Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 7 °C pogoda dziś
JUTRO: 9 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Coraz głośniej o problemach rybaków na Zalewie Wiślanym

Fot. M. Lewiński

Mały zasób ryb w Zalewie Wiślanym oraz rosnąca liczba fok w zatoce – to według rybaków z województw warmińsko-mazurskiego i pomorskiego główne problemy, z którymi borykają się na co dzień. Mówili o nich podczas spotkania roboczego w Suchaczu. Prezentowano tam założenia Programu Operacyjnego „Rybactwo i Morze”.

– Naszym głównym problemem, z którym zmagamy się w ostatnich latach, są foki – powiedział  Roman Cieśluk, rybak z miejscowości Jantar. – Teraz w okolicach ujścia Wisły może być ich nawet 400 – dodał.

Żyliśmy głównie z łososia, czyli troci bałtyckiej. W tej chwili łowimy głównie łby, albo korpusy. Resztę zjada foka

– dodał Tadeusz Cieśluk, który także łowi na Zatoce Gdańskiej.

Tymczasem rybacy pracujący na Zalewie Wiślanym twierdzą, że od wielu lat zasób ryb w tym akwenie systematycznie spada.

Łowię tu 22 lata. Kiedyś były tu ogromne ilości śledzia i sandacza. One zaginęły

– mówił Paweł Kozioł.

Dlaczego tak się dzieje? Rybacy podkreślają, że nie dlatego, iż gatunki zostały „przełowione”, ale woda w Zalewie Wiślanym szybko się oczyszcza. Ponadto wzrasta jej zasolenie. – Mówi się o tawernach solankowych w Kosakowie.

– Wczoraj byłem na wodzie – dodał Paweł Jadczuk.

Przejrzystość wody w Kątach Rybackich jest na półtora metra. Kiedyś tu było błoto. Woda się zmienia

– przekonywał.

Rybacy z Zalewu Wiślanego wiosną łowią śledzie, później sandacze i leszcze, a jesienią węgorze. Przez cały rok z wody wyciągają okonie i płocie.

Spotkanie w Suchaczu głównie dotyczyło jednak możliwości pozyskiwania unijnych środków z Programu Operacyjnego „Rybactwo i Morze” na lata 2014-2020. Tomasz Nowakowski, wiceprezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, która także zajmuje się wnioskami rybaków, sam zaważa jednak, że są opóźnienia w obsłudze tak zwanych wniosków rybnych. Dlatego liczba urzędników, którzy się nimi zajmują została podwojona.

Kołdra agencyjna jest mocno rozciągnięta pomiędzy programy rybny i rolny. Musimy mieć świadomość tego, że wnioski są obsługiwane praktycznie przez tych samych pracowników

– mówił Nowakowski.

Zainteresowanie programem „Rybactwo i Morze” jest bardzo duże – twierdzi Marcin Kazimierczuk, wiceszef warmińsko-mazurskiej ARiMR.

Rybacy aktywnie biorą udział w składaniu i aplikowaniu o tę pomoc

– dodał.

Potwierdzają to sami rybacy, którzy przyjechali na spotkanie do Suchacza. – Pozyskałem pieniądze na modernizację łodzi – powiedział Radiu Olsztyn Paweł Jadczuk. – Ja natomiast złożyłem wnioski na wymianę narzędzi połowowych i na stworzenie nowego łańcucha produkcji – przyznał Paweł Kozioł.

Polsce na program „Rybactwo i Morze” przyznano ponad 531 milionów euro, co razem z wkładem z budżetu krajowego w wysokości około 179 milionów euro, daje ponad 710 milionów euro.

Posłuchaj relacji Marka Lewińskiego

00:00 / 00:00

 

Autor: M. Lewiński
Redakcja: A. Dybcio

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w ryby, rybacy, Marcin Kazimierczuk, foki, Tomasz Nowakowski
W mazurskich jeziorach pojawiła się babka bycza. Co to oznacza dla rodzimych gatunków ryb?

W Wielkich Jeziorach Mazurskich pojawiła się babka bycza, ryba uznana za gatunek inwazyjny - podało Gospodarstwo Rybackie Mikołajki. Badania naukowców wykazały, że w pokarmie mazurskich kormoranów...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV