Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 16 °C pogoda dziś
JUTRO: 25 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Na czym polega współczesne niewolnictwo? „To bardzo ważny problem o charakterze globalnym”

Fot. fotolia.pl

W 2016 roku prawie 46 milionów ludzi na świecie było dotkniętych współczesnym niewolnictwem, z czego około 180 tysięcy to Polacytak wynika z badań przeprowadzonych przez Walk Free Foundation, australijską organizację zajmującą się zwalczaniem różnych form współczesnego niewolnictwa.

Prof. Wiesław Pływaczewski – Kierownik Katedry Kryminologii i Polityki Kryminalnej Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warmińsko – Mazurskiego w Olsztynie, specjalista w zakresie prawa karnego i kryminologii, były komendant – rektor Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie był gościem Agnieszki Lipczyńskiej.

A. Lipczyńska: Współczesne niewolnictwo kojarzy się przede wszystkim z przemysłem erotycznym, prostytucją albo z obozami pracy, pracą przymusową. Jakie jeszcze formy przyjmuje ten proceder?

W. Pływaczewski: Te formy rzeczywiście są formami zasadniczymi i najbardziej niebezpiecznymi. Jednak dzisiaj zjawisko nielegalnego handlu ludźmi jest bogatszy w swoich formach. Możemy powiedzieć, że również należałoby zainteresować się takimi formami jak chociażby handel dziećmi, problem adopcji dzieci. Jest to niezwykle ważny problem o charakterze globalnym.

A. Lipczyńska: I to też są głośne sprawy.

W. Pływaczewski: Bardzo głośne. Jest także problem fikcyjnych małżeństw. Oczywiście o tych obozach pracy pewnie też będziemy mówić i o różnych formach przymuszania i naruszania gwarancji socjalnych każdego człowieka. Tego jest rzeczywiście coraz więcej. Ta definicja się nam wyjątkowo poszerza i bardzo niebezpiecznie – to trzeba sobie bardzo wyraźnie powiedzieć. Jest jeszcze problem handlu narządami, komórkami, tkankami – też ma to wymiar globalny. Dotyka w szczególności tych krajów, które uznajemy za biedne, gdzie ludzie w desperacji poddają się różnego rodzaju operacjom, żeby sprzedać jakiś fragment swojego ciała tylko po to, żeby poprawić los swój, swoich najbliższych, swojej rodziny.

A. Lipczyńska: Niewolnictwo w XXI wieku kwitnie w krajach azjatyckich. W Korei Północnej co dwudziesta osoba jest niewolnikiem. W Europie skala tego problemu jest mniejsza, ale chyba nie ma kraju na świecie, który byłby wolny od tego problemu?

W. Pływaczewski: Zdecydowanie tak. Jest to zjawisko – jak wcześniej powiedzieliśmy – uniwersalne. Zdecydowanie jest bardziej widoczne w tych krajach, które określamy jako ubogie, bo i podłoże dla tego procederu jest bogatsze i bardziej zawstydzające. To biznes dla grup, struktur zorganizowanych.

Posłuchaj rozmowy

Fot. fotolia.pl

Według międzynarodowych raportów Polska jest krajem pochodzenia, krajem tranzytowym oraz krajem docelowym jeśli chodzi o ofiary handlu i współczesnego niewolnictwa.

Sylwia Plichta z Warmińsko – Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej była Gościem Agnieszki Lipczyńskiej.

A. Lipczyńska: Jakie przypadki współczesnego niewolnictwa wykrywają warmińsko – mazurscy strażnicy graniczni?

S. Plichta: Funkcjonariusze Warmińsko – Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej w ramach prowadzonych czynności podejmowali weryfikację w zakresie ujawnienia ofiar handlu ludźmi i może tu przedstawię kilka cyfr za rok 2018. Były prowadzone rozpytania, rozmowy z obywatelami Wietnamu, Ukrainy, Bangladeszu na okoliczność warunków pracy w gastronomii oraz pobytu pod kątem handlu ludźmi. Sprawdzaliśmy, czy nie zachodzą okoliczności, które mogłyby kwalifikować te osoby jako ofiary handlu ludźmi. Rozpytywani byli też obywatele Mołdawii, obywatele Nepalu, jednak funkcjonariusze nie stwierdzili znamion tego przestępstwa. Nie stwierdzono ofiar handlu ludźmi.

A. Lipczyńska: Czyli żadna z takich sytuacji nie została rozpoznana, że mamy do czynienia z handlem żywym towarem?

S. Plichta: Nie. W 2018 roku nie stwierdzono tego. Funkcjonariusze Warmińsko – Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej nie stwierdzili żadnej ofiary handlu ludźmi.

A. Lipczyńska: A wcześniej, pojawiały się raczej przypadki pojedyncze?

S. Plichta: Tak, to są przypadki sporadyczne. Wcześniej owszem pojawiały się, ale nie mamy tego dużo. Te osoby obawiają się pójść do organów ścigania, gdyż są często zastraszane. Współpraca z organami ścigania wiąże się z tym, że trzeba zeznawać przed prokuraturą lub przed sądem. Te osoby zwyczajnie się boją.

Posłuchaj rozmowy

00:00 / 00:00

00:00 / 00:00

Fot. fotolia.pl

Jeżeli osoba nie ma sporządzonej umowy, tylko zapewnienie jest odwlekane w czasie, a także kiedy proszona jest o przekazanie swoich dokumentów i zostają one oddane jej o wiele później, to nie należy się decydować na takie miejsce pracy.

Dowód, paszport, czy jakikolwiek inny dokument, który stwierdza tożsamość osoby jest jej osobistą rzeczą i nikt nie powinien ich przekazywać osobom obcym – powiedziała podkomisarz Ewa Szczepanek z Wydziału Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie i dodała: – Brak lub odebranie dokumentu tożsamości może być czerwonym światłem, które powinno dać do myślenia, że jednak miejsce w którym się znajduję może być dla mnie niebezpiecznym. Jeżeli w obcym kraju nie mam dokumentu tożsamości, jestem pozbawiony możliwości natychmiastowego ubiegania się o swoje prawa.

Posłuchaj rozmowy

00:00 / 00:00

00:00 / 00:00

00:00 / 00:00

Redakcja: A. Dybcio za D. Kucharzewska

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w praca
Mirosław Pampuch: premier Olszewski wykazał się odwagą i mądrością

Jan Olszewski to wybitna postać polskiej drogi do wolności - ocenił w Porannych pytaniach  warmińsko-mazurski poseł Nowoczesnej Mirosław Pampuch. Jan Olszewski zmarł wczoraj w wieku 88...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV