Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 2 °C pogoda dziś
JUTRO: 0 °C pogoda jutro
Logowanie
 

PESEL „skierowaniem” do urologa

Najważniejszym objawem problemów z prostatą jest metryka. Jeśli PESEL mówi, że ma się 50 lat, trzeba się pokazać u lekarza – mówił na antenie Radia Olsztyn profesor Marek Roslan, kierownik Kliniki Urologii i Onkologii Urologicznej Szpitala MSWiA w Olsztynie.

Pomocne może być także badanie krwi i oznaczenie markera PSA, jednak zdaniem profesora Marka Roslana, ten marker ma również swoje słabe strony. Może on być niski w bardzo zaawansowanym stadium raka, ale może też być wysoki i o niczym złym nie świadczyć.

Nie ma sensu zajmować się tym samemu, ale udać się do kogoś, kto jednocześnie potrafi w sposób mniej lub bardziej przekonujący powiedzieć, że coś złego się dzieje i ustalić plan postępowania

– podkreślił gość audycji.

W ocenie Marka Roslana mężczyźni mają większą trudność w wyrobieniu w sobie nawyku wizyt u lekarza, ale mają tę dobrą cechę, że są podatni na głosy swoich partnerek, żon.

Często się zdarza, że mężczyzna przychodzi z żoną i żona oczekuje, żeby mężczyzna był zbadany, uzyskał informację. I tę informację jeszcze należy tej żonie przekazać, żeby wiedziała, na czym jej mąż stoi. My nie mamy nic przeciwko. Może taka wizyta trwa trochę dłużej, ale daje realne efekty. Wszyscy urolodzy apelują, aby po ukończeniu 50 roku życia pokazać się i sprawdzić stan swojego gruczołu krokowego.

Profesor zauważył, że według ostatnich ocen, powszechnie urolodzy widzą, że część mężczyzn leczą na raka prostaty niepotrzebnie.

Jest to bardzo nierówny, dziwny nowotwór. U wielu mężczyzn może się rozwijać w ten sposób, że będzie 20 lat chory funkcjonował wiedząc o swojej chorobie – lub nie – i ona nigdy w trakcie jego przewidywanego życia, oby jak najdłuższego, nie wywoła żadnej szkody. Czyli taki pacjent, nawet jeśli mu przeprowadzimy leczenie, nie odniesie korzyści. Bo pacjenta interesuje to, czy pogorszy się jego jakość życia wskutek tej choroby i czy skróci się jego życie. I my wiemy, że 1/3 leczonych w tej chwili nowotworów gruczołu krokowego nie przynosi korzyści pacjentom.

Problemem jednak jest brak możliwości wyróżnienia tej grupy.

Mamy coraz więcej narzędzi, wiemy, że tak jest i tymi narzędziami, które coraz częściej się rozwijają, coraz częściej udaje nam się dość trafnie wyróżnić tę grupę, która po prostu byłaby niepotrzebnie leczona.

Wszystkie stosowane techniki terapeutyczne mają bowiem skutki uboczne, niepożądane. I wtedy chory traci tylko na tym, że jest leczony.

Dlatego jest to tak ważne, by umieć wyróżnić tę grupę pacjentów, którzy z dużym prawdopodobieństwem nie odniosą korzyści z naszego leczenia. Tacy pacjenci oczywiście cały czas muszą być pod obserwacją, bo nasze narzędzia nie odpowiedzą nam ze 100-procentową pewnością, że u danego pacjenta nie rozwinie się nowotwór, który będzie mu zagrażał. Ale mamy narzędzia, które odpowiedzą nam na 95 procent, a to już jest bardzo dużo.

W ocenie Marka Roslana nie ma prostego sposobu, by zmniejszyć śmiertelność z powodu raka prostaty. Myślano, że będą nim przesiewowe badania PSA, ale okazało się, że nie przyniosły one oczekiwanego rezultatu. Pozostaje więc własna czujność.

Posłuchaj całej rozmowy Agnieszki Lipczyńskiej z Markiem Roslanem

00:00 / 00:00

00:00 / 00:00

00:00 / 00:00

00:00 / 00:00

 

Redakcja: K. Ośko

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w zdrowie
Elbląg włączył się w kampanię przeciwko cukrzycy. W regionie choruje 60 tysięcy osób

W elbląskim Urzędzie Miasta można było spotkać się ze specjalistami, którzy o cukrzycy wiedzą wszystko. Za nami kampania Narodowego Fundusz Zdrowia Nie Cukrz.  Cukrzyca jest jedną...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV