Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 15 °C pogoda dziś
JUTRO: 19 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Pełna komputeryzacja, komórki macierzyste, co jeszcze? W Bliższych Spotkaniach wszystko o medycynie przyszłości

Fot. A. Minkiewicz-Zaremba

Postęp w medycynie jest tematem audycji Bliższe Spotkania. Izabela Malewska i Krzysztof Kaszubski rozmawiają między innymi o leczeniu wcześniaków.

Gośćmi audycji byli:

  • Grażyną Siwiec-Saternus – specjalista neonatologii
  • Anna Kossakowska-Krajewska – neonatolog
  • Magdalena Mil – Warmińsko-Mazurski Oddział NFZ
  • Jan Malarkiewicz – ginekolog i położnik, szpital Malarkiewicz i spółka

Wcześniak to dziecko, które urodziło się przed ukończeniem 37 tygodnia ciąży. Postępy w medycynie sprawiają, że coraz więcej z nich utrzymywanych jest przy życiu. W Polsce – najmniejsze wcześniaki, które przeżyły – urodziły się w 22 tygodniu ciąży i ważyły mniej niż 500 gramów. W ubiegłym roku w Polsce urodziło się przedwcześnie 28 tysięcy dzieci. Dzięki inkubatorom, w których dzieci utrzymywane są przy życiu dzięki nowoczesnej medycynie i sterylnym warunkom, wcześniaki mają szansę na prawidłowy rozwój.

O wcześniakach Iza Malewskiej rozmawiała ze specjalistką neonatologii doktor Grażyną Siwiec-Saternus.

I. Malewska: 600 gramów szczęścia. Już w tej chwili medycyna jest w stanie uratować tak małe dzieci. Kiedy mówimy o wcześniaku, to widzimy miniaturę człowieka, która powinna nabrać ciałka, a cała reszta jest OK. Okazuje się, że wcześniak to nie jest tylko miniaturka noworodka. Tam problemów jest znacznie więcej.

G. Siwiec-Saternus: Jak się rodzi wcześniak zwykle rodzice, bliscy zachwycają się, że jest zbudowany jak człowiek. Ma rączki, paluszki, stópki i to jest rozczulające. Ale to nie wszystko. To nie jest miniaturka noworodka donoszonego, to nie jest miniaturka człowieka. On jest ogromnie niedojrzały, nie jest przystosowany do życia poza łonem mamy. Jego organy wewnętrzne, mózg, wzrok i słuch rozwijają się trochę w innym rytmie, bo w innych niekorzystnych warunkach rozwijają się trochę gorzej. Na świecie jest wyścig, kto wyhoduje wcześniaka z najmniejszą masą ciał, ale to chyba nie jest najważniejsze. Chodzi o to, żeby to dzieciątko, które przychodzi na świat miało szansę na rozwój, miało szansę na zdrowie.

Posłuchaj rozmowy Izy Malewskiej z Grażyną Siwiec-Saternus

00:00 / 00:00

Neonatolog doktor Anna Kossakowska-Krajewska. Fot. A. Podbielska

O współczesnej medycynie, która z roku na rok może coraz więcej podkreślała neonatolog doktor Anna Kossakowska-Krajewska.

I. Malewska: Jest pani neonatologiem, pediatrą od lat w zawodzie. Jak wyglądała dawniej, a jak wygląda współczesna medycyna jeśli chodzi o wcześniaki?

A. Kossakowska-Krajewska: W tej chwili wygląda to inaczej. Ratujemy i leczymy. Możemy uratować i doprowadzić do dobrego stanu wcześniaki nawet z 25-26 tygodnia ciąży ważące 500-600 gram.

I. Malewska: Czy dzieje się tak dzięki znacznie lepszemu sprzętowi nowej generacji?

A. Kossakowska-Krajewska: To prawda. Nasza wiedza na temat tego co jest potrzebne wcześniakom jest dużo większa. To nie jest tylko kwestia, żeby miały ciepło i, żeby miały co jeść. To jest wspieranie wielu funkcji. Te dzieci wszystkie narządy maja niedojrzale i my musimy się do tego dostosować.

K. Kaszubski: Jakie znaczenie ma technologia, nowoczesne metody leczenia, nowoczesny sprzęt medyczny?

A. Kossakowska-Krajewska: Ogromne znaczenie ma samo monitorowanie, czyli obserwacja wcześniaka. Akcja serca, ciśnienie, oddech. Możemy zobaczyć bardzo wiele parametrów. Jeśli coś się dzieje to urządzenie od razu daje sygnał. Mamy wgląd we wszystko. Kiedyś był lekarz i pielęgniarka, która stała przy dziecku, trzymała za tętno, obserwowała czy nie sinieje. To były metody dawnej medycyny.

I. Malewska: Komputeryzacja, mikroskopy. To są rzeczy bez których współczesna medycyna nie szła by tak szybko do przodu.

A. Kossakowska-Krajewska: Na pewno nie. Właściwie każda dziedzina – najbardziej zabiegowa, ale i inne również – w tej chwili opierają się na mikrochirurgii, na operowaniu przez bardzo malutkie otwory ciała. Zabiegi są wtedy mniej inwazyjne. Dzieci po wielu zabiegach w naszym szpitalu wychodzą po 2-3 dniach i mogą prowadzić normalne życie.

Posłuchaj rozmowy z Anną Kossakowską-Krajewską

20 grudnia ubiegłego roku ustanowiono Program „Za życiem”, który wspiera rodziny z osobami niepełnosprawnymi, a w szczególności wychowujące niepełnosprawne dzieci. Studio Bliższych Spotkań odwiedziła Magdalena Mil z Warmińsko – Mazurskiego Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia

I. Malewska: Program „Za życiem” trwa już kilka miesięcy. Jest to program, który uporządkował pewne sprawy.

M. Mil: Tak. Ustawa „Za życiem” wprowadziła przede wszystkim dwa zakresy świadczeń w służbie zdrowia. To jest skoordynowana opieka nad kobietą w ciąży oraz dziecięca opieka koordynowana. Te dwa zakresy świadczeń, dwa programy działają w całej Polsce, także u nas na Warmii i Mazurach. Dedykowane są kobietom w ciąży – z prawidłową ciążą. Natomiast dziecięca opieka dedykowana jest do kobiet, które spodziewają się dziecka z wadami prenatalnymi, a także dla wszystkich dzieci, które właśnie z takiej ciąży się urodziły i dzieci, które przyszły na świat w wyniku trudnego porodu. Opieka ta obejmuje fachową pomoc medyczną do 3 roku życia.

I. Malewska: Czy kobieta w ciąży powinna być obsłużona poza kolejnością? I czy do wszystkich specjalistów?

Magdalena Mil: Tak, kobieta w ciąży ma szczególne uprawnienia i uregulowała to ustawa „Za życiem”. Taka kobieta ma prawo dostępu poza kolejką oczekujących do wszystkich lekarzy specjalistów. Ta wizyta nie musi jednak nastąpić w dniu zgłoszenia. Świadczeniodawca ma 7 dni na to, by przyjąć kobietę na wizytę lekarską, czyli w ciągu 7 dni kobieta powinna zostać obejrzana przez specjalistę.

Posłuchaj rozmowy z Magdaleną Mil

00:00 / 00:00

Magdalena Mil – 2

O nowych metodach leczenia mówił także ginekolog i położnik doktor Jan Malarkiewicz z jednego z najnowocześniejszych szpitali w województwie.

K. Kaszubski: Czy faktycznie nowoczesne metody leczenia i diagnostyki tak mocno weszły w życie, że lekarze nie wyobrażają sobie już zabiegów bez nowoczesnej elektroniki, bez nowoczesnych urządzeń?

J Malarkiewicz: Prawdopodobnie tak, ale jest to ta młodsza część lekarzy. Ja należę do lekarzy starszego pokolenia. Byłem uczony diagnozowania i leczenia pacjenta bez takiego sprzętu, który dzisiaj istnieje. Dobrze, że to się zmieniło, bo rzeczywiście nowa technologia potrafi bardziej dokładnie i szybciej zdiagnozować pacjenta, a tym samym przyspieszyć jego leczenie.

Posłuchaj rozmowy z doktorek Janem Malarkiewiczem

00:00 / 00:00

00:00 / 00:00

 

Redakcja: D.Kucharzewska/BSChromy

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w medycyna
Szpital wojewódzki kupił sprzęt najnowszej generacji. Rezonans i tomograf pracują całą dobę

 Na Warmii i Mazurach działa obecnie 17 tomografów i 8 rezonansów. Przez ostatnich 13 lat badania na takim sprzęcie wykonywała, w szpitalu wojewódzkim, zewnętrza firma. Teraz...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV