Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 20 °C pogoda dziś
JUTRO: 21 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Jakie potrawy powinny znaleźć się na wigilijnym stole?

Sylwia Malinowska

Od wieków w Polsce najważniejszym momentem Wigilii i Świąt Bożego Narodzenia jest uroczysta wieczerza. Zgodnie z polską tradycją tego magicznego dnia na stole nakrytym białym obrusem powinno znaleźć się dwanaście potraw.

Sylwia Malinowska z Różnowa w gminie Dywity – miłośniczka dobrej polskiej kuchni – była Gościem Izabeli Malewskiej.

I. Malewska: Tajemnicą nie jest, że to kuchnia polska jest Pani konikiem?

S. Malinowska: Tak, bo na tej kuchni wyrosłam. To jest kuchnia wyniesiona z mojego domu, z domu moich babć i z tradycji, w której jesteśmy.

I. Malewska: W związku z tym biały obrus w tę tradycję jak najbardziej się wpisuje?

S. Malinowska: Koniecznie biały obrus. Nie wyobrażam sobie nawet innego. Musi być także piękna wyjątkowa zastawa na tym obrusie.

I. Malewska: Jak liczna będzie Pani Wigilia? Ilu gości pojawi się w domu?

S. Malinowska: Bardzo bym chciała, żeby zebrała się cała rodzina, zarówno moja, jak i mojego męża. Spodziewamy się około dwudziestu osób.

I. Malewska: Żeby nakarmić taką grupę gości, to faktycznie trzeba w kuchni spędzić sporo czasu?

S. Malinowska: Tak naprawdę gotowanie to już jest dla mnie sama przyjemność. Te wyjątkowe dania, które spożywamy właśnie w Wigilię są tak bardzo lubiane, że potem jeszcze je jemy w okresie świątecznym.

I. Malewska: W takim razie wymieńmy te najważniejsze potrawy, których na pewno nie może zabraknąć u Pani w domu – czy faktycznie chodzi o barszcz z uszkami?

S. Malinowska: To jest właśnie fajna, ciekawa rzecz w rodzinie. Ja jestem stąd, urodziłam się na Warmii i tutaj wychowałam. Myślę, że Warmia jest ciekawym regionem, gdzie pomieszały się trochę kultury i kuchnie. Mąż jest z Wielkopolski i przywiózł ze sobą stamtąd tradycje. I spotkanie właśnie tych dwóch rodzin skutkuje tym, że na stole pojawiają się dwie zupy. Barszcz czerwony z uszkami z grzybami, to jest moja rodzinna tradycja, zupa grzybowa i pierogi z kapustą – to już jest tradycja mojego męża. Także takie pomieszanie też niesie urozmaicenie.

Posłuchaj rozmowy z Sylwią Malinowską

00:00 / 00:00

00:00 / 00:00

00:00 / 00:00

Fot. fotolia.pl

Mamy coraz więcej możliwości. Wigilijny stół może się wyróżniać aromatami owoców, przypraw, które tworzą świąteczną aurę”.

Małgorzata Pachucka – nauczycielka z Zespołu Szkół Gastronomiczno – Spożywczych w Olsztynie była Gościem Izabeli Malewskiej.

I. Malewska: Zgodnie z tradycją ten stół, to na pewno 12 potraw.

M. Pachucka: Wydaje mi się, że powinno być minimum 12 potraw.

I. Malewska: Może być więcej?

M. Pachucka: Tak. Podobno im więcej, tym więcej jest dobroci, która może nas spotkać w przyszłym roku. To takie wróżby.

I. Malewska: Chciałoby się, żeby przy świątecznym stole zasiadła nie tylko rodzina, ale i przyjaciele?

M. Pachucka: Dokładnie. Wydaje mi się, że wieczerza wigilijna, to przede wszystkim tradycja. Część zrezygnowała ze śledzia, ale śledź musi być i to w dwóch smakach – w śmietanie i w oleju. Jesteśmy regionem Tysiąca Jezior, także ryba słodkowodna powinna królować. Nie wpuściłabym na stół łososia. Wolałabym, żeby to był karp, pstrąg, sandacz.

I. Malewska: A smażony karp w galarecie?

M. Pachucka: Może być na zimno i może być na gorąco lub jako zakąska, czyli w galarecie. Może być także smażony oraz z migdałami. Ja bym dodała trochę sezamu.

Posłuchaj rozmowy z Małgorzatą Pachucką

00:00 / 00:00

00:00 / 00:00

Fot. fotolia.pl

Barszcz czerwony z uszkami, karp, kapusta z grochem, pierogi z kapustą i grzybami, a także kompot z suszonych owoców i makowiec, to tylko niektóre z potraw wigilijnych, których nie powinno zabraknąć na wigilijnym stole.

Jarosław Parol z wędzarni ryb w Kabornie był Gościem Izabeli Malewskiej.

I. Malewska: Czego na wigilijnym stole nie może zabraknąć?

J. Parol: Na pewno karpia. W naszej tradycji mocno jest usadowiony karp na wigilijnym stole, chociaż obserwujemy, że ostatnio to się zmienia. Coraz częściej widzimy pstrąga na świątecznym stole, w różnej postaci. Zaczynają się pokazywać inne ryby z naszych jezior, z naszych hodowli takie jak sandacze czy jesiotry. Ogólnie jedzenie ryb ma charakter korzystny dla naszego zdrowia, bo ryby są niskokaloryczne, niosą za sobą bogactwo wartości odżywczych. Przy obecnym trybie życia jednak warto zwrócić uwagę na to, co jemy – nie musimy już jeść tak dużych ilości, bo tych kalorii nie mamy po prostu gdzie spalić.

I. Malewska: Na co zwrócić uwagę kupując rybę, że ta ryba jest rybą świeżą?

J. Parol: Ja zawsze mówię, że jeżeli szukamy ryby pierwszej świeżości, to jednak najfajniej, jeżeli pojedziemy do gospodarstwa i kupimy bezpośrednio u hodowcy. Wtedy widzimy, że ta ryba jest świeżo wyciągnięta z wody. Jeżeli jednak nie mamy takiej możliwości, to możemy ocenić to poprzez wygląd oczu ryby, czy one nie są mętne, czy skrzela mają ładny czerwony kolor, czy mięso po dotknięciu jest sprężyste i wraca do swojego pierwotnego kształtu.

Posłuchaj rozmowy z Jarosławem Parolem

00:00 / 00:00

00:00 / 00:00

00:00 / 00:00

00:00 / 00:00

 

Redakcja: A. Dybcio za D. Kucharzewska

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w wigilia, Boże Narodzenie, święta, karp, potrawy
Jakie ryby pojawiają się na świątecznych stołach?

Średnio w przeliczeniu na osobę na świecie zjadamy ponad 20 kg ryb rocznie. W Polsce zaledwie 12 kg. Najczęściej sięgamy po łososie, pstrągi, morszczuki i makrele…...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV