Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 3 °C pogoda dziś
JUTRO: 8 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Brał zaliczki na sprowadzenie aut. Klienci nie widzieli ani pojazdów, ani pieniędzy. Sąd obniżył karę oszustowi spod Bartoszyc

Fot. fotolia.com

Z 8 do 7 lat więzienia obniżył Sąd Apelacyjny w Białymstoku wyrok wobec mężczyzny oskarżonego o oszustwa związane z handlem samochodami z zagranicy.

Mieszkańcowi województwa warmińsko-mazurskiego zarzucono, że wziął w sumie 600 tysięcy złotych zaliczek od 15 osób, a aut nie sprowadził i nie oddał pieniędzy. Wyrok jest prawomocny.

Skazany jest z zawodu mechanikiem samochodowym. W okolicach Barczewa prowadził, w imieniu żony, na którą zarejestrowana była działalność warsztat samochodowy. Zajmował się też sprowadzaniem aut z zagranicy do Polski.

Z aktu oskarżenia wynikało, że jego klientami były najczęściej osoby, które znał osobiście lub znajomi tych znajomych. Mężczyzna miał brać od nich zaliczki, ale samochodów nie sprowadzał, pieniędzy też nie zwracał. Tłumaczył się przejściowymi trudnościami biznesowymi lub rodzinnymi. Znaczna część pokrzywdzonych zaczęła zgłaszać się na policję, gdy usłyszała w mediach o podobnych przypadkach.

W śledztwie mężczyzna twierdził, że nie było zamiaru oszustwa, bo był pewien, że będzie w stanie wywiązać się z zobowiązań. Mówił, że wpadł w kłopoty finansowe, gdy został przez partnerów w Niemczech oszukany na 120 tysięcy euro, a zaliczki na samochody przeznaczył na bieżące funkcjonowanie firmy.

Kilka miesięcy temu Sąd Okręgowy w Olsztynie uznał jego winę i nieprawomocnie skazał na 8 lat więzienia. Wziął pod uwagę liczbę osób pokrzywdzonych, skalę ich roszczeń i to, że nowe zobowiązania były zaciągane po to, by spłacać wcześniejsze. Sąd orzekł też o obowiązku naprawienia szkody tym osobom, które nie dochodziły wcześniej swych roszczeń w postępowaniu cywilnym bądź gospodarczym.

W uzasadnieniu wyroku sąd pierwszej instancji zwrócił uwagę, że oskarżony z łatwością zdobywał pieniądze od klientów przekonanych o jego wiarygodności, również finansowej, i wykorzystał przy tym zaufanie, które miał u znajomych z racji wcześniejszej, dobrej współpracy. Sąd przyjął też, że oskarżony, działający w ten sposób przez kilka lat, miał pełną świadomość, że nie będzie w stanie wywiązać się z zawartych umów, ale mimo to zawierał kolejne i przyjmował zaliczki na rzekomo sprowadzane samochody. Na wymiar kary wpłynęły też wcześniejsze wyroki za podobne oszustwa.

Sąd odwoławczy zmniejszył karę z 8 do 7 lat więzienia.

Jak mówiła w uzasadnieniu wyroku sędzia Nadzieja Surowiec, nie ma wątpliwości, iż doszło do oszustwa, ale sąd uznał za zasadny zarzut rażącej niewspółmierności kary. Jak przypomniała, kara 7 lat więzienia była uzgodniona przez strony, kiedy podjęto w pierwszej instancji próbę zakończenia procesu bez przeprowadzania rozprawy. Jednak do tego nie doszło i sprawa była rozpatrywana w normalnym trybie.

W konsekwencji wymierzono karę ośmiu lat pozbawienia wolności. Sąd apelacyjny uznał, że kara siedmiu lat pozbawienia wolności jest karą współmierną, wystarczającą do osiągnięcia swych celów

– mówiła sędzia Surowiec.

 

Redakcja: B.Świerkowska-Chromy za PAP

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w auto, sąd, Bartoszyce, pieniądze, oszust, apelacja, samochód, mechanik
Mowy końcowe w procesie 60-latka, który chciał zabić żonę i dzieci. Wyrok na początku grudnia

Dobiega końca proces mężczyzny oskarżonego o usiłowanie zabójstwa żony i dzieci w Rogalach koło Ełku. Przed Sądem Okręgowym w Suwałkach wygłoszono mowy końcowe. Do tragicznego zdarzenia...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV