Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 16 °C pogoda dziś
JUTRO: 25 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Koniec zakładów odzieżowych w Kętrzynie. Warmia zwalnia ostatnich pracowników

Fot. Andrzej Piedziewicz

Kętrzyńska Warmia zwalnia ostatnich pracowników. Zakłady odzieżowe istniały od 60 lat, ubierały m.in. reprezentację Polski, współpracowały z Hugo Bossem – a teraz kończą działalność.

O likwidacji kętrzyńskiej Warmii plotki krążyły od kilku miesięcy. Dyrektor kętrzyńskiego Urzędu Pracy Grzegorz Prokop próbował sprawdzić je u źródła.

20 listopada udaliśmy się sprawdzić, co się dzieje. Kierownictwo zapewniło nas, że nie będzie zwolnień. Dwa tygodnie później dostaliśmy pismo o zamiarze zwolnienia 140 osób ze względu na likwidację zakładu

– informuje Grzegorz Prokop.

To oznacza koniec zakładów odzieżowych Warmia w Kętrzynie. Zakładów, które istniały od 60 lat i były jednym z najważniejszych kętrzyńskich pracodawców. W najlepszych czasach zakład zatrudniał 1000 osób, szył ubrania dla reprezentacji Polski, przez całe lata współpracował też z renomowanymi koncernami zagranicznymi – jeszcze nie tak dawno wykonywał zlecenia dla takich koncernów, jak np. Hugo Boss.

Warmia była przedsiębiorstwem państwowym, potem spółką Skarbu Państwa. Nie przynosiła wielkich zysków, ale też nie generowała strat. Mimo to pod koniec 2012 roku została sprywatyzowana. W prywatyzacji próbowali brać udział pracownicy – ale bez efektu.

Udało nam się założyć spółkę pracowniczą, było w to zaangażowanych około 100 osób. Niestety nie mieliśmy kapitału. Rozmawialiśmy m.in. z Agencją Rozwoju Przemysłu o możliwości uzyskania kredytu na preferencyjnych warunkach, ale zanim dostaliśmy odpowiedź – Warmia została sprzedana

– wspomina Janusz Lewandowski, były informatyk w Warmii, który zmienił pracę kilka miesięcy temu.

Nabywcą Warmii był biznesmen Walerian Pichnowski, który w 2012 roku zapłacił za nią prawie 7 milionów złotych. Problem w tym, że wcześniej miał już kilka firm produkujących odzież i wszystkie bankrutowały. W 2012 roku wyjaśniał to problemami z pracownikami.

Zostały zamknięte przeze mnie, bo nie było pracowników do pracy. Ludzie nie chcieli pracować

– mówił w audycji Śliska sprawa na antenie Radia Olsztyn.

Teraz to jednak on zwalnia. Niestety reporterowi Radia Olsztyn nie udało się z nim skontaktować i poprosić o wyjaśnienia.

Samą prywatyzację Warmii krytykuje zaś burmistrz Kętrzyna Ryszard Niedziółka, który kilka lat wcześniej przeprowadzał przez prywatyzację kętrzyński Farel, kupiony przez koncern Philips.

W przypadku Warmii Skarb Państwa bardzo szybko podjął decyzję o sprzedaży, moim zdaniem zbyt pochopną

– mówi.

W momencie prywatyzacji Warmia zatrudniała 700 osób. Potem zaczęły się zwolnienia, ale i dobrowolne odejścia pracowników. Oprócz zakładu w Kętrzynie Warmia miała też zakład w Mrągowie. Ten został zamknięty w lipcu tego roku, teraz dopełnia się los całej firmy.

Jak mówią przedstawiciele zarówno kętrzyńskiego ratusza, jak i urzędu pracy – pozytywne w tej sytuacji jest tylko to, że dzięki dobrej kondycji rynku pracy przynajmniej dla pracowników znajdą się nowe oferty zatrudnienia. – Mamy tu parę jeszcze zakładów krawieckich i oferty z tych zakładów do nas wpływają, więc przynajmniej część osób te oferty dostanie – zapewnia Grzegorz Prokop. Według urzędników, część osób nabędzie też uprawnienia do świadczeń przedemerytalnych.

Posłuchaj relacji Andrzeja Piedziewicza

Autor: A. Piedziewicz
Redakcja: A. Chmielewska

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w Warmia, zwolnienia, urząd pracy, pracownicy
Czym jest jeglijka, szemel czy zilija? W skansenie w Olsztynku można było poznać magię dawnych świąt

W Muzeum Budownictwa Ludowego w Olsztynku odbyło się przedświąteczne spotkanie pod hasłem „Magia dawnych świąt. Rodzinne spotkania bożonarodzeniowe w skansenie" . W jednej z zabytkowych chałup,...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV