Strona główna Radio Olsztyn
Olsztyn
DZIŚ: 14 °C pogoda dziś
JUTRO: 18 °C pogoda jutro
IMIENINY: Maury, Milany, Tomasza
EUR: 4.2746 CHF: 3.6807
USD: 3.5651 GBP: 4.8369
Logowanie
 

Literatura

W archiwum Radia Olsztyn znajduje się taśma ze słuchowiskiem z 1959 r. Nosiło tytuł Johny Niedźwiedź i było adaptacją opowiadania Johna Steinbecka. Wszystko tu jest historią: brzmienie, szum taśmy, efekty – wuefemka i Star 20 udające dźwiękowe tło amerykańskiego południa. I przecudowne „ł” przedniojęzykowo-zębowe ówczesnych aktorów Teatru Jaracza, z niezapomnianym Aleksandrem Sewrukiem. Dzięki tej adaptacji mamy dokument epoki, mówiący o stylu teatru radiowego w czasach głębokiego PRL-u.

Polskie Radio zawsze miało słabość do literatury i teatru. Dawne formy radiowe brały się wprost z literatury, a pisarze w Polskim Radiu znajdowali materialne oparcie i pisarski azyl. Na dowód przywołajmy tylko dwa nazwiska: Czesława Miłosza i Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego – obaj byli przed wojną etatowymi pracownikami Wydziału Literackiego Polskiego Radia.

W innej rzecz jasna skali także Radio Olsztyn z literatury czerpało i literatów wspierało. Przypomnijmy, że wśród pracowników olsztyńskiej rozgłośni Polskiego Radia byli także literaci: Edward Martuszewski, Klemens Oleksik, Stefan Połom i Leonard Turkowski. A wielu innych, m.in. Władysław Ogrodziński i Henryk Panas, pozostawało jej wieloletnimi współpracownikami. Obecnie tradycje te w Radiu Olsztyn kontynuuje Włodzimierz Kowalewski, dwukrotnie nominowany do literackiej Nagrody Nike, który od połowy lat dziewięćdziesiątych jest autorem cotygodniowych felietonów literackich, prezentowanych w niedziele.

W okresie najdawniejszym, a więc wówczas, kiedy rozgłośnia działała jako ekspozytura Polskiego Radia, zainteresowania radiowców skupiały się na twórcach ludowych. Maria Zientara-Malewska i Karol Małłek bywali z jednej strony „słowodawcami”, a więc rozmówcami i bohaterami audycji, z drugiej zaś autorami wierszy i prozy nawiązującej do folkloru warmińskiego i mazurskiego.

Nie ma oczywiście w radiowej czasoprzestrzeni granicy, oddzielającej okres „zadekretowanej ludowości” od literackiej normalności, która coraz bardziej odczuwalnej w drugiej połowie lat pięćdziesiątych. Zmiany dokonywały się dzięki ludziom, którzy w olsztyńskiej rozgłośni w tym czasie rozpoczęli pracę. Piotr Napiórkowski, Maryna Okęcka-Bromkowa, Edward Martuszewski i Anna Kochanowska stworzyli podwaliny Redakcji Literackiej, a ta później przez dziesięciolecia decydowała nie tylko o artystycznym wizerunku olsztyńskiej rozgłośni Polskiego Radia. Maryna Okęcka-Bromkowa, zatrudniona w olsztyńskiej rozgłośni w 1956 r., penetrowała świat folkloru. Dla niej literaturą stały się opowieści prostych ludzi, gawędzących o sobie i życiu, przypominających zasłyszane legendy, historie. Efektem reporterskich wędrówek były audycje z najbardziej znaną „Tropami Ludzi i Pieśni”, realizowaną wspólnie z Bohdanem Bromkiem dla programu ogólnopolskiego i z tematyką wykraczającą poza nasz region. Dorobek ten zostanie szerzej omówiony w punkcie „Folklor w Radiu Olsztyn”. Edward Martuszewski, w rozgłośni od 1957 r., w radiu realizował swoje zainteresowania historyczne. Przede wszystkim dokumentował historię ruchu polskiego w Prusach Wschodnich. Był współtwórcą radiowej Encyklopedii Warmii i Mazur. Zarejestrował wiele godzin zwierzeń działaczy plebiscytowych, nauczycieli polskich szkół na Warmii, Mazurach i Powiślu. Nagrania owocowały później felietonami pisanymi dla „Gazety Olsztyńskiej” i książkami o regionie. Ale na szczęście dla słuchaczy miał także umysł przekorny i krytyczny. Właśnie Edwardowi Martuszewskiemu zawdzięczamy jeden z najciekawszych i najzabawniejszych cyklów radiowych „Mądrej Głowie Dość Dwie Słowie”. W cyklu tym Martuszewski kazał luminarzom olsztyńskiej humanistyki tłumaczyć ukryty sens polskich przysłów. Do dziś interpretacje te zadziwiają i bawią.

Miałem to szczęście, że i swój radiowy los zacząłem od związków z Edwardem Martuszewskim. Tak się złożyło, że etat po nim w Redakcji Literackiej mnie akurat przypadł w udziale. Któregoś dnia poprosił, abym mu towarzyszył. Wspięliśmy na IV piętro ówczesnego „Domu Książki”, naprzeciwko ratusza. Mieścił się tam dział promocji i reklamy. Redaktor Martuszewski przedstawił mnie kilku paniom i powiedział, że teraz ja w rozgłośni olsztyńskiej będę zajmował się książkami. Niespodzianka spora, bo chętnych na to stanowisko nie brakowało. Recenzentom przysługiwały tzw. gratisy rozdzielane właśnie przez dział promocji i reklamy. A odziedziczył to wszystko nowicjusz, pracujący na antenie raptem kilka miesięcy. Zrozumiałe, że nie wszystkim w radiu pomysł Martuszewskiego przypadł do gustu. Ale jego pozycja była tak mocna, że nikt tej decyzji nie zakwestionował. I zajmuję się książkami w Radiu Olsztyn do dziś.

Pojawienie się w styczniu 1959 r. w rozgłośni olsztyńskiej Anny Kochanowskiej, dla literatury i programów literackich oznaczało zupełnie nowy etap. To, co uczyniła i co zrobiono w kierowanej przez nią Redakcji Literackiej przez 18 lat, stanowi dziś ciekawy obraz czasu i ludzi, a przede wszystkim ich dokonań.

Zacznijmy od Szopek Noworocznych, ponieważ miały wyjątkowy klimat i legendę. Zrodzone w warunkach popaździernikowej odwilży, ściągały do radia tłumy. Chętnych było więcej, niż duże studio radiowe mogło pomieścić. Dostać się do środka – to było szczęście, otrzymać zaproszenie – to było wyróżnienie. A jeśli ktoś stawał się jedną z postaci szopek, dowodziło to jego mocnej pozycji towarzyskiej.

Kolejnym wyzwaniem były słuchowiska. O najstarszym już wspomniałem. Trudno dziś powiedzieć, ile słuchowisk powstawało w rozgłośni olsztyńskiej rocznie. Nie wszystkie się zachowały. Nagrywano też sporo mikrosłuchowisk, realizowanych na potrzeby składanek literackich. Z całą pewnością w latach 1959–2002 powstało ich ponad sto. Najkrótsze miały około 20 min, najdłuższe ponad godzinę. Brali w nich udział aktorzy Teatru Jaracza, reprezentujący kilka generacji. Wśród wykonawców byli Aleksander Sewruk, ­Eugenia Śnieżko-Szafnaglowa, Roman Szmar, Andrzej Kopiczyński, Piotr Skarga, Jerzy Bończak i wielu, wielu innych. Reżyserami bywali aktorzy i dziennikarze rozgłośni: Anna Kochanowska, Tadeusz Ostojski, a ostatnimi laty Andrzej Śleszyński.

Pora powiedzieć, co to za słuchowiska. Otóż różnorodność i „różnistość”. Klasyka światowa, europejska i polska. Wśród autorów Steinbeck, Diderot, Wolter, Hitchcock, Tołstoj, Maeterlinck, Cocteau, Genet, Fredro, Lem, Mrożek, Przybyszewski. Zacytujmy Janusza Segieta, który w numerze 112 „Głosu Olsztyńskiego” z 1969 r. w artykule Od Marlowe’a do Simonowa. Olsztyński teatr radiowy napisał: „Na antenie olsztyńskiej Rozgłośni Polskiego Radia coraz częściej natrafić można na słuchowiska radiowe oryginalne i będące adaptacją dzieł literackich. Olsztyński teatr radiowy, działający w oparciu o zespół reżyserów i aktorów Teatru im. Stefana Jaracza, posiada na swoim koncie szereg interesujących audycji. Z przeszłości wspominam »Dziewięć lat« Szaniawskiego, »Mistyfikację« Diderota […]. Do ciekawych realizacji zaliczyć na pewno wypada »Śnieg« Stanisława Przybyszewskiego w reżyserii Lecha Komarnickiego […]. W ostatnich dniach nadano w programie centralnym słuchowisko według powieści Konstantego Simonowa »Nikt nie rodzi się żołnierzem« w przekładzie Jadwigi Laskowskiej, w adaptacji Anny Kochanowskiej, w reżyserii Lecha Komarnickiego […]. W przygotowaniach znajduje się słuchowisko opracowane na podstawie powieści Ewy Ostrowskiej »Nim jabłoń zdziczeje«, opowiadającej o pierwszych powojennych latach. Zdarzenia powieści dzieją się w Ornecie. Lech Komarnicki szykuje ponadto radiową wersję dramatu »Doktor Faustus« Marlowe’a, któremu badacze przypisywali autorstwo sztuk… Szekspira”.

Jak widać, w doborze autorów i tekstów trudno doszukać się jakiegoś przesłania i generalnej zasady. Jeśli były jakieś reguły, to stanowiły je upodobania i gusty redaktorów. Oczywiście, w repertuarze nie brakowało „serwitutów” programowych. Wyrazem owej służebności było z pewnością słuchowisko z 1964 r. Lenin prosty jak prawda z tekstami m.in. Majakowskiego. Ale takich przykładów akurat pośród słuchowisk nie ma wielu.

Najważniejsze i najciekawsze w archiwum Radia Olsztyn są słuchowiska oryginalne, napisane przez autorów miejscowych lub na podstawie ich utworów zaadaptowane. Wielokrotnie w formie słuchowisk prezentowano opowiadania Henryka Panasa, m.in. Wyspy szczęśliwe i Na krawędzi nocy. Autorem, którego twórczość doceniono w latach sześćdziesiątych, był Klemens Oleksik. Kilka słuchowisk przygotował w kolejnym dziesięcioleciu Bohdan Dzitko. Swoje teksty w formie słuchowisk prezentowali także Anna Kochanowska, Maryna Okęcka-Bromkowa, Tadeusz Ostojski, Władysław Ogrodziński, Stefan Połom, a w latach dziewięćdziesiątych Paweł Jaszczuk, Andrzej Śleszyński, Jerzy Ignaciuk.

Z dużych przedsięwzięć warto odnotować eksperyment antenowy, nawiązujący do słynnej Wojny światówOrsona Wellesa z 1939 r. Radio Olsztyn 21 lipca 2001 r. zainscenizowało w podobny paradokumentalny sposób, pojawienie się UFO nad Olsztynem. Słuchowisko musiało być na tyle sugestywne, że jedna z ogólnopolskich stacji komercyjnych podała na ten temat wiadomość, nie zająknąwszy się oczywiście, że jej źródłem jest Radio Olsztyn. Pomysłodawcą i realizatorem projektu był Andrzej Śleszyński.

Ostatnim słuchowiskiem zrealizowanym w Radiu Olsztyn była adaptacja wstrząsającej książki Tamary Zwierzyńskiej-Macke Czasami wołam w niebo. Prócz wersji czytanej w odcinkach przygotowano półgodzinne słuchowisko, zakwalifikowane do udziału w sopockim festiwalu radiowym w 2003 r.

Formą popularną w latach sześćdziesiątych były mikrosłuchowiska. Powstały ich dziesiątki, może setki. Wśród autorów byli Jeremi Przybora, Janusz Osęka, Stefania Grodzieńska, Ludwik Jerzy Kern, Marian Załucki. Realizowano je na użytek składanek satyrycznych i rozrywkowych, których autorkami były przede wszystkim Krystyna Binek i Anna Kochanowska. Audycje te przez wiele lat decydowały o wizerunku i brzmieniu rozgłośni olsztyńskiej, często przy tym trafiały na antenę Programu III Polskiego Radia.

Kontynuatorami tradycji literacko-rozrywkowej w Radiu Olsztyn są od lat dziewięćdziesiątych Marek Markiewicz i Jaromir Wroniszewski, czyli kabaret Czyści jak Łza. Napisali i wykonali dziesiątki mikrosłuchowisk, skeczów, piosenek. Są autorami m.in. „Radiowizji Lokalnej”, Bigosu satyrycznegoiSalonu Fryzjerskiego”. Ostatnią ich propozycją są „Głosy do Wynajęcia”, serial rozrywkowy prezentowany w niedziele, po godz. 16.

Słuchowisko to najtrudniejsze organizacyjnie i finansowo przedsięwzięcie w radiu. Niestety, drastyczny spadek wpłat abonamentowych musiał wpłynąć na ograniczenie ich produkcji. Dotkliwe jest także to, że nie wszystkie słuchowiska zachowały się. Tę formę radiową próbowaliśmy zastępować w pewnym stopniu Teatrem przy Stoliku, a więc formułą coraz chętniej prezentowaną we współczesnych teatrach. Teatr przy Stoliku był przez wiele wspólnym przedsięwzięciem Teatru im. Stefana Jaracza i Radia Olsztyn. Zapoczątkowany u schyłku lat dziewięćdziesiątych, przetrwał do roku 2006.

Jubileusz 60-lecia skłonił nas do zaprezentowania najlepszych słuchowisk archiwalnych. Mamy ich ponad setkę. Dzięki przeglądowi, który potrwa cały rok, przypominamy głosy aktorów, którzy przed laty grywali w olsztyńskim Jaraczu. Andrzeja Kopiczyńskiego, Aleksandra Sewruka, Jerzego Bończaka i wielu innych. Przypominamy autorów piszących dla olsztyńskiej rozgłośni lub z nią współpracujących: Klemensa Oleksika, Henryka Panasa i Tadeusza Ostojskiego. Ale przede wszystkim przywołujemy niepowtarzalne brzmienie tamtego radia.

Zrozumiałe, że zjawiskiem dużo częstszym w programie była i jest proza. Autorami tekstów byli twórcy ludowi, m.in. Maria Zientara-Malewska, Michał Kajka. Potem pojawili się autorzy miejscowi, którym etykietki nie były potrzebne i którzy od takowych (np. pisarze regionalni) odżegnywali się. Odnotujmy nazwiska autorów miejscowych, których prozę przedstawiano w programie rozgłośni olsztyńskiej: Karol Małłek i Jan Boenigk, ­Zbigniew Nienacki i Ernst Wiechert, Erwin Kruk i Klemens Oleksik, Kazimierz Brakoniecki i Stefan Połom. W archiwum znajdziemy fragment książki Andrzeja Drawicza z 1971 r. Gałczyński na Mazurach, a także teksty Zbigniewa Herberta i Czesława Miłosza.

W latach dziewięćdziesiątych Radio Olsztyn podjęło systematyczną prezentację powieści czytanych w odcinkach. Pozyskało do współpracy świetnego aktora Tadeusza Madeję, z którego pomocą przysposobiono na antenę kilkanaście tytułów, stanowiących przeważnie klasykę polską i światową. Zaczęło się od Quo vadis. Niestety, to akurat nagranie przepadło. Inne, na szczęście, zostały zarchiwizowane. Obecnie w radiowym archiwum znajduje się około 50 powieści zaadaptowanych i zrealizowanych w odcinkach. Jest cała Trylogia Sienkiewicza, Faraon Prusa, Ziemia obiecana Reymonta, Zaklęty dwórWalerego Łozińskiego, Między ustami a brzegiem pucharuRodziewiczówny. Jest Kariera Nikodema Dyzmy ­Dołęgi-Mostowicza, DekameronBoccaccia, Czerwone i czarne ­Stendhala, Hrabia Monte ChristoDumasa i Przygody dobrego wojaka Szwejka Haszka.

Realizacja klasyki była świadomym wyborem Radia Olsztyn. Z jednej strony edukowanie słuchaczy i popularyzowanie klasyki literackiej, a z drugiej – chłodna kalkulacja. Tak było po prostu taniej. Program olsztyński przedstawiał więc codziennie dobrą literaturę i nie pociągało to za sobą nadmiernych kosztów.

Mając solidne podstawy w postaci klasyki, można też było prezentować, za inne już pieniądze, autorów miejscowych. W latach dziewięćdziesiątych Radio Olsztyn doceniło walory wspomnień Artura Nichthausera Mój kochany Olsztyn, czyli opowieści przy kufelku. W drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych program olsztyński nawiązał do tradycji gadek pisanych w gwarze mazurskiej i warmińskiej, w polskich gazetach, ukazujących się w Prusach Wschodnich. Przypomnijmy najbardziej znanego wtedy Kubę spod Wartemborka. Pod tym pseudonimem kryli się redaktorzy „Gazety Olsztyń­skiej”, wśród nich Seweryn Pieniężny. Po wojnie do tradycji gadek nawiązywał jako Kuba spod Gietrzwałdu Alojzy Śliwa. A w Radiu Olsztyn – Edward Cyfus, który przez kilka lat wcielał się w postać Klyjmansa, Warmiaka i swojaka. Jego gadki Po naszamu publikowała również „Gazeta Olsztyńska”. Kilka lat później Radio Olsztyn zaprezentowało wspomnienia Edwarda Cyfusa A życie toczy się dalej, czytane przez autora. W przypadku Cyfusa Radio Olsztyn odegrało także rolę mecenasa wspierającego wydawców jego książek – Po naszamuiA życie toczy się dalejukazały się drukiem.

Ponadto w Radiu Olsztyn przedstawiono w odcinkach utwory Stefana Połoma, Pawła Jaszczuka, a w ostatnich latach Włodzimierza Kowalewskiego i Mariusza Sieniewicza. Powieść Bóg zapłacz!Kowalewskiego nadano na antenie, nim książka została nominowana do Literackiej Nagrody Nike. W 2010 Radio Olsztyn zrealizowało według powieści Bóg zapłacz! słuchowisko, w adaptacji i reżyserii Janusza Kijowskiego. Godzinne nagranie zaprezentowano na festiwalu Dwa Teatry w Sopocie w roku 2011. W tym samym roku zostało również zakwalifikowane do Prix Europa w Berlinie i tam również przedstawione.

W 1994 r. Wojciech Malajkat przeczytał Lasy i ludzi Ernsta Wiecherta. Było to nagranie polowe, zrealizowane w Mikołajkach, w pobliżu chłodni. Kiedy włączał się agregat, trzeba było nagranie przerywać.

Kilka lat później Cezary Ilczyna przeczytał głośną powieść niemieckiego pisarza, urodzonego w Jegławkach koło Kętrzyna, Arno Surminskiego Polninken, czyli historia niemieckiej miłości (notabene, na olsztyńskim zamku, z udziałem autora, odbyła się jej promocja).

W 2002 r. Tadeusz Madeja przeczytał wydane przez Borussię Proste życieErnsta Wiecherta. Ostatnie z wymienionych tytułów wiązały się oczywiście z prezentacją twórczości autorów niemieckich, urodzonych w dawnych Prusach Wschodnich. Wspomnijmy, że Radio Olsztyn wspólnie z Wojewódzką Biblioteką Publiczną zorganizowało w 1996 r. sesję poświęconą Hansowi Hellmutowi Kirstowi, bodaj najsławniejszemu i najpopularniejszemu pisarzowi spośród tu urodzonych. Wzięli w niej udział m.in. tłumacze Karol Czejarek i Tadeusz Ostojski.

Osobnego omówienia wymaga radionowela „Przez Ścianę”. Pomysł na taką formę zrodził się w Radiu Olsztyn w połowie lat dziewięćdziesiątych. Został poddany pod osąd słuchaczy. Okazało się, że chcą oni czegoś, co dzieje się tu i teraz. Były różne projekty, ale tylko twórcom Przez Ścianę” – Andrzejowi i Magdzie Śleszyńskim – wystarczyło wytrwałości. U schyłku minionego i w pierwszych latach nowego stulecia zrealizowali 216 odcinków swojej radionoweli. Jej kanwą były losy dwóch olsztyńskich rodzin. W role bohaterów wcielili się znani olsztyńscy aktorzy: Joanna Fertacz, Alicja Kochańska, Urszula Rodziewicz, Irena Telesz, Jarosław Borodziuk, Marian Czarkowski, Kazimierz Kąkol, Jerzy Lipnicki, Tadeusz Madeja, Dariusz Poleszak.

Niestety, względy finansowe, a i choroba autora sprawiły, że produkcję słuchowiska wstrzymano w 2004 r.

Literatura w Radiu Olsztyn obecna jest codziennie. Jej uzupełnieniem są „Rozmówki Polsko-Polskie”, „Rewia Książek” i „Wieczory Autorskie” – audycje poświęcone książkom, pisarzom i wydawcom. Wśród kilkuset zarchiwizowanych „Wieczorów Autorskich” więcej niż połowa audycji prezentowała pisarzy i ich dzieła. Brali w nich udział tak znamienici autorzy, jak Tadeusz Różewicz, Wiesław Myśliwski, Jerzy Pilch, Antoni Libera, Ernest Bryll i Wojciech Kuczok.

Warte wzmianki w tym miejscu są starania na rzecz popularyzacji książek. Radio Olsztyn wspiera wydawców nie tylko na antenie. Mogliby o tym opowiedzieć Sławomir Fafiński z wydawnictwa Littera, Tomasz Śrutkowski – wydawca Kalendarzy Olsztyna czy Edward Cyfus. I jeszcze kilku innych.

Radio Olsztyn wielokrotnie organizowało zbiórkę książek dla szkół i szpitali. Pomogło w stworzeniu księgozbioru niepublicznej szkoły w Dercu. Przez lata w radiowym konwoju udającym się na Litwę nie brakowało książek.

Wspomnieć też wypada, że Radio Olsztyn patronowało idei stworzenia Kanonu Książek dla Dzieci i Młodzieży i latami organizowało na olsztyńskim Starym Mieście akcję głośnego czytania. Za to m.in. Ewa Zdrojkowska otrzymała w 2004 r. Nagrodę Edukacji XXI w.

Opisane okruchy i epizody programowe tworzą pewną aurę w programie Radia Olsztyn. I jeśli już mówić o brzmieniu tego radia, to nie sposób pominąć roli, jaką odgrywają w nim pisarze i literatura, a także audycje im poświęcone.

dalej>


/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV