Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 5 °C pogoda dziś
JUTRO: 8 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Królowa ciast

Magdalena Śleszyńska

„Królowa ciast” – po takim tytule można by się spodziewać lekkiej, bezproblemowej komedii na kilka śmieszków. I owszem, w czasie spektaklu kilka razy słychać na widowni śmiech, ale jest on raczej formą rozładowania emocji niż dowodem na to, że bawimy się świetnie.

Bo nie bawimy się na pewno.

Czy można żyć w ciągłym strachu, bez miłości, walcząć o każdy kolejny dzień? Czy można żyć w świecie, gdzie oprawcami są najbliżsi, a więzieniem, obozem karnym własny dom? Można. Można taki stan rzeczy traktować jako coś normalnego. I to jest najbardziej przerażające.

Dramat Béli Pintéra, węgierskiego aktora, muzyka, dramaturga i reżysera, to rzecz o przemocy. Psychicznej i fizycznej. Przemocy rodzącej się z frustracji, z poczucia przegranego życia, z niemożności prowadzena normalnej, oczyszczającej rozmowy z często najbliższym człowiekiem. Przemocy rodzącej przemoc i nie dającej nadziei na to, że komukolwiek uda się wyrwać z tego koła. Główną bohaterką Królowej Ciast jest – obchodząca właśnie siódme urodziny – Erika, mieszkająca pod jednym dachem z rodzicami, dziadkiem, wujkiem, ciocią i dwoma kuzynami. Rodzina zdominowana przez despotycznego i niebezpiecznego ojca, zamknięta w czterech ścianach walczy o przetrwanie jak stado zwierząt. A w stadzie przetrwać mogą najsilniejsi.

Jak powiedziała reżyserka spektaklu, Katarzyna Kalwat, potencjał brutalności w tym tekście jest tak duży, że starała się go odciążyć. Mimo to atmosfera gęstnieje z każdą minutą, by pod koniec wcisnąć widzów w krzesła.

W rodzinie Stefana Kosara nienawidzą się wszyscy, niemal każdy jest tu katem i ofiarą, nawet dzieci, nawet najmłodsza Erika, chociaż wydaje się, że może ona jeszcze jakoś się broni. Nadzieja na pomoc z zewnątrz, pojawiający się w domu Kosarów nauczyciel, pan Ludwik, okazuje się być wilkiem, nie wybawcą. Przywoływany w modlitwach Bóg jest bogiem strachu i zemsty, nie miłości… Szansę na ocalenie może dać chyba jedynie ucieczka w szaleństwo – i tego właśnie próbuje Wujek Feri, zagrany rewelacyjnie przez Macieja Mydlaka.

Są w tym spektaklu źli bohaterowie, nie ma za to ani jednej złej roli. Wszyscy grają na 100%, nieprzerwanie, bez chwili oddechu, znaczenie ma niemal każde mrugnięcie powieką. Nie chcę nikogo zanudzać, powtarzając przy każdym nazwisku, że doskonale i świetnie, Władysław Jeżewski, Wiesława Niemaszek-Szymańska, Jarosław Borodziuk, Grzegorz Jurkiewicz, Marcin Kiszluk, Aleksandra Kolan, Maciej Mydlak, Ewa Pałuska i Marcin Tyrlik stworzyli naprawdę bardzo dobre kreacje. Powstał spektakl budzący emocje i stawiający wiele pytań, zagrany – zwłaszcza jak na scenę Margines – bardzo tradycyjnie, ale w najlepszym tego słowa znaczeniu. To po prostu kawał dobrego teatru.

Béla Pintér – KRÓLOWA CIAST

Realizacja: reżyseria: Katarzyna Kalwat

scenografia: Dominika Skaza

muzyka: Marcin Rumiński

choreografia: Rafał Urbacki

Scena Margines

Teatr im. Stefana Jaracza w Olsztynie

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w teatr
Symptomy

Eksperyment - to słowo najlepiej określa projekt artystyczny aktorki Agnieszki Kołodyńskiej i kompozytora Jarosława Kordaczuka. Symptomy powstały na zmultiplikowany kontrabas i monoctone do tekstów erotycznych aktorki...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV