Strona główna Radio Olsztyn
Olsztyn
DZIŚ: 14 °C pogoda dziś
JUTRO: 23 °C pogoda jutro
IMIENINY: Gerwazego, Protazego, Sylwii
EUR: 4.3113 CHF: 3.7462
USD: 3.7316 GBP: 4.9202
Logowanie
 

„Lepiej samemu się przekonać jacy są inni, niż słuchać stereotypów na temat danego narodu”. Posłuchaj Bliższych Spotkań

Fot. fotolia.pl

Z badań CBOS wynika, że najbardziej lubimy Czechów, Włochów, Amerykanów, Anglików, Słowaków oraz Węgrów, a najmniejszą sympatią darzymy Arabów, Romów, Rosjan i Serbów.

Stefan Lefevre z Kiersztanowa w gminie Jeziorany był gościem Agnieszki Lipczyńskiej.

A. Lipczyńska. Panie Stefanie, proszę powiedzieć, co Pana ściągnęło w nasze strony?

S. Lefevre: Miłość.

A. Lipczyńska. Ale nie do naszej ziemi?

S. Lefevre: Miłość do mojej żony, ale także miłość do Polski i Polaków.

A. Lipczyńska: Poznaliście się we Francji?

S. Lefevre: Poznaliśmy się w Polsce w latach 90. Nasze drogi się trochę rozeszły, a później wróciliśmy do siebie, wzięliśmy ślub. Po około pięciu-sześciu latach mieszkania we Francji zdecydowaliśmy się na przeprowadzkę do Polski, na Warmię.

A. Lipczyńska: Zanim Pan poznał żonę miał Pan jakieś kontakty z Polakami, znał Pan Polaków?

S. Lefevre: W latach 90 przyjechałem do Warszawy, żeby pracować. Zostałem wysłany przez firmę francuską. Wcześniej w ogóle nie miałem kontaktu z Polakami. Nie mam korzeni polskich i nie miałem nawet znajomych, którzy mieszkali we Francji i mieliby polskie korzenie. Wiedziałem tylko, że stolicą Polski jest Warszawa.

A. Lipczyńska: I nie miał Pan żadnego wyobrażenia jacy są Polacy?

S. Lefevre: Obraz, który miałem wtedy, to był Lech Wałęsa i Solidarność – lata osiemdziesiąte. To był mój obraz Polski i Polaka.

A. Lipczyńska: Czyli dobrze Pan nas postrzegał?

S. Lefevre: Bardzo dobrze.

Posłuchaj rozmowy ze Stefanem Lefevre

00:00 / 00:00

00:00 / 00:00

00:00 / 00:00

Kolejnymi gośćmi Agnieszki Lipczyńskiej byli Beata Tyszkiewicz – 20 lat związana z Włochami, pomieszkująca trochę i we Włoszech i w Polsce oraz Vincenzo Ferrari – od 13 lat mieszkający w Olsztynie.

A. Lipczyńska: Za co tak kochamy Włochów, Pani Beato?

B. Tyszkiewicz: Za ciepło, za ich pogodę, za ich makaron, olej i wino. Włochy są bardzo piękne.

V. Ferrari: Zgadzam się.

A. Lipczyńska: Ale powiedzmy jak Wasze drogi prowadziły do Włoch i później do Polski? Vincenzo, powiedz dlaczego tutaj się znalazłeś, a nie w swoich ukochanym kraju?

V. Ferrari: Bo poznałem kogoś – miłość.

A. Lipczyńska: Ale gdzie się zakochałeś, we Włoszech czy w Polsce?

V. Ferrari: We Włoszech.

A. Lipczyńska: Pani Beato proszę powiedzieć, dlaczego Pani tyle lat swojego życia związała z Włochami?

B. Tyszkiewicz: Dostałam propozycję pracy i zdecydowałam się spróbować. Było to dla mnie ciężkie, bo musiałam zostawić tutaj syna. Jeździłam na 2-3 miesiące i wracałam, bo kiedyś we Włoszech trzeba było mieć pozwolenie. Jeździłam więc tam i z powrotem, aż któregoś dnia powiedziałam nie. Zabiorę syna, bo tam się dobrze czuje i wyprowadziliśmy się. Teraz on jest tam, uczy się, a ja tu i tam.

Posłuchaj rozmowy z Beata Tyszkiewicz i Vincenzo Ferrari

Profesor Uniwersytetu Warmińsko – Mazurskiego Krzysztof Szatrawski, kulturoznawca, poeta, prozaik, krytyk muzyczny i literacki był gościem Agnieszki Lipczyńskiej.

A. Lipczyńska: Do jakiego kraju jest skierowana Pana największa sympatia?

Krzysztof Szatrawski: Do Polski oczywiście.

A. Lipczyńska: A jeśli chodzi o inne kraje?

Krzysztof Szatrawski: W zasadzie po równo wszystkie kraje darzę jednakową sympatią. Każdy kraj ma w sobie coś niepowtarzalnego. To jest nie tylko geografia, ale to przede wszystkim są ludzie.

Posłuchaj rozmowy z Krzysztofem Szatrafskim

 

Redakcja: A. Dybcio za D. Kucharzewska

ZOBACZ TAKŻE

/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV