Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 14 °C pogoda dziś
JUTRO: 14 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Czym się różni rower amatorski od zawodowego? Posłuchaj opinii ekspertów

Sebastian Najmowicz, olsztyński triathlonista

Dla wielu z nas zawodowy czy amatorski to i tak zawsze rower. Jednak nie dla wszystkich. – Poza tym, że oba mają koła i ramę, to różnią się w zasadzie wszystkim – twierdzi Sebastian Najmowicz, olsztyńskim triathloniska, który opowiadał Izabeli Malewskiej o technicznych aspektach rowerów sportowych.

I. Malewska: Triathlon, to jest połączenie pływania, jazdy rowerem i biegania. Która z tych dyscyplin jest najtrudniejsza technicznie?

S. Najmowicz: Zdecydowanie pływanie. Dużo osób, które zaczynają przygodę z triathlonem, ma z tym największe problemy. Ja sam prowadzę grupę zawodników i widzę, że pływanie sprawia im największe problemy, szczególnie, że mało osób potrafi pływać kraulem sportowym.  Na zawodach widzimy, że każdy próbuje kraulem, a ten styl jest bardzo męczący jeśli mamy braki techniczne. Później  moim zdaniem jest bieganie i na końcu rower.

I. Malewska: Technika ma ogromne znaczenie dlatego, że w triathlonie jeśli zbyt szybko zużyjemy swoją energię, tym samym pozbawimy siebie sił na kolejne etapy zawodów?

S. Najmowicz: Tak. Ogólnie triathlon to jest próba rozłożenia jak najlepiej sił, żeby na końcu starczyło nam na dobry finisz. Gdy byłem początkującym zawodnikiem to zaczynałem spokojnie i rozpędzałem się w trakcie wyścigu. Gdy zacząłem trenować triathlon, to się troszkę zmieniło, ponieważ wykorzystuję swoje umiejętności pływackie – mocno ruszam na pływaniu. Na rowerze, który do tej pory był moją najsłabszą dyscypliną próbowałem utrzymać jak największa przewagę lub nie pozwolić, żeby zwodnicy odjechali i na biegu wykorzystać też to, że potrafię dobrze biegać. Moi zawodnicy zazwyczaj mają problem z rozłożeniem sił na biegu. Często brakuje im trochę tej energii na końcu, szczególnie jeśli ktoś jest w gorącej wodzie kąpany i ta rywalizacja go tak wciągnie, że nie myśli o tym, co się stanie dalej.

I. Malewska: Powiedz proszę jak bardzo różni się rower, którym startują zawodnicy podczas zawodów, chociażby tych triathlonowych, od tego roweru, którym najczęściej poruszamy się po mieście rekreacyjnie?

S. Najmowicz: Poza tym, że oba mają koła i ramę, to w zasadzie wszystkim. Koła zwykłego roweru są ciężkie, kręcą się średnio, rama jest ciężka, zazwyczaj z aluminium.

I. Malewska: Rower rekreacyjny przeciętnie waży 12-15 kilogramów, a rower podczas zawodów?

S. Najmowicz:  Zależy. Jeśli są to zawody szosowe, to waga może być niższa niż 7 kilogramów. Rowery czasowe, czyli rowery na których zawodnicy jeżdżą w triathlonach, ważą średnio 8-9 kilogramów. One są cięższe z tego względu, że mają więcej karbonu, z którego jest zrobiony rower. Te rowery są szybsze, ponieważ mają inne kąty i możemy na nich się dobrze złożyć. Tak naprawdę na rowerze największym oporem to nie jest rama, tylko człowiek.

I. Malewska: Materiał, z którego zrobiony jest rower to jest główna różnica? Za tym materiałem idzie jakość?

S. Najmowicz:  Tak, zdecydowanie. Aluminium jest cięższe i sztywne, a karbon jest lżejszy. Gdy zaczynałem swoja karierę, to testowałem rowery, żeby znaleźć dla siebie odpowiedni. Najpierw od zwykłego roweru, który kosztował około 500 zł.  Z roku na rok wchodziłem na wyższe pułapy i skończyłem w końcu na rowerze karbonowym. To jest naprawdę bardzo duża różnica, oczywiście cenowa także. Ale komfort jazdy, kontrola tego roweru i zwrotność jest nieporównywalna.

Posłuchaj całej rozmowy z Sebastianem Najmowiczem.

00:00 / 00:00
00:00 / 00:00
00:00 / 00:00

Daniel Świderski, ekspert z branży rowerowej

Daniel Świderski – ekspert z branży rowerowej, mówił zaletach m.in. rowerów elektrycznych, których ilość na ścieżkach rowerowych z roku na rok przybywa.

I. Malewska: Czy klienci, którzy przychodzą do sklepu rowerowego wiedzą czego szukają?

D. Świderski: W dużej mierze tak, bo klienci są coraz bardziej świadomi rowerowo. Ale dalej jest jeszcze grupa klientów, która nie wie co kupić. Takich klientów zachęcam do tego, żeby udać się do dużego salonu, gdzie są dobrzy doradcy, gdzie jest wybór i kilka czy czasami kilkanaście marek, producentów – to jest podstawa wyboru dobrego roweru. Wtedy określimy zakres cenowy i nie jesteśmy skazani na model jednego producenta, tylko możemy sobie porównać 2-4 producentów i ich modele. Wsiąść, przejechać się i podjąć dobry wybór.

I. Malewska: Rower powinien być dobrze dobrany do nas?

D. Świderski: Oczywiście, że tak. Rozmiary ramy podaje się w calach. Wygląda to w ten sposób, że rama ramie jest nierówna, czyli jedna rama w rozmiarze 20 cali na metr osiemdziesiąt nie jest równa innej ramie o teoretycznie tym samym wymiarze. To jest tak naprawdę długość jednej rury w rowerze, dlatego warto porównywać.

I. Malewska: A jeśli chodzi o koła. One są też różnych wielkości?

D. Świderski: Też są różnej wielkości i też trzeba dobrać do naszych potrzeb. Dobrze dobrać rower – to jest podstawa. Trzeba dobrać rower dobrze do wzrostu użytkownika i potrzeb. Wtedy wybór będzie trafny.

I. Malewska:  A jak dobrać pod nasz wzrost, pod naszą wagę odpowiedni rower? Czym się sugerować, jaka jest rama, jak nam się siedzi na tym rowerze?

D. Świderski: Tak. Wielkość ramy jest najistotniejsza, bo wymusza pozycję. Są pewne elementy w rowerze, którymi możemy delikatnie tę pozycję skorygować, ale to jest korekcja delikatna. Rama jest najważniejsza, bo ona wyznacza bazową pozycję na rowerze. Kolejnym wyznacznikiem jest dobre ustawienie siodła. Zasada od zawsze ta sama, czyli noga na pedale – jeśli trzymamy nogę na pedale na dole to musi być ona zawsze lekko zgięta. To jest dobrze ustawiona noga i wtedy musimy zobaczyć jak siedzimy na rowerze, czy pozycja jest ok.

I. Malewska: W naszym studiu stoi rower elektryczny.  Czy na kierownicy zamontowany jest komputer pokładowy?

D. Świderski: Tak, dobry rower elektryczny ma coś w rodzaju komputera pokładowego. Na kierownicy montowany jest wyświetlacz LCD, gdzie pojawiają się wszystkie parametry jazdy – prędkość, dystans przebyty, ale też pojawiają się parametry techniczne, jeśli chodzi o napęd, czyli moc wspomagania. Pojawia się też informacja dot. stanu baterii.

I. Malewska: Są rowery elektryczne tzw. składaki. Dla kogo są to rozwiązania idealne?

D. Świderski: Sporo osób kupuje takie rowery, żeby sprawnie się poruszać po mieście. Taki rower po złożeniu jest mniej więcej wielkości średniej walizki. Klienci kupują i wrzucają dwa rowery do bagażnika w aucie. Można go także zabrać do tramwaju, autobusu, rozłożyć i przemieścić się sprawnie po mieście. To także sprawdza się na wycieczkach. Ludzie kupują taki rower, żeby wrzucić go np. na jacht. Kierowcy TIR-ów tez czasami kupują, żeby gdzieś na postoju pojeździć.

Posłuchaj całej rozmowy z Danielem Świderskim.

00:00 / 00:00
00:00 / 00:00
00:00 / 00:00

 

 

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w wywiad, rower, Sebastian Najmowicz
Pijana jechała rowerem. Miała ponad 2 promile alkoholu

34-latka poruszała się chodnikiem w miejscowości Parys w gminie Korsze. Później zjechała na jezdnię, a następnie próbowała wrócić na ścieżkę. Wtedy się przewróciła o krawężnik i...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV