Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 19 °C pogoda dziś
JUTRO: 29 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Drugie życie starych rzeczy. W Bliższych Spotkaniach wszystko o odnawianiu, naprawianiu, recyklingu i wyrzucaniu

Recykling zmniejsza zanieczyszczenie atmosfery, wody i gleby

Agnieszka Lipczyńska i Krzysztof Kaszubski próbują przekonać słuchaczy do naprawiania, a nie wyrzucania rzeczy, które się nam popsują. Wszystko po to, aby ograniczyć ilość śmieci.

Gościem Bliższych spotkań jest profesor Zbigniew Endler – ekolog, emerytowany szef Katedry Ekologii Stosowanej Wydziału Ochrony Środowiska i Rybactwa UWM.

Prof. Zbigniew Endler stara się nie wyrzucać, ale to co się da wykorzystać do maksimum.

Wyrzucanie jest czymś przerażającym. Pojęcie wyrzucania w dziwny sposób rozciągnęło się na całe nasze życie. Wyrzucamy nie tylko zbędne przedmioty. Zaczynamy wyrzucać także to co jest nam bliskie sercu (…) mianowicie dzieci wyrzucamy z domu czy do innego pokoju, bo nam przeszkadzają, wyrzucamy psa, bo drapie się (…), wyrzucamy również naszych rodziców, bo też nam przeszkadzają. To pojęcie jest niezwykle niebezpieczne (…)
W tej chwili w świecie bardzo modne jest określenie „drugie życie produktu”. Przypomnę, że miejscem, gdzie zaczyna się drugie życie samochodu jest Nigeria. Tam trafiają pochodzące z Europy stare samochody. Zostają poddane liftingowi i służą dalej. Trafiają tam też tysiące opon, które nie zostały zutylizowane. Podobnie utylizuje się resory samochodowe. To jest stal sprężysta. W Afryce wykonuje się z niej maczety, różne narzędzia, ostrzy się. Są całe grupy zarabiających na tym(…) Wszystko to można przetworzyć (…)

Ci robić, żeby było jak najmniej śmieci?

Bardzo dużo osób, szczególnie młodych – co mnie osobiście boli – potrafi niezjedzoną żywność np. bułki, czy chleb w całości zapakowane rzucić przy śmietniku. Ja chodzę, zbieram tę żywność i staram się dokarmiać gołębie (…) Selekcjonuję, kruszę, łamię i dokarmiam tam, gdzie są żerowiska gołębi. W ten sposób ratuję między innymi wróble kortowskie, które giną i jest ich coraz mniej ( …)

Niektórzy śmieją się ze mnie, że samochód zostawiam gdzieś na parkingu a wędruję pieszo, bo widzę bezsens używania pojazdu w mieście. Te drobne kroczki – komuś może się wydawać, że są bez sensu – ale nie jest tak. Jeżeli to przetworzymy przez sto tysięcy osób, to oszczędność naszej planety, zmniejszenie zanieczyszczenia atmosfery, wody czy gleby staje się oczywiste.

Nowe życie starych rzeczy

O drugim życiu przedmiotów Agnieszka Lipczyńska i Krzysztof Kaszubski rozmawiają z Animatorkami kultury Joanną Kitkowską i Anną Zimowską.
Panie przyniosły mnóstwo przedmiotów, które zostały zrobione ze śmieci – tak można powiedzieć. Co można zrobić z plastikowej tuby – o tym mówi Pani Ania.

Tuba po mapie, plastikowa, półprzeźroczysta, która z jednej i drugiej strony jest zamknięta takim korkiem plastikowym – z tego można strzelać – ona mi podpowiedziała w jaki sposób przyczynowo – skutkowy można pracować z dziećmi już od 6 miesiąca życia. Prowadzę zajęcia od kilkunastu lat z małymi dziećmi, mamami i zastanawiałyśmy się bardzo często jak to jest z tymi zabawkami, czy te mrugające, dzwoniące – czy one są w porządku, czy może trochę popracować z dziećmi nad tym, by się koncentrowały od samego początku. I kiedyś któraś z moich odbiorczyń przyniosła – raczej przywiozła cały samochód takich właśnie tub różnej długości. Okazało się, że jej firma ma takie odpady. W ciągu nocy przyśniło mi się przynajmniej kilkadziesiąt różnych pomysłów na zabawę, a późniejsze lata to już były podpowiedzi moich najmłodszych, ale też dorosłych odbiorców. Tak powstało około czterystu pięćdziesięciu zabaw przyczynowo – skutkowych dla dorosłych i dla dzieci.

Pani Joanna przyszła też z tubą.

To jest tuba z rury tekturowej po dywanie i powstał z niej instrument… bardzo relaksujący, skupiający uwagę. W środku są nasionka ryżu, są tu też powtykane patyczki drewniane, żeby nasionka się obracały i wydawały dźwięk. Tuba ta powstała na zajęciach z małymi dziećmi i rodzicami w Gminnym Ośrodku Kultury w Dywitach, ozdobiona przez dzieci.

A co zrobić z plastikowych butelek?

Ja akurat mam taką malutką buteleczkę, którą polecam wszystkim mamom z małymi dziećmi – jest to świetna zabawa dla dzieci, rozwija ich kreatywność, ciekawość. Ja włożyłam do tej buteleczki jakieś akcesoria krawieckie. Jeśli buteleczki są kolorowe można segregować, wkładać nasionka, wysypywać. Jest to ciekawa zabawa dla maluchów

– opowiadała Pani Joasia.
A Pani Ania zrobiła pufę z plastikowych butelek.

To mój największy wynalazek. Pufę robiłam z wielu butelek. Musiały one stać jedna przy drugiej i sklejałam je ze sobą, potem otaczałam te butelki z każdej strony tekturą i żeby było miękko na wierzchu można to jeszcze otoczyć gąbką, ale też można zrobić taką amortyzację za pomocą woreczków foliowych i to wszystko obszyć materiałem i nikt nie wie co tak naprawdę jest w środku. Wygląda to bardzo elegancko.

A co to za tabliczka z napisem HOME – wyjaśnia Pani Joanna

To się nazywa string-art. Na kawałku tektury albo jakieś deseczki czy płyty pilśniowej są powbijane gwoździki w kształcie literki i oblekamy te gwoździki resztkami włóczki, które tworzą ciekawy napis. Jest dodane odrobinę błyszczącej niteczki, jest troszeczkę farbą pokolorowana deseczka i myślę, że każdy by chciał mieć coś takiego w domu.

 

Nowe życie starych rzeczy

Nowe życie starych rzeczy

Nowe życie starych rzeczy

Nowe życie starych rzeczy

 

 

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w ekologia, Ziemia, recykling
Uczniowie olsztyńskich szkół zmierzyli się w finale olimpiady ekologicznej

Encyklopedyczna wiedza i wyjątkowo zacięta walka o cenne nagrody. Uczniowie olsztyńskich podstawówek zmierzyli się w finale olimpiady ekologicznej zorganizowanej przez Fundację Szalony Krasnolud. Wszystko po to,...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV