Strona główna Radio Olsztyn
Olsztyn
DZIŚ: -2 °C pogoda dziś
JUTRO: -2 °C pogoda jutro
IMIENINY: Bogusława, Gracjana, Laury
EUR: 4.2134 CHF: 3.6137
USD: 3.574 GBP: 4.7717
Logowanie
 

Koniec marzeń tenisistów z Działdowa o awansie do ćwierćfinału Ligi Mistrzów

Dekorglass Działdowo przegrał wczoraj na wyjeździe z Borussią Duesseldorf 1:3 w 5. kolejce Ligi Mistrzów.

O pojedynku, który zaważył na wyniku spotkania mówi trener działdowian Piotr Kołaciński

00:00 / 00:00

To starcie Jiriego Vrablika z Antonen Kallbergiem, w którym nasz zawodnik przegrał 3:2. A przypomnę, że w meczu w Działdowie wynik był odwrotny. To decydujący pojedynek, bo w szeregach drużyny z Duesseldorfu gra legendarny Timo Boll, który jest klasą samą w sobie. Kalkulowaliśmy, że on sam jest w stanie zdobyć dwa punkty, dlatego nie mogliśmy sobie pozwolić już na żadną porażkę. Tak się nie stało. Jedynie honorowy punkt po dobrej grze zdobył dla nas Kenta Matsudaira w pojedynku z Kristianem Karlssonem. Porażka w Duesseldorfie przekreśliła nasze szanse na awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Nie jesteśmy do końca zadowoleni. Szkoda przede wszystkich dwóch przegranych pojedynków z Duńczykami, którzy byli w naszym zasięgu

– mówił trener Kołaciński.

Dekorglass Działdowo zajmuje ostatnie miejsce w tabeli grupy D. Ma na koncie jedno zwycięstwo i cztery porażki. Ostatni mecz w Lidze Mistrzów podopieczni Piotra Kołacińskiego rozegrają 21 grudnia we własnej hali z francuskim Hennebont.

 

 

Autor/redakcja: K. Piasecka

 

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w tenis stołowy, Liga Mistrzów, Dekorglass Działdowo
Piotr Kołaciński: Wszystko jest w naszych rękach

Tenisiści stołowi Dekorglassu Działdowo chcą zrewanżować się za przegraną w Lidze Mistrzów z "niemiecką potęgą". Jutro na wyjeździe zagrają z Borussią Düsseldorf na czele z legendarnym...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV