Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 13 °C pogoda dziś
JUTRO: 13 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Niska sprawność manualna? Dowiedz się, jak ją poprawić

Fot. Pixabay.com

Postęp technologiczny, cyfrowy ogranicza nam zdolności manualne. Coraz rzadziej sięgamy po długopis i piszemy odręcznie. Chętniej korzystamy z klawiatury komputera, smartfonów i tabletów. Z drugiej strony jest też trend, że chętniej robimy różne ręczne rzeczy – szyjemy, pieczemy. Dzisiaj w Bliższych spotkaniach o zdolnościach manualnych.

Niska sprawność manualna i grafomotoryczna u dzieci może stwarzać problemy w życiu. Anna Banaszek, pedagog i dyrektor przedszkola „Zaciszek” w Olsztynie była gościem Agnieszki Lipczyńskiej i Małgorzaty Sadowskiej.

A. Lipczyńska: Mówi się, że spada sprawność manualna dzieci. Czy jest to widoczne już u przedszkolaków?

A. Banaszek: Tak. Już na samym starcie, kiedy dziecko przychodzi do przedszkola w wieku 2,5 – 3 lat nauczyciele są w stanie zauważyć, że będzie miało problemy manualne, grafomotoryczne w późniejszym czasie. Przejawia się to chociażby w tym, że małe dziecko nie potrafi się ubrać, nie jest samodzielne w takich czynnościach samoobsługowych typu jedzenie, mycie zębów, nakładanie ubrań czy rozbieranie.

M. Sadowska: Czy my łączymy w ogóle to, że ta ręka, która nawleka koraliki ma przełożenie na to, jak później będzie dziecko funkcjonowało np. w szkole?

A. Banaszek: Rodzice często nie mają takiej świadomości, stąd pewnie rodzą się takie problemy. W momencie, kiedy mamy dziecko w wieku przedszkolnym łatwiej jest je wyręczyć. Zapominamy, że ubieranie skarpetek, zapinanie guzików, zamka od kurtki, rozbieranie się, prawidłowe trzymanie łyżki czy widelca podczas jedzenia później ma przełożenie na to, w jaki sposób dziecko radzi sobie w szkole z pisaniem, w jaki sposób trzyma kredkę, ołówek, długopis.

M. Sadowska:Czy pozwolenie dziecku na samodzielne chodzenie po schodach bez pomocy rodzica też jest ważne?

A. Banaszek: Nie jest to niebezpieczne wbrew pozorom. Oczywiście nie mówimy tutaj o tym, żeby puścić roczne czy dwuletnie dziecko samo po schodach. Natomiast nie wyręczajmy dziecka, nie nośmy go po schodach, niech ćwiczy, raczkuje jak najdłużej. Wchodząc po schodach ćwiczymy naprzemiennie koordynację wzrokowo – ruchową, która jest później potrzebna do nauki czytania i pisania.

M. Sadowska: Jak rozwijać zdolności manualne, jak to robić u najmłodszych?

A. Banaszek: Zaczynajmy przede wszystkim od tzw. dużej motoryki. Nie skupiajmy się bezpośrednio na dłoniach i rękach. Nie chodzi o to, żeby dziecko w wieku 3 lat świetnie trzymało kredkę, ale chodzi o to, żeby świetnie łapało piłkę. Więc grajmy w piłkę jak najwięcej, rzucajmy, sortujmy, nawlekajmy korale różnej wielkości i grubości. Unikajmy takich zabaw statycznych i zabijacza czasu typu telefon i tablet.

Posłuchaj rozmowy

00:00 / 00:00
00:00 / 00:00
00:00 / 00:00

Klaudyna Kondzielawa – rękodzielniczka, która prowadzi kursy szycia na maszynie była gościem Agnieszki Lipczyńskiej i Małgorzaty Sadowskiej.

A. Lipczyńska: Jakim zainteresowaniem cieszą się kursy szycia na maszynie?

K. Kondzielawa: Bardzo dużym. Takie kursy prowadzimy w Olsztynie od 5 lat i obserwujemy, że jest coraz więcej chętnych.

A. Lipczyńska: Mężczyźni też chcą szyć?

K. Kondzielawa: A różnie, to, co my mamy w ofercie. Zdarzył się jeden pan, który nawet uszył sukienkę dla swojej narzeczonej.

A. Lipczyńska: Jaka jest motywacja, dlaczego ludzie przychodzą na takie kursy?

K. Kondzielawa: Do nas najczęściej trafiają młode mamy, które chcą nauczyć się szyć ubranka dla swoich dzieci, albo wyprawki. Zdarzają się osoby, które po kursie u nas zakładają działalność gospodarczą i faktycznie zostają krawcowymi i szyją piękne rzeczy. Trafiają także starsze panie – emerytki, które szukają jakiegoś zajęcia, odświeżenia swoich umiejętności z dawnych lat.

M. Sadowska: Czy sprawni przychodzą na takie kursy?

K. Kondzielawa:Różnie. Czasami trafia się osoba bardzo sprawna od razu tak, jakby szyła od dawna. Natomiast są osoby, które mają różne trudności i nie do końca wszystko wychodzi tak, jakby chcieli na początku.

M. Sadowska: A skąd maszyna wzięła się w Twoim życiu?

K. Kondzielawa: Maszynę kupiła mi babcia – zamarzyłam o szyciu. Moja mama miała i nadal ma maszynę. Nie pozwalała mi szyć na swojej, bo to droga i niemiecka maszyna i bała się, że zepsuję. Babcia po długich namowach zlitowała się i kupiła mi i sama zaczęłam się uczyć przez internet.

M. Sadowska: Czyli można przez internet się nauczyć?

K. Kondzielawa: Można, ale to była długa droga.

M. Sadowska: Ale zakończyła się kursem i egzaminem państwowym?

K. Kondzielawa: Tak. W zeszłym roku skończyłam szkołę i jestem technikiem przemysłu mody.

Posłuchaj rozmowy

Joanna Kitkowska – animatorka, instruktorka w Gminnym Ośrodku Kultury w Dywitach była gościem Bliższych spotkań.

A. Lipczyńska: Najmłodszy i najstarszy uczestnik zajęć ile ma lat?

J. Kitkowska: Najmłodsi uczestnicy jeszcze nie mają roku, czasami nie potrafią chodzić, ale już się spełniają na zajęciach sensoplastyki. Doświadczają świata za pomocą rączek, postrzegają kolory, dźwięki. Poprzez dotykanie tych różnych faktur, różnych konsystencji usprawniają swoją motorykę, łatwiej jest im później chodzić, mówić.

A. Lipczyńska: A potem już pisać?

J. Kitkowska: I patrzeć w sposób otwarty, kreatywny na świat.

A. Lipczyńska: A najstarsi uczestnicy?

J. Kitkowska: Najstarsi uczestnicy mają już powyżej 70 lat. Są to panie, które należą do grupy plastycznej „Paleta”. W tym roku „Paleta” obchodzi jubileusz 15-lecia, więc już od 15 lat spełniają się manualnie za pomocą pędzla, farb i też w innych technikach rękodzielniczych.

Posłuchaj rozmowy

Redakcja: A. Podbielska za D. Kucharzewska

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w rozwój, dziecka, rękodzieło
Jakie mamy możliwości rozwoju niezależnie od wieku? Sprawdź, co to jest silver sharing

Dziś w Bliższych spotkaniach rozmawiamy o możliwościach rozwoju. Skąd wziąć na to pieniądze i co możemy za nie zrobić. Bartłomiej Głuszczak z Federacji Organizacji Socjalnych z...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV