy represyjne przez długi czas nie traciły go z pola widzenia. W 1938 roku Bażan co noc oczekiwał aresztu, nawet przez pewien czas nie nocował w domu.
(-)

Dzisiaj imienin doczekali się: Konstanty, Nestor i Orest; świętują też urodzeni 23 listopada. Życzymy wszystkiego najlepszego!

(-)

A teraz coś dla miłośników Melpomeny. W najbliższą środę w Olsztynie rozpoczyna się XII Międzynarodowy Festiwal Teatralny DEMOLUDY-Nowa Europa. Jak czytamy na stronie internetowej festiwalu, przedsięwzięcie to organizowane jest nieprzerwanie od 2007 roku; powstało z idei budowania płaszczyzny dialogu pomiędzy artystami i twórcami z krajów Europy Środkowo-Wschodniej. W ciągu 11 lat podczas Festiwalu zaprezentowano ponad 70 spektakli teatralnych i ponad 30 czytań performatywnych. Programowi głównemu towarzyszyły koncerty, wystawy, warsztaty, projekcje filmowe, spotkania z artystami. Było ich w sumie ponad 100. W festiwalu wzięło udział ponad 1000 artystów z Polski, Rosji, Białorusi, Mołdawii, Rumunii, Bułgarii, Chorwacji, Słowenii, Serbii, Bośni, Czech, Słowacji, Węgier, Kosowa, Ukrainy i Litwy.

Festiwal został nagrodzony Międzynarodową Nagrodą Wyszehradzką w 2015 roku oraz został wpisany w kalendarz kulturalny polskiej prezydencji w Grupie V4 w 2016 roku.

Program festiwalu zawsze był ściśle związany z ideami Grupy Wyszehradzkiej.

XII edycja odbędzie się w dniach 28 listopada – 2 grudnia 2018 roku i będzie miała silną reprezentację ukraińską; wystarczy wspomnieć choćby sztukę „Jesień na Plutonie” Saszki Bramy czy wieczór poświęcony nowej antologii dramatów ukraińskich. Oczywiście, będziemy jeszcze nie raz mówili o tym festiwalu.

(-)

Inny przykład dobrej współpracy polsko-ukraińskiej mamy na Ukrainie. W mieście Chmielnicki archiwiści Instytutu Pamięci Narodowej spotkali się wczoraj z przedstawicielami Ukraińskich Archiwów Państwowych. Spotkanie było poświęcone między innymi kolejnemu etapowi pozyskania z Ukraińskich Archiwów w Odessie, Winnicy i w Chmielnickim dokumentów dotyczących tak zwanej operacji polskiej NKWD. W jej wyniku, w latach 1937-38 na terenie ZSRS zamordowano co najmniej 111 tysięcy Polaków. Oto jak Witold Banach opowiadał krótko przed spotkaniem:

(-) Korespondencja w języku polskim

W Chmielnickim wczoraj otwarta została wystawa poświęcona ofiarom operacji polskiej NKWD. Ekspozycja pod tytułem „Rozkaz nr 00485. Antypolska operacja NKWD na sowieckiej Ukrainie 1937-1938”, przypomina o sowieckim ludobójstwie na Polakach z lat 1937-38. W ramach operacji polskiej NKWD zamordowanych zostało ponad 111 tysięcy Polaków, którzy po traktacie ryskim pozostali na terenach Związku Sowieckiego. Wystawę przygotował Instytut Pamięci Narodowej. Jeszcze raz – Witold Banach:
(-) Korespondencja w języku polskim

Wystawa została stworzona w języku ukraińskim i polskim, polska wersja będzie zaprezentowana w Warszawie w poniedziałek. Zbrodni na Polakach, dokonali funkcjonariusze NKWD na podstawie rozkazu ówczesnego szefa NKWD Nikołaja Jeżowa z 11 sierpnia 1937 roku.

(-)
Na tym kończymy naszą poranną audycję, którą przygotowała i przedstawiła Jarosława Chrunik. Zapraszam do radioodbiorników wieczorem o godz. 18.10, a teraz życzę wam miłego dnia, drodzy słuchacze! (jch/pg)

22.11.2018 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Dzisiaj kontynuujemy opowieść o cyklu wydarzeń poświęconych ofiarom Wielkiego Głodu na Ukrainie z lat 1932-1933. Wczoraj w bibliotece wojewódzkiej w Olsztynie otwarto wystawę poświęconą właśnie tym wydarzeniom. Szczegóły już za chwilę w programie „Z dnia na dzień”. Z wami jest Hanna Wasilewska. Dzień dobry.

(-)

Wczoraj w Olsztynie miało miejsce otwarcie wystawy poświęconej Wielkiemu Głodowi na Ukrainie w latach 1932-1933. Do Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej na zaproszenie przybyli poważni goście, przedstawiciele władzy miejscowej i zwykli ludzie, których interesuje historia Ukrainy. Na kilku wielkich planszach można było zobaczyć zdjęcia dokumentalne oraz krótkie teksty w dwóch językach: polskim i ukraińskim. Plansze pokazywały życie Ukraińców podczas Wielkiego Głodu lat 1932-1933. Więcej ludobójstwie na Ukrainie widzowie dowiedzieli się z filmu dokumentalnego w drugiej części wydarzenia. Natomiast pamięć ofiar uczczono najpierw modlitwą.

(-)

Na Warmii i Mazurach na pewno Polacy i Ukraińcy wiele więcej wiedzą niż w Polsce o Wielkim Głodzie na Ukrainie w latach 1932-1933. Gdy byłem posłem na Sejm przyjmowaliśmy ogień w związku z tą wielką tragedią, ludobójstwem. Warto przypomnieć, że Polska i kilkadziesiąt krajów świata poprzez swoje parlamenty uznały to wydarzenie za ludobójstwo…w tym Polska, USA; i teraz w Polsce episkopaty: katolicki i greckokatolicki ogłosiły modlitwy 25. we wszystkich kościołach i świątyniach w Polsce za ofiary tej wielkiej tragedii. Warto natomiast też przypomnieć czemu doszło do tej tragedii na Ukrainie. Pamiętajmy, że po wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 roku, gdy armia Symona Petlury wsparła Polaków, to w latach 30 zrealizowano jakby zemstę bolszewików, Kremla na Ukraińcach, ale też i na Polakach. Tam zmarło z głodu także wielu Polaków i dlatego warto o tym mówić, że działo się to w Europie, gdzie było najwięcej zboża. Nie tylko polityków trzeba w tym uświadamiać, ale narody. Ludzi, mieszkańców wszystkich krajów, że coś takiego może być możliwe i dlatego ta dzisiejsza wystawa, wcześniej w Górowie, teraz w całym naszym regionie, ma swoje szczególne znaczenie nie tylko dla Ukraińców, ale także dla Polaków i wszystkich ludzi, którzy żyją na tym świecie.

[wypowiedź w języku polskim]

Urszula Maciąg Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Olsztynie

[wypowiedź w języku polskim]

Iwona Bolnicka-Walendzik Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Olsztynie

[wypowiedź w języku polskim]

[fragment filmu dokumentalnego o Wielkim Głodzie]

Wiesława Ziółkowska

[wypowiedź w języku polskim]

[fragment filmu dokumentalnego o Wielkim Głodzie; O tym, że doszło na Ukrainie do Wielkiego Głodu nie mówiono. Miliony ludzi zmarło z głodu przez celową politykę rządu radzieckiego… ]

Historyk i dziennikarz Wojciech Ciesielski

[wypowiedź w języku polskim]

(-)

Wystawę w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Olsztynie można oglądać jeszcze przez miesiąc. Więcej o tym opowiemy w naszych kolejnych programach. Z wami była Hanna Wasilewska. Usłyszymy się jutro. Wszystkiego dobrego i do usłyszenia. (dw/bsc)

 

22.11.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry, drodzy słuchacze! Spotykamy się na falach Polskiego Radia Olsztyn w czwartek, 22 listopada. W studiu – Jarosława Chrunik. Zbliżamy się do kulminacyjnych obchodów 85 rocznicy Wielkiego Głodu na Ukrainie; w najbliższą sobotę w oknach tych, którzy pamiętają zapłoną świece. Wczoraj w Olsztynie została otwarta wystawa poświęcona tej tragedii. Za chwilę powiem o tym nieco więcej, najpierw kilka dat z przeszłości:

(-)

22 listopada 1764 roku dekretem carycy Katarzyny II został zlikwidowany hetmanat na Ukrainie. Cała władza przeszła do rąk prezydenta Drugiego Kolegium Małorosyjskiego generała-gubernatora Rumiancewa. Obrano twardy kurs na centralizacje i rusyfikację. Istotę tego kursu zawarta została w tezie carycy: „Gdy w Małorosji znikną hetmani, trzeba zrobić wszystko, żeby wymazać z pamięci ich oraz ich epokę”. I ten rozkaz systematycznie i konsekwentnie  był wcielany w życie przez następnych rosyjskich przywódców starej i nowej epoki przez ponad 200 lat.

(-)

22 listopada 1901 roku zmarł Ołeksandr Kowalewski – ukraiński i rosyjski biolog i embriolog. Pochodził z kozacko-szlacheckiego rodu ziemi charkowskiej Kowalewskich, zapoczątkowanego w XVII w. przez setnika kozackiego, Semena Kowalewskiego, który przeszedł z Wilszany na Kijowszczyźnie i założył wieś o tej samej nazwie w pobliżu Charkowa. Swoimi pracami wraz z Ilją Mecznikowem  Ołeksandr Kowalewski zapoczątkował embriologię ewolucyjną jako dyscyplinę naukową, opartą na zasadach historycznych.

(-)

22 listopada 2004 roku zaczęła się Rewolucja Pomarańczowa. W jej wyniku nastąpiła zmiana elity rządzącej na Ukrainie i związane z tym przeorientowanie wewnętrznego i zewnętrznego kursu państwa. Podstawowym rezultatem rewolucji na Ukrainie było wyznaczenie przez Sąd Najwyższy ponownej drugiej tury wyborów prezydenckich na Ukrainie, podczas której zwycięstwo odniósł Wiktor Juszczenko.

(-)

Imieniny obchodzą dziś Anna, Jan i Maksym.  Pamiętamy zarówno o nich, jak i o urodzonych 22 listopada i wszystkim składamy najlepsze życzenia.

(-)

Im dalej w listopad, tym smutniejsze powracają wspomnienia. Wczoraj w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Olsztynie odbyło się otwarcie wystawy poświęconej Wielkiemu Głodowi na Ukrainie w latach 1932-1933. Uroczystość zorganizowała wspomniana biblioteka wojewódzka i olsztyński oddział ZUwP we współpracy z Narodowym Muzeum „Pamięć ofiar Wielkiego Głodu” w Kijowie. Wernisaż rozpoczął się modlitwą za ofiary ludobójstwa, którą odprawił olsztyński proboszcz greckokatolicki, ks. Jan Hałuszka:

(-) Fragment modlitwy

Na wystawie przedstawione są dokumenty o Wielkim Głodzie i fotografie, pokazujące okropieństwo i skalę tej niesłychanej zbrodni. Historyk i dziennikarz Wojciech Ciesielski podkreśla, że o tym trzeba pamiętać stale, bowiem w człowieku mieszka nie tylko dobro, ale i zło:
(-) Wypowiedź w języku polskim
W najbliższą sobotę na Ukrainie i na całym świecie odbędą się różnorodne uroczystości dla uczczenia milionów ofiar Wielkiego Głodu na Ukrainie.

(-)

Polski Senat jednomyślnie podjął uchwałę w rocznicę Wielkiego Głodu na Ukrainie. Celem dokumentu jest wyrażenie solidarności z narodem ukraińskim w zachowaniu pamięci o tej tragedii. Senator PiS Jarosław Obrębski tłumaczył, że podjęcie tej uchwały jest nie tylko oddaniem czci i przypomnieniem o ofierze wielu milionów ludzi, ale też upowszechnieniem wśród Europejczyków wiedzy o tym tragicznym wydarzeniu oraz realnym wymiarze komunizmu.

(-)

Wielki Głód na Ukrainie miał miejsce w latach 1932-1933. W 2006 roku Senat w specjalnej uchwale uznał ukraińską ocenę tych wydarzeń za zbrodnię ludobójstwa. Uchwała podjęta wczoraj przez Izbę Wyższą była inicjatywą wszystkich klubów i kół senackich.

(-)

Wczoraj minęła 5 rocznica początku tzw. Rewolucji Godności na kijowskim Majdanie. Początkowo niewielka pikieta ukraińskich studentów, brutalnie stłumiona przez milicję, przerodziła się w długotrwały wielotysięczny antyrządowy protest, w wyniku którego odsunięto od władzy prezydenta Wiktora Janukowycza. O szczegółach z Kijowa Paweł Buszko
(-) Korespondencja w języku polskim

I tu kończymy naszą poranną audycję, którą przygotowała i przedstawiła Jarosława Chrunik. Zapraszam do radioodbiorników wieczorem o godz. 18.10, a teraz życzę wam spokojnego dnia, drodzy słuchacze! (jch/ad)

21.11.2018 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

-Czemu trzeba wiedzieć o głodzie, który miał miejsce dawno temu. Czy to ma wpływ na nasze życie teraz, na życie Ukraińców i Ukrainy?
-To pamięć o naszych przodkach, jaką by nie było – Daria Kantor, nauczycielka – czy to dobre strony przeszłości, czy złe czy straszne powinniśmy wiedzieć. O głodzie szczególnie bo to zaplanowana zbrodnia.
-Wiele osób nie wie o Wielkim Głodzie – Aleksandra Bzdel, nauczycielka – czemu taka sytuacja jest na Ukrainie, czemu Ukraina jest w części rosyjskojęzyczna, a to skutek tej zbrodni. Ludność ukraińska wymarła przez głód, osiedlono kogo osiedlono i mamy teraz takie skutki. Wiele dzieci z Ukrainy nie wie o tym, ale są też takie, które znają swoją historię.
-Czy w twojej rodzinie były jakieś wspomnienia o tym okresie?
-Tak ogólnie to wszyscy przodkowie ze strony mamy pochodzą z Besarabii, to Odessa – Dmytro Słowiński, uczeń – w tym roku zmarła moja praprababcia, która miała 102 lata. Bardzo często mówiła o głodzie i jak go przeżyła. Opowiadała, że im się poszczęściło, bo pod ich budynkiem był wielki kamień, który znalazł się pod nim podczas budowy i został odkopany, i w jamie chowano jedzenie. Przychodziła cała wieś, żeby brać mak, robiono placki z burzanu, zbierano deszczówkę. Każdego kota i psa w okolicy zjedzono. U nas nie było kanibalizmu, ale w sąsiednich wsiach tak. W jednej ludzie zjadali się wzajemnie.

(-)

-Jako historyka chciałbym pana zapytać…o to co działo się w latach 1932-1933. Jak to odbija się na życiu współczesnej Ukrainy.
-Ukraina jako państwo i inne państwa uznały to za ludobójstwo – Jerzy Necio, nauczyciel – i w tym momencie możemy porównywać jak to dzieje się wśród innych narodów, innych nacji…chociażby weźmiemy holocaust czy mordowanie Ormian…a to pokazuje, że Ukraina poniosła ogromne straty i nie można teraz tej Ukrainy z tą ludnością porównywać Ukrainy do takiej, która mogłaby być, jakby nie to ludobójstwo w postaci Wielkiego Głodu. Demograficznie byłaby większa, potencjał ekonomiczny byłby większy. Ta świadomość w innych nacjach, dawno kiedyś, miała wymiar taki religijny i jak będziemy o tym Wielkim Głodzie pamiętać nie tylko w historycznym, ale i duchowym kontekście, to wtedy w końcu uważam, że będziemy znać tego znaczenie. Chodzi o pamięć. Przy tym można też skupiać naród, można pokazywać jaka Ukraina mogłaby być, gdyby nie to. Trzeba pamiętać kto dopuścił się tego i z powodu jakiej ideologii. (dw/ad)

21.11.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry! Witam was, drodzy słuchacze, na falach Polskiego Radia Olsztyn. W studiu – Jarosława Chrunik. Dzisiaj na Ukrainie zapewne jest to dzień smutku i mimo wszystko nadziei. Obchodzony jest tam dziś Dzień godności i Wolności; za chwile powiem o tym trochę więcej. Od ubiegłego roku na Ukrainie jest to też Dzień Wojsk Szturmowo-Desantowych. Po raz pierwszy obchodzono je 2017 r. uroczystą ceremonią na Placu Mychajłowskim w Kijowie. Podczas której prezydent Ukrainy i dowództwo wojskowe wręczyli nową symbolikę.

(-)

21 listopada 1830 roku urodził się Andrij Markewycz – ukraiński działacz społeczny, etnograf. Był znakomitym wiolonczelistą i pierwszym w Rosji właścicielem wiolonczeli Stradivariusa; uczestnikiem koncertów charytatywnych z udziałem A. Rubinsteina, M. Rymskiego-Korsakowa, M. Musorgskiego i innych. Zapoznał się w Moskwie z T. Szewczenką, z czasem stanął na czele Towarzystwa im. T. Szewczenki w Petersburgu i wszelkimi sposobami sprzyjał powrotowi rękopisów Kobzara z Archiwum III Wydziału do Muzeum Ukraińskich Starożytności w Czernihowie. Uzyskał pozwolenie na pierwsze w Imperium Rosyjskim pełne wydanie utworów poety („Kobzar” wydania Wasyla Domanyckiego 1907 r.). Andrij Markewycz jest autorem zbioru ukraińskich pieśni ludowych, do których rozpisano nuty.

(-)

21 listopada 1921 roku bolszewicy rozstrzelali pod miastem Bazar 159 wziętych do niewoli żołnierzy ukraińskich, uczestników II Pochodu Zimowego. Rozstrzeliwanie trwało do 23 listopada.

(-)

21 listopada 2013 roku wieczornym mityngiem na Majdanie Niepodległości rozpoczęła się ukraińska Rewolucja Godności. W swojej pierwszej fazie pokojowej Rewolucja nosiła wszelkie oznaki rewolucji kolorowej: opór bez użycia siły, pokojowe zebrania masowe, organizatorzy protestów i dowódcy polowi, sponsorzy protestów. Potem, z powodu nieustępliwości władzy i jej prób „dokręcenia śruby”, rewolucja przeszła do otwartego, siłowego starcia z licznymi ofiarami w ludziach. Według danych Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, jedną z głównych sił napędowych Rewolucji byli ukraińscy studenci, którzy uznali swoją odpowiedzialność za przyszłość państwa i wystąpili nie tylko jako uczestnicy rewolucji, ale byli siłą organizacyjną.

(-)

Wszystkim Michałom, Michalinom i urodzonym 21 listopada składam najlepsze życzenia.

(-)

Dzisiaj jest święto Arcystratega Michała – główne ze wszystkich świąt ku czci świętych aniołów. Michał, którego imię oznacz „kto jeśli nie Bóg?” lub „Kto jest równy Bogu?” jest głównodowodzącym Pańskich Mocy. Niebiańskie duchy zostały stworzone jeszcze przed stworzeniem świata materialnego. A gdy w niebie podniósł się bunt i Dennica wraz z częścią aniołów postanowił powstać przeciwko Bogu, wierni Bogu aniołowie na czele z Arcystrategiem Michałem zrzucili Szatana w przepaść.

(-)

Niestety, ów Szatan powrócił na ziemię w I połowie XX wieku, bo tylko za jego sprawą mógł się ziścić nieludzki plan zniszczenia milionów ludzi na Ukrainie. W poniedziałek uczniowie i nauczyciele ZSzUJN w Górowie Iławeckim uczcili pamięć ofiar Wielkiego Głodu na Ukrainie w latach 1932-33. Była mowa o tym, jak ważne jest znać swoją historię, o skutkach ludobójstwa dla współczesnego społeczeństwa ukraińskiego, a wszystkiego wysłuchał Sergiusz Petryczenko:

(-) Fragment uroczystości

Obecnie też na Ukrainie nie jest spokojnie i to nie tylko za sprawą wojny. W grudniu odbędzie się Synod zjednoczeniowy ukraińskich prawosławnych. Poinformowały o tym służby prasowe prawosławnego Patriarchy Konstantynopola. Synod ma utworzyć zjednoczoną lokalną ukraińską Cerkiew, której nadana będzie autokefalia. Uniezależnieniu ukraińskich prawosławnych sprzeciwia się Rosyjska Cerkiew. O szczegółach z Kijowa Paweł Buszko:

(-) Korespondencja w języku polskim

A na koniec coś bardzo miłego: W sobotę w Ukraińskiej stolicy rozbrzmiewała muzyka jazzowa w wykonaniu polskich i ukraińskich muzyków. Jazzmani z obu krajów ćwiczyli razem od niemal tygodnia. W efekcie słuchacze w Kijowie, a za pośrednictwem internetu również na całym świecie, usłyszeli koncert inspirowany ukraińską poezją. O szczegółach z Kijowa – jeszcze raz Paweł Buszko :
(-) Korespondencja w języku polskim
(-)

Na tym kończymy naszą poranną audycję, którą przygotowała i przedstawiła Jarosława Chrunik. Zapraszam do radioodbiorników wieczorem o godz. 18.10, a teraz życzę wam miłego dnia, drodzy słuchacze! (jch/bsc)

20.11.2018 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Nowy etap w rozwoju państwa ukraińskiego zwiastowało przyjęcie przez Radę Centralną trzeciego uniwersału 20 listopada 1917 roku. Widać tu przejście z autonomicznej do samodzielnej koncepcji postrzegania ustroju państwowego Ukrainy. Głównym założeniem trzeciego uniwersału było ogłoszenie Ukraińskiej Republiki Ludowej. O tym dzisiaj w kalejdoskopie historycznym. Z wami Hanna Wasilewska. Dobry wieczór.

(-)

Dwa tygodnie w Kijowie trwał impas. Tworzyły się i rozwiązywały przez dni kilka różne komitety. W końcu po powrocie z Piotrogrodu Wynnyczenki pojawia się pomysł proklamowania Ukraińskiej Republiki Ludowej na socjalistycznej podbudowie: z nacjonalizacją obszarników, kontrolą państwa nad produkcją. 20 listopada 1917 roku Rada Centralna nie bez nacisku ukraińskich wojskowych III uniwersałem ogłosiła stworzenie URL. Powołano ponownie sekretariat spraw wojskowych. Za stworzenie ukraińskiego wojska odpowiedzialny był Symon Petlura, który miał wielki autorytet i cieszył się popularnością wśród wojskowych – twierdzi historyk Mychajło Kowalczuk:
Popularność Petlury wśród ukraińskich żołnierzy była ogromna i nie musiał obawiać się krytyki.
Petlura od razu bierze się za stworzenie ukraińskiego wojska przemieszczając z frontu do Kijowa oddziały złożone głównie z Ukraińców. Bolszewicy nie śpią. Prowadzą agitację, którą rozpoczęli wiosną. Na początku grudnia w Kijowie przebywa 5-6 tysięcy żołnierzy, którzy wspierają czerwonych chętnie na wiecach. Przygotowaniem do powstania kieruje przysłany z Baku do Kijowa Leonid Pjatkow. Na pomoc z Winnicy przybywa Jewhenia Bosz. Po wielodniowych dyskusji tych dwoje decyduje na dokonanie przewrotu. Na lewym brzegu postawiono nawet armaty, które miały ostrzelać Kijów, ale z powodu długich rozmów plany bolszewików poznali Ukraińcy. Hasło „walizka, dworzec, Rosja” aktualne było już ponad 100 lat temu – mówi historyk Mychajło Kowalczuk:
Ukraińskie wojska zadziałały bardzo operacyjnie i Symon Petlura i dowódca wojskowego okręgu kijowskiego Wiktor Pawłenko działali i w ciągu jednej nocy ukraińskie oddziały otoczyły oddziały sympatyzujące z bolszewikami. Odebrano im broń, załadowano w wagony i odesłano do Rosji. Tam mogli robić rewolucje, przewroty i to na co mieli ochotę.
Wykorzystać tego zwycięstwa Rada Centralna nie zdążyła. W ciągu miesiąca straciła resztki swojej popularności, także wśród wojskowych:
Rada Centralna nie spieszyła się w realizowaniu wymagań mas, a podczas rewolucji nie można zwlekać z takimi rzeczami. Doprowadziło to do szybkiego rozczarowania, do tego neutralnej pozycji środowisk.
Niebawem Rosja ruszyła na Ukrainę. Wynnyczenko obwiniał o to Petlurę i doprowadził do usunięcia go ze stanowiska ministra wojny. To doprowadziło do większej demoralizacji armii. Dziesiątki Polaków odmawiało wykonywania rozkazów.
Natomiast Ukraińcy nigdy nie rezygnowali z marzeń. Potwierdzeniem tego była dalsza walka z bolszewikami w lasach Chłodnego Jaru. Jak to wyglądało, posłuchajmy:

Tajemnica Olhy Krawczenko. Po kolacji gospodyni pościeliła nam w drugim pokoju. Gospodarzom powiedzieliśmy, żeby w nocy nie otwierali drzwi bez uprzedzenia nas, jeśli ktoś zapuka. Okna naszgo pokoju były szczelnie zamknięte okiennicami. Położyłem pod poduszkę rewolwer, granaty, zdjąłem byty, żeńskie ubranie i usiadłem przy piecu ogrzać się. Ola przetarła swojego browninga, skończyła położyła rewolwer na stolik i utopiła wzrok w kaganku. Zakochałem się w niej. Była w tym momencie wyjątkowo piękna. Miała falujące czarne włoscy, cienkie brwi i jasne błękitne oczy, które w półmroku wydawały się ciemne i głębokie. Widać było w niej jakąś upartą i niewesołą myśl w tej chwili. Przerwałem jej zamyślenie:
-Nad czym się zamyśliłaś?
Przez jakiś czas nie zmieniała pozy, a później obróciła twarz wolno w moją stronę.
-Myślę, jak tam naszym chłopcom w ziemiankach w Chłodnym Jarze.
-Nie prawda Olu, myślisz nad czymś przykrym. Przestań. Chodź do mnie, opowiem ci bajkę.
Uśmiechnęła się smutno.
-Dobrze, lubię słuchać bajek.
Zdjęła buty, położyła się na łóżku i położyła głowę na moje kolana.
-Opowiadaj, tylko ciekawie.
-Co ci opowiedzieć. No to słuchaj.
-W jednym królestwie, którym król sąsiedni bezprawnie zawładnął, rósł milczący las. W tym lesie do drzew przykuty ciężkimi łańcuchami był straszny zwierz. Słudzy złego króla pastwili się nad nim, naśmiewali się z niego, przypalali żelazem, a zwierz cierpiał, ryczał i szarpał się, drzewa się trzęsły, ale mocne były łańcuchy. W tym lesie, głęboko pod ziemią spała zakuta w ciężkie łańcuchy królewna. Czasem ruszyła się w śnie i wtedy dzwoniły łańcuchy, trzęsła się ziemia, a zwierz podnosił się i rzucał się na wrogów. Ale wierni słudzy złego króla nie spali i zakładali im jeszcze mocniejsze łańcuchy, bo wróże królowie powiedzieli, że jak królewna się obudzi, to na wolność wyrwie się zwierz i zrzuci go z tronu. Król więc wysyłał nowych żołnierzy i kowali. I jednej wiosny…Ola jak dziecko skrzywiła usta:
-Znam tę bajkę, tej wiosny już byłam duża.
-No to ja opowiem inną. W tym samym królestwie, w tym samym lesie, mieszkał leśniczy, który miał wielu synów i jedną córkę. Wszyscy bracia bardzo kochali swoją siostrę, ale ona czasem chowała się przed nimi do lasu i tam płakała. Jednego z braci, który kochał ją chyba najbardziej, bolało serce, gdy widział ją smutną, zapłakaną i chciał, by…
-Nazywał się Jurko. Znam i tę bajkę. Ty nie umiesz opowiadać prawdziwych, głupich bajek, które usypiają duszę. Lepiej milcz. Chce trochę pomyśleć. Założyła ręce na głowę, zamknęła oczy i zamyśliła się. Ja też zamyśliłem się, ale po jakimś czasie odrzuciłem złe wspomnienia i przyciągnąłem Olę do siebie. Otworzyła oczy i zdziwiona spojrzała na mnie i znowu zamknęła. Moja ręka czuła bicie jej serca. Na moich kolanach leżał towarzysz broni. A te pulchniutkie świeże usta tak wabiły. Spokojnie zbliżam do nich swoje, ale Ola zerwała się:
-Nie trzeba, nie można.
To nie było „nie można”, którym dziewczęta wydłużają sobie przyjemność oczekiwania na pocałunek. W jej głosie było coś co zmuszało mnie do porzucenia swojego zamiaru i ucałować jej palce. Na jej twarzy pojaw zduszony ból. Podniosła brwi, starała się powstrzymywać drżenie głosu, ale dwie kropelki łez wyrwały się spod oczu. Olu, co cię dręczy? Podziel się ze mną. Będzie ci lżej.

(-)

Ostatnie chwile naszego programu będą tradycyjnie muzyczne. O ukraińskie historii porozmawiamy równo za tydzień. Z wami była Hanna Wasilewska. Do usłyszenia na falach Radia Olsztyn. (dw/ad)

20.11.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry! Spotykamy się, drodzy słuchacze, na falach Polskiego Radia Olsztyn we wtorek, 20 listopada. W studiu – Jarosława Chrunik. Listopad nastraja trochę melancholijnie, ale i przyczyny są do tego zasadne. Za chwilę powiem dlaczego, chociaż chyba i tak wiecie to bez moich słów. Najpierw – słowo o przeszłości:

(-)

20 listopada 1717 roku urodził się Hryhorij Konyski – ukraiński pisarz, kaznodzieja, działacz cerkiewny i kulturalny. Występował w interesach cerkwi prawosławnej i za „nawrócenie” unitów na prawosławie. Badacze zaznaczają, że wiersze Konyskiego, napisane są w stylu barokowym, natomiast w kazaniach preferował prostszy styl klasyczny.

(-)

20 listopada 1896 roku urodził się Mychajło Werykiwski – ukraiński kompozytor i pedagog. Napisał muzykę dla teatrów: „Berezil” i Kijowskiego im. Iwana Franki, Charkowskiego Teatru Dziecięcego, do sztuk teatralnych, filmów „Czarna chmura”, „Nazar Stodola”, „Karmeluk”, „Kijów”, „Sobór”. Twórcze dziedzictwo kompozytora liczy ponad 400 utworów.

(-)

20 listopada 1917 roku swoim III Uniwersałem Ukraińska Centralna Rada ogłosiła powstanie Ukraińskiej Republiki Ludowej. Zostało ogłoszone, że Ukraina nie oddziela się od Rosji, ale cała władza na Ukrainie od tego momentu przechodzi wyłącznie do Centralnej Rady i Generalnego Sekretariatu. Na Ukrainie przyjmuje się 8-godzinny dzień pracy, zaprowadza się kontrolę państwa nad produkcją. Likwiduje się karę śmierci i ogłasza amnestię. Ukraina uznaje narodowo-personalną autonomię mniejszości narodowych.

(-)

Na pewno było to wielkie święto narodowe, a dzisiaj prywatne święto mają Walery i Cyryl oraz urodzeni 20 listopada. Wszystkim życzymy wszystkiego najlepszego.

(-)

Listopad, jak wspomniałam, jest bardzo melancholijnym miesiącem. Dla Ukraińców jest on smutny przede wszystkim dlatego, że jest to miesiąc oddania czci zmarłym milionom ludzi podczas sztucznie wywołanego przez reżim stalinowski Wielkiego Głodu na Ukrainie w latach 1932-33. W ZSzUJN w Górowie Iławeckim już wczoraj odbyła się uroczysta akademia, poświęcona pamięci ofiar Wielkiego Głodu. Program przygotowali uczniowie i nauczyciele – Aleksandra Bzdel, Daria Kantor i Iwona Smoliniec. Niektórzy uczniowie, zwłaszcza ci, którzy urodzili się na Ukrainie, o Wielkim Głodzie wiedzą nie tylko z podręczników; wśród nich jest Dmytro Sływiński z Kijowszczyzny. Rozmawiał z nim Sergiusz Petryczenko:

(-)

– Wiem, że pochodzisz z obwodu kijowskiego. Czy w twojej rodzinie były jakieś wspomnienia o tamtych czasach?

– Wszyscy moi przodkowie z linii mamy pochodzą z Besarabii, to Odessa i w tym roku zmarła moja praprababcia, która miał 102 lata. Ona bardzo często opowiadała właśnie o Wielkim Głodzie, o tym jak ona go przeżywała. Opowiadała, że w swoim czasie oni mieli szczęście, dlatego że u nas pod budynkiem była jama, która… no, budowali budynek i pod fundamentem zostawili wielki kamień, który odkopali i tam potem chowali jedzenie. I opowiadali, że tam potem przychodziła cała nasza wieś po prostu po to, żeby brać ten mak, żeby zapiekać, robić makowuchę. Mówiła, że robili placki ze zwyczajnych chwastów.

(-)

Jutro w Olsztynie, w budynku Biblioteki Wojewódzkiej przy ul. 1 Maja 5, w sali nr 3 odbędzie się otwarcie wystawy „Wielki Głód 1932-33 – akt ludobójstwa narodu ukraińskiego”. Wystawę organizuje Olsztyński Oddział Związku Ukraińców w Polsce i Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Olsztynie. Otwarcie wystawy odbędzie się o godz. 17.00 w budynku biblioteki przy Teatrze St. Jaracza. Natomiast w ostatnią sobotę miesiąca, 24 listopada, jak co roku na całym świecie odbędą się uroczystości żałobne poświęcone pamięci ofiar Wielkiego Głodu na Ukrainie w latach 30-tych XX wieku. W olsztyńskiej parafii o godz. 17-tej zostanie odprawiona liturgia święta, potem – panachyda, po czym przy cerkwi zostaną zapalone znicze. Tego dnia też stawiamy zapalone świece w oknach na parapetach.

(-)

Teraz przenosimy się na Ukrainę. Kijowski sąd przeniósł mowę końcową eksprezydenta Wiktora Janukowycza. Jest on sądzony zaocznie o zdradę stanu. Zbiegły do Rosji polityk miał przemawiać za pomocą telekonferencji, jednak według jego adwokatów doznał poważnej kontuzji i przebywa w szpitalu. O szczegółach z Kijowa Paweł Buszko

(-) Korespondencja w języku polskim

Przyjemniejsza wiadomość: W Kijowie świętowano 30 – lecie Związku Polaków na Ukrainie. To największa organizacja zrzeszająca Polaków z centralnej i wschodniej części Ukrainy. Z okazji jubileuszu zorganizowano konferencję, oraz występy polskich zespołów. O szczegółach z Kijowa – znowu Paweł Buszko:

(-) Korespondencja w języku polskim

(-)

Na tym kończymy naszą poranną audycję, którą przygotowała i przedstawiła Jarosława Chrunik. Zapraszam do radioodbiorników wieczorem o godz. 18.10, a teraz życzę wam miłego dnia, drodzy słuchacze! (jch/bsc)

19.11.2018 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Dobry wieczór, drodzy słuchacze! Spotykamy się w poniedziałkowy wieczór na antenie Polskiego Radia Olsztyn. Przed mikrofonem – Jarosława Chrunik. W naszym programie „Kamo hriadeszy” usłyszycie dzisiaj fragmenty liturgii, albo inaczej – spotkania modlitewnego Polaków i Ukraińców, którzy razem modlili się o Boże błogosławieństwo dla naszej wspólnej ojczyzny. Tu dla nas wszystkich jednakowo świeci słońce na jednakowo dla wszystkich błękitnym niebie.

(-) Fragment liturgii

100 rocznica odzyskania niepodległości przez Polskę co prawda minęła tydzień temu, 11 listopada. Właśnie wtedy pierwsze osoby w regionie brały udział w różnorodnych poświęconych temu wydarzeniu. Z tego powodu olsztyńscy grekokatolicy postanowili poświęcić liturgię w intencji Polski tydzień później. Chcieli w takim momencie być razem z polskimi przyjaciółmi. Wczoraj we wspólnej modlitwie wzięli udział m.in.: wiceprezydent Olsztyna Jarosław Słoma, były wojewoda Janusz Lorenz, szef kancelarii Sejmiku Województwa Warmińsko-Mazurskiego Wiktor Marek Leyk, jego żona, prof. Teresa Astramowicz-Leyk (i jednocześnie – radna Sejmiku), dyrektor SP2 w Olsztynie Iwona Jasińska (to właśnie w tej szkole funkcjonuje punkt nauczania języka ukraińskiego). Ze względu na to, że było to święto Polski i na obecność gości-Polaków, ks. Jan Hałuszka Ewangelię czytał w języku polskim:

(-) Ewangelia w języku polskim

Podczas kazania ks. Jan podkreślił, że niezależnie od pochodzenia narodowego, dla nas wszystkich Polska stała się ojczyzną:

(-) Wypowiedź w języku polskim

Proboszcz przypomniał tez pouczające słowa metropolity Andreja Szeptyckiego, który nieustannie nawoływał wiernych do miłości bliźniego:

(-) Wypowiedź w języku polskim

Niektóre fragmenty liturgii też były odprawiane w języku polskim:

(-) Fragment liturgii

O jedności, braterstwie i o tym, że jesteśmy sobie wzajemnie potrzebni – Polacy Ukraińcom i Ukraińcy Polakom – mówił wiceprezydent Jarosław Słoma:

(-) Wypowiedź w języku polskim

Ksiądz Jan Hałuszka jest proboszczem w Olsztynie zaledwie kilka lat, a budowa cerkwi rozpoczęła się w 1994 roku, więc ciekawa była rozmowa z byłym wojewodą, Januszem Lorenzem:

(-) Wypowiedź w języku polskim

Poprosiłam o krótką refleksję pana Lorenca po liturgii:

(-) Wypowiedź w języku polskim

Bardzo miło jest słyszeć takie słowa. One naprawdę budują, a nie rujnują. W takich momentach zapomina się o wszystkim, co kładzie się cieniem na naszych stosunkach, a zaczyna się unosić nad nami duch jedności, równych praw i braterstwa, co tak pięknie ujął w wierszu polsko-ukraiński poeta Platon Kostecki, jeszcze w XIX wieku:

(-) Wiersz

Z nadzieją, że Bóg usłyszy tę modlitwę, zostawiam was już na rozmyślaniach. O krótkim koncercie w wykonaniu „Suzirjaczka” po liturgii opowiem innym razem. Była z wami Jarosława Chrunik, znowu spotkamy się na antenie jutro o godz. 10.50. Wszystkiego dobrego, drodzy słuchacze! (jch/bsc)

19.11.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry! Witam was, drodzy słuchacze, na falach Polskiego Radia Olsztyn. W studiu – Jarosława Chrunik. „Jedno serce – dwie ojczyzny” – chyba takie uczucia towarzyszą w ostatnich dniach Ukraińcom i przedstawicielom innych narodowości na Warmii i Mazurach, a dzieje się tak za sprawą 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Za chwilę rozwinę tę myśl, najpierw jednak – kilka dat z kalendarza historycznego:

(-)

19 listopada 1698 roku zmarł Petro Doroszenko – hetman Ukrainy (1665-1676). Kozacki pułkownik, uczestnik ruchu Chmielnickiego i wojny kozacko-moskiewskiej. Pragnąc ustabilizować wewnętrzną sytuację Prawobrzeżnej Ukrainy, Doroszenko (przy wsparciu kijowskiego metropolity, Josypa Tukalskiego) przeprowadził szereg reform. Hetmana, który przypadł na okres Ruiny, spędził na ciągłych wojnach zarówno z wrogami zewnętrznymi, jak i wewnętrznymi oponentami.

(-)

19 listopada 1789 r. urodził się Mychajło Łuczkaj – ukraiński zakarpacki językoznawca, folklorysta i historyk; apologeta rusiństwa. Proboszcz użhorodskiej cerkwi Przemienienia Pańskiego. Będąc liderem wcielania idei rusińskiej, Łuczkaj zawsze występował przeciwko szowinistycznej polityce rządu węgierskiego, skierowanej na wynarodowienie ludności ukraińskiej Zakarpacia, podkreślał pokrewieństwo Ukraińców zakarpackich z Ukraińcami innych ziem zachodnioukraińskich i Naddnieprza.

(-)

19 listopada1972 roku zmarł Jewhen Adamcewicz – ukraiński niewidomy bandurzysta, wirtuoz wykonywania ukraińskich pieśni ludowych, autor „Zaporoskiego marszu”. Przeżył lata 1930-te – okres fizycznej likwidacji sztuki kobzarskiej i bandurnej. Z nastaniem w 1972 roku nowej fali represji i ucisków kultury ukraińskiej, powoli kończyło swoją działalność także zjednoczenie kobziarzy.  Adamcewicz żył z gry i śpiewu, jednak władza radziecka traktowała to jako żebractwo i ciągle prześladowała artystę. Zdarzały się wypadki, gdy niewidomego milicjanci wywozili daleko od miasta i zostawiali w miejscu bezludnym. Zdarzało się też, że wsadzano go do aresztu.
Na szczęście ta część ukraińskiej kultury przetrwała do dziś i rozwija się nie tylko na Ukrainie, ale nawet za oceanem.

(-)

Za oknem pochmurno, ale dwie panie uczynią dzień jasnym i pogodnym, a mianowicie – Aleksandra i Klaudia, które obchodzą dziś imieniny.  Dołączają do nich wszyscy urodzeni 19 listopada, a my świętującym życzymy wszystkiego najlepszego.

(-)

Teraz wracam do myśli o jednym sercu i dwóch ojczyznach. Wczoraj w olsztyńskiej parafii greckokatolickiej wierni modlili się o Boże błogosławieństwo dla Polski w 100-tną rocznicę odzyskania niepodległości. Na liturgii obecni byli zaproszeni przedstawiciele władzy lokalnej i oświaty.

(-)

Proboszcz, ks. Jan Hałuszka podkreślił, że niezależnie od narodowości Polska stała się dla nas wszystkich ojczyzną:

(-) Wypowiedź w języku polskim

Ks. Jan przypomniał też słowa metropolity Andreja Szeptyckiego, który zawsze nawoływał do miłości bliźniego:

(-) Wypowiedź w języku polskim

Niektóre fragmenty liturgii były odprawiane w języku polskim:
– Fragment liturgii
Więcej o tym święcie usłyszycie dziś w programie wieczornym.

(-)

Unijni ministrowie spraw zagranicznych mają dziś rozmawiać w Brukseli o sytuacji na Ukrainie. Nie jest wykluczone, że pojawi się propozycja nałożenia sankcji na osoby odpowiedzialne za zorganizowanie pseudowyborów w okupowanej przez Rosję części Donbasu. 11 listopada wybrane zostały nowe, samozwańcze władze dwóch nieuznawanych republik ludowych – donieckiej i ługańskiej. Beata Płomecka.

(-) Korespondencja w języku polskim

Po południu do unijnych ministrów spraw zagranicznych dołączą ministrowie obrony 28 krajów. Dyskusja ma dotyczyć współpracy w dziedzinie obrony, wspólny projektów, w tym między innymi dotyczących mobilności wojskowej.

(-)

Na tym kończymy naszą poranną audycję, którą przygotowała i przedstawiła Jarosława Chrunik. Zapraszam do radioodbiorników wieczorem o godz. 18.10, a teraz życzę wam miłego dnia, drodzy słuchacze! (jch/ad)

18.11.2018 – godz. 20.30 – magazyn (opis do dźwięku)

Wita Państwa Magazyn Ukraiński „Od niedzieli do niedzieli”. (…)

(-)

8 listopada uczniowie szkół muzycznych z Olsztyna, Lidzbarka Warmińskiego i Górowa Iławeckiego śpiewali dla Niepodległej. Świąteczny koncert rozpoczął się od wykonania hymnów – Polski i Ukrainy:

(-)

Powiat bartoszycki to miejsce wyjątkowe, gdzie świętują razem przedstawiciele różnych narodów, – mówi starosta powiatu, Wojciech Prokocki:

(-) Wypowiedź w języku polskim

W miniony piątek uczniowie, wraz ze swoimi nauczycielami – języka polskiego: Teresą Januszko i Katarzyną Pasławską-Iwanczewską oraz historii – Jerzym Necio – przygotowali wspaniałą akademię, a właściwie można zaryzykować określenie – spektakl teatralny. Podczas niespełna godziny zobaczyliśmy, jak trudną drogę przebyła Rzeczpospolita od upadku i utraty państwowości do wymarzonego przez pokolenia dnia – odzyskania niepodległości w 1918 roku. Młodzież przygotowywała się bardzo rzetelnie do występu, nawet stroje z epoki podkreślały doniosłość chwili. Akademia rozpoczęła się o godz. 11.11 odśpiewaniem hymnu Polski:

(-)

A potem młodzi aktorzy, zaprezentowali nam lekcję historii w pigułce:

(-) Fragment akademii

100-tną rocznicę powrotu Polski na mapę Europy górowska młodzież upamiętniła też symbolicznym odsłonięciem tablicy „Rośliny na szlaku do niepodległości”, bo ojczyzna to nie tylko piękne, wzniosłe słowa; to też ziemia, na której żyje naród i jej roślinność. Dlatego też przy szkole została wydzielona część gruntu, gdzie uczniowie już zaczęli sadzić i pielęgnować rośliny, kojarzone zazwyczaj z Polską i Ukrainą. Odsłoniła tablicę dyrektor szkoły Maria Olga Sycz i nauczyciel biologii, który z uczniami zrealizował ten projekt, Witold Kozubel:

– I tu widzicie: „Pryroda na szlachu do nezałeżnosti”, po polsku: „Rośliny na szlaku do niepodległości”; taki projekt został w szkole zrealizowany i dzisiaj tę tablicę symbolicznie odsłaniamy; panie Witoldzie, zapraszam też…

(-)

Nauczyciel Witold Kozubel opowiedział mi o celu takiego upamiętnienia:

– Ta tablica pokazuje rolę roślin na drodze do niepodległości. To praktycznie dotyczy wszystkich narodów – i polskiego, i ukraińskiego narodu. Tu mamy znaczenie dębu, lipy, czerwonych maków, kaliny i innych roślin, które są w naszej kulturze i tradycji.

– O lipie pisał Kochanowski.

– Tu mamy nawet cytaty dwóch wybitnych twórców literackich – Adama Mickiewicza i Jana Kochanowskiego. Tak że jest i cytat z „Pana Tadeusza”, i też cytat z wiersza „Na lipę”. Także na tablicy mamy czerwone maki, jest szczególny symbol i dla narodu ukraińskiego, i dla polskiego. Polacy cenią czerwone maki jako symbol Bitwy pod Monte Cassino, a Ukraińcy traktują to jak symbol ofiar II Wojny Światowej.

(-)

To była radosna rocznica, a my wspomnimy o tragicznej: w najbliższą środę w Olsztynie rozpocznie się oddanie czci ofiarom Wielkiego Głodu na Ukrainie. Wystawa „Wielki Głód 1932-1933 – akt ludobójstwa narodu ukraińskiego zostanie otwarta o godz. 17-tej przy ul. 1 Maja 3; jest to budynek kolo teatru. 85-tą rocznicę tej strasznej tragedii uczcimy tez 24 listopada m.in. we wszystkich cerkwiach, w tym też w olsztyńskiej.

(-)

Teraz, zgodnie z niedawno zapoczątkowaną tradycją, chcę wam przypomnieć piosenkę, bez której w latach 80-tych nie obeszła się chyba żadna ukraińska zabawa, gdy grał – o ile dobrze pamiętam – zespół „Zoria” z Dzierzgonia. „Połtawśkyj rusznyczok”:

(-)

Dzisiaj jest niedziela, ale mimo wszystko zapraszam was na lekcję języka ukraińskiego, którą przygotowała Hanna Wasilewska:

(-) Lekcja

Roman Bodnar z przyjemnością co tydzień wyszukuje dla was muzyczne nowinki, więc oddaje my głos:

(-) Hit-Parad

Nasz program dobiega końca; przygotowali go dla was: Szymon Krzysztoń, Hanna Wasilewska, Roman Bodnar, Sergiusz Petryczenko i Jarosława Chrunik. Miłego wieczoru, drodzy słuchacze i nadchodzącego tygodnia! (jch/apod)

16.11.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Wojewódzka Biblioteka Publiczna i olsztyński oddział ZUwP zapraszają na wystawę „Wielki Głód 1932-1933 akt ludobójstwa na narodzie ukraińskim”. Wiodący ukraiński chór „Żurawli” nagrał piosenki do swojej nowej płyty. Polskie uczelnie wyższe zapraszają ukraińskich studentów do nauki w naszym kraju. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy zidentyfikowała obywateli Polski, którzy 4 listopada dopuścili się prowokacji na cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie. Według nieoficjalnych informacji synod ukraińskich prawosławnych hierarchów nieuznających zwierzchnictwa Moskwy może się odbyć w Kijowie już w przyszłym tygodniu. Dokładniej o tym powiemy już za chwilę. Na antenie ukraiński program informacyjny. Dzisiaj jest piątek 16 listopada. W studiu Hanna Wasilewska. Dzień dobry.
(-)
Wojewódzka Biblioteka Publiczna i olsztyński oddział ZUwP zapraszają na wystawę „Wielki Głód 1932-1933 akt ludobójstwa na narodzie ukraińskim”. Wydarzenie odbędzie się w przyszłą środę 21 listopada o 17:00 w sali konferencyjnej Biblioteki Wojewódzkiej przy ul. 1 maja 5.
(-)
Wiodący ukraiński chór „Żurawli” nagrał piosenki do swojej nowej płyty. Album będzie zawierać kilkanaście kompozycji Mychajła Werbyckiego, autora muzyki hymnu państwowego Ukrainy – pisze Paweł Łoza na stronach „Naszego Słowa”. Nagrania odbyły się między 8 a 10 listopada w kościele greckokatolickim w Białym Borze. To nie pierwsza płyta, którą reprezentacyjny chór ZUwP nagrał w tej świątyni. Cztery lata temu w Białym Borze chór nagrał płytę z kolędami, natomiast dysk z muzyką ojca Mychajła Werbickiego wyjdzie w 2019 roku. Chór „Żurawli” istnieje 46 lat. Śpiewacy to przedstawiciele mniejszości ukraińskiej w Polsce, głównie potomkowie przesiedleńców z akcji „Wisła” w 1947 roku. Ze względu na znaczne rozproszenie, chórzyści spotykają się raz w miesiącu podczas weekendu. Swoje próby nazywają „kluczami” porównując do kluczy przelatujących żurawi. Od 2003 roku chórem kieruje Jarosław Wójcik, były chórzysta, absolwent Akademii Muzycznej w Gdańsku.
(-)
Polskie uczelnie wyższe zapraszają ukraińskich studentów do nauki w naszym kraju. W tym celu kilkadziesiąt szkół wyższych prezentuje swoją ofertę w ukraińskiej stolicy w ramach targów edukacyjnych „Oświata za granicą”. Zainteresowanie nauką w Polsce wśród młodych Ukraińców jest bardzo duże. O szczegółach z Kijowa Paweł Buszko
[korespondencja w języku polskim]
(-)
SBU zidentyfikowała obywateli Polski, którzy dopuścili się prowokacji na cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie 4 listopada. Obecnie w SBU sprawdzane są wszystkie materiały dotyczące incydentu. Tymczasem przewodniczący lwowskiej rady obwodowej oczekuje, by osoby biorące udział w prowokacji uznać za niepożądane – informuje Radio Swoboda. Według SBU od razu po incydencie na cmentarzu, pracownicy służby rozpoczęli czynności związane z badaniem prowokacyjnych działań. Eksperci sprawdzają materiały fotograficzne i wideo. Na miejscu pochówku polskich żołnierzy znajdują się cztery kamery monitoringu. Według dyrektora „Cmentarza Łyczakowskiego” Mychajła Nahaja, informacje zostały przekazane służbom. Pracownicy cmentarza, o tym, że 4 listopada grupa zapaliła flary przy mogiłach polskich żołnierzy i rozwinęła biało-czerwony antyukraiński transparent z okazji „100-lecia walki Polaków przeciwko ZURL” dowiedzieli się cztery dni po incydencie. Przypominamy, że polscy nacjonaliści dokonali prowokacji z wykorzystaniem materiałów pirotechnicznych na cmentarzu Orląt we Lwowie, czcząc setną rocznicę rozpoczęcia „wojny polsko-ukraińskiej” i poświęcili to „Orlętom i kresowiakom”. Przypominamy także, że niedawno prezydent Polski Andrzej Duda poinformował, że poprosił Petra Poroszenkę o ingerencję w sprawie figur kamiennych lwów na cmentarzu Orląt.
(-)
Według nieoficjalnych informacji synod ukraińskich prawosławnych hierarchów nieuznających zwierzchnictwa Moskwy może się odbyć w Kijowie już w przyszłym tygodniu. Sobór biskupów ma być ostatnim krokiem do przyznania autokefalii ukraińskiej cerkwi prawosławnej. Sprzeciwia się temu Moskwa i część podległych jej ukraińskich hierarchów. O szczegółach z Kijowa Paweł Buszko:
[korespondencja w języku polskim]
(-)
Tym kończymy nasz program. Wiadomości po ukraińsku usłyszycie jutro o 10:50. Z wami była Hanna Wasilewska. Usłyszymy się na falach Radia Olsztyn. (dw/bsc)

15.11.2018 – godz – 18.10 (opis do dźwięku)

Witam was, drodzy słuchacze, w czwartek, 15 listopada, na antenie Polskiego Radia Olsztyn. W studiu – Jarosława Chrunik. Połowa listopada, a za oknem temperatura jeszcze dwucyfrowa na plusie. A na pewno wielu z was pamięta, że jakieś 40-50 lat temu o tej porze roku to już nawet śnieg potrafił padać, a na wiosnę czekało się i czekało i doczekać nie mogło. Tak mi się przypomniało to, co było dawniej, ponieważ dzisiaj będziemy rozmawiali o ludziach, którzy też pamiętają tamte czasy. Najpierw posłuchajmy przez chwilę muzyki.

(-)

W tym roku obchodzimy 15-lecie współpracy między województwem warmińsko-mazurskim, a obwodem rówieńskim na Ukrainie. Jednym z wydarzeń, podkreślających tę współpracę, było otwarcie w październiku w Galerii Marszałkowskiej w Olsztynie wystawy rówieńskiego artysty-fotografika, Ołeksandra Charwata „Chutorem do Europy”:

(-) Wypowiedź w języku polskim

Związana z olsztyńskim światem artystycznym Elżbieta Fabisiak była zachwycona wystawą:

(-) Wypowiedź w języku polskim

Miałam wielka przyjemność porozmawiać z Ołeksandrem Charwatem. Patrząc na niego i na jego prace, nie mam najmniejszych wątpliwości, że jest to człowiek, który bardzo przejmuje się losem najsłabszych. Tylko artysta o bardzo wrażliwym sercu potrafi tak patrzeć na otaczający go świat:
– Ja w ogóle lubię fotografować życie. Prawdę życia. Czyli życie ludzi takim, jakie ono naprawdę jest. Nie jeden rok fotografowałem życie ludzi, a wiele lat. I po iluś latach postanowiłem fotografie połączyć w jedną serię, pood wspólną nazwą „Chutorem do Europy”. U nas dużo mówi się: „Trzeba do Europy, do Europy, do Europy”, a co takiego jest „Europa”? Ukraina znajduje się w samym centrum Europy, ale nie czuje się w Europie. W danym wypadku „Europa” kojarzy się z lepszym życiem, z życiem cywilizowanym, życiem w XXI wieku. Tu na fotografiach widzimy, że XXI wiekiem to trudno nazwać. Ale niestety, tak jest. Nie całe życie na Ukrainie takie jest, o tych ludziach po prostu zapomniano. Zapomniano, a oni cichutko milczą, chodzą na wybory, oddają swoje głosy na tych ludzi, którzy niczego dobrego im nie dają. Ale mają nadzieję, wierzą; ci ludzie mimo wszystko wierzą. Jednak mało co się zmienia.
– Patrząc na tych ludzi, widzę (to takie moje wrażenie), że jest przepaść między nimi, którzy są szczerzy, którzy są ufni, a tymi, na których – jak pan mówi – oni oddają swoje głosy, a którzy zupełnie nic dla nich nie robią i zupełnie o nich nie pamiętają. A oni nadal im wierzą. Wydaje mi się, że oni sami są na tyle uczciwi, że nawet nie pomyślą, że ktoś ich tak bezczelnie oszukuje.
– Tak. Im nawet do głowy nie przyjdzie, że można tak oszukiwać. Im nawet do głowy nie przychodzi, że ich uczciwość i ich wiara w istocie nie wychodzi im na korzyść, nie wychodzi na lepsze.
– To tak po „ziemsku”.
– Tak, „po ziemsku”. Od takich ludzi mało co zależy, niestety. Ale jednak też coś zależy. Ale jak im odnaleźć – gdy weźmiemy na przykład wybory – jak wybierać, kogo wybierać, jak zrozumieć prawdę, że ich oszukują, żeby nie dać się nabrać na kłamstwa, to jest to bardzo trudne. W istocie oni sami nie zrozumieją. Ale politycy, polittechnolodzy pracują w dużej mierze właśnie na zaufaniu takich ludzi. Dlatego akurat na odwrót – to politycy powinni brać przykład z tych ludzi, jeśli chodzi o uczciwość. W stosunku do ludzi, do gościnności, ale niestety, tak nie jest.
– Kto powinien wstawić się za takimi ludźmi? Ich dzieci?
– Ich dzieci, my – ta część społeczeństwa. Uważam, że mimo wszystko większa część społeczeństwa to ludzie normalni, tylko nami tak nienormalnie, nieprawidłowo kierują, że wszystkim wydaje się, że niby zła jest więcej. Zła jest mniej, tylko ono jest bezczelniejsze, agresywniejsze, bardziej krzykliwe i rzucające się w oczy; oni mają swoje środki masowego przekazu i wpływają na świadomość reszty ludzi, którzy w efekcie bardziej skłonni są uwierzyć tym kłamliwym politykom i dlatego tak jest. Jednak będziemy mieli nadzieję, że to się zmieni, tak jak w Polsce się zmieniło. Uważam, że powinno być tak jak w Polsce – zrezygnowano ze wszystkiego, wtedy radykalnie zmieniono. Dopiero wtedy można zmienić. Jeśli natomiast robić imitację zmian, to imitacja do niczego dobrego nie doprowadzi. A na razie mamy wiele imitacji.

(-)

– Niedawno byłem w Gruzji. Ja w Gruzji w dalekich latach 70-tych służyłem w wojsku. Potem byłem tam w 2002-2003 roku. Nie wierzyłem, że tam są takie radykalne zmiany, ale gdy zobaczyłem, to się przekonałem, byłem zachwycony, że Gruzja potrafiła. I to, że Gruzini potrafili to dzięki temu, że zrezygnowali ze wszystkiego starego, zmienili wszystko i wtedy w bardzo krótkim czasie zaczęli coraz lepiej żyć. Oczywiście, że w każdym kraju są swoje plusy i minusy, bez tego nie może być, wszędzie są ludzie dobrzy i ludzie źli. Ale ogólnie na korzyść państwa, na korzyść swego narodu to powinien być człowiek – ten, który idzie do Rady Najwyższej, do parlamentu – to tam powinni iść tacy ludzie, którzy dbają o swój naród.
– Mimo wszystko, w Gruzji jest więcej patriotów, więcej po prostu Gruzinów. Myślę, że na Ukrainie „rozwadniają” niestety, mniejszości, które – wydawałoby się – że mieszkają pokojowo, a teraz, gdy na Ukrainie jest źle, pokazują na co ich stać.
– Tak, wiele jest prowokacji. Oni w oczy mogą mówić jedno, a w duszy mają coś zupełnie innego. Plus to, że na Ukrainie więcej wpływu jest tam i konflikty wybuchają w pobliżu granic z Rosją. I moskiewskiej cerkwi, i to wszystko jest powiązane i te wszystkie siły wpływają na ogólną sytuację w kraju. W Polsce było w pewniej mierze lżej, bo Polska radykalnie odgrodziła się granicą od Rosji i zmieniła.
– I nie było tu tylu Rosjan przede wszystkim.
– I nie było tylu Rosjan, tak.
– Albo rusofilów.
– Tak.
(-)
– Ale tak jeszcze wracając do tych obrazów. No, mi przynajmniej kojarzy się to z moim dzieciństwem. Bo Ukraińcy to mimo wszystko naród rolniczy. Widzę tu te spracowane ręce, spojrzenie jest smutne, ale spokojne. To są ludzie uczciwi i tak mi się od razu przypomina, że wśród takich ludzi wzrastałam, wśród takich ludzi stałam w cerkwi. Myślę, że nie ma Ukraińca, któremu nie drgnie serce, gdy zobaczy te fotografie.
– Tak, oczywiście, wśród takich ludzi i ja wyrosłem i takich ludzi jest wielu. Wsi, jakie były dawniej i jakie są na tych fotografiach, jest jeszcze dużo, ale one stopniowo znikają.
– To, o czym mówimy, że naród ukraiński jest utalentowany, w każdym domu… jak pan mówi – to jest „wyszywana chata”. Kiedy te kobiety miały czas to robić? Za pracą, za dziećmi, za wszystkim, z czym trzeba było dać sobie radę, a one jeszcze wyszywały. Tu jest tak wiele talentu.
– One wyszywają do tej pory. U nich nie ma takiego czegoś, żeby przyjść i spać przed telewizorem czy patrzeć w internet. Ci ludzie pracują cały czas. Ta pracowitość, to zajęcie, to zainteresowanie – dzięki temu oni żyją. To co one robią, one ozdabiają swoje chaty, tu w każdej chacie wnętrza, to wszystko jest ręczna robota. To nie jest na bazarze kupione jakieś chińskie badziewie. A to wszystko zrobione jest ręcznie i to mówi samo za siebie.
– Tak myślę sobie, no, ja wyszywam, ale ja mam zawsze rozrysowany wzór graficznie. Wyszywam, patrząc na wzór, a wiem, że wiele kobiet, wiele tych babć te wzory biorą z głowy.
– Tak! Teraz można wszędzie kupić kalki, szablony i wyszywać. A wtedy nawet tego nie sprzedawano i one do tej pory nie mają jakiegoś rysunku, żeby wzięły go i skopiowały. A tu w każdym regionie są specjaliści, fachowcy, którzy określają: w tym regionie jest taki haft, a w tym – inny, taki przeważa. Ale wszędzie jest taka autentyczność. Ona jest obecna, można nawet powiedzieć, że w każdej wsi. Czy to Polesie, czy Galicja, czy jakieś inne zakątki Ukrainy, różne geograficzne miejsca i każde ma coś swojego.
– Odnosi się takie wrażenie, że z czym ta babcia pracuje w ciągu dnia, to później przenosi na płótno: pracuje wśród kwiatów i te kwiaty później rozkwitają na poduszkach.
– Tak, tak. I to zostaje. Gdy przyjeżdżaliśmy – ta fotografia została zrobiona podczas pleneru, przez wiele lat tu przyjeżdżaliśmy – potem po każdym plenerze robiliśmy wystawy, w Muzeum Szewczenki robiliśmy wystawy – i malarze, i ja jako fotograf robiłem wystawy – o, takie momenty, to jest prawdziwe życie. I wszyscy ludzie wyszli w wiosce, czy tu, czy w innych wsiach, wszyscy się witają, są życzliwi, nikt tam nie gania – „Po co chodzisz tu z aparatem?”, każdy stara się czymś poczęstować. Budzisz się rano, idziesz przez wieś, a tu babcia niesie szklankę mleka, ktoś jabłka, ktoś jeszcze coś innego niesie. Czegoś takiego w mieście nie ma.
– To jest ukraińska wieś.
– To jest ukraińska wieś. Tak, to jest ukraińska wieś.

(-)

No to jeszcze pozostańmy trochę na ukraińskiej wsi, ale oddaje głos Hryćkowi Drapakowi:

(-) Humoreska

(-)

Na tym kończymy nasz dzisiejszy program; przygotowała go i przedstawiła Jarosława Chrunik. Jutro spotka się z wami Hanna Wasilewska, a ja zapraszam do radioodbiorników w niedzielę o 20.30. Miłego wieczoru, drodzy słuchacze! (jch/ad)

15.11.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

W greckokatolickich parafiach w całej Polsce 11 listopada modlili się o błogosławieństwo Boże dla Polski. W olsztyńskiej cerkwi modlitwy odbędą się w przyszłą niedziele. Nieznani sprawcy zniszczyli nowe betonowe krzyże na cmentarzu w Kołomyi w obwodzie Iwano-Frankowskim gdzie spoczywają polscy żołnierzy z okresu wojny polsko-ukraińskiej z roku 1918. Ukraina chce zwołania mińskiej trójstronnej grupy w sprawie wyborów w Donbasie. Niemal 900 więźniów z Donbasu chce odbywać wyroki w ukraińskich więzieniach. O tym powiemy już za chwilę w wiadomościach po ukraińsku. Dzisiaj jest czwartek 15 listopada. W studiu Radia Olsztyn Hanna Wasilewska. Dzień dobry.
(-)
W greckokatolickich parafiach w całej Polsce 11 listopada modlili się o błogosławieństwo Boże dla Polski. Takie zalecenie wydali biskupi tego Kościoła: abp Eugeniusz Popowicz i bp Włodzimierz Juszczak. – W stulecie niepodległości modlimy się o to, żeby Pan Bóg błogosławił Polsce, naszej wspólnej ojczyźnie, gdzie od pokoleń przeplatają się drogi Ukraińców i Polaków, wiernych łacińskich i grekokatolików – powiedział KAI abp Eugeniusz Popowicz , zwierzchnik Kościoła greckokatolickiego w Polsce. – Nasz Kościół podjął decyzję o aktywnym włączeniu się, przede wszystkim modlitewnym w uczczenie tego wielkiego jubileuszu – dodał. 11 listopada grekokatolicy modlili się w swoich świątyniach podczas Mszy świętych oraz innych nabożeństw. Włączyli się też w lokalne obchody 100-lecia niepodległości. W olsztyńskiej parafii greckokatolickiej setna rocznica odzyskania niepodległości zostanie uczczona w niedzielę 18 listopada. Program wydarzenia zawiera prezentację filmu o ikonostasie olsztyńskiej cerkwi, nabożeństwo i krótki program artystyczny. Na uroczystość zaproszono prezydenta Olsztyna, wojewodę warmińsko-mazurskiego i marszałka województwa. Początek o 13:30. Nabożeństwo rozpocznie się o 14:00.
(-)
Nieznani sprawcy zniszczyli nowe betonowe krzyże na cmentarzu w Kołomyi w obwodzie Iwano-Frankowskim gdzie spoczywają polscy żołnierzy z okresu wojny polsko-ukraińskiej z roku 1918. Poinformowali o tym przedstawiciele miejscowej ludności polskiej. Według nich 27 października na cmentarzu ustawiono 200 nowych poświęconych krzyży. W nocy z niedzieli na poniedziałek, z 4 na 5 listopada, nieznani sprawcy przewrócili dziesiątki nowych krzyży polskich żołnierzy. Kilka z nich zostało roztrzaskanych. Przedstawiciele polskich organizacji powiadomili o akcie wandalizmu policję i SBU. Policja w obwodzie Iwano-Frankowskim wszczęła postępowanie, jednak winnych aktu wandalizmu dotąd nie ustaliła. Władza miejska już odnowiła część krzyży i uporządkowała teren. Zniszczoną część cmentarza odnowiono w związku ze stuleciem odzyskania przez Polskę niepodległości. Spoczywają tam polscy jeńcy wojny polsko-ukraińskiej i Polacy z obozu internowania w Kosaczowie, którzy zginęli w latach 1918-1919. Polska mniejszość w Kołomyi podkreśliła, że w mieście nie ma konfliktów na tle narodowościowym czy wyznaniowym. Miejscowi przypuszczają, że zniszczenie cmentarza mogło być prowokacją.
(-)
Ukraina chce zwołania mińskiej trójstronnej grupy w sprawie wyborów w Donbasie. W zeszłą niedzielę kontrolowani przez Rosję separatyści przeprowadzili na wschodniej Ukrainie nielegalne głosowania, w których wybierali władze tzw. Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych. O szczegółach z Kijowa – Paweł Buszko:
[korespondencja w języku polskim]
(-)
Niemal 900 więźniów z Donbasu chce odbywać wyroki w ukraińskich więzieniach. Poinformowała o tym ukraińska rzecznik praw obywatelskich. Skazani, przetrzymywani przez prorosyjskich separatystów, posiadający ukraińskie obywatelstwo skarżą się na łamanie ich praw.
(-)
Świeże informacje po ukraińsku usłyszycie jutro o 10:50 na falach Radia Olsztyn. Program przygotowała i poprowadziła Hanna Wasilewska. Dziękuję za uwagę. Usłyszymy się jutro. (dw/bsc)

14.11.2018 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Dobry wieczór, szanowni słuchacze! W programie „Z dnia nadzień” na falach Polskiego Radia Olsztyn wita was Jarosława Chrunik. Dzisiaj spędzimy czas bardzo kulturalnie, odpoczniemy od polityki; no, może nie tak do końca, bo odzyskanie niepodległości to zawsze jest sprawa polityczna. Jednak my potraktujemy to od strony kulturalnej. Podobnie, zresztą, jak i sztukę graficzną.

(-)

11 listopada cała Polska uroczyście obchodziła święto 100-lecia odzyskania niepodległości. Ale wszelkiego rodzaju uroczystości miały miejsce już wcześniej. 8 listopada uczniowie szkół muzycznych z Olsztyna, Lidzbarka Warmińskiego i Górowa Iławeckiego śpiewali dla Niepodległej. Świąteczny koncert rozpoczął się od wykonania hymnów – Polski i Ukrainy. Chór dziecięcy zaśpiewał też hymn Warmii Feliksa Nowowiejskiego:

(-)

Powiat bartoszycki to miejsce wyjątkowe, gdzie świętują razem przedstawiciele różnych narodów, – mówi starosta powiatu, Wojciech Prokocki:

(-) Wypowiedź w języku polskim

(-)

9 listopada uczniowie i nauczyciele historii i języka ukraińskiego przygotowali uroczystą akademię z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości Polski. „Niepodległa w oczach wieszczów”. W programie wykorzystano twórczość Mickiewicza, Norwida, Wyspiańskiego i Kosteckiego:

(-) Fragment akademii

(-)

Ot, taki to jest listopad. A teraz wrócimy do wydarzenia jeszcze październikowego. W ubiegłym tygodniu poznaliście lwowskiego artystę, Olega Denysenkę. Wystawa jego prac pod nazwą „Równowaga” była prezentowana podczas Tygodnia Kultury Ukraińskiej w Gdańsku. Przypomnijmy, że to wydarzenie kulturalne zorganizował Konsulat Ukrainy w Gdańsku. Dzisiaj proponujemy wam drugą część rozmowy Sergiusza Petryczenki z artystą.

(-)

– Pańska wystawa nazywa się „Równowaga”. Czy odczuwa pan równowagę w tym rozhuśtanym świecie? Czy pańska praca pomaga panu tę równowagę odnaleźć?

– Oczywiście! Równowaga to bardzo taka szeroka, taka ogólna nazwa. To jest to, czym się zajmuję, czego szukam przez całe swoje życie, ten tak zwany balans, jeśli mówić trochę innym językiem. To zbilansowanie, wie pan, jeśli szukać tej granicy między czarnym i białym, między dobrem i złem, dzień i noc – cały świat jest taki dualistyczny. On nie jest tylko dobry i tylko zły. I właśnie tak szukać jakichś kompromisów, tej równowagi – wydaje mi się, że jest to zadanie każdego cywilizowanego człowieka.

– Czy pańska twórczość wnosi równowagę choćby w najbliższe pana otoczenie?

– No, wie pan, staram się, ale najważniejsze to poszukiwanie swojej osobistej równowagi w życiu. I moja sztuka i sztuka w ogóle jest wielką podstawą. Dla mnie. To jest jeden z sensów życia, to droga do mojej równowagi osobistej, ponieważ pracując twórczo, każdy malarz najpierw coś wymyśla, obmyśla jakieś kompozycje, znajduje jakieś fabuły. Potem następuje proces technicznego wykonania pracy. A to jest też coś na kształt medytacji. Gdy siedzę, spędzam bardzo dużo, dziesiątki godzin z igłą, z drobnymi narzędziami; gdy coś robię, pracuję, gra moja ulubiona muzyka – to też jeden z elementów poszukiwania równowagi, akurat takiej medytacji i ciągłego balansowania. Uważam, że to jest połączenie pomysłu i rzemieślniczego wykonania. To też są części takiej drogi poszukiwania równowagi.

(-)

– Kogo uważa pan za swego mistrza, maestro?

– Miałem bardzo dużo nauczycieli od dzieciństwa, ale podejrzewam, że oni nie wiedzą o tym, że byli moimi nauczycielami. Na przykład: Leonardo da Vinci, Albrecht Dürer, Martin Boldi, albo Bosch, albo Bruegel. Bardzo dużo od nich zaczerpnąłem, dość dobrze zbadałem ich twórczość , na ile mogłem. Także bardzo mi imponuje sztuka współczesna, ja bardzo lubię nowoczesne formy. To co robię, to jedno, ale mogę sobie pozwolić zgłębiać każdą sztukę, włączając najbardziej współczesne formy – instalacji, video-artu i jeszcze coś. Jeśli ja tego nie robię, to nie oznacza, że ja się tego wstydzę lub nie jest mi to potrzebne. Staram się trzymać rękę na pulsie i tym też się interesuję. Nauczyciele – to klasyczne dziedzictwo artystyczne. To muzea, to muzea archeologiczne, to galerie obrazów, to jakieś muzea historyczne, to po prostu architektura. Powiedzmy, nawet natura, jakieś środowisko – to tez jest nauczyciel. Można chodzić po mieście, zobaczyć jakąś ścianę, „obsypaną” sztukaterią i już podpowie ona pewien wątek, fakturę, ideę i to już wystarczy. Ale do tego trzeba przynajmniej myśleć jak malarz i widzieć we wszystkim jakieś elementy twórczości.

(-)

– To teraz pytanie: Czy ma pan uczniów i co chciałby im pan przekazać?

– Osobiście nie wykładam na żadnej akademii, jestem wolnym malarzem; jako takich uczniów nie mam, ale od czasu do czasu spotykam się na prośbę wykładowców i mogę spotykać się ze studentami akademii i jest mi bardzo miło. Biorę… staram się nie tylko przychodzić i opowiadać o sobie: ja, ja, ja, jaki ja jestem genialny. Mnie interesuje dialog. Interesuje mnie energetyka młodych ludzi. Interesują mnie ich myśli – jak oni myślą, jak postrzegają ten świat, jak odnajdują swoją równowagę. I te akurat spotkania dają mi, no nie mniej, niż dla nich spotkanie ze mną. Ja dzielę się tą energetyką. A uczniów jako takich – nie mam. Ale gdyby się pojawili, to z wielka przyjemnością opowiedziałbym, pokazałbym wszystko co potrafię. Jeśli tacy będą – jestem gotów.

(-)

To już wiecie: jeśli tylko ktoś odkrywa w sobie talent malarski, może stać się uczniem Olega Denysenki; my z przyjemnością będziemy o tym opowiadali. A tymczasem dzisiaj czas już się pożegnać. Była z wami Jarosława Chrunik, natomiast w Gdańsku z artystą rozmawiał nasz artysta – Sergiusz Petryczenko. A jeśli nie wierzycie, że Sergiusz to artysta, to posłuchajcie jak on śpiewa. A ja spotkam się z wai jutro o tej samej porze. Wszystkiego dobrego! (dw/bsc)

14.11.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Setną rocznice odzyskania przez Polskę niepodległości świętowano w Zespole Szkół z Ukraińskim Językiem Nauczania w Górowie Iławeckim. A w niedzielę 18 listopada stulecie odzyskania niepodległości uczczą w kościele greckokatolickim w Olsztynie. Zakończyło się dziewiąte Zgromadzenie Parlamentarne Polska-Litwa-Ukraina, które od wczoraj odbywało się w Wilnie. Ukraina i Stany Zjednoczone rozpoczynają strategiczny dialog w dziedzinie energetyki. Ukraińskie służby aresztowały mężczyznę, który może być zamieszany w sprawę zabójstwa charkowskiej aktywistki Kateryny Handziuk. Skupimy się na takich wydarzeniach. Szczegóły usłyszycie za chwilę. Dziś jest środa 14 listopada. Przy mikrofonie Hanna Wasilewska. Witam.

(-)

Setną rocznice odzyskania przez Polskę niepodległości świętowano w Zespole Szkół z Ukraińskim Językiem Nauczania w Górowie Iławeckim. W zeszły czwartek odbył się koncert, a w piątek uroczysta akademia. Koncert przygotowali uczniowie i nauczyciele szkół muzycznych z Olsztyna, Lidzbarka Warmińskiego i Górowa Iławeckiego. Natomiast akademię organizowali uczniowie i nauczyciele historii i języka polskiego. Wydarzenie odwiedził Sergiusz Petryczenko.

(-)

8 listopada uczniowie z szkół muzycznych z Olsztyna, Lidzbarka Warmińskiego i Górowa Iławeckiego śpiewali dla Niepodległej. Odświętny koncert rozpoczął się wykonaniem hymnów Polski i Ukrainy. Chór dziecięcy zaśpiewał także hymn Warmii Feliksa Nowowiejskiego.

(-)

W niedzielę 18 listopada stulecie odzyskania niepodległości uczczą w kościele greckokatolickim w Olsztynie. W programie prezentacja filmu o ikonostasie olsztyńskiej cerkwi, nabożeństwo i krótki program artystyczny. Na uroczystość zaproszony został prezydent Olsztyna, wojewoda warmińsko-mazurski i marszałek województwa. Początek wydarzenia o 13:30

(-)

Zakończyło się dziewiąte Zgromadzenie Parlamentarne Polska-Litwa-Ukraina, które od wczoraj odbywało się w Wilnie. Marszałek Karczewski zapowiedział, że parlamentarzyści o Ukrainie będą w przyszłym roku rozmawiać też w Waszyngtonie.

(-)

Trójstronne Zgromadzenie Parlamentarne zostało powołane 13 maja 2005 r. Jest konsultacyjnym organem międzyparlamentarnym. Jego celem jest opracowywanie zagadnień i projektów, stanowiących przedmiot zainteresowania Polski, Litwy i Ukrainy.

(-)

Ukraińskie służby aresztowały mężczyznę, który może być zamieszany w sprawę zabójstwa charkowskiej aktywistki Kateryny Handziuk. Jest to były pomocnik jednego z deputowanych do ukraińskiego parlamentu z ramienia Bloku Petra Poroszenki. Niedawna śmierć Kateryny Handziuk wzburzyła dużą część ukraińskiej opinii publicznej.

(-)

Wszystkich zainteresowanych życiem Ukraińców w Polsce i na Świecie zapraszamy do radioodbiorników jutro o 10:50. Z wami była Hanna Wasilewska. Do usłyszenia na falach Radia Olsztyn.(dw/ad)

12.11.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Wczoraj centrum Warszawy przeszedł biało-czerwony marsz. Wzięli w nim udział najwyżsi przedstawiciele władzy, wojsko polskie, weterani i tysiące zwykłych obywateli. Setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości świętowano i na Ukrainie. Najaktywniej w Kijowie i Lwowie. W przeddzień święta w Lublinie przedstawicielka mniejszości ukraińskiej Anna Dąbrowska wykonała performance „Materiał dowodowy”, dotykający tematu obojętności wobec aktów nienawiści wobec Ukraińców w Polsce. Natomiast na Donbasie odbyły się pseudowybory do najwyższych władz. Opowiemy o tym za chwilę. Dzisiaj jest poniedziałek 12 listopada. W studiu Radia Olsztyn Hanna Wasilewska. Witam.

(-)

Wczoraj centrum warszawy przeszedł biało-czerwony marsz. Wzięli w nim udział najwyżsi przedstawiciele władzy, wojsko polskie, weterani i tysiące zwykłych obywateli. Występując podczas biało-czerwonego marszu w Warszawie prezydent Andrzej Duda powiedział, że pod polską flagą miejsce jest dla wszystkich:

„Dziękuję, że przyszliście tu dla Polski. Dziękuję, że przybyliście tutaj dla Polski, że przywieźliście biało-czerwone flagi, że jesteśmy tu i stoimy właśnie pod nimi, pod tymi barwami, za które krew przelewali nasi ojcowie, dziadkowie i pradziadkowie, pokolenia Polaków po to, żebyśmy mogli swobodnie je nieść, po to, byśmy mogli się pod nimi zgromadzić. Jest pod nimi miejsce dla każdego – to jest nasza flaga, nasza państwowa, narodowa, biało-czerwona. Nigdy nie biała i już nigdy nie czerwona.”.

Prezydent podkreślił, że chce by marsz odbywał się w atmosferze radości i szacunku dla bohaterów i państwa. W Warszawie odbyły się główne uroczystości z okazji stulecia odzyskania niepodległości. Państwowe świętowanie trwało cały dzień a udział w nim wzięli przedstawiciele najwyższej władzy państwowej z Andrzejem Dudą na czele.
(-)
Wczoraj w Ukraińskiej stolicy miejscowi Polacy świętowali setną rocznicę odzyskania niepodległości. W ramach obchodów odwiedzono polskie groby. Polacy modlą się też w intencji ojczyzny. Wieczorem odbędzie się koncert na podstawie fragmentów opery Ignacego Paderewskiego. O szczegółach z Kijowa Paweł Buszko:

[korespondencja w języku polskim]
Świętowali też w innych miastach Ukrainy. Uroczystą mszą św. w katedrze lwowskiej w intencji Ojczyzny. Tak obchody setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości rozpoczęły się we Lwowie. Druga część uroczystości miała miejsce na Cmentarzu Obrońców Lwowa. Przy Mogile Nieznanego Żołnierza wartę honorową pełnili lwowscy harcerze i strzelcy. Obecne były poczty sztandarowe polskich towarzystw, organizacji i szkół. Przedstawiciele Konsulatu Generalnego Rzeczpospolitej we Lwowie, delegacje polskich towarzystw, organizacji ze Lwowa i obwodu lwowskiego, a także rodacy z Polski złożyli wieńce i kwiaty, zapalili też znicze na Mogile Pięciu Nieznanych z Persenkówki.
(-)
A w Lublinie przy Urzędzie Wojewódzkim w przeddzień dnia niepodległości Polski odbył się performance „Materiał dowodowy” w wykonaniu Anny Dąbrowskiej. Anna publicznie zszywała tradycyjną ukraińską wyszywaną koszulę. „Ten akt tylko na pierwszy rzut oka jest niemy. To próba otwartego postawienia pytania o ten czy inny dowód: splądrowane cmentarze, napady na tle narodowym, mowa nienawiści. Te sytuacje w przestrzeni publicznej są oderwane od siebie. Tymczasem razem tworzą obraz współczesnej Polski i stanu polsko-ukraińskiego „niedialogu”, w którym narracja historyczna, która powtarza się, niweczy jakiekolwiek próby porozumienia”. Materiał dowodowy aktów sprawy numer II K 599/17 z zarzutu 195 par. 1 KK to tradycyjna ukraińska wyszywana koszula. W czerwcu 2016 roku podczas corocznego marszu na ukraiński cmentarz wojskowy w Pikulicach na uczestników rzucili się członkowie polskich ugrupowań nacjonalistycznych. Jednemu z zaatakowanych porwano ukraińską tradycyjną koszulę. Autorką performance jest Anna Dąbrowska – animatorka społeczna, aktywistka na rzecz praw człowieka. Od jesieni 2016 roku pracuje w Przemyślu z polskimi i ukraińskimi mieszkańcami.
(-)

W Donbasie odbyły się zorganizowane przez separatystów nielegalne wybory, których nie uznaje Kijów ani społeczność międzynarodowa. Ukraińskie władze i eksperci wskazują, że pseudowybory to element gry Rosji, która kontroluje separatystów na wschodzie Ukrainy. O szczegółach z Kijowa Paweł Buszko:

[korespondencja w języku polskim]
(-)

Tym kończymy nasz blok informacyjny. Kolejne wiadomości po ukraińsku usłyszycie jutro o 10:50 na falach Radia Olsztyn. Program przygotowała i poprowadziła Hanna Wasilewska. Wszystkiego dobrego. (dw/apod)

10.11.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry! Witam was, drodzy słuchacze, w sobotę, 10 listopada na falach Polskiego Radia Olsztyn. Przed mikrofonem – Jarosława Chrunik. No, cóż zrobić, gdy tyle jest ciekawych wydarzeń bieżących i tych, które przeszły już do historii? O wszystkim chcę wam opowiedzieć, a czasu tak niewiele. Spróbuję.

(-)

10 listopada 1723 roku został zaaresztowany Pawło Połubotok – czernihowski pułkownik, tymczasowy hetman Lewobrzeżnej Ukrainy. Zmarł w więzieniu na terytorium Pietropawłowskiej fortecy.

(-)

10 listopada 1764 roku Katarzyna II zlikwidowała hetmanat, przekazując pełnię władzy w Ukrainie prezydentowi Kolegium Małorosyjskiego Piotrowi Rumiancewowi.

(-)

10 listopada 1838 roku zmarł Iwan Kotlarewski – pisarz, pierwszy klasyk literatury ukraińskiej. Utrzymywał kontakty z dekabrystami. Jego poemat „Eneida” jest pierwszym w literaturze ukraińskiej utworem, napisanym językiem ludowym. Kotlarewski wniósł największy wkład w stanowienie współczesnego języka ukraińskiego. W warunkach upadku wszystkich odmian staroukraińskiego języka piśmiennego, poemat „Eneida”, sztuki: „Natałka-Połtawka” i „Moskal-czarodziej”, napisane na podstawie żywego ludowego języka mówionego, zapoczątkowały nowy etap kształtowania się języka literackiego.

(-)

10 listopada 2006 roku zmarł Jack Palance (czyli Wołodymyr Pałahniuk), amerykański aktor filmowy ukraińskiego pochodzenia, laureat „Oscara”. I tu chcę się zatrzymać na chwilkę. Jak pisze gazeta.ua, w 2004 roku w Los Angeles na festiwalu filmowym „Wieczory rosyjskie”, które zorganizowała ambasada rosyjska, zaprezentowano film „72 metry” o załodze rosyjskiego okrętu podwodnego. Wówczas rosyjscy marynarze i oficerowie okrętu odmówili przysięgo na wierność Ukrainie.

Następnie wręczano tam coroczną nagrodę artystyczną; zaproszono znanych amerykańskich aktorów. Na podium wszedł Dustin Hoffman, po otrzymaniu nagrody i porcję oklasków, wygłosił krótką mowę. Wspomniał, że jego rodzice pochodzili z „rosyjskiego miasta Kijowa”.

Następnym laureatem był Jack Palance, ale on powiedział: „Jestem Ukraińcem, a nie Rosjaninem. Moi rodzice przyjechali z Ukrainy i nie mam co tu robić. Będzie lepiej, gdy stąd pójdę”. Po czym wstał i wyszedł. Tych, którzy blisko znali Jacka Palance, takie jego zachowanie nie zaskoczyło. Rzecz w tym, że przez długie lata stał on na czele ukraińskiej fundacji „Tryzub”, która skupiała jego byłych rodaków w Hollywood. Fundacja ta wkrótce wyśmiała i potępiła uczynek pochodzącego z „rosyjskiego miasta Kijowa” Hoffmana, żartując z jego „głębokiej wiedzy geograficznej”.

(-)

Dzisiaj dobry dzień na obchodzenie urodzin wypadł Walentynie, Paraskiewii, Fewronii, Maksymowi i Terencjuszowi. Tak samo poszczęściło się urodzonym 10 listopada. Wszystkim życzymy wszystkiego najlepszego!

(-)

Już jutro cała Polska uroczyście będzie obchodziła święto 100-lecia Niepodległości Polski. Wczoraj we wszystkich szkołach w kraju odbywał się flash mob: o godz. 11.11 wszyscy uczniowie zaśpiewali hymn Polski. Uroczysta akademia w ZSzUJN w Górowie Iławeckim też rozpoczęła się o 11.11 hymnem państwowym. W teatralizowanej formie uczniowie przedstawili drogę Polski do niepodległości. Zdaniem dyrektorki szkoły Marii Olgi Sycz, przekaz wiedzy poprzez teatr, muzykę i słowo artystyczne , jest wspaniałym dodatkiem do programu szkolnego:

(-) Fragment występu

– Program ten, program historyczny, bo można powiedzieć, że to jest jak lekcja historii i języka polskiego… i nie tylko, bo widzieliśmy – historii Ukrainy też, jak widzieliśmy, w tym programie było też pokazane jak przeplatała się historia, jak zależne są od siebie historia Polski i historia Ukrainy, Litwy w tym wypadku też. To jest praca na lekcjach, to przygotowują nasi nauczyciele historii, języka polskiego wspólnie z uczniami. Podobnie jak inne akademie, zawsze te programy są na wysokim poziomie.

(-) Fragment występu

A na Ukrainie z okazji setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości we lwowskiej galerii Gary Bowmana otwarto wystawę „Skoczylas. Drzeworyt polski”. Ekspozycja, dotychczas prezentowana w Nowym Jorku, przypomina fenomen polskiej grafiki artystycznej okresu międzywojennego.
Ze Lwowa – Eugeniusz Sało:

(-) Korespondencja w języku polskim

Z okazji pięknego jubileuszu życzymy Polsce dalszego rozkwitu w pokoju i zgodzie, a nasz program tymczasem już się kończy. Była z wami Jarosława Chrunik. Jutro o 20.30 spotka się z wami Hanna Wasilewska, a ja zapraszam na poniedziałkowy program „Kamo hriadeszy” w poniedziałek o 18.10 na 99,6 MHz. Miłego weekendu, drodzy słuchacze! (jch/bsc)

09.11.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry! Witam was, drodzy słuchacze, na falach Polskiego Radia Olsztyn. W studiu – Jarosława Chrunik. Tak jak powiedziałam kilka dni wcześniej – atmosfera obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości nabiera coraz więcej barw. Będzie o tym mowa za chwilę, a teraz – zerkamy do historycznego kalendarza, bo tu też jest data, z którą związane jest dzisiejsze święto na Ukrainie. Zaczynamy od najbardziej współczesnych:

(-)

9 listopada 1976 roku została utworzona Ukraińska Grupa Helsińska. KGB stosowało wobec UGH surowe represje. W 1977 roku zaaresztowano i wówczas lub w następnym roku skazano na najwyższy dopuszczalny wymiar kary za agitację antyradziecką od 7 do 10 lat pozbawienia wolności i 5 lat zesłania członków-założycieli UGH; byli to: Mykoła Rudenko, Ołeksa Tychyj, Łewko Łukjanenko, Myrosław Marynowycz, Mykoła Matusewycz.

(-)

9 listopada 1872 roku urodził się Bohdan Łepkyj – ukraiński pisarz, poeta, literaturoznawca, krytyk, tłumacz, historyk literatury, wydawca, publicysta, działacz społeczno-kulturalny, malarz. Syn ks. Sylwestra Łepkiego, brat Marka i Mykoły Łepkiego, ojciec Rościsława Łepkiego. Zakładał czytelnie „Proswity”, biblioteki, kasy pożyczkowe, wygłaszał referaty i przemówienia na akademiach świątecznych, był uczestnikiem chóru „Bojan” i kółka dramatycznego. Zagrał rolę Petra w „Natałce-Połtawce”.

(-)

9 listopada 1794 roku zmarł Hryhorij Skoworoda – najwybitniejszy ukraiński oświatowiec-humanista, filozof-mistyk, teolog, poeta, pedagog. Możliwe, że był też kompozytorem muzyki liturgicznej. Miał ogromny wpływ na współczesnych i na kolejne pokolenia poprzez swoje bajki, pieśni, utwory filozoficzne, a także poprzez styl życia, przez co nazywano go „Sokratesem”.

(-)

9 listopada 1114 roku zmarł mnich Kijowsko-Pieczerskiego klasztoru Nestor-Kronikarz, największy historyk średniowiecza, autor pierwszej redakcji „Powieści lat minionych”.

(-)

Imieniny obchodzą dziś: Kapitolina, Leokadia, Andrzej i Nestor, a z nimi świętują urodzeni 9 listopada. Wszystkiego najlepszego!

(-)

I jeszcze raz powracamy do Nestora-Kronikarza, bo właśnie z datą jego śmierci związane jest dzisiejsze święto na Ukrainie, a konkretnie – Dzień ukraińskiego piśmiennictwa i języka. Jest to święto państwowe, które co roku obchodzone jest na Ukrainie 9 listopada, – czytamy na stronie pedpresa.ua. Jest to dzień pamięci czcigodnego Nestora-Kronikarza, pisarza-hagiografa, założyciela historiografii staroruskiej, pierwszego historyka Rusi Kijowskiej, myśliciela, uczonego, mnicha klasztoru Kijowsko-Pieczerskiego. Badacze uważają, że to właśnie od  czcigodnego Nestora-Kronikarza zaczyna się piśmienny język ukraiński.
Dawniej tego dnia oddawano dzieci do szkoły. Rodzice ze szkoły szli do cerkwi i stawiali świeczkę przed ikoną czcigodnego, wierząc, że pomoże on dziecku w nauce. I co najważniejsze – pomoże uczyć się dużo przez całe życie starannie i zawsze, bowiem „pożytek z tego jest wielki”, bo „kto uczy się za młodu, ten nie zazna na starość głodu”.

(-)

Pozostańmy wobec tego w atmosferze szkolnej. Koncert z okazji 100-lecia Niepodległości Polski odbył się w ZSzUJN w Górowie Iławeckim. Połączony chór uczniów muzycznych szkół I stopnia z Olsztyna, Lidzbarka Warmińskiego i Górowa Iławeckiego wykonał pieśni patriotyczne. Uczniowie z górowskiej szkoły zaśpiewali też pieśni ukraińskie. Między szkołami od dawna istnieje owocna współpraca, więc ten koncert jest jej kontynuacją:

(-) Fragment koncertu

Koncert z okazji 100-lecia Niepodległości Polski odbył się też w Lidzbarku Warmińskim. Dzisiaj w Górowie odbędą się kolejne uroczystości z tej okazji.

(-)

Na Ukrainie też jest świątecznie. W ukraińskim parlamencie otwarto wystawę poświęconą polskiemu pisarzowi Stanisławowi Vincenzowi. Na uroczystości w Radzie Najwyższej obecni byli polscy i ukraińscy parlamentarzyści. Podkreślano wkład pisarza w proces porozumienia między narodami. O szczegółach z Kijowa Paweł Buszko

(-) Korespondencja w języku polskim

I jeszcze odrobina polityki: Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko apeluje o odpowiedź Zachodu na plany przeprowadzenia wyborów w zajętej przez prorosyjskich separatystów części Donbasu. W tak zwanych Donieckiej i Ługańskiej Republikach Ludowych kontrolowani przez Rosję separatyści wyznaczyli na 11 listopada głosowanie, w którym wybierani mają być przywódcy nieuznawanych republik i deputowani do pseudo-parlamentów. O szczegółach z Kijowa Paweł Buszko

(-) Korespondencja w języku polskim

(-)

Na tym kończymy naszą poranną audycję, którą przygotowała i przedstawiła Jarosława Chrunik. Zapraszam do radioodbiorników wieczorem o godz. 18.10, a teraz życzę wam miłego dnia, drodzy słuchacze! (jch/ad)

08.11.2018 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

W programie Z dnia na dzień wita was Hanna Wasilewska. Dzisiaj proponuję podróż w czasie. Z okazji stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości przeniesiemy się 100 lat wstecz, a przy okazji porównamy próby utworzenia Polski i Ukrainy. W tym pomoże nam kierownik katedry stosunków międzynarodowych UWM doktor historii Henryk Stroński. Natomiast w drugiej połowie programu podejście zmienimy na humorystyczne. Poczekajcie koniecznie.

(-)

Rok 1918, wtedy los uśmiechnął się nie tylko do Polaków i Ukraińców, ale także do wielu narodów bez państw w Europie wschodniej i centralno-wschodniej. Pojawiła się szansa na odbudowanie lub zbudowanie niepodległego państwa. Jak z tej szansy skorzystali sąsiedzi – Polska i Ukraina – opowiada kierownik katedry stosunków międzynarodowych UWM doktor historii Henryk Stroński.
Rok 1918 to ważny rok, uważany za graniczny w historii. My historycy uważamy, że właśnie wtedy skończył się XIX wiek, a zaczął się dopiero XX. W historii narodu polskiego zapisało się to jako okres odnowienia niepodległości; powrót Polski na mapę świata i Europy co stało się 11 listopada 1918 roku.
Oczywiście te wydarzenia dotyczyły także Ukraińców. Historia też dała im szansę stworzenia państwa, ale sprawa ukraińska zakończyła się porażką. Niepodległe państwo najpierw pojawiło się w Kijowie pod nazwą Ukraińska Republika Ludowa, a potem we Lwowie Zachodnioukraińska Republika Ludowa. Już to że na terenie, gdzie żyje jeden naród powstały dwa centra, pokazuje, że Ukraińcy rozdrobnili swoje siły i to im zaszkodziło, a Polacy postawili na jedno centrum. Na Warszawę. Są jeszcze przyczyny, których trzeba doszukiwać się jeszcze w XIX wieku. Świadomość narodowa Polaków i Ukraińców różniła się. Polacy mieli ogromną liczbę inteligencji, to co  nazywamy elitą. Ukraińcy nie mogli się tym pochwalić. Pamięć o państwowości Polski zawsze żyła w świadomości, co widać w XIX-wiecznych polskich powstaniach. Ukraińcy dawno stracili państwowość, a ta w postaci hetmańszczyzny była jedynie autonomią w składzie Cesarstwa Rosyjskiego i nie zapuściła głębokich korzeni w świadomości ukraińskich elit.
Trzeba zauważyć, że ukraińska inteligencja niszczona była przez wiele lat przez różnych agresorów, którzy pragnęli mieć władzę nad ziemiami ukraińskimi. Właśnie z tego powodu nie można było doprowadzić do rozkwitu nacji i pozwolić na wolne życie. Formowanie ukraińskiej świadomości państwowej było prawie niemożliwe – przekonuje historyk Henryk Stroński:
Początek formowania się współczesnej ukraińskiej nacji miał swoją specyfikę. Doszło do tego później i świadomość odstawał od innych w regionie. To widać w 1918 roku, kiedy powstają różne centra państwowe. Powiedzieliśmy o dwóch: Ukraińska Republika Ludowa i Zachodniowukraińska Republika Ludowa z centrum we Lwowie, ale było ich więcej. Historycy wiedzą, że takie centra pseudopaństwowe pojawiały się w każdym regionie o ile nie wsi. Można powiedzieć, że zadziałał typowy ukraiński mechanizm chutoru. Co tam się dzieje poza moim domem, to mnie nie obchodzi.
-Czego my Ukraińcy możemy nauczyć się od Polaków?
-Polacy mieli związek z I Rzeczpospolitą, która – co warto wspomnieć – była największym europejskim państwem XVI-XVII wieku. To wielonarodowe państwo, silne, które wytworzyło przekonanie polskich elit, że zawsze prawda jest z nimi. I wiele pokoleń Polaków po rozbiorach żyło marzeniem odzyskania państwa. Państwotwórcza tradycja, poziom  świadomości był rozwinięty wśród Polaków i kultywowany przez kolejne pokolenia i dał efekt jesienią 1918 roku.
-Czy są osoby, którym Polacy zawdzięczają swoją niepodległość.
-Ja myślę, że wszystko jest związane tu z marszałkiem Piłsudskim, ale trzeba powiedzieć, że zapracowały na to pokolenia księży, nauczycieli, rodziców, którzy kultywowali tę tradycję. Oczywiście Piłsudski odegrał tu wielką rolę. Jego znana fraza, że on, jak i wielu zachwycało się ideami socjalistycznymi, ale wysiadł na przystanku – niepodległość. I zrobił to. A jego ukraińscy odpowiednicy – nie chcieli, lub nie zdążyli wysiąść  na przystanku niepodległość. Trzeba powiedzieć, że to dotyczy takich znanych działaczy ukraińskiego życia politycznego, jak Mychajło Hruszewski, Wołodymyr Wynnyczenko, Może w mniejszej mierze dotyczy to Symona Petlury, bo jego socjalistyczne stanowisko miało znaczne zabarwienie narodowe. Może i chciał wyjść na przystanku niepodległość, ale warunki złożyły się tak, że te drzwi były zamknięte.
-Jak spojrzeć dzisiaj na Polskę i jej siłę na arenie politycznej świata. Co Polska zyskała przez 100 lat.
-Warto przypomnieć, że nie minęło 20 lat jak we wrześniowej katastrofie 1939 roku dopiero zdobyta, młoda II RP znów znika z map, ale nie znika z ludzkiej tradycji. Dzisiaj my historycy twierdzimy, że podczas II wojny światowej Polska istniała jako państwo podziemne. Miała prawo istnieć, bo działały pewne struktury państwowe, był urząd imigracyjny, to ważne, ta tradycja polska nigdy nie została przerwana. Często powtarzam studentem, może nienaukowa, ale zawsze mówię, że na przełomie lat 80 i 90 kiedy w Polsce padał komunizm, rozpadał się Związek Radziecki i tworzyła się niepodległa Ukraina, to na Ukrainie nie wybito ni szyby, a Polacy zapłacili cenę – 10 lat Solidarności i wielki wysiłek całego narodu dał to co mamy dzisiaj.
Będziemy jeszcze kontynuować dialog historyczny z profesorem historii Henrykiem Strońskim. Natomiast teraz czas uśmiechnąć się. Kolejne 5 minut humoru:
[humoreska]
Był to program „Z dnia na dzień”. Jutro piątek więc zapraszam do radioodbiorników o 18:10 na program „Od A do Z”. Z wami była Hanna Wasilewska. Dziękuję za uwagę i do usłyszenia na falach Radia Olsztyn (dw/ad)

07.11.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry! Ze studia Polskiego Radia Olsztyn wita was Jarosława Chrunik. Jak każdego dnia, zajrzyjmy najpierw do kalendarza:

(-)

7 listopada 1708 roku ukraiński hetman Iwan Mazepa z częścią swego wojska połączył siły z wojskiem króla szwedzkiego Karola XII niedaleko wsi Hirki. Po wybraniu na hetmana Mazepa starał się odbudować autorytet hetmanatu na Ukrainie. Miał ogromny wkład w rozwój kulturowo-gospodarczy Lewobrzeżnej Ukrainy. Znajdując się pod patronatem cara moskiewskiego Piotra I, przyjął kurs na odnowienie państwa kozackiego w granicach czasów Bohdana Chmielnickiego.

(-)

7 listopada 1857 roku urodził się Dmytro Bahalij – ukraiński historyk, działacz społeczny, organizator systemy wyższej oświaty na Ukrainie. Życie pokazało, że w społeczeństwie totalitarnym żadna nauka nie może istnieć nie będąc przesiąkniętą panującą ideologią, a tym bardziej – historia. Jedynie wyważone stanowisko Bahalija pozwoliło mu na rozwijanie ukraińskiej nauki historycznej w tych skomplikowanych czasach. „Rola Bahalija zakończyła się. W 1932 roku było już absolutnie jasne, że nikt, nawet Bahalij, nie jest w stanie uratować ukraińskiej nauki historycznej przed bolszewickim pogromem”, – pisał prof. Ohłoblin po śmierci naukowca.

(-)

7 listopada 1888 roku urodził się Nestor Machno – działacz polityczny i wojskowy, dowódca Rewolucyjnej Powstańczej Armii Ukrainy, przywódca chłopskiego ruchu powstańczego w latach 1918-1921; znany anarchista i taktyk prowadzenia wojny partyzanckiej.

(-)

7 listopada 1919 roku w Izjasławiu URL i Rzeczpospolita podpisały protokół o ustanowieniu linii demarkacyjnej między wojskiem polskim i ukraińskim, co zakończyło wojnę polsko-ukraińską.

(-)

Imieniny obchodzą dziś: Walerian, Galakcjusz, Markian, a wraz nimi świętują urodzeni 7 listopada. Wszystkiego najlepszego!

(-)

I przechodzimy do wydarzeń. Oleg Denysenko – malarz, grafik, rzeźbiarz – był uczestnikiem tegorocznego Tygodnia Kultury Ukraińskiej w Gdańsku. Mieszka i pracuje we Lwowie, a jego twórczość znana jest na całym świecie. Miał wystawy w Norwegii, Szwecji, Polsce, USA, Danii, Niemczech i in. Prasa pisała o nim, że jest to artysta, który urodził się o 500 lat za późno. Dlaczego? O tym opowie sam w rozmowie z Sergiuszem Petryczenką:

(-)

– Patrzyłem na pana prace i miałem takie wrażenie, że nie są to prace ze współczesności. Gdzieś sprzed kilkuset lat, z czasów Dürera. Dlaczego wybrał pan taki styl?

– Mogę to wyjaśnić. Dlatego, że po pierwsze: za podstawę swojej twórczości uważam klasyczne dziedzictwo artystyczne, światowe. A po drugie – dewiza mojej twórczości, to „nowa starodawność”. Po łacinie to brzmi „antiquis novum”. I ja właśnie chcę to zachować, transformować przez swój pryzmat twórczy, wyłożyć i pokazać tę klasykę po nowemu, trochę to interpretując.

(-)

Więcej o artyście usłyszycie dzisiaj w wieczornym programie.

(-)

W Ostródzie, w tamtejszym szpitalu, dochodzi do zdrowia kobieta z Ukrainy, która zachorowała na odrę. Ogólnie, większość wykrytych w Polsce przypadków zachorowania na odrę związanych jest z obywatelami Ukrainy. Na Ukrainie w tym roku zanotowano ponad 30 tysięcy zachorowań na odrę. Najwięcej zachorowań miało miejsce w zachodnich regionach kraju – w tym w graniczących z Polską obwodach wołyńskim i lwowskim. W ostatnich dniach obserwowany jest wzrost zakażeń. O szczegółach z Kijowa Paweł Buszko.

(-) Korespondencja w języku polskim
Od choroby przechodzimy do zdrowia: polsko-ukraińska współpraca, ale też sprawy trudne w relacjach między państwami były tematem rozmów polskich parlamentarzystów w Kijowie. W ukraińskiej stolicy przebywają przedstawiciele Polsko-Ukraińskiej Grupy Parlamentarnej. Spotkali się z przedstawicielami ukraińskiego parlamentu, a także ukraińskiego rządu. Z Kijowa Paweł Buszko:

(-) Korespondencja w języku polskim

Przedstawiciele Polsko-Ukraińskiej Grupy Parlamentarnej przybyli do Kijowa na zaproszenie Ukraińsko-Polskiej Grupy Przyjaźni w Radzie Najwyższej Ukrainy.

(-)

Na tym kończymy naszą poranną audycję, którą przygotowała i przedstawiła Jarosława Chrunik. Spotkamy się znowu jutro o godz. 10.50, a teraz życzę wam miłego dnia, drodzy słuchacze! (jch/bsc)

05.11.2018 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Dzień dobry, drodzy słuchacze! Witam was na antenie Polskiego Radia Olsztyn w wieczornym programie „Kamo hriadeszy”. W studiu – Jarosława Chrunik. Dzisiaj nasz program będzie wyglądał nieco inaczej; podzielę się z wami pewnymi nowinkami, które znalazłam, przeglądając różne strony. Dziś – ze strony „Dywen Swit”. Jedne są ważne, choć może mniej ciekawe, a inne – ciekawe, ale może mniej ważne. Sami oceńcie.

(-)

Zaczynamy od ważnych wydarzeń. XV Zwyczajne Zgromadzenie Synodu Biskupów odbywało się od 3 do 28 października w Watykanie na temat: „Młodzież, wiara i rozpoznawanie powołania”. „ Już piąty rok Ukraina jest ofiarą wojskowej agresji Federacji Rosyjskiej. To właśnie młodzi

Ukraińcy o różnej przynależności etnicznej, językowej, kulturowej i religijnej każdego dnia giną za naszą Ojczyznę, bronią jej jak prawdziwi bohaterowie i protagoniści transformacji naszego społeczeństwa”, – powiedział zwierzchnik UCGK. W swoim słowie Jego Świątobliwość Swiatosław podkreślił: „to właśnie młodzież poprosiła mnie, aby zwrócić uwagę synodalnych ojców, że potrzebuje ona Kościoła, który będzie dla nich matką.

„Oni szukają nie jakiejś instytucji, a wspólnoty ludzi z autentyczną wiarą. Młodzież czuje pewną antypatię do Kościoła, który jawi się jako zimna instytucja, walcząca i własny byt i interesy geopolityczne. Mówią, że taki Kościół nigdy nie będzie młody. Właśnie dlatego współczesna młodzież ukraińska prosi Kościół, aby zrozumiał, w jakiej mierze jest on instytucją”, – powiedział zwierzchnik UCGK.

Jego Świątobliwość Swiatosław zaznaczył również, że do duszpasterskiej służby wśród młodych Kościół potrzebuje „prawdziwie dojrzałych ludzi”.

„Nie zawsze dorośli wiekiem czy ci, którzy zdobyli wyższe wykształcenie lub uczyli się w seminarium mogą się uważać za ludzi dojrzałych. Często młody człowiek, którzy przeżył pewne cierpienie, zaglądał śmierci w oczy na polu boju, czy ratował przed śmiercią osoby cywilne podczas bombardowania, zdobył ogromne doświadczenie, zna cenę życia lepiej, niż zarozumiały ksiądz, czy kleptokratyczny polityk. Nie stan kapłański, a ludzka, duchowa i zawodowa dojrzałość jest niezbędna do tego, żeby pomóc młodemu człowiekowi rozpoznać własne ludzkie i chrześcijańskie powołanie”,- powiedział JŚ Swiatosław. Zakończył swoje wystąpienie przed uczestnikami Synodu apelem w imieniu młodzieży ukraińskiej: „Nie myślcie o tym, co powinniście zrobić dla nas, a myślcie o tym, co powinniśmy zrobić razem”.

(-)

Teraz może o mniej ważnym, ale ciekawym. Dlaczego na liturgiach stosuje się ładan? Interesujące fakty…

Zastosowanie tego pachnącego elementu dziedzictwa chrześcijańskiego datowane jest kilkoma tysiącleciami przed narodzeniem Chrystusa. Podniosłość, panująca w powietrzu, Święta Tajemnica i zapach tlącego się ładanu – tych trzech elementów wystarczy, aby zrozumieć, że mowa jest o Boskiej Liturgii. Ładan – bez tego elementu trudno dziś sobie wyobrazić współczesną Liturgię. Ale skąd się on wziął i dlaczego go stosujemy?

Stosowanie ładanu w praktyce religijnej liczy sobie ponad cztery tysiące lat. Stosowano go w Chinach – na ten temat zachowało się świadectwo dokumentalne, datowane ok. 2000 r. p.n.e. Handel pachnidłami i przyprawami zawsze był ważnym czynnikiem stosunków ekonomiczno-politycznych między wschodem a Zachodem. Istniał szczególny szlak, którym wędrowali kupcy, – szlak, łączący Półwysep Arabski z krajami Morza Śródziemnego i Mezopotamii. Nazwę swą otrzymał dzięki głównemu towarowi – kadzidłowy szlak (albo – szlak wonności). Szlak ten cieszył się ogromną popularnością wśród handlarzy 3 tys. p.n.e. Prowadził od Jemenu przez Arabię Saudyjską i kończył się w Izraelu. Tu właśnie o ładanie dowiedzieli się rzymianie.

Religijne praktyki Zachodu od dawna stosowały ładan w swoich ceremoniach. O wonnościach jest mowa w Talmudzie i wspomina się 170 razy w Boblii.

Wyjścia, 30:1 „Potem wystawisz ołtarz z drzewa akacjowego dla spalania kadzidła.”
Wraz z tradycją Starego Testamentu pierwsi chrześcijanie zaczynają stosować ładan dla dokonania rytuałów. Tlenie się ładanu – to symbol unoszących się do raju modlitw wiernych. Psalm 141:2 „ Niech moja modlitwa będzie stale przed Tobą jak kadzidło; wzniesienie rąk moich – jak ofiara wieczorna!”

W Nowym Testamencie ładan wspomniany jest pierwszy raz, gdy św. Ap. Łukasz opowiada o narodzinach Jana Chrzciciela: Ewangelia od Łukasza 1, 10-13 „A cały lud modlił się na zewnątrz w czasie kadzenia. Naraz ukazał mu się anioł Pański, stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia. Przeraził się na ten widok Zachariasz i strach padł na niego. Lecz anioł rzekł do niego: «Nie bój się Zachariaszu! Twoja prośba została wysłuchana: żona twoja Elżbieta urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan.”

Ładan i kadzidło – to uświęcone symbole Boskiej Tajemnicy. Gdy dym od tlących się wonności unosi się do góry, nasila się słodkość obecności Pana w świątyni i łączy Liturgie z Niebem i Ziemią. A mi od razu przypomina się przepiękna śpiewana modlitwa ze słowami, które już tu zabrzmiały. Nie tak często można usłyszeć tak piękny śpiew, przy tym w tak miłym dla ucha języku SCS. Pozwólcie więc, że wysłuchamy go w całości:

(-)

Dobrze, że mowa jest o modlitwie. Za tydzień, w niedzielę 11 listopada, cała Polska i Polacy poza jej granicami będą obchodzili 100-lecie Niepodległości. My też przyłączamy się do tych obchodów, tylko nieco później. W greckokatolickiej cerkwi w Olsztynie uroczysta liturgia z okazji 100-lecia Niepodległości Polski zostanie odprawiona tydzień później, 18 listopada o godz. 14-tej. Mówi proboszcz, ks. Jan Hałuszka:
– Gdy cała Polska odświętuje już dzień Niepodległości, my też, jako grekokatolicy tu, w Olsztynie chcemy modlić się za kraj, w którym żyjemy, rozumiejąc, że gdy będziemy się dobrze czuć, będziemy mogli też rozwijać się i pracować nie tylko dla własnego dobra, ale i dla dobra tego kraju, w którym mieszkamy. Chcemy tez w ten sposób pokazać, że choć różne stereotypy panują czasami w polskim środowisku, chcemy pokazać, że jesteśmy wartościowymi obywatelami miasta, czy kraju i tez troszczymy się o niego myśląc, żeby było wszystko dobrze. Bo też nie tylko dla siebie czynimy dobro, ale czynimy dobro dla wszystkich ludzi. Do tego też jesteśmy powołani i dlatego chcemy na Boskiej Liturgii prosić Boga o łaskę dobrego współżycia i rozwoju, ale też chcemy zaprosić innych gości – czy to z miasta, czy z kraju, żeby razem z nami w tym czasie się modlili i żeby zobaczyli, że my też jesteśmy z nimi, a oni z nami, że razem tworzymy wspólnotę. Wspólnotę, gdzie jeden powinien dbać o drugiego i tym chcemy to właśnie pokazać. Dlatego też zapraszamy wszystkich, żeby przyjść tego dnia, żebyśmy mogli razem, wspólnie się modlić i prosić Boga o naszą przyszłość.

Ksiądz Jan zwraca się też do tych, kto nie zna języka ukraińskiego, ale chciałby wziąć udział w tej liturgii:
(-) Wypowiedź w języku polskim
A po liturgii będzie koncert zespołu „Suzirjaczko”.

(-)

Na tym dzisiaj już kończy się nasza wieczorna audycja „Kamo hriadeszy”. Była z wami Jarosława Chrunik; życzę wam miłego wieczoru i – do usłyszenia jutro o godz. 10.50. (jch/bsc)

05.11.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry! Witam was, drodzy słuchacze, na falach Polskiego Radia Olsztyn. W studiu – Jarosława Chrunik. Od tygodnia żyjemy według nowego, zimowego czasu; chyba najprzyjemniej jest rano, gdy wydaje się, że jest już tak późno, a tu okazuje się, że jeszcze nie, jeszcze mamy chwilkę. My natomiast jesteśmy punktualnie, więc zaczynamy jak zawsze:

(-)

5 listopada 1918 roku urodził się Anatazy Grzegorz Wielki, działacz cerkiewny, naukowiec, historyk Kościoła, archeograf, ksiądz-bazylianin. Od 1948 roku był także współpracownikiem, a wkrótce też dyrektorem ukraińskiej sekcji Radia Watykan.

(-)

5 listopada 1934 roku urodziła się Kira Muratowa – ukraińska reżyser filmowy. Film „Krótkie spotkania” był jej pierwszą samodzielną pracą jako reżysera. Kolejny jej film „Długie pożegnania” specjalnym postanowieniem KC KPU został zakazany na ponad 15 lat. W 1987 r. film ten zdobył nagrodę na międzynarodowym festiwalu filmowym w Locarno. Prawdziwym wydarzeniem kilku międzynarodowych festiwali filmowych stał się film „Stroiciel”. W 2017 r. Kira Muratowa została zaproszona do składu Amerykańskiej Akademii Filmowej, przyznającej nagrody „Oscar”. Zmarła 6 czerwca 2018 roku w Odessie.

(-)

5 listopada 1968 roku Wasyl Makuch – uczestnik ukraińskiego ruchu oporu w ZSRR – dokonał aktu samospalenia na Chreszczatyku w Kijowie na znak protestu przeciwko komunistycznemu systemowi totalitarnemu, kolonialnemu położeniu Ukrainy, zniewoleniu narodu ukraińskiego, rusyfikacji i agresji ZSRR wobec Czechosłowacji. I już tego samego dnia 5 listopada wieczorem zagraniczne rozgłośnie poinformowały o tym cały świat, dodając: „Przed bohaterskim uczynkiem ukraińskiego patrioty chyli czoło cała progresywna wspólnota międzynarodowa”.  My też o nim pamiętamy i też chylimy czoła.

(-)

A życie płynie dalej. Dzisiaj swoje święto mają Jakub i Ignacy , a także urodzeni 5 listopada. Wszystkiego najlepszego życzymy winowajcom dzisiejszego święta.

(-)

Międzynarodowy Festiwal-Konkurs Twórczości Dziecięcej i Młodzieżowej „Jesienne Arabeski” miał miejsce w naszym regionie. W piątek na scenę Węgorzewskiego Centrum Kultury wyszły zespoły taneczne ze wschodu Ukrainy – z Zaporoża, Dniepru, Chersonia, Kachowki – i z Polski. Wystąpili też soliści i zespół wokalny „Wspomnienie”. Węgorzewska publiczność wysoko oceniła mistrzostwo i pracowitość młodych artystów.

(-)

– Poziom niesamowicie wysoki niektórych zespołów, a poza tym, myślę, że to jest dla nas tu bogactwo kultury, folkloru naszych rodziców, naszych dziadków. Dlatego uważam, że zwłaszcza dzieci powinny to zobaczyć.

(-)

– Ta energia, która przetacza się przez te scenę…
– To trzeba dużo trenować!
– Ja to rozumiem, to się samo z siebie nie bierze. To jest wielka praca, robota; dla dzieci przede wszystkim trzeba mieć wielki szacunek, a przede wszystkim – oklaski za występ, bo to jest faktycznie orka, jak to się mówi.
– Bo to są próby kilka razy w tygodniu.
– Oczywiście! Ja sam jestem ojcem, który woził trzech swoich synów i wiem co to jest, jakie to wyrzeczenie, obowiązek i dopilnowanie. Bo zawsze dzieci chcą na przykład obejrzeć sobie jakiś film czy pograć na komputerze, a tu trzeba już jechać, zebrać, przygotować się na próbę…

(-)

„Jesienne Arabeski” – to dobra okazja dla młodzieży z Polski i z Ukrainy żeby bliżej się poznać. Sprzyjała temu też wspólna wycieczka po Mazurach. W niedziele festiwal był kontynuowany w ZSzUJN w Górowie Iławeckim.

(-)

Teraz przechodzimy do polityki na wysokim szczeblu. Szefowie rządów Polski i Niemiec wspólnie potępili Rosję za jej działania na Ukrainie. Zaapelowali, aby Moskwa przestrzegała prawa międzynarodowego i opowiedzieli się za dalszymi reformami na Ukrainie. Sytuacja związana z bezpieczeństwem regionu była jednym z tematów rozmowy premiera Mateusza Morawieckiego i kanclerz Angeli Merkel w Warszawie. O szczegółach – Wojciech Cegielski.
(-) Korespondencja w języku polskim
Rosja i Ukraina dwukrotnie przystąpiły do tzw. porozumień mińskich, które zakładały m.in. wycofanie się prorosyjskich separatystów ze wschodu Ukrainy. Jednak według krajów Unii Europejskiej, jak dotąd porozumienia te nie zostały zrealizowane.

(-)

Mamy czas zaduszny, gdy wspominamy swoich zmarłych bliskich i staramy się pamiętać o tych, o kim nie ma kto pamiętać. Lwowski Klub „Strefa Młodzieży”, zrzeszający polską młodzież, zorganizował akcję sprzątania polskiego cmentarza w miejscowości Stare Sioło koło Lwowa. Do akcji dołączyli również harcerze z Polski. Na tym cmentarzu znajduje się pomnik generała Romana Wybranowskiego, komendanta lwowskiej Gwardii Narodowej, pułkownika Wojska Polskiego.

(-) Korespondencja w języku polskim

Tą pozytywną informacją kończymy naszą poranną audycję. Przygotowała ją i przedstawiła Jarosława Chrunik. Zapraszam do radioodbiorników wieczorem o godz. 18.10, a teraz życzę wam miłego dnia, drodzy słuchacze! (jch/ad)

04.11.2018 – godz. 20.30 (opis do dźwięku)

Wita Państwa Magazyn Ukraiński „Od niedzieli do niedzieli”….
(-)

W czwartek, 1 listopada minęły 74 lata od dnia śmierci metropolity Andreja Szeptyckiego. Jest to niezwykła postać w historii naszej cerkwi i w historii naszego narodu, ponieważ trudno oddzielić metropolitę Szeptyckiego od narodu ukraińskiego. To właśnie on utwierdzał naród ukraiński w jego tożsamości. O duchowym przewodniku grekokatolików Galicji I poł. XX w. rozmawiałam z ks. Pawłem Potocznym, proboszczem Cyganka. W jaki więc sposób metropolita Andrej Szeptycki doszedł do swojej ukraińskości i grekokatolicyzmu? Bo wzrastał w rodzinie mieszanej.

– Metropolita Andrej Szeptycki urodził się 25 lipca 1865 roku w Pryłbyczach koło Lwowa. Jego ojcem był Jan Kanty Szeptycki, a matką – Zofia z Fredrów. To była córka znakomitego pisarza polskiego, Aleksandra Fredry, który zresztą bardzo często bywał w Przemyślu. Mówiąc o metropolicie Andreju Szeptyckim warto wspomnieć właśnie o jego matce, Zofii. Była to bardzo religijna osoba i to właśnie ona miała bardzo duży wpływ na rozwój życia religijnego, duchowości metropolity Andreja. Nie jeden raz Metropolita Andrej wspomina swoją matkę, Zofię. Zachowały się listy metropolity Andreja do matki Zofii, a także matki Zofii do swego syna Andreja.
– Rodzina Szeptyckich nie była taka jednoznaczna, była rzymskokatolicka. To jak to się stało, że metropolita Szeptycki przeszedł na grekokatolicyzm i potem poświęcił swoje życie na umacnianie obrządku greckokatolickiego?
– Rodzina Szeptyckich to bardzo ciekawy, można powiedzieć w cudzysłowie „materiał do badań”. Niektóre podania mówią, że gdy Szeptyccy zjeżdżali się na święta, żeby obchodzić Boże Narodzenie czy Paschę w atmosferze rodzinnej, to wszyscy między sobą rozmawiali po francusku – żeby ani tej części rodziny, która rozmawiała po polsku i obchodziła święta, czy na co dzień posługiwała się językiem polskim i ta część ukraińskojęzyczna – żeby nie dochodziło też na poziomie rodzinnym, żeby nie dochodziło do jakiegokolwiek rodzaju konfliktów – to rozmawiali w neutralnym języku francuskim. Jest to przekaz, to są historie, które gdzieś tam są zapisane, ale które też pokazują poziom tej rodziny.
– Ale to świadczy też o wysokim oświeceniu całej rodziny.
– To byli hrabiowie Szeptyccy. To znaczy, że byli to ludzie, którzy pokończyli wyższe uczelnie, a na tamten czas – koniec XIX w. / początek XX w. – mieć wykształcenie to nie była taka prosta sprawa. Mówiąc o rodzinie metropolity Andreja Szeptyckiego musimy uwzględniać cały ówczesny kontekst historyczny. Trzeba też wiedzieć, że z rodu Szeptyckich wywodzili się liderzy kościoła – byli biskupi cerkwi greckokatolickiej, którzy przewodzili cerkwi Chrystusowej. Metropolita Andrej Szeptycki właśnie nawiązując do swoich poprzedników, przodków, postanowił, że jego drodze życia będzie towarzyszyć tradycja wschodnia. I był on tą częścią rodziny Szeptyckich, która wyznawała swoją wiarę w cerkwi greckokatolickiej. Żeby mówić o działalności Andreja Szeptyckiego na niwie przewodnictwa narodowego, to tu musimy wziąć pod uwagę cały kontekst historyczny, w którym został biskupem i został głową UCGK na początku XX w. Jak wiemy, jest czas tworzenia tożsamości ukraińskiej jako takiej, jak narodu. To są początki tworzenia państwa. To jest faktycznie zbieranie ludzi w jedno po latach prześladowań, niszczenia i na przełomie oraz też na początku i podczas trwania dwóch największych konfliktów światowych.

(-)

– Dlaczego teraz tak wielu ludzi nie postrzega go jako postać wielką, która on w rzeczywistości jest? Mam tu na uwadze to, co zrobiła propaganda, co się o nim mówiło – że nawoływał do wojny, że był faszystą, że niszczył Żydów, a dowody są akurat odwrotne. On ratował Żydów, nawoływał do pojednania, był przeciwny wszelkim zbrojnym konfliktom. Dlaczego tak się stało i dlaczego tak długo to trwa? Bo przecież jeszcze do dzisiaj można usłyszeć dużo niedobrych słów o metropolicie, bardzo niesprawiedliwych.
– Bardzo często, mówiąc o metropolicie Andreju Szeptyckim, jego przeciwnicy wyrywają z kontekstu, z całego kontekstu jego działalności te fragmenty z jego życia, które są im wygodne. Dlatego mówi się, że metropolita był faszystą, że metropolita Andrej Szeptycki witał armię niemiecką we Lwowie, że metropolita Andrej Szeptycki gdzieś tam sprzyjał władzy okupacyjnej i wiele, wiele innych argumentów. Ale gdy zagłębić się w temat, to zobaczymy, że to, że metropolita witał armie niemiecką, to nie dlatego, że był zachwycony jej działalnością, a dlatego, że ta armia przegoniła wroga, który o wiele dłużej gnębił naród ukraiński i miał nadzieję, że ta nowa władza, która przyjdzie, będzie sprzyjała tworzeniu państwa ukraińskiego. I właśnie ten list Andreja Szeptyckiego, przesłanie pasterskie z okazji proklamowania państwa ukraińskiego 1 lipca 1941 roku, zachował się. I dopiero w ósmym akapicie jest powitanie nowej władzy. A zaraz w następnym akapicie wyraża swoją nadzieję, że rząd, który zostanie powołany przez tę władzę, będzie rządem mądrym, sprawiedliwym i będzie przewodzić obywatelom, który będzie brał pod uwagę potrzeby i dobro wszystkich obywateli. To „wszystkich obywateli” znaczy – wszystkich, nie tylko Ukraińców, ale też i Żydów, Polaków; wszystkich, którzy będą mieszkać na terytorium tego państwa.
– Wiemy też, że napisał list do papieża i w tym liście pisał, że nie sprawdziła się władza niemiecka; że kto wie, czy nie jest jeszcze gorsza, niż ta poprzednia.
– Trzeba wiedzieć, że list metropolity Andreja Szeptyckiego do papieża Piusa XII został napisany 29-31 sierpnia 1942 roku. Jednak ten list poprzedzały dwa inne, bardzo ważne. Pierwszy list do fuhrera Adolfa Hitlera z 14 stycznia 1942 roku, w którym metropolita Andrej oznajmia i podkreśla swój protest przeciwko całemu szeregowi działań niemieckich w Galicji.  To jest pierwszy list. A drugi list jest do Heinricha Himmlera. Niestety, ten list do Heinricha Himmlera nie zachował się, ale sam metropolita Andrej Szeptycki w liście do papieża Piusa XII wspomina o tym, pisząc że „protestowałem też w liście do Himmlera i starałem się ostrzec młodych przed zapisywaniem się do milicji, gdzie mogą być pod wpływem propagandy niemieckiej i mogą zostać zgorszeni ich działaniami”. Po liście i poinformowaniu papieża Piusa XII metropolita Andrej Szeptycki  26 listopada 1942 roku pisze kolejne, bardzo ważne przesłanie: „Nie zabijaj!”. I jest to jedno z najważniejszych przesłań, powiedziałbym, że najważniejsze przesłanie metropolity Andreja Szeptyckiego w czasie wojny do narodu ukraińskiego.

(-)

– Mówi się czasami, że metropolita Andrej Szeptycki święcił broń, błogosławił Ukraińców na walkę z braćmi w Chrystusie, natomiast to, co ksiądz powiedział przed chwilą… powiedział: „Nie zabijaj!”. Wiemy, że on akurat chciał zawrócić z tej niewłaściwej drogi Ukraińców. Był przeciwko wszelkiemu terroryzmowi, przeciwko przemocy i przeciwko zabijaniu ludzi.
– Przesłanie metropolity Andreja Szeptyckiego: „Nie zabijaj!” składa się z czterech części. Pierwsza jest stricte informacyjna, można tak powiedzieć. Dlaczego człowieka ma nie zabijać swego brata. I tu  metropolita Andrej powołuje się do Słowa Bożego, do nauczania Kościoła i podaje wykładnię wiary dla każdego chrześcijanina. Druga część przesłania to jest „zabójstwo z przyczyn politycznych”, gdzie metropolita podkreśla, że ten, kto zabójstwa z przyczyn politycznych nie uważa za grzech, że jakoby polityka zwalniała człowieka z obowiązku przestrzegania Prawa Bożego i usprawiedliwia przestępstwo przeciwko naturze ludzkiej, ten się głęboko myli. Nic nie usprawiedliwia zabójstwa drugiego człowieka. Kolejna część, to „zabójstwo dzieci”. Następna: „samobójstwo” i ostatnia – „zabójstwo brata-współobywatela”. Niektórzy zarzucają metropolicie, że nie odniósł się bezpośrednio do zabójstwa konkretnego narodu. Wiemy jednak, że nauczanie Kościoła dotyczy w pełni każdego człowieka. Przede wszystkim chrześcijan, wierzących w Jezusa Chrystusa, a tym samym także – wszystkich ludzi dobrej woli. Dlatego, gdy metropolita Andrej (tak mi się zdaje), że gdyby sprecyzował naród, ograniczyłby charakter swego przesłania. A tak – staje się ono uniwersalne i dociera do każdego człowieka. Do każdego człowieka dobrej woli.
– Wspomniał ksiądz, że nie protestował przeciwko zabijaniu jednego narodu, oczywiście mamy na myśli Żydów. Można usłyszeć takie zarzuty. Ale sam metropolita uratował wiele żydowskich dzieci, które potem wyrosły i które świadczą o tym, i mówią, że należałoby go wpisać na listę „Sprawiedliwych wśród narodów świata”. Dlaczego to tak ciężko idzie? Kto temu przeciwdziała?
– Gdy mowa idzie o epizodzie z życia  metropolity Andreja Szeptyckiego i ratowaniu Żydów, to metropolita był jednym z pierwszych, który nawoływał do tego, żeby każdy udzielał schronienia tym, kto tego potrzebuje, a przede wszystkim – Żydom. I sam niejednokrotnie, narażając swoje życie, ukrywał Żydów, którzy uciekali przed prześladowaniem działaczy faszystowskich. Sam uratował koło 150 Żydów, którym nie szczędził opieki i którym zapewnił bezpieczeństwo. Ze świadectwa Iwana Hirnego, który był osobistym kierowcą  metropolity Andreja Szeptyckiego w latach 1941-1944, w zapiskach notarialnych mówi on, że przy wielu okazjach przewoził Żydów w miejsca bezpieczne. Przy tej okazji należy tez wspomnieć błogosławionego męczennika Klemensa Szeptyckiego, brata metropolity Andreja Szeptyckiego, który był opatem Klasztory Uniowskiego, który też w Uniowie, w klasztorze przechowywał Żydów. Wiemy, że czas wojenny był czasem bardzo trudnym i bardzo skomplikowanym, a przede wszystkim był najtrudniejszy dla samych Żydów i dla tych, kto im pomaga. Za przechowywanie Żydów była tylko jedna kara. To była śmierć. I tak samo narażał się Klemens, tak samo narażał się metropolita, i narażali się wszyscy ci, którzy brali udział w ratowaniu Żydów.

(-)

Ukraińskich wydarzeń w naszym regionie w ostatnim czasie było pod dostatkiem. Sergiusz Petryczenko był w Gdańsku, gdzie widzów cieszył Tydzień Kultury Ukraińskiej. Jak już mówiłam nie raz, szkoda, że Konsulat Ukrainy znajduje się w tym pięknym, portowym mieście, a nie w nie mniej pięknej stolicy Krainy 1000 Jezior. Wszystkie imprezy, które zorganizował konsul, Lew Zacharczyszyn wraz z żoną, Tanią Jermak i całym zespołem, były osobliwe i nadzwyczaj ciekawe, ale teraz proszę posłuchać materiału Sergiusza Petryczenki. Przez cały tydzień  można było wybierać według gustu: teatr, muzyka, wystawy artystyczne, dyskusje.  Teatr „I ludzie, i lalki” ze Lwowa przywiózł do Gdańska spektakl „Boska komedia… Andante”. Jest to teatr lalkowy, ale opowiada o sprawach zrozumiałych i dla dzieci, i dla dorosłych. A wspaniała gra aktorów, ciekawe lalki i muzyka na żywo przykuwa uwagę od początku do końca spektaklu. Po spektaklu Sergiusz Petryczenko rozmawiał z aktorkami – Nadzieją Krat i Ałłą Nowikową:

(-)

– Jak można przełożyć poezję Dante’go na teatr lalek?
– Oj, to jest właśnie to pytanie, które słyszymy najczęściej, że ta sztuka nie ma nic wspólnego z Dante’m Alighieri’m.  Po prostu, gdy zatytułowaliśmy to „Boska komedia”, to wszyscy zaczęli pytać: „O, wy wystawiliście Dante’go? Wy wystawiliście Dante’go?” I myśleliśmy, co zrobić, żeby uniknąć takiego pytania, żeby ludziom już nie wyjaśniać i dodaliśmy „Andante”. To po pierwsze: nie Dante, a po drugie: jeśli brać pod uwagę terminologie muzyczną, to – nieśpiesznie. Tak jak ludzkie życie. I tak pojawiła się ta nazwa: „Boska komedia. Andante”.
– A ten kot, który wystąpił w spektaklu, to chyba wąż”
-Tak, wąż-kusiciel. Wyniknął jakoś… już nie pamiętam jak to było… bo na początku był mąż i żona, w zasadzie Adam i Ewa, a potem pojawił się kot. On żyje swoim życiem, on nie ma wieku, pomaga w relacjach, gdy się kłócą. W ogóle on obserwuje jak toczy się ich życie. Czyli jedni odeszli, inni przyszli, a on cały czas żyje.
– On tak jakby trochę komentuje to życie, prawda?
– Tak, można to i tak nazwać.
– My nie wymyśliliśmy go jako węża-kusiciela, a raczej jako jakąś taką moc, która towarzyszy człowiekowi w życiu.
– Tak, tak! Towarzyszy.
– A gdy człowieka zabraknie, ta moc mimo wszystko pozostaje, przechodzi do innych ludzi. To bardziej raczej jak Anioł-Stróż.
– Czyli on ich tam… „no już dosyć, no już przestańcie!”
– Duch rodziny, jakoś tak. W te relacje on jakoś tak z wyczuciem, ale wchodzi.
– Dobry duch, który pozwala na te wszystkie relacje popatrzeć czasami pod trochę innym kątem.

(-)

A teraz – słowo o innym święcie. Dokładnie za tydzień, 11 listopada, cała Polska i Polacy poza jej granicami będą obchodzili 100-lecie Niepodległości. My tez przyłączamy się do tych obchodów, tylko nieco później. W greckokatolickiej cerkwi w Olsztynie uroczysta liturgia z okazji 100-lecia Niepodległości Polski zostanie odprawiona tydzień później, 18 listopada o godz. 14-tej. Mówi proboszcz, ks. Jan Hałuszka:
– Gdy cała Polska odświętuje już dzień Niepodległości, my też, jako grekokatolicy tu, w Olsztynie chcemy modlić się za kraj, w którym żyjemy, rozumiejąc, że gdy będziemy się dobrze czuć, będziemy mogli też rozwijać się i pracować nie tylko dla własnego dobra, ale i dla dobra tego kraju, w którym mieszkamy. Chcemy tez w ten sposób pokazać, że choć różne stereotypy panują czasami w polskim środowisku, chcemy pokazać, że jesteśmy wartościowymi obywatelami miasta, czy kraju i tez troszczymy się o niego myśląc, żeby było wszystko dobrze. Bo też nie tylko dla siebie czynimy dobro, ale czynimy dobro dla wszystkich ludzi. Do tego też jesteśmy powołani i dlatego chcemy na Boskiej Liturgii prosić Boga o łaskę dobrego współżycia i rozwoju, ale też chcemy zaprosić innych gości – czy to z miasta, czy z kraju, żeby razem z nami w tym czasie się modlili i żeby zobaczyli, że my też jesteśmy z nimi, a oni z nami, że razem tworzymy wspólnotę. Wspólnotę, gdzie jeden powinien dbać o drugiego i tym chcemy to właśnie pokazać. Dlatego też zapraszamy wszystkich, żeby przyjść tego dnia, żebyśmy mogli razem, wspólnie się modlić i prosić Boga o naszą przyszłość.

Ksiądz Jan zwraca się też do tych, kto nie zna języka ukraińskiego, ale chciałby wziąć udział w tej liturgii:

(-) Wypowiedź w języku polskim

A po liturgii będzie koncert „Suzirjaczka”. Teraz zapraszam młodych z lat 70-tych, 80-tych XX w. na sentymentalny spacer w przeszłość; niech współcześni młodzi wiedzą, jakie piosenki wtedy śpiewaliśmy:

(-)

Skoro wspomniałam o młodych, to oddaje mikrofon Romanowi Bodnarowi:

(-) Hit-Parad

Kończy się nasz czas antenowy; program przygotowali dzisiaj: Szymon Krzysztoń, Roman Bodnar, Sergiusz Petryczenko i Jarosława Chrunik. Znowu usłyszymy się jutro na 99,6 MHz. Wszystkiego dobrego, drodzy słuchacze! (jch/ad)

03.11.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

«Oprócz znicza wesprzyj Magurycza» inicjatywę pod taką nazwą ogłosiło stowarzyszenia Magurycz, które od 30 lat stara się ratować ukraińskie cmentarze, przydrożne krzyże i kapliczki w Polsce. Polscy pracodawcy proponują dodatkową pracę ukraińskim studentom informuje redakcja ukraińska Polskiego Radia. W centrum Kijowa ukraiński Instytut Pamięci Narodowej odsłonił wystawę dotyczącą stosunków polsko-ukraińskich. Goszcząca w Kijowie kanclerz Niemiec zapewniła, że jej kraj chce przedłużenia europejskich sankcji wobec Rosji. Takie wiadomości znalazły się w sobotnim wydaniu informacji. W kalendarzu 3 listopada. W studiu Radia Olsztyn Hanna Wasilewska. Witam.
(-)
«Oprócz znicza wesprzyj Magurycza» inicjatywę pod taką nazwą ogłosiło stowarzyszenia Magurycz, które od 30 lat stara się ratować ukraińskie cmentarze, przydrożne krzyże i kapliczki w Polsce. Akcja rozpoczęła się przy okazji Dnia Wszystkich Świętych w Polsce 1 listopada. Według obliczeń przewodniczącego stowarzyszenia Szymona Modrzejewskiego, dotąd członkom organizacji udało się wyremontować ponad 2700 nagrobków na ponad 140 cmentarzach w czterech krajach. Stowarzyszenie prowadziło prace restauracyjne na polskich, europejskich i niemieckich cmentarzach, ale główne działania prowadzone są w południowo-wschodniej Polsce, a także na Bojkowszczyźnie, Łemkowszczyźnie i Roztoczu. Według przewodniczącego stowarzyszenia takich ukraińskich cmentarzy w Polsce jest 1200. Podobna działalnością zajmuje się kilka innych organizacji społecznych, między innymi „Spadszczyna karpatskych menszyn”. Jednak fenomenem Magurycza jest to, że od 30 lat łączy ludzi, którym na sercu leży wielokulturowa przeszłość Polski. W ciągu 30 lat w pracach na cmentarzach uczestniczyło około tysiąca osób. Akcja „Oprócz znicza wesprzyj Magurycza„ odbywa się na Facebooku. Do niedzieli 4 listopada można na rachunek bankowy stowarzyszenia przelewać jakąkolwiek sumę, nawet taką, która odpowiada cenie jednego znicza. Zebrane pieniądze będą wykorzystane do zakupu sprzętu, materiałów, ich transport na cmentarz, a także przygotowanie dokumentacji robót restauratorskich, żywność itd.
(-)
Polscy pracodawcy proponują dodatkową, tymczasową pracę ukraińskim studentom – informuje ukraińska redakcja Polskiego Radia. Polskie firmy proponują studentom z Europy Wschodniej legalne zatrudnienie w Polsce nawet od miesiąca – informuje firma EWL S.A., która zajmuje się zatrudnianiem obcokrajowców w Polsce. Akcję „Zarób na prezenty”, która odbywa się w ramach projektu „EdWork” wsparło już kilkanaście polskich kompani. „Polskie firmy, wśród których są np. znani producenci odzieży, proponują studentom z Ukrainy, Białorusi i Mołdawii legalną pracę tymczasową w centrach logistycznych czy składach na okres co najmniej 1 miesiąca zaczynając już od listopada” – mówi pełnomocnik internacjonalizacji kształcenia wyższego paramentu studentów Polski Cyryl Sałata. Koordynator projektu dodał, że chodzi o wakaty powiązane z pakowaniem odzieży i książek, przyjmowaniem zamówień przez internetowych itd. Studenci mogą liczyć na 12,5 złotego na rękę za godzinę, a pracodawcy obiecują dodatkowe premie. Oprócz tego studenci mogą liczyć na bezpłatne mieszkanie, a jedyne koszty, które ponoszą dotyczą opłat komunalnych. Według słów organizatorów akcji, by zarejestrować się w programie należy wypełnić zgłoszenie na stronie projektu „EdWork”. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy w projekcie uczestniczyło kilkunastu młodych ludzie z Ukrainy i Białorusi.
(-)
W centrum Kijowa ukraiński Instytut Pamięci Narodowej odsłonił wystawę dotyczącą polsko-ukraińskich stosunków. Chociaż szef ukraińskiego IPN deklaruje, że wystawa sprzyjać ma porozumieniu, to na ekspozycji znalazły się plansze, które z punktu widzenia polskiej historii budzić mogą kontrowersje. O szczegółach z Kijowa Paweł Buszko:
[korespondencja w języku polskim]
Wystawę zorganizowano na centralnej kijowskiej ulicy Chreszczatyk, tuż przy Majdanie – czyli Placu Niepodległości.
(-)
Goszcząca w Kijowie kanclerz Niemiec zapewniła, że jej kraj chce przedłużenia europejskich sankcji wobec Rosji. Angela Merkel spotkała się z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką i ukraińskimi parlamentarzystami. Niemiecka polityk odniosła się także do kwestii bezpieczeństwa energetycznego. O szczegółach z Kijowa Paweł Buszko:
[korespondencja w języku polskim]
Były to ostatnie informacje wydania. Ukraińskie wiadomości usłyszycie tu codziennie w dni robocze o 10:50. Program przygotowała Hanna Wasilewska. Życzę słonecznego weekendu i zdrowia. Do usłyszenia. (dw/bsc)

02.11.2018 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

W programie „Od A do Z” wita was Hanna Wasilewska. O wycieczce górowskich licealistów do Gdańska i ich spotkaniu z Lechem Wałęsą opowiedzą w szkolnej audycji moi młodzi koledzy z Zespołu Szkół z Ukraińskim Językiem Nauczania w Górowie Iławeckim. A ja tradycyjnie zapraszam na bajkę dla najmłodszych i lekcję języka ukraińskiego. Zaczynamy.
(-)

Miesiąc temu uczniowie górowskiej szkoły z ukraińskim językiem nauczania odbyli niezapomnianą podróż do Gdańska. Wycieczka była ciekawa, ale na całe życie zapamiętają niezapomniane spotkanie z prezydentem. Jakim? Niech moim koledzy dziennikarze sami opowiedzą:

Dobry wieczór. Witamy was z ukraińskiej szkoły w Górowie Iławeckim. Niedawno grupa uczniów odwiedziła Liceum numer 15 im. Zjednoczonej Europy w Gdańsku. Gospodarze przygotowali nam bardzo ciekawy program. Wycieczkę do Szymbarka, a następnego dnia spotkanie z prezydentem Polski Lechem Wałęsą. Oto rada od prezydenta dla polskiej i ukraińskiej młodzieży:

[Lech Wałęsa – wypowiedź w języku polskim]

Licealiści odwiedzili także Alma Mater naszych przyjaciół. Przedstawiamy wywiad z nauczycielką kulturoznawstwa.

[wypowiedź w języku polskim]

W zeszłą sobotę uczniowie 2 klasy liceum razem z zaproszonymi osobami towarzyszącymi, którymi byli także absolwenci naszej szkoły świętowali „połowinki”. Było smaczne jedzenie, cudowne tańce i piosenki. Do tańca przygrywali nasi absolwenci, grupa „Kraina Mrij”, a gdy muzycy odpoczywali, młodzież jak zawsze śpiewała. Na akordeonie przygrywał Łukasz Łesyk uczeń I klasy liceum, a z nim Petro Krupa – posłuchajcie jak świętuje nasza młodzież.

[-]

Zachwycony jestem tym co dzieje się w naszej szkole.

Jak wrażenia?

Wrażenia niesamowite.

Czy uważasz, że to integruje uczniów naszej szkoły?

Tak oczywiście , to pomaga uczniom zrozumieć się wzajemnie i znaleźć więcej tematów do rozmowy.

Czy chcesz więcej taki zabaw szkole.

Chciało by się, żeby w naszej szkole było więcej rzeczy, które mogą zintegrować uczniów.

Na dzisiaj to wszystko, życzymy wam dobrego weekendu i do usłyszenia.
Po prawdziwych wydarzeniach czas sięgnąć do nieprawdziwych. Niektóre bajki są wielowiekowym spadkiem, a każdy kto je opowiadał dodawał coś od siebie. Bajki ludowe są więc najmądrzejsze i najciekawsze. Chcecie się przekonać? Proszę:

[bajka dla dzieci]

Za oknem jesień i pogoda daje nam to do zrozumienie. Według mnie jesień, dzięki swoim złotym barwom, jest czarująca. Są jednak nieprzyjemne momenty, kiedy wieje i pada deszcz. Deszcz od deszczu różni się i to opisują ukraińskie stałe zwroty, które opisują przyrodnicze zjawiska. O tym opowiemy na lekcji:

[lekcja języka ukraińskiego]
I to wszystko na dzisiaj. W programie „Od A do Z” spotkamy się za tydzień. Z wami była Hanna Wasilewska. Bądźcie zdrowi. Szczęścia. (dw/bsc)

02.11.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzięki wolontariuszom z Przemyśla znicze zapłonęły wczoraj na starych polskich cmentarzach w Komarnie i Rumnie na Ziemi Lwowskiej. Minęło sto lat od wybuchu polsko-ukraińskiej wojny o Lwów i tereny tak zwanej Galicji Wschodniej. Przy okazji tych wydarzeń społeczność obu krajów wezwała do jedności i solidarności. Los rzeźb lwów na Cmentarzu Orląt Lwowskich we Lwowie pozostaje w gestii lwowskiej rady miasta. Dokładniej o tym powiemy w wydaniu ukraińskich informacji już za chwile. Dzisiaj jest piątek 2 listopada. W studiu Radia Olsztyn Hanna Wasilewska. Dzień dobry.
(-)
Dzięki wolontariuszom z Przemyśla znicze zapłonęły wczoraj na starych polskich cmentarzach w Komarnie i Rumnie na Ziemi Lwowskiej. Światełka zebrane przez Stowarzyszenie Pamięci Polskich Termopil i Kresów, zostały zawiezione tam kilka dni temu. Jak powiedział Polskiemu Radiu Rzeszów kapelan tej organizacji ksiądz prałat Stanisław Czenczek, cmentarz w Komarnie kryje szczątki bohaterów sprzed lat:
[wypowiedź w języku polskim]
Wolontariusze z Przemyśla zawieźli również kilka tysięcy zniczy na Cmentarz Obrońców Lwowa na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie.
(-)
Mineło sto lat od wybuchu polsko-ukraińskiej wojny o Lwów i tereny tak zwanej Galicji Wschodniej. 1 listopada 1918 roku ukraińskie oddziały zajęły strategiczne budynki we Lwowie, Polacy wkrótce rozpoczęli kontratak, w którym licznie wzięli udział cywilni mieszkańcy Lwowa. Konflikt pomiędzy Polakami a Ukraińcami był podsycany przez władze Galicji, ponadto rozpadające się Cesarstwo Austro-Węgierskie dawało nadzieję obu nacjom na pełną kontrolę nad tym terytorium w przyszłości. Jak mówi profesor Andrzej Chwalba konflikt zbrojny o Galicję Wschodnią był nieunikniony.
[wypowiedź w języku polskim]
Polacy planowali zajęcie Lwowa i stworzenie w mieście siedziby Polskiej Komisji Likwidacyjnej, Ukraińcy wyprzedzając to działanie już 1 listopada 1918 roku zajęli strategiczne budynki w mieście. Ukraińcom udało się zaskoczyć Polaków, którzy całkowicie zlekceważyli zagrożenie – dodaje profesor Andrzej Chwalba.
[wypowiedź w języku polskim]
Zanim polscy żołnierze wkroczyli do miasta, do akcji ruszyły siły złożone głównie z mieszkańców Lwowa. Jak mówi doktor Paweł Naleźniak z Instytutu Pamięci Narodowej to właśnie pospolite ruszenie mieszkańców Lwowa stawiło opór ukraińskim żołnierzom. Polscy wojskowi nie byli gotowi na walkę o Lwów i Galicję – dodaje historyk.
[wypowiedź w języku polskim]
Walki pomiędzy Polską i Zachodnio-ukraińską Republiką Ludową trwały do lata 1919 roku. W ich wyniku zginęło około 10 000 Polaków i około 15 000 Ukraińców. Ostatecznie w wyniku walk i decyzji politycznych Polacy zajęli terytoria od rzeki San do rzeki Zbrucz.

W 100-lecie wojny polsko-ukraińskiej 1918 roku ludność obu krajów wezwała do jedności i solidarności. 1 listopada z inicjatywy polskich i ukraińskich działaczy odbyła się wspólna akcja solidarnościowa w miastach ukraińskich i polskich, która wezwała do rozwijania dialogu i porozumienia między oboma narodami. „My, członkowie polskich i ukraińskich środowisk obywatelskich, którzy od lat działają w budowie dobrosąsiedzkich stosunków i dialogu pokojowego wzywamy, by pamięć o konflikcie sprzed 100. lat była lekcją, z której możemy wyciągnąć właściwe wnioski, szczególnie wobec nowo powstałych zagrożeń wokół ‘pamięci historycznej’ obu narodów” – we wspólnym wezwaniu napisali członkowie polskich i ukraińskich środowisk społecznych. „To bardzo ważna rocznica dla Polaków i Ukraińców . Wobec obecnych zagrożeń spowodowanych polityką Rosji, która próbuje zmienić porządek w Europie drogą aneksji Krymu i wschodnich terenów Ukrainy, przed wyzwaniem kryzysu w UE, który zagraża stabilności naszego kontynentu, a także zmiany polityki Polski w stosunku do Ukrainy wskutek czego wypracowane w ostatnich 30 latach zasady współpracy i dialogu między oboma państwami dzisiaj poddawane są wątpliwościom i ulega degradacji. Wzywamy do głębokiej refleksji nad stanem stosunków polsko-ukraińskich” – czytamy w wezwaniu. Pod nim podpisali się znani polscy i ukraińscy historycy i działacze społeczni: Jarosław Hrycak, Danuta Kuroń, Mirosław Marynowycz, Jurij Rejt, Piotr Tyma i Iza Chruslińska. Wzywają Polaków i Ukraińców do uczestnictwa w obchodach, które wczoraj jednocześnie – o 17.00 w Polsce i 18:00 na Ukrainie – odbyły się w największych miastach Polski i Ukrainy – w Warszawie, Przemyślu, Lublinie, Gdańsku, Lwowie, Kijowie, Równem, Połtawie, Charkowie, Czerniowcach, Mikołajowie i Krzywym Rogu.
(-)
Los rzeźb lwów na Cmentarzu Orląt Lwowskich we Lwowie pozostaje w gestii lwowskiej rady miasta. Poinformował o tym ukraiński wicepremier i jednocześnie szef ukraińskiej międzyresortowej komisji do spraw upamiętnień Pawło Rozenko. Usunięcia pomników z polskiej nekropolii domaga się inny organ miejscowego samorządu – rada obwodu lwowskiego. Niedawno wystosowała w tej sprawie odpowiedni apel. O szczegółach z Kijowa Paweł Buszko:
[korespondencja w języku polskim]
Tym żegnam się z wami. Program przygotowała i poprowadziła Hanna Wasilewska. O 18:10 zapraszam na program „Od A do Z”. Do usłyszenia na falach Radia Olsztyn. (dw/bsc)

01.11.2018 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Dobry wieczór! Witam was, drodzy słuchacze, w ten szczególny wieczór – 1 listopada. W studiu Polskiego Radia Olsztyn – Jarosława Chrunik. 1 listopada jest dniem szczególnym, ponieważ – przyłączając się do tradycji naszych sąsiadów – też odwiedzamy groby naszych bliskich, a ponadto – właśnie 1 listopada 1944 roku odszedł do wieczności metropolita Andrej Szeptycki. W ciągu ostatnich 44 lat swego życia stał na czele Ukraińskiej Cerkwi Greckokatolickiej. W najbardziej burzliwym czasie XX wieku. Dzisiaj w naszym programie będziemy rozmawiać o tej wybitnej postaci w historii naszego narodu z ks. Pawłem Potocznym, proboszczem Cyganka. Czas mamy osobliwy, więc proszę o wybaczenie, że dzisiaj nie będzie humoreski.

(-)

Jak już powiedziałam, dzisiaj – 1 listopada – mijają 74 lata od dnia śmierci metropolity Andreja Szeptyckiego. Jest to niezwykła postać w historii naszej cerkwi i w historii naszego narodu, ponieważ trudno oddzielić metropolitę Szeptyckiego od narodu ukraińskiego. To właśnie on utwierdzał naród ukraiński w jego tożsamości.
– W jaki sposób doszedł on do swojej ukraińskości i do grekokatolicyzmu? Bo przecież wychowywał się w rodzinie mieszanej.
– Metropolita Andrej Szeptycki urodził się 25 lipca 1865 roku w Pryłbyczach koło Lwowa. Jego ojcem był Jan Kanty Szeptycki, a matką – Zofia z Fredrów. To była córka znakomitego pisarza polskiego, Aleksandra Fredry, który zresztą bardzo często bywał w Przemyślu. Mówiąc o metropolicie Andreju Szeptyckim warto wspomnieć właśnie o jego matce, Zofii. Była to bardzo religijna osoba i to właśnie ona miała bardzo duży wpływ na rozwój życia religijnego, duchowości metropolity Andreja. Nie jeden raz Metropolita Andrej wspomina swoją matkę, Zofię. Zachowały się listy metropolity Andreja do matki Zofii, a także matki Zofii do swego syna Andreja.
– Rodzina Szeptyckich nie była taka jednoznaczna, była rzymskokatolicka. To jak to się stało, że metropolita Szeptycki przeszedł na grekokatolicyzm i potem poświęcił swoje życie na umacnianie obrządku greckokatolickiego?
– Rodzina Szeptyckich to bardzo ciekawy, można powiedzieć w cudzysłowie „materiał do badań”. Niektóre podania mówią, że gdy Szeptyccy zjeżdżali się na święta, żeby obchodzić Boże Narodzenie czy Paschę w atmosferze rodzinnej, to wszyscy między sobą rozmawiali po francusku – żeby ani tej części rodziny, która rozmawiała po polsku i obchodziła święta, czy na co dzień posługiwała się językiem polskim i ta część ukraińskojęzyczna – żeby nie dochodziło też na poziomie rodzinnym, żeby nie dochodziło do jakiegokolwiek rodzaju konfliktów – to rozmawiali w neutralnym języku francuskim. Jest to przekaz, to są historie, które gdzieś tam są zapisane, ale które też pokazują poziom tej rodziny.
– Ale to świadczy też o wysokim oświeceniu całej rodziny.
– To byli hrabiowie Szeptyccy. To znaczy, że byli to ludzie, którzy pokończyli wyższe uczelnie, a na tamten czas – koniec XIX w. / początek XX w. – mieć wykształcenie to nie była taka prosta sprawa. Mówiąc o rodzinie metropolity Andreja Szeptyckiego musimy uwzględniać cały ówczesny kontekst historyczny. Trzeba też wiedzieć, że z rodu Szeptyckich wywodzili się liderzy kościoła – byli biskupi cerkwi greckokatolickiej, którzy przewodzili cerkwi Chrystusowej. Metropolita Andrej Szeptycki właśnie nawiązując do swoich poprzedników, przodków, postanowił, że jego drodze życia będzie towarzyszyć tradycja wschodnia. I był on tą częścią rodziny Szeptyckich, która wyznawała swoją wiarę w cerkwi greckokatolickiej. Żeby mówić o działalności Andreja Szeptyckiego na niwie przewodnictwa narodowego, to tu musimy wziąć pod uwagę cały kontekst historyczny, w którym został biskupem i został głową UCGK na początku XX w. Jak wiemy, jest czas tworzenia tożsamości ukraińskiej jako takiej, jak narodu. To są początki tworzenia państwa. To jest faktycznie zbieranie ludzi w jedno po latach prześladowań, niszczenia i na przełomie oraz też na początku i podczas trwania dwóch największych konfliktów światowych. Dlatego ta działalność metropolity Andreja Szeptyckiego nie odbywa się w normalnych warunkach. Są to nadzwyczajne warunki historyczne dla każdego człowieka, czysto bytowe. Dlatego metropolita Andrej wyrasta w tych warunkach na prawdziwego Mojżesza. Tego, który prowadzi naród. Niełatwą drogą, niełatwym szlakiem, ale mimo wszystko wskazuje na to prawdziwe światło, którym jest Jezus Chrystus, żeby to On stawał się – Chrystus – światłem dla każdego człowieka. Droga, która prowadzi na największego szczęścia, czyli do Królestwa Niebieskiego.

(-)

– Mając takie światłe zadanie, które w znakomity sposób metropolita wykonał, dlaczego teraz tak wielu ludzi nie postrzega go jako postać wielką, która on w rzeczywistości jest? Mam tu na uwadze to, co zrobiła propaganda, co się o nim mówiło – że nawoływał do wojny, że był faszystą, że niszczył Żydów, a dowody są akurat odwrotne. On ratował Żydów, nawoływał do pojednania, był przeciwny wszelkim zbrojnym konfliktom. Dlaczego tak się stało i dlaczego tak długo to trwa? Bo przecież jeszcze do dzisiaj można usłyszeć dużo niedobrych słów o metropolicie, bardzo niesprawiedliwych.
– Bardzo często, mówiąc o metropolicie Andreju Szeptyckim, jego przeciwnicy wyrywają z kontekstu, z całego kontekstu jego działalności te fragmenty z jego życia, które są im wygodne. Dlatego mówi się, że metropolita był faszystą, że metropolita Andrej Szeptycki witał armię niemiecką we Lwowie, że metropolita Andrej Szeptycki gdzieś tam sprzyjał władzy okupacyjnej i wiele, wiele innych argumentów. Ale gdy zagłębić się w temat, to zobaczymy, że to, że metropolita witał armie niemiecką, to nie dlatego, że był zachwycony jej działalnością, a dlatego, że ta armia przegoniła wroga, który o wiele dłużej gnębił naród ukraiński i miał nadzieję, że ta nowa władza, która przyjdzie, będzie sprzyjała tworzeniu państwa ukraińskiego. I właśnie ten list Andreja Szeptyckiego, przesłanie pasterskie z okazji proklamowania państwa ukraińskiego 1 lipca 1941 roku, zachował się. I dopiero w ósmym akapicie jest powitanie nowej władzy. A zaraz w następnym akapicie wyraża swoją nadzieję, że rząd, który zostanie powołany przez tę władzę, będzie rządem mądrym, sprawiedliwym i będzie przewodzić obywatelom, który będzie brał pod uwagę potrzeby i dobro wszystkich obywateli. To „wszystkich obywateli” znaczy – wszystkich, nie tylko Ukraińców, ale też i Żydów, Polaków; wszystkich, którzy będą mieszkać na terytorium tego państwa.
– A teraz musimy wziąć pod uwagę, że wtedy nie było rozpowszechnionych telefonów, o internecie jeszcze mowy nie było, więc informacja nie rozprzestrzeniała się tak szybko i tak szczegółowo jak teraz, więc można było nawet jakieś plotki rozsiać i poszły one w świat. Zwłaszcza, gdy ktoś nie rozumiał metropolity. A potem, wiemy też, że napisał list do papieża i w tym liście pisał, że nie sprawdziła się władza niemiecka; że kto wie, czy nie jest jeszcze gorsza, niż ta poprzednia.
– Trzeba wiedzieć, że list metropolity Andreja Szeptyckiego do papieża Piusa XII został napisany 29-31 sierpnia 1942 roku. Jednak ten list poprzedzały dwa inne, bardzo ważne. Pierwszy list do fuhrera Adolfa Hitlera z 14 stycznia 1942 roku, w którym metropolita Andrej oznajmia i podkreśla swój protest przeciwko całemu szeregowi działań niemieckich w Galicji. To jest pierwszy list. A drugi list jest do Heinricha Himmlera. Niestety, ten list do Heinricha Himmlera nie zachował się, ale sam metropolita Andrej Szeptycki w liście do papieża Piusa XII wspomina o tym, pisząc że „protestowałem też w liście do Himmlera i starałem się ostrzec młodych przed zapisywaniem się do milicji, gdzie mogą być pod wpływem propagandy niemieckiej i mogą zostać zgorszeni ich działaniami”. Po liście i poinformowaniu papieża Piusa XII metropolita Andrej Szeptycki 26 listopada 1942 roku pisze kolejne, bardzo ważne przesłanie: „Nie zabijaj!”. I jest to jedno z najważniejszych przesłań, powiedziałbym, że najważniejsze przesłanie metropolity Andreja Szeptyckiego w czasie wojny do narodu ukraińskiego.

(-)

– Mówi się czasami, że metropolita Andrej Szeptycki święcił broń, błogosławił Ukraińców na walkę z braćmi w Chrystusie, natomiast to, co ksiądz powiedział przed chwilą… powiedział: „Nie zabijaj!”. Wiemy, że on akurat chciał zawrócić z tej niewłaściwej drogi Ukraińców. Był przeciwko wszelkiemu terroryzmowi, przeciwko przemocy i przeciwko zabijaniu ludzi.
– Przesłanie metropolity Andreja Szeptyckiego: „Nie zabijaj!” składa się z czterech części. Pierwsza jest stricte informacyjna, można tak powiedzieć. Dlaczego człowieka ma nie zabijać swego brata. I tu metropolita Andrej powołuje się do Słowa Bożego, do nauczania Kościoła i podaje wykładnię wiary dla każdego chrześcijanina. Druga część przesłania to jest „zabójstwo z przyczyn politycznych”, gdzie metropolita podkreśla, że ten, kto zabójstwa z przyczyn politycznych nie uważa za grzech, że jakoby polityka zwalniała człowieka z obowiązku przestrzegania Prawa Bożego i usprawiedliwia przestępstwo przeciwko naturze ludzkiej, ten się głęboko myli. Nic nie usprawiedliwia zabójstwa drugiego człowieka. Kolejna część, to „zabójstwo dzieci”. Następna: „samobójstwo” i ostatnia – „zabójstwo brata-współobywatela”. Niektórzy zarzucają metropolicie, że nie odniósł się bezpośrednio do zabójstwa konkretnego narodu. Wiemy jednak, że nauczanie Kościoła dotyczy w pełni każdego człowieka. Przede wszystkim chrześcijan, wierzących w Jezusa Chrystusa, a tym samym także – wszystkich ludzi dobrej woli. Dlatego, gdy metropolita Andrej (tak mi się zdaje), że gdyby sprecyzował naród, ograniczyłby charakter swego przesłania. A tak – staje się ono uniwersalne i dociera do każdego człowieka. Do każdego człowieka dobrej woli.
– Wspomniał ksiądz, że nie protestował przeciwko zabijaniu jednego narodu, oczywiście mamy na myśli Żydów. Można usłyszeć takie zarzuty. Ale sam metropolita uratował wiele żydowskich dzieci, które potem wyrosły i które świadczą o tym, i mówią, że należałoby go wpisać na listę „Sprawiedliwych wśród narodów świata”. Dlaczego to tak ciężko idzie? Kto temu przeciwdziała?
– Gdy mowa idzie o epizodzie z życia metropolity Andreja Szeptyckiego i ratowaniu Żydów, to metropolita był jednym z pierwszych, który nawoływał do tego, żeby każdy udzielał schronienia tym, kto tego potrzebuje, a przede wszystkim – Żydom. I sam niejednokrotnie, narażając swoje życie, ukrywał Żydów, którzy uciekali przed prześladowaniem działaczy faszystowskich. Sam uratował koło 150 Żydów, którym nie szczędził opieki i którym zapewnił bezpieczeństwo. Ze świadectwa Iwana Hirnego, który był osobistym kierowcą metropolity Andreja Szeptyckiego w latach 1941-1944, w zapiskach notarialnych mówi on, że przy wielu okazjach przewoził Żydów w miejsca bezpieczne. Przy tej okazji należy tez wspomnieć błogosławionego męczennika Klemensa Szeptyckiego, brata metropolity Andreja Szeptyckiego, który był opatem Klasztory Uniowskiego, który też w Uniowie, w klasztorze przechowywał Żydów. Wiemy, że czas wojenny był czasem bardzo trudnym i bardzo skomplikowanym, a przede wszystkim był najtrudniejszy dla samych Żydów i dla tych, kto im pomaga. Za przechowywanie Żydów była tylko jedna kara. To była śmierć. I tak samo narażał się Klemens, tak samo narażał się metropolita, i narażali się wszyscy ci, którzy brali udział w ratowaniu Żydów.

(-)

Czas kończyć nasz program, chociaż metropolita Andrej Szeptycki zasługuje na niejedną taką audycję. I będziemy mówić o nim jeszcze nie raz, jednak dzisiaj żegnam się już z wami, dziękuję wam za uwagę, a księdzu Pawłowi – za ciekawą rozmowę. Wszystkiego dobrego! (jch/ad)

01.11.2018 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry, drodzy słuchacze! Witam was, o przedpołudniowej porze, 1 listopada,  na falach Polskiego Radia Olsztyn. W studiu – Jarosława Chrunik. Na pewno wszyscy od rana odczuwacie, że dziś jest szczególny dzień, prawda? I u nas będzie on szczególny, chociaż zaczniemy tak jak zazwyczaj – od kalendarza historycznego:

(-)

1 listopada 1939 roku urodził się Fedir Stryhun – ukraiński reżyser, narodowy artysta Ukrainy. W ciągu 40 lata działalności twórczej zagrał ponad 100 ról. Filmy z jego udziałem: „Przepadło pismo”, „I w dźwiękach pamięć się odezwie”, „Zaporożec za Dunajem”, „Dudaryky”, „Kamienna dusza” i inne – przyniosły mu sławę aktora filmowego.

(-)

1 listopada 1944 r. – zmarł Andrej Szeptycki, metropolita UCGK. Metropolicie Andrejowi będzie poświęcona nasza dzisiejsza audycja wieczorna.

(-)
1 listopada 1947 roku zmarł błogosławiony Teodor Jurij Romża – biskup Mukaczewskiej eparchii greckokatolickiej. Protestował przeciwko zamknięciu w marcu 1947 r. klasztoru bazylianów na Czerneczej Górze. W podróżach biskupich widział skuteczny sposób przeciwdziałania propagandzie przeciwko Kościołowi, żeby umocnić swoich księży i wiernych w wierze, żeby wytrwali w wierze. Jeździł też na krótkotrwałe wizyty. Podczas jednej z takich wizyt 27 października 1947 roku NKWD zorganizowała na niego wcześniej zaplanowany zamach, a 1 listopada otruto go w mukaczewskim szpitalu.

(-)

Imieniny obchodzą dzisiaj Hilary i Jakub; wybierzcie się też z życzeniami do tych, kto przyszedł na świat 1 listopada. Wszystkiego najlepszego!

(-)

1 listopada Polacy czczą pamięć zmarłych. Święto oczyma obcokrajowca. Tradycja obchodzenia w Polsce Święta Wszystkich Świętych robi chyba jedno z największych wrażeń na tych, kto przyjechał tu jak ze Wschodu, tak i z Zachodu Europy, – pisze na stronie „Nasz Wybór” Taras Szumejko. W innych krajach katolickich to święto również jest obchodzone, ale chyba nigdzie przygotowania i samo świętowanie nie nabiera tak wszechogarniających rozmiarów jak w Polsce. W przeddzień święta, 31 października i przed południem w dzień Wszystkich Świętych niemal wszyscy mieszkańcy kraju kupują kwiaty i znicze. W ciągu trzech dni ( w przeddzień, w samo święto i dzień po nim) na drogach jest tłok – wszyscy albo jadą na cmentarz, albo z niego wracają. Nawet w czasach PRL był to dzień wolny od pracy. Wtedy święto oficjalnie zaczęło nazywać się Dniem Wszystkich Zmarłych, jednak z czasem powróciła dawna nazwa. Wokół panuje uroczysty nastrój, zwłaszcza na cmentarzach, które dosłownie zasypane są kwiatami, wieńcami, girlandami, a wieczorem cmentarze wyglądają mistycznie: wszystko wokół, jak okiem sięgnąć, zalane jest maleńkimi ognikami. To płoną miliardy przyniesionych na groby zniczy. Udział w tym cmentarnym wydarzeniu biorą nie tylko katolicy, ale też przedstawiciele innych konfesji, agnostycy, a nawet niewierzący. W ten sposób Święto Wszystkich Świętych nabiera znaczenia ogólnonarodowego.

(-)

Na przybyszach z krajów, gdzie dominuje prawosławie, polski  Dzień Wszystkich Świętych może zrobić wrażenie nie tyle ze względu na treść i formę, ile pod względem rozmachu, bowiem na Ukrainie, Białorusi czy w Rosji zmarłych czci się w podobny sposób, jednak ta tradycja rozdzielona jest między około dziesięciu dni w roku, poświęconych pamięci zmarłych. Przy tym duchowieństwo i wierni prawosławni i greckokatoliccy w Polsce nie gardzą miejscowymi zwyczajami i też czczą pamięć swoich współwyznawców  1 listopada, biorąc udział w uroczystościach. Na niektórych cmentarzach, m.in. na cmentarzu na Woli w Warszawie tego dnia odbywają się wspólne procesje – prawosławny ksiądz razem z katolickim święcą groby i modlą się za dusze zmarłych. Bo przecież za ostatnią granicą nie ma już żadnych podziałów – „ani chrześcijanina, ani Żyda”

(-)

Tradycja też łatwo przekracza granice. W stolicy Ukrainy miejscowi Polacy sprzątali groby; na kijowskim Bajkowym cmentarzu spoczywa wielu Polaków.  Przygotowali ich mogiły na Święto Wszystkich Świętych. Z nimi przed 1 listopada rozmawiał Paweł Buszko:

(-) Korespondencja w języku polskim

(-)

Na tym nadszedł czas pożegnać się na kilka godzin. Z wami była Jarosława Chrunik i znowu zapraszam do słuchania nas wieczorem o godz. 18.10. Spędźcie dobrze ten dzień, drodzy słuchacze! (jch/ad)

 

ZOBACZ TAKŻE

Przeczytaj poprzedni wpis:
Symboliczny grób w Ełku przypomina o przedwojennych mieszkańcach. „Żyli tutaj ludzie różnych narodowości, warto o nich pamiętać”

Ełczanie odwiedzając groby bliskich na cmentarzu komunalnym przy ulicy Cmentarnej, zapalają również świeczkę przy grobach żołnierzy z czasów I i II wojny  światowej, które znajdują się...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV