Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 16 °C pogoda dziś
JUTRO: 25 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Bar Macabre – recenzja

Scena ze spektaklu Bar Macabre. Fot. Teatr Jaracza w Olsztynie

Recenzja Magdaleny Śleszyńskiej

Nigdy nie byłam zagorzałą wielbicielką wampirów, wilkołaków i innych niemiłych istot na przykład powstających z grobów, więc nieco dziwi mnie panująca od jakiegoś czasu moda, bardzo skutecznie podsycana przez specjalistów od marketingu. Na szczęście to, o czym chcę państwu dzisiaj powiedzieć to całkiem inna historia.

Bar Macabre, spektakl dyplomowy studentów olsztyńskiego Studium Aktorskiego, to zgrabny, łatwy i przyjemny w odbiorze zbiór piosenek – jak sama nazwa wskazuje – z dreszczykiem. Zbiór piosenek, których na całe szczęście nikt nie łączy słowem w sztuczną i niepotrzebną fabułę. Fabuła tworzy się sama. Gdzieś na końcu świata, a może po prostu na granicy zaświatów, wśród suchych drzew i zniszczonych nagrobków, stoi tytułowy Bar. Przewija się przez niego korowód postaci barwnych, chociaż kolorystycznie dość ograniczonych – trupio bladych, grobowo czarnych, z nie bez powodu przekrwionymi oczami.

Reżyser Baru, Jerzy Satanowski, wybrał zestaw naprawdę wyśmienitych utworów – wśród autorów są między innymi Wasowski i Przybora, Jaromir Nohavica, Jan Wołek i oczywiście mistrz czarnego humoru, Maciej Zembaty. Są duchy, wampiry, pojawia się nawet anioł… A do tego zespół składający się z całkiem żywych muzyków, co jest niewątpliwie dodatkową, wielką zaletą przedstawienia. Aż szkoda, że spektakl trwa tak krótko, bo chętnie dopisałabym do listy jeszcze kilka piosenek.

Zwykle chwalę scenografię i kostiumy Bogusława Cichockiego i nie inaczej będzie tym razem. Mieszanka nawiedzonego cmentarza z saloonem nie pierwszej świeżości i gotycko szalone kostiumy dopełniają dzieła. Bardzo dużo tych przymiotników. Mówiłam już kiedyś, że trudno jest oceniać spektakl, będący egzaminem. Z jednej strony przecież był poddany już wcześniej surowej ocenie nauczycieli, z drugiej – prawdziwy egzamin z przyswojonej wiedzy i umiejętności dopiero przed młodymi aktorami, stojącymi u progu prawdziwego teatralnego życia.

Bar Macabre to ostatni z serii ich przedstawień dyplomowych, mający z założenia sprawdzać ich możliwości wokalne, ale myślę, że również umiejętność pracy i zabawy w zespole. Jak dla mnie zdany… śpiewająco przez szóstkę młodych aktorów. W Bar Macabre nie ma większych i mniejszych ról, trudno byłoby mi wybrać kogoś, kto jest najlepszy. Nie twierdzę, że wszystko co widziałam na scenie U Sewruka brzmiało idealnie, przyznaję, że zdarzały się momenty, w których mogłoby być czyściej… ale nie zawsze wszystko musi być kryształowo czyste, czasem ważniejsze jest to, jak komponuje się z całością.

To nie pierwsza praca Jerzego Satanowskiego ze naszymi studentami, ale myślę, że póki co najbardziej udana. Zachęcam do sprawdzenia tego osobiście.

ZOBACZ TAKŻE

Przeczytaj poprzedni wpis:
Solidarność zarzuca urzędnikom cenzurę plakatów

NSZZ Solidarność zarzuca zapędy cenzorskie Zakładowi Targowisk Miejskich w Olsztynie. Działacze związku zawodowego chcieli wywiesić na miejskich słupach ogłoszeniowych plakaty krytykujące niektórych kandydatów do Parlamentu Europejskiego....

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV