Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 25 °C pogoda dziś
JUTRO: 27 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Nauka, ciężka praca, a może po prostu szczęście? Jaki jest przepis na sukces w młodym wieku?

Fot. fotolia.pl

Są stanowiska, które do tej pory kojarzyły się nam z długim stażem pracy. Okazuje się, że może być inaczej. Dziś w Bliższych spotkaniach o młodych ludziach, którzy odnieśli sukces zawodowy, a w wielu przypadkach – również finansowy.

dr Łukasz Grabarczyk

Dr n. med. Łukasz Grabarczyk, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Olsztynie, neurochirurg, szef Kliniki „Budzik dla dorosłych” był gościem Izabeli Malewskiej i Maćka Świniarskiego.

M. Świniarski: Panie doktorze, jak osiąga się sukces przed czterdziestką? Nie ukrywajmy, że sukces został osiągnięty. Pewnie ciężko mówić o sobie, ale jeżeli ktoś nas słucha i zastanawia się, czy zdać maturę dobrze czy ją po prostu odpuścić, to mówimy: zdać i to jak najlepiej. Bez nauki się nie uda, prawda?

Ł. Grabarczyk: Matura jest bardzo ważna i trzeba koniecznie ją zdać, potem pójść na studia – wybrać sobie takie, z których człowiek jest zadowolony. Wtedy to jakoś idzie. Czy bycie dyrektorem to sukces? Ja bym powiedział, że to jest obowiązek, który się bierze na siebie. Jeżeli ktoś ma pewne predyspozycje, które zostają dostrzeżone, wtedy taki obowiązek się przyjmuje. Ma to swoje wady i zalety – można powiedzieć więcej wad, ale jest to pewna przygoda w życiu.

I. Malewska: Ponieważ mówimy o służbie zdrowia, to słyszymy o takich sytuacjach: przychodzi pacjent i kiedy czeka go poważny zabieg, to mówi: może bardziej doświadczony doktor mógłby mnie operować lub skonsultować. Zdarzyły się takie sytuacje?

Ł. Grabarczyk: Oczywiście, to się zdarza bardzo często. Jest tak, że pacjenci podążają za nazwiskiem chirurga i potem jak go widzą, to mówią, że są strasznie rozczarowani, pytają kiedy przyjdzie pana tata, a mój tata wcale nie jest chirurgiem. Dlatego czasami jest rozczarowanie, pacjenci są zdziwieni, ale to tak funkcjonuje. Trzeba pamiętać, że my chirurdzy żyjemy w takiej erze, że oczywiście doceniamy ojców, którzy uczyli nas chirurgii, ale w tej chwili to rzemiosło się zmieniło. Ojcowie, którzy mają największe doświadczenie przekazują następcom swoje dzieło i to oni muszą operować. Mam akurat przyjemność pracowania z prof. Wojciechem Maksymowiczem, który nauczył mnie wiele – pewnie nie wszystko jeszcze umiem, bo to jest zawód, w którym uczymy się cały czas, ale wrzucił mnie na głęboką wodę. Kiedyś myślałem, że za wcześnie, ale to zmotywowało mnie do tego, żeby cały czas działać.

Doktor Łukasz Grabarczyk zajmuje się neurochirurgią czynnościową – leczeniem choroby Parkinsona, dystonii, chorób neurodegeneracyjnych i bólu.

Posłuchaj rozmowy

Natalia Piotrowska – Mistrzyni Baristów Polski 2017, zdobywczyni dziewiętnastego miejsca na Mistrzostwach Świata Baristów w Seulu, dwukrotna mistrzyni baristów Irlandii oraz zdobywczyni siódmego miejsca na Mistrzostwach Świata Baristów w 2016 roku była kolejnym gościem Bliższych spotkań.

I. Malewska: Pewnie podobnych tytułów można byłoby jeszcze wymieniać?

N. Piotrowska: Jeszcze mamy jeden z tego roku – wicemistrzyni baristów Polski. Cały czas próbujemy dalej.

M. Świniarski: Dziś rozmawiamy o ludziach, którzy w młodym wieku osiągają sukcesy, a także bardzo lubią pić kawę. To jaką my kawę pijemy i czy potrafimy pić kawę?

N. Piotrowska: Wydaje mi się, że w dużej mierze polskie społeczeństwo, czy społeczeństwo ogółem, globalnie sięga po to, do czego jest mocno przyzwyczajeni. Jeżeli powiemy o Australii, to tam piją bardzo dobrą kawę. To jest jedno z państw, które jest przykładem tego, że wielkie komercyjne, sieciowe kawy się jednak nie sprawdzają. Nasze społeczeństwo, i w Olsztynie i Polsce coraz bardziej się uczy i jest bardziej świadome tego, po co sięga. Jednak takie kawy jak zwykła „zalewajka” w dalszym ciągu też są bardzo popularne i nie wydaje mi się, żeby one kiedykolwiek zniknęły. Ważne jest to, co tą wodą zalewamy, czyli nadal ważna jest jakość.

I. Malewska: Kubek czy filiżanka. W czym należałoby podawać kawę?

N. Piotrowska: Wydaje mi się, że to kwestia gustu. Osobiście jeżeli piję kawę, to bardziej wolę z filiżanki, ale filiżanka filiżance nierówna. Bardzo duża zabawa zaczyna się w momencie, kiedy czujemy, jakiej grubości jest filiżanka, czy ona jest cięższa. Badania dowodzą, że jeżeli posługujemy się podczas jedzenia czy picia np. sztućcami bądź filiżankami cięższymi, to wpływa podświadomie na naszą percepcję odczuwania, często wiąże się to z wyższa jakością, jaką odczuwamy.

Posłuchaj rozmowy

Michał Brański (2 marca 2019 r.). Fot. Łukasz Węglewski

Michał Brański to czołowy polski biznesmen młodego pokolenia, człowiek, o którym w Olsztynie zrobiło się głośno kiedy zainteresował się zainwestowaniem w olsztyński Stomil. 

Członek zarządu grupy WP oraz twórca potęgi wielu czołowych dziś portali internetowych, biznesmen, wizjoner w świecie start – upów i nie tylko. Michał Brański jedne z pierwszych zarobionych pieniędzy w młodości wydał na… części komputerowe.

Jak się zaczęła jego droga do sukcesu? Jaki jest przepis na sukces w młodym wieku?

Posłuchaj rozmowy

Foto: PAP/Leszek Szymański

Gościem Bliższych spotkań był również Bogusław Leśnodorski, były prezes Legii Warszawa.

Sukces osiąga się ciężką pracą, to nic nowego. Trzeba też otaczać się właściwymi ludźmi. Większość rzeczy, które wydają się wielkie i spektakularne, wcale takie nie są. Wszystko sprowadza się do ciężkiej pracy, wytrwałości i umiejętności podejmowania decyzji

– powiedział Bogusław Leśnodorski.

Posłuchaj rozmowy

00:00 / 00:00

Piotr Sarnacki – dyrektor olsztyńskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego. Fot. B. Świerkowska-Chromyotr Sarnacki

Dobrze napisana matura jest pierwszym krokiem do tego, żeby potem odnieść sukces. Piotr Sarnacki – dyrektor delegatury Krajowego Biura Wyborczego był gościem Bliższych spotkań.

I. Malewska: Młody, a na stanowisku. Często spotyka się Pan z takimi spostrzeżeniami?

P. Sarnacki: Tak, jak najbardziej. W okręgu porównując dyrektorów innych delegatur, to jednak są to osoby, które tak naprawdę są od początku tworzenia struktur biur wyborczych.

I. Malewska: Czyli 50 plus?

P. Sarnacki: Dokładnie tak. Nie chciałem tego tak dosadnie stwierdzić, natomiast coraz częściej widać tę wymianę pokoleniową. Akurat specyfika naszej firmy – też pewne zmiany następują w prawie wyborczym – spowodowała, że te osoby, które mają już uprawnienia emerytalne korzystają z nich. Trzeba te osoby zastąpić kimś nowym i zazwyczaj są to osoby młode.

M. Świniarski: Bardzo dużo tych młodych ludzi myśli sobie – samo się zrobi. A samo się jednak nie zrobi, trzeba mnóstwo ciężkiej pracy, żeby do czegoś dojść?

P. Sarnacki: Akurat w moim przypadku to był awans w firmie. Zaczynałem od najniższego stanowiska, c później piąłem się coraz wyżej, od stanowiska referenta do głównego specjalisty. Gdy nadszedł czas, że była potrzeba wyłonienia nowego dyrektora, centrala uznała – oczywiście najpierw był okres próbny – że albo się sprawdziłem, albo nie było lepszego kandydata.

Posłuchaj rozmowy

00:00 / 00:00

00:00 / 00:00

 

Redakcja: A. Dybcio za D. Kucharzewska

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w sukces, Łukasz Grabarczyk, Natalia Piotrowska, Piotr Sarnacki, Michał Brański
Michał Brański: Potwierdzam, że chcę wykupić 85 % akcji Stomilu Olsztyn

Przed spotkaniem biało-niebieskich z Bruk-Betem rozmawialiśmy z inwestorem, który uratował Stomil Olsztyn przed upadkiem - Michałem Brańskim. Podczas ostatniej sesji rady miasta przegłosowano uchwałę, która pozwala...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV