Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 23 °C pogoda dziś
JUTRO: 25 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Piernik prababci

Czy ktoś jeszcze umie upiec prawdziwy, babciny piernik? Ku mojemu zaskoczeniu zadania tego podjął się nasz redakcyjny kolega Daniel Wojciechowski. Zainspirowała go stara książka kulinarna, którą odziedziczył po… prababci. A w książce: uncje, funty i wszystkiego na kopy. Poszperał więc w innych starych księgach, trochę w internecie i stworzył własny, autorski przepis na piernik. Właściwie można powiedzieć, że odtworzył, bo np. takich rzeczy jak „potaż” już nie ma.

Daniel uwielbia wszystko, co stare. Śmiejemy się, że nie pasuje do naszej epoki, bo lubi wszystkie starocie. Zbiera stare zegarki, kapelusze (ma nawet cylinder), pasjonują go herby szlacheckie, i oczywiście woluminy. Z wyglądu przypomina XIX-wiecznego dżentelmena i takowe ma maniery. Zawsze nosi kamizelkę na koszuli, a w kieszonce oczywiście stary zegarek z dewizką. Jeszcze do niedawna jego charakterystyczną cechą były podkręcone do góry wąsiki, ale niestety, ku rozpaczy koleżanek zostały zgolone.

Daniel gotuje oczywiście wykorzystując stare receptury. Stąd przepyszny babciny piernik, na który czeka się min. 3 tygodnie. Bo właśnie to jest najważniejsze – piernik powinien dojrzewać w chłodnym miejscu.

Składniki:

500 g miodu

2 szklanki cukru (najlepiej trzcinowego, albo rafinowanego)

250 g masła (lub 150 g masła i 100 g smalcu)

800 gramów mąki T650

200 gramów mąki żytniej

dodatkowa szklanka mąki

3-4 duże jajka (4-5 małych)

1,5 łyżeczki sody

1,5 łyżeczki amoniaku

1/2 szklanki mleka

szczypta soli

siekane migdały

1/3 szklanki siekanej skórki pomarańczowej

2 czubate łyżka ciemnego kakao

Zmielone przyprawy:

2 płaskie łyżeczki cynamonu

2 płaskie łyżeczki imbiru

1/2 łyżeczki pieprzu

1/2 łyżeczki mielonych goździków

1/2 łyżeczki kardamonu

odrobina anyżu

ziele angielskie

Można dodać rodzynki i inne bakalie jeśli ktoś lubi.

Miód wlać do garnka, wsypać cukier. Gdy się rozpuści włożyć masło. Wszystko podgrzać, nie dopuszczając do wrzenia. Zdjąć z gazu, dodać migdały, kakao i korzenie. Zostawić ciepłe.

Do dużej miski wsypać mąkę, jajka, sól i amoniak spożywczy z sodą rozpuszczone w mleku (to właśnie namiastka potaszu, który uzyskiwało się z węgla drzewnego). Dolać miód z przyprawami i bakaliami i wyrabiać ciasto ok. 10 min. (ciasto ma mieć konsystencję kitu). Przełożyć do naczynia, przykryć lnianą ścierką i odstawić na min 3 tygodnie do 6-ciu w chłodnym miejscu.

Pieczenie: Pierniczki piec w temperaturze 160-170 stopni C przez ok. 10 minut. Po wyjęciu brzeg powinien być twardy, a środek miękki. Jeśli są za twarde to wystarczy włożyć do puszki na kilka dni z kawałkami jabłek, albo skórką od chleba. (mieszać co jakiś czas i sprawdzać)

Pieczenie blatów: Ciasto podzielić na 4 części. Blachę 33×32 cm wyłożyć papierem (można dodatkowo posmarować papier masłem) i piec w temperaturze 160-170 stopni C ok. 20-30 min. Wyjmować z blachy jak trochę ostygnie i zesztywnieje. Zimne ciasto przekładać powidłami 3-4 dni przed podaniem.

Fotorelacja:

Posłuchaj audycji:

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w miód, piernik, bakalie
Jerzy Wilde: kocham miód stąd moja miłość do pszczół

Barbara Fedoniuk zaprasza do wysłuchania rozmowy z Jerzym Wilde - etymologiem, pszczelarzem. Podczas rozmowy poznamy fascynujący i tajemniczy świat pszczół, dowiemy się o bartnictwie w dawnej...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV