Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 0 °C pogoda dziś
JUTRO: -4 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Olsztyn padł ofiarą zawirowań na rynku energii elektrycznej. Jakie będą tego skutki?

Fot. fotolia.com

Stworzona przez miasto grupa wspólnie kupująca prąd w tym roku straci prawdopodobnie przynajmniej 6 milionów złotych, a w roku przyszłym zapłaci dużo wyższą cenę za energię. Olsztyńska grupa energetyczna to ponad 300 podmiotów – Urząd Miasta, podległe mu jednostki i placówki oświatowe, ale także kilka innych miast i gmin z województwa. To również Urząd Marszałkowski, instytucje publiczne i Uniwersytet Warmińsko-Mazurski.

Grupowy zakup od lat pozwala na wynegocjowanie niższych cen. Problem w tym, że choć zawsze grupa kupowała prąd od koncernu, będącego jednocześnie i producentem, i sprzedawcą energii, to na ten rok podpisano umowę z firmą będącą jedynie pośrednikiem. A w czerwcu pośrednik upadł. Miasto tłumaczy, że musiało podpisać z nim umowę, bo takie było rozstrzygnięcie ubiegłorocznego przetargu.

Takie jest prawo zamówień publicznych. Firma zaproponowała najniższe ceny, ale nie były one rażąco niskie. Była to firma zweryfikowana, która prowadziła wcześniej tego typu działalność tłumaczy Karol Więckowski, pełnomocnik prezydenta Olsztyna ds. energii.

W podobnej sytuacji, jak Olsztyn, po upadłości firmy znalazł się także Radom oraz starostwo w Białej Podlaskiej. To nie jedyny pośrednik w sprzedaży prądu, który upadł w tym roku. Powodem był znaczny wzrost cen prądu. Według Karola Więckowskiego mogło to mieć związek z polityką prowadzoną przez duże, państwowe koncerny energetyczne

W ostatnich latach firmy, które nie produkowały energii, nauczyły się uczestniczyć w rynku. W tym roku to wszystko nagle runęło, tak jakby producenci sprzysięgli się przeciwko tym, którzy jedynie handlowali prądem uważa Karol Więckowski.

Po tym zdarzeniu miasto musiało przez trzy tygodnie kupować znacznie droższy prąd w trybie sprzedaży rezerwowej, a na drugą połowę roku podpisało umowę z dużym koncernem, ale już z wyższą ceną. W sumie cała grupa straci na tym prawdopodobnie przynajmniej 6 milionów złotych, ale ostateczne koszty nie są jeszcze znane.

Prezydent miasta Piotr Grzymowicz o wywołanie całego zamieszania oskarża państwowe koncerny energetyczne.

– To polityka prowadzona przez PiS doprowadziła do 60-procentowego wzrostu cen energii – twierdzi prezydent.

Na ten zarzut odpowiada poseł PiS Jerzy Małecki.

To absurd. Podwyżki w całej Europie wynikają ze wzrostu cen uprawnień do emisji dwutlenku węgla twierdzi poseł.

Z drugiej strony, eksperci wymieniają kilka obiektywnych czynników, które wpłynęły na ceny prądu, a mają one związek z faktem, że polska energetyka jest oparta na węglu.

Po pierwsze mieliśmy wzrost uprawnień do emisji dwutlenku węgla – to był wzrost z 5 euro na początku roku do 20 w ciągu roku. Teraz cena spadła do 17 euro, ale to nadal bardzo duży wzrost. Drugi ważny powód to wyraźny wzrost cen węgla wymienia Rafał Zasuń, redaktor naczelny portalu WysokieNapiecie.pl.

Swoje zrobiła też tegoroczna susza. Te czynniki sprawiają, że prąd na razie na pewno nie stanieje. Olsztyńska grupa energetyczna rozstrzygnęła już przetarg na rok przyszły. Wygrał państwowy koncern Enea, umowa niebawem ma zostać podpisana. Ale będzie drożej – koszt energii dla całej grupy wyniesie prawie 45 milionów złotych, to o ponad połowę więcej, niż wynosiły oferty składane kończący się rok 2018.

Posłuchaj relacji Andrzeja Piedziewicza

00:00 / 00:00

Autor: A. Piedziewicz
Redakcja: K. Piasecka

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w Olsztyn, podwyżka, prąd
Miało być społeczne działanie, a są oskarżenia o oszustwo. Emocje wokół Olsztyńskiego Budżetu Obywatelskiego

Jednym ze zwycięskich projektów osiedlowych w Olsztynie jest modernizacja drogi dojazdowej do ogrodów działkowych "Na Wyspie". Pomysł uzyskał prawie półtora tysiąca głosów poparcia. Czy to możliwe?...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV