Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 4 °C pogoda dziś
JUTRO: 3 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Dawni opozycjoniści nie staną przed sądem za pomalowanie „szubienic”

Wojciech Kozioł (po prawej) i Władysław Kałudziński. Fot. Ł.Sadlak

Policja nie wystąpi do sądu o ukaranie osób, które pomalowały na czerwono sierp i młot na olsztyńskim pomniku wdzięczności Armii Czerwonej. Uznano, że autorzy tej akcji nie popełnili wykroczenia, bo ich zamiarem nie było zniszczenie obiektu.

O decyzji w sprawie Władysława Kałudzińskiego i Wojciecha Kozioła, którzy pomalowali na czerwoną farbą płaskorzeźbę na pomniku poinformowała rzecznik komendy miejskiej policji w Olsztynie st. sierż. Anna Balińska. – Odstąpiono od skierowania do sądu wniosku o ich ukaranie z uwagi na brak znamion wykroczenia. Zamiarem tych osób nie było zniszczenie mienia, tylko wyodrębnienie tych znaków w przestrzeni publicznej – wyjaśniła.

Kamienny sierp i młot na popularnym „szubienicach” działacze opozycji z czasów PRL pomalowali w sierpniu tego roku. Władysław Kałudziński i Wojciech Kozioł tłumaczyli, że jest to ich protest przeciwko dalszemu tolerowaniu w przestrzeni publicznej symboli totalitaryzmu. Zadowolenia z decyzji policji nie kryje Wojciech Kozioł. Dodaje jednak, że byłby w pełni usatysfakcjonowany, gdyby przy pomniku powstała instalacja, która pokaże czym naprawdę było tzw. wyzwolenie Olsztyna przez Armię Czerwoną.

Kupili puszkę farby, wynajęli podnośnik i pomalowali sierp i młot na „szubienicach” na czerwono.

Miesiąc temu wszczęcia dochodzenia tej w sprawie odmówiła Prokuratura Rejonowa Olsztyn-Południe. Uznała ona, że pomalowanie pomnika nie spowodowało trwałego uszkodzenia obiektu, bo farbę łatwo dało się usunąć. W ocenie prokuratury nie było to przestępstwo, a co najwyżej wykroczenie. Dlatego materiały przekazano wówczas policji „celem skierowania wniosku o ukaranie do sądu grodzkiego”. Policja i prokuratura zajmowały się tą sprawą, ponieważ wojewódzki konserwator zabytków złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa zniszczenia pomnika.

Właścicielem pomnika jest gmina Olsztyn. Za usunięcie farby miasto zapłaciło wynajętej firmie 4 tysiące złotych. Nie wiadomo czy magistrat złoży zażalenie na decyzję policji albo podejmie kroki w celu odzyskania poniesionych kosztów na drodze sądowej. – Gdy otrzymamy postanowienie policji, będziemy musieli przeanalizować tę sprawę – powiedział Patryk Pulikowski z biura komunikacji urzędu miasta w Olsztynie.

Odsłonięty w 1954 roku pomnik wdzięczności dla Armii Czerwonej stoi w centrum Olsztyna. Na początku lat 90. ubiegłego wieku jego oficjalną nazwę zmieniono na Pomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej, a obiekt wpisano do rejestru zabytków. Autorem projektu pomnika był wybitny rzeźbiarz Xawery Dunikowski. Monument składa się z dwóch granitowych pylonów, symbolizujących otwarty łuk triumfalny i z powodu charakterystycznego kształtu nazywany jest przez olsztynian „szubienicami”. Poza postacią czerwonoarmisty oraz reliefem przedstawiającym sierp i młot, które były godłem ZSRR na pomniku wykute są sceny walki i socrealistyczne symbole.

Po 1989 roku z inicjatywy lokalnych polityków, osób prywatnych i stowarzyszeń wielokrotnie prowadzono dyskusje o potrzebie rozebrania lub zmiany lokalizacji pomnika. Jednak władze Olsztyna uznały, że obiekt wraz z otoczeniem jest objęty ochroną konserwatorską, więc należy go pozostawić.

„Szubienice” z pomalowanymi na czerwono sierpem i młotem

Za usunięcie farby z pomnika miasto Olsztyn zapłaciło 4 tysiące złotych

W ubiegłym roku Kałudziński i Kozioł byli autorami podobnej akcji w Pieniężnie. Opozycjoniści skuli litery z pomnika gen. Armii Czerwonej Iwana Czerniachowskiego. Wtedy prokuratura umorzyła dochodzenie, uznając, że działali z pobudek patriotycznych, a ich zachowanie miało cechy demonstracji, nie było zaś przejawem lekceważenia obowiązującego porządku prawnego. Kilka miesięcy po ich akcji pomnik w Pieniężnie został rozebrany, a zdemontowane popiersie sowieckiego dowódcy nazywanego „katem AK” władze miejskie przekazały IPN.

W 67. rocznicę agresji ZSRR na Polskę władze Pieniężna zdjęły popiersie generała Czerniachowskiego

 

(PAP/bsc)

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w pomnik, szubienice, Kozioł, Kałudziński, sierp
Władysław Kałudziński: Mam firmę, która wywiezie „szubienice” za darmo

Wysięgnik, wiaderko i środki czystości - dzisiaj (26.10.) wynajęta przez ratusz firma zmyła czerwoną farbę z pomnika Xawerego Dunikowskiego w Olsztynie. Tymczasem Władysław Kałudziński, który pomalował...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV