Strona główna Radio Olsztyn
Olsztyn
DZIŚ: 19 °C pogoda dziś
JUTRO: 19 °C pogoda jutro
IMIENINY: Jana, Moniki, Wiktora
EUR: 4.2958 CHF: 3.6413
USD: 3.6385 GBP: 4.9117
Logowanie
 

Były poseł z Warmii i Mazur powiązany z międzynarodową aferą łapówkarską

Tadeusz Iwiński. Fot. A. Socha

 Tadeusz Iwiński z SLD jest wymieniany wśród osób zamieszanych w międzynarodową aferę łapówkarską. Sprawa dotyczy działań przedstawicieli Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.

Część z nich miała brać łapówki od wysłanników Azerbejdżanu. Afera wybuchła w ubiegłym roku. Międzynarodowa niezależna organizacja dziennikarska wykazała, że władze Azerbejdżanu stworzyły tajny fundusz, z którego wypłacały łapówki m.in. zachodnim politykom. Wartość wypłat z tego funduszu to prawie 3 miliardy dolarów w latach 2012-2014. Pieniądze miały ocieplać wizerunek Azerbejdżanu, m.in. wpływając na członków Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.

Rada, skupiająca 47 państw, zajmuje się badaniem przypadków łamania praw człowieka, jej obserwatorzy sprawdzają też, jak przeprowadzane są wybory i referenda w państwach członkowskich. Jeździli również do Azerbejdżanu. I właśnie łapówki miały w 2013 roku doprowadzić do odrzucenia raportu mówiącego o łamaniu praw człowieka w tym kraju.

Po wybuchu afery Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy powołało specjalną komisję śledczą, w której skład weszło dwóch byłych sędziów Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz francuski sędzia zajmujący się terroryzmem. Według ich ustaleń część obecnych i byłych członków Zgromadzenia złamała zasady obowiązujące międzynarodowych obserwatorów.

W tym gronie znalazł się też Tadeusz Iwiński z SLD, wieloletni członek Zgromadzenia i uczestnik wielu międzynarodowych misji obserwacyjnych. Według raportu, podczas badania sytuacji w Azerbejdżanie złamał  zasadę nieulegania wpływom i nieprzyjmowania instrukcji ze strony polityków i lobbystów działających na rzecz Azerbejdżanu. On sam twierdzi, że to nieprawda.

Absolutnie się nie zgadzam. W ciągu wielu lat jeździłem na obserwacje na trudne misje – podczas wojny w byłej Jugosławii, byłem też 12 razy w Czeczenii w czasie wojny. Naprawdę przy moim doświadczeniu – byłem sprawozdawcą tyle razy i autorem wielu raportów – nie rozumiem, na jakiej podstawie postawiono taki zarzut

– przekonuje.

W wyjaśnieniach składanych przed komisją przez samego Tadeusza Iwińskiego pojawiła się informacja o drobnych upominkach, jakie mieli wręczać azerscy politycy. Ale w rozmowie z naszym reporterem polityk SLD przekonuje, że takich upominków nie przyjmował. I sugeruje, że cała afera może wynikać z animozji między Azerbejdżanem a Armenią.

Z raportu wynika, że łapówki – i to liczone w setkach tysięcy, a nawet w milionach euro – mieli przyjmować dwaj politycy niemieccy oraz jeden polityk włoski. Czy pozostali wymienieni w raporcie także przyjmowali jakieś korzyści – tego autorzy raportu, jak sami przyznają, nie byli w stanie ustalić.

Wysłaliśmy do Strasburga pytania o Tadeusza Iwińskiego – po pierwsze, jak poważne były naruszenia zasad postępowania, jakich miał się dopuścić. I po drugie – czy cokolwiek wskazuje, by przyjął jakieś korzyści. Biuro prasowe Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy obiecało przesłać te pytania członkom specjalnej komisji. Sam raport ma trafić do rządów wszystkich państw członkowskich Rady Europy.

Posłuchaj relacji Andrzeja Piedziewicza.

 

Autor: A. Piedziewicz
Redakcja: A. Dybcio

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w SLD, łapówka, Tadeusz Iwiński, Armenia, afera łapówkarska, Azerbejdżan
Kosztowne konsekwencje próby wręczenia drobnej łapówki za równie drobne przewinienie

62-letni elblążanin Andrzej S. usłyszał wyrok 12 miesięcy więzienia z warunkowym zawieszeniem kary na rok. - Wszystko stało się z pośpiechu - tłumaczył mężczyzna zatrzymany przez...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV