Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 10 °C pogoda dziś
JUTRO: 8 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Gryźliny bronią się przed wysypiskiem odpadów. Co z terenem po byłej kopalni kruszywa?

Fot. Andrzej Piedziewicz

Gryźliny najprawdopodobniej obronią się przed wysypiskiem odpadów. Tak wynika z deklaracji właściciela znajdującej się tam żwirowni.

Kopalnia kruszywa w pobliżu Gryźlin powstała na potrzeby budowy drogi S51. Jest już wyeksploatowana, pozostało po niej wyrobisko zajmujące kilkanaście hektarów. W ubiegłym roku właściciel kopalni poinformował, że w wyrobisku chciałby składować odpady. Później nieco zmodyfikował tę koncepcję – przedstawił plan na punkt przerobu niektórych śmieci.

Oba te pomysły od razu wywołały protesty mieszkańców.

Mieszkańcy obawiają się zakłócenia spokoju. Mieszkamy tu w warunkach zbliżonych do naturalnych, staramy się dbać o zdrowie, żyć w spokoju. Gdyby powstał jakiś przemysł, to zakłóciłoby ten spokój i stąd nasze obawy

– mówi sołtys Gryźlin Adam Walkowiak.

Do tego dochodzą obawy dotyczące środowiska. Pod wyrobiskiem znajdują się wody podziemne, niedaleko są ich ujęcia, a nawet lokalny zbiornik wód podziemnych. Co więcej, jak wynika z naukowych analiz, teren jest średnio lub nawet mało odporny na przesączanie się zanieczyszczeń do poziomu tego zbiornika. Teoretycznie można go izolować – w takich przypadkach stosuje się glinę oraz folię – ale obawy pozostają.

Generalnie można by powiedzieć, że wystarczająca byłaby izolacja odcieku z tych odpadów. Ale życie jest życiem i pozostają obawy, czy za 10, 20 czy może 30 lat jednak nie doszłoby do skażenia tych wód

– mówi wójt gminy Stawiguda Michał Kontraktowicz.

Właśnie pod wpływem tych obaw właściciel terenu Krzysztof Bucholski zrezygnował ze swoich pomysłów. Choć jak mówił w rozmowie z reporterem Radia Olsztyn – jest tym rozgoryczony.

Z tym odpadami, które wszyscy produkujemy, trzeba coś robić. Paradoks naszych czasów polega na tym, że jeśli ktoś spala je w piecu lub wyrzuca nielegalnie na polach, to jest to mniejsze zło. A jeśli przychodzi inwestor i chce to ucywilizować, to napotyka to jakieś dziwne obiekcje

– uważa Krzysztof Bucholski.

Ale pomysłu prowadzenia w Gryźlinach działalności związanej z odpadami forsować już nie zamierza. – Jest szereg różnych innych możliwości wykorzystania tego terenu w sposób racjonalny. A walka z wiatrakami nie ma najmniejszego sensu – twierdzi.

Gmina – jeszcze zanim padły te deklaracje – zaczęła prace nad planem zagospodarowania tego terenu, bo dotychczas żaden plan go nie obejmował. Dokument ma pozwalać na prowadzenie tam działalności gospodarczej, ale bez możliwości zajmowania się odpadami. I pomimo deklaracji inwestora, plan i tak ma zostać uchwalony.

Wszczęta została procedura i tutaj nie będziemy się już zatrzymywać. Ten plan będzie wykluczał możliwość gospodarowania odpadami na tym terenie

– mówi wójt Michał Kontraktowicz.

Procedura zajmie kilkanaście miesięcy. Zgodnie z prawem, właściciel terenu musi też przeprowadzić jego rekultywację.

Posłuchaj relacji Andrzeja Piedziewicza

Fot. Andrzej Piedziewicz

Autor: A. Piedziewicz
Redakcja: A. Chmielewska

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w żwirownia, Gryźliny, kopalnia kruszywa
W Gryźlinach zatankują samoloty z silnikiem turbo

Nowa stacja paliw lotniczych w Gryźlinach ma pomóc w rozwoju lądowiska i podniesienia atrakcyjności tego obiektu. Na lądowisko dotarł właśnie zbiornik na paliwo lotnicze JET-A1. Do...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV