Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 7 °C pogoda dziś
JUTRO: 6 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Polska – podsumowanie najważniejszych wydarzeń 2017 roku

Andrzej Piedziewicz i Marek Lewiński podsumowali najważniejsze wydarzenia minionego roku w kraju. Na ich liście znalazły się m.in. rekonstrukcja rządu, zmiany w sądownictwie, reforma edukacji, obniżenie wieku emerytalnego i wizyta Donalda Trumpa w Polsce.

Rekonstrukcja rządu

Była premier Beata Szydło. Fot. premier.gov.pl

Miniony rok w krajowej polityce to wielomiesięczne rozważania nad rekonstrukcją rządu. Pojawiały się spekulacje, zapowiedzi kolejnych terminów, medialne listy ministrów do odwołania. Wreszcie nadszedł 7 grudnia. Przed południem posłowie Prawa i Sprawiedliwości odrzucili złożony przez opozycję wniosek o wotum nieufności dla premier Beaty Szydło, ale zaledwie kilka godzin później komitet polityczny PiS przyjął jej dymisję, a na nowego premiera wyznaczył dotychczasowego wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Tak tę zmianę uzasadniała rzecznik PiS Beata Mazurek.

Nowy premier Mateusz Morawiecki. Fot. kprm.gov.pl

Politycy PiS podkreślali, że należy położyć większy nacisk na gospodarkę.

W swoim expose nowy premier Mateusz Morawiecki poświęcił jej sporo miejsca. Mówił o podmiotowej roli, jaką powinno w niej odgrywać państwo. Z zapowiedzi premiera wynika, że dzięki silnej gospodarce będzie można realizować programy prospołeczne.

Zarówno expose, jak i sama zmiana premiera spotkały się z krytyką ze strony opozycji. Władysław Kosiniak-Kamysz z Polskiego Stronnictwa Ludowego sejmową debatę wykorzystał do negatywnej oceny dotychczasowych działań rządu.

Paweł Kukiz krytykował bezpośrednio słowa nowego premiera.

Grzegorz Schetyna z Platformy Obywatelskiej przekonywał, że ta zmiana nie poprawi trudnych relacji z Unią.

Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej zwracała zaś uwagę, że premier Morawiecki stanął na czele dokładnie takiego samego rządu, jakim kierowała Beata Szydło, bo nie zmienił się żaden z ministrów.

Nowy premier dotychczas przeprowadził bardzo niewielkie zmiany kadrowe. Dotyczą trzech stanowisk w kancelarii premiera: Michał Dworczyk został nowym szefem kancelarii, Marek Suski – nowym szefem gabinetu politycznego premiera, a Joanna Kopcińska – nową rzeczniczką rządu. Z zapowiedzi premiera Morawieckiego wynika, że będą również zmiany ministrów. Mają one nastąpić jeszcze w styczniu.

Zmiany w sądownictwie

To była sprawa budząca w 2017 roku ogromne polityczne i społeczne emocje. Zmiany w sądownictwie ujęto w formie nowelizacji trzech ustaw: o Sądzie Najwyższym, o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz o ustroju sądów powszechnych. To zasadnicza zmiana sposobu powoływania sędziów, prezesów sądów powszechnych i składu Sądu Najwyższego. Zarówno w przypadku Krajowej Rady Sądownictwa, jak i prezesów sądów powszechnych, wpływ na wręczanie nominacji sędziowskich stracili sami sędziowie, a zyskali politycy. Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki tak uzasadniał konieczność przeprowadzenia zmian.

Już od wiosny trwały protesty i manifestacje. Ich organizatorzy ostrzegali przed faktyczną likwidacją zasady trójpodziału władzy i przed zamachem na niezawisłość sędziów.

00:00 / 00:00

Apogeum nastąpiło latem. Wielotysięczny tłum zbierał się dzień w dzień w Warszawie, manifestowano także przed sądami w wielu innych polskich miastach. Protestujący wzywali prezydenta Andrzeja Dudę do zawetowania ustaw, które, według nich, łamały konstytucyjne zasady.

Prezydent Andrzeja Duda w lipcu zdecydował się na zawetowanie dwóch ustaw: o Sądzie Najwyższym oraz o Krajowej Radzie Sądownictwa.

W lipcu Andrzej Duda podpisał natomiast ustawę o ustroju sądów powszechnych, dającą ministrowi sprawiedliwości możliwość zmiany prezesów sądów powszechnych. Takich zmian na stanowiskach prezesów i wiceprezesów od tamtej pory ministerstwo dokonało już kilkadziesiąt.

Prezydent RP Andrzej Duda

Prezydent latem zapowiedział  stworzenie własnych projektów ustaw o Sądzie Najwyższym i o KRS i tej obietnicy dotrzymał. Projekty wpłynęły do Sejmu pod koniec września. Spotkały się z krytyką. Krytykowano m.in. fakt, że 15 członków Krajowej Rady Sądownictwa ma wybierać Sejm. Krytykowano również pomysł obniżenia wieku przejścia w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego co umożliwi skrócenie kadencji obecnej I prezes Sądu Najwyższego, choć o długości jej kadencji mówi konstytucja. Wątpliwości dotyczą też powołania izby dyscyplinarnej, do zajmowania się sprawami dyscyplinarnymi sędziów, prokuratorów, adwokatów i radców prawnych. Będzie ona w dużej mierze niezależna od prezesa Sądu Najwyższego. Parlamentarne prace nad ustawami toczyły się w bardzo gorącej atmosferze.

Poseł PO Krzysztof Brejza ostrzegał, że naruszane są zapisy konstytucji.

Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki kwitował sprawę krótko.

Politycy opozycji przekonywali też, że poprawkami zgłoszonymi przez PiS Sejm znacząco zmienił prezydenckie projekty. O uchwalonych w Polsce zmianach krytycznie wypowiadała się Komisja Europejska, amerykański Departament Stanu, a także Komisja Wenecka – ciało doradcze Rady Europy, w skład którego wchodzą autorytety prawnicze. Głosy krytyki płynęły ze strony wydziałów prawa polskich uniwersytetów oraz ze strony organizacji prawniczych, sędziowskich, ale też adwokackich i radcowskich. O ponowne weto apelowały organizacje pozarządowe, w tym Amnesty International czy Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która wcześniej wielokrotnie wskazywała na problem przewlekłości postępowań sądowych w Polsce. Przeciwko zmianom wypowiadały się też zagraniczne stowarzyszenia sędziowskie.

Mimo to kilka dni przed świętami prezydent Andrzej Duda ustawy o Sądzie Najwyższym i o Krajowej Radzie Sądownictwa podpisał.

Politycy rządzącej partii wielokrotnie podkreślali zaś, że większość ich zwolenników popiera zaproponowane zmiany w sądownictwie. Tak wynikało np. z sondażu opublikowanego na początku października.

Uruchomienie wobec Polski artykułu 7 traktatu o UE

Artykuł 7 Traktatu o Unii Europejskiej

Zmiany w sądownictwie stały się powodem chyba najostrzejszego sporu między Polską a Unią Europejską. Parlament Europejski i Komisja Europejska,  po raz pierwszy w historii, uruchomiły artykuł 7 traktatu o Unii. Komisja Europejska uważa, że ze względu na zmiany w sądownictwie istnieje poważne zagrożenie dla rządów prawa w Polsce.

Uruchomienie procedury nie oznacza nałożenia sankcji najpierw muszą wypowiedzieć się państwa członkowskie i Europarlament – podkreśla wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans.

Decyzję Komisji skrytykowali przedstawiciele rządzącej koalicji. Ostro wypowiedział się minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Europoseł PiS Karol Karski przekonuje, że w Polsce nic złego się nie dzieje.

00:00 / 00:00

Według rzeczniki Prawa i Sprawiedliwości Beaty Mazurek uruchomienie procedury to efekt działań polityków opozycji.

Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej oskarżała zaś rząd Prawa i Sprawiedliwości.

Poseł Platformy Obywatelskiej Rafał Trzaskowski ostrzega, że może się to dla nas źle skończyć pod względem finansowym.

Teoretycznie artykuł 7 może nawet doprowadzić do zawieszenia prawa głosu Polski na unijnych naradach. Nałożenie takich sankcji jest jednak bardzo mało prawdopodobne, bo wymagałoby jednomyślności państw Unii, a Węgry jednoznacznie zapowiedziały, że Polska może liczyć na ich weto. Podobne deklaracje płyną z Czech. I dlatego międzynarodowe komentarze nie były zbyt przychylne Komisji Europejskiej.

Ta procedura, choć jest upokarzająca, ma bardzo niewielkie szanse doprowadzenia do tych sławetnych sankcji

– pisała brukselska korespondentka francuskiego dziennika „Le Figaro„.

Brytyjski dziennik „ The Times” skomentował sprawę jeszcze ostrzej:

Bruksela postawiła na publiczną próbę sił, której nie jest w stanie wygrać. Komisja Europejska wszczęła procedury, które prawdopodobnie przyniosą skutek odwrotny do zamierzonego, nie zmienią nic w kontrowersyjnych ustawach i doprowadzą do rozpadu Unii Europejskiej.

Było to najostrzejsze działanie Komisji wobec Polski, ale punktów zapalnych jest więcej. Choć w sferze słownych deklaracji nie jest źle. Frans Timmermans chce rozmawiać z polskim rządem, a polski rząd zapewnia o chęci dialogu z Komisją Europejską. 9 stycznia premier Mateusz Morawiecki ma spotkać się z przewodniczącym Komisji Jean-Claudem Junckerem.

Reformy edukacji i emerytalna 

Minister edukacji Anna Zalewska w Olsztynie

W 2017 roku w życie weszły dwie duże reformy: reforma edukacji oraz zmiana wieku emerytalnego. Rząd zlikwidował gimnazja, przywracając 8-letnie szkoły podstawowe, 4-letnie licea i 5-letnie technika. Zamiast szkół zawodowych mamy dwustopniowe szkoły branżowe – zapewniała minister edukacji Anna Zalewska.

W 2017 organizowano protesty przeciwko reformie. Związek Nauczycielstwa Polskiego zainicjował zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum. Jego szef Sławomir Broniarz przekonywał

Reformę krytykowała także Urszula Augustyn z Platformy Obywatelskiej

Partie opozycyjne zaangażowały się w zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum. Podpisało się pod nim prawie milion Polaków, ale Sejm wniosek odrzucił. Minister Anna Zalewska twierdzi, że został on złożony zbyt późno.

Reforma weszła w życie, uczniowie poszli do szkół. Z danych ministerstwa edukacji wynika, że nie sprawdziły się najgorsze obawy nauczycieli dotyczące zwolnień. Ministerstwo wylicza, że dzięki reformie w szkołach w Polsce liczba zatrudnionych nauczycieli wzrosła o ponad 10 tysięcy.

Wraz z reformą weszła w życie nowa podstawa programowa. Zmieniła się lista lektur.  Z wykazu lektur obowiązkowych zniknął Schulz, Lem, Kapuściński, Konwicki. Pojawił się sprzyjający obecnej władzy poeta Wojciech Wencel , a także utwory Tokarczuk, Stasiuka, Świetlickiego i Dukaja. Pewne kontrowersje wywołała też nowa podstawa programowa z historii. Według części ekspertów, jest zbyt skupiona na polskiej martyrologii.

1 października, zaczęła obowiązywać reforma przywracająca niższy wiek emerytalny. Poprzedni rząd podniósł go do 67 lat, teraz wróciliśmy do 65 lat w przypadku mężczyzn i 60 w przypadku kobiet.

Wnioski o skorzystanie z obniżonego wieku można było składać od początku września. Przyjmowanie wniosków i wydawanie decyzji poszło sprawnie. Z ponad 400 tysięcy uprawnionych, z możliwości takiej skorzystało 340 tysięcy.

Ponad połowa to osoby, które i tak nie były aktywne zawodowo – informowała w listopadzie minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska.

Nie sprawdziły się więc obawy dotyczące masowego odpływu pracowników. Trudno się dziwić, każdy miesiąc pracy w przypadku osoby zarabiającej średnią krajową to emerytura wyższa o 10 złotych. Jeśli więc przeciętnie zarabiający mężczyzna przejdzie na emeryturę w wieku nie 65, ale 66 lat to jego emerytura będzie wyższa średnio o 120 złotych miesięcznie. Warto też pamiętać o kosztach dla budżetu państwa. Do 2021 roku koszty przywrócenia poprzedniego wieku emerytalnego ZUS szacuje na ponad 50 miliardów złotych.

Wizyta Donalda Trumpa w Polsce

Przekonywał, doceniał i przypominał, że Ameryka kocha Polskę i Ameryka kocha Polaków. Prezydent Donald Trump do Warszawy przyleciał 6 lipca.

W Zamku Królewskim amerykańskiego prezydenta przywitał prezydent Andrzej Duda. Później była rozmowa w cztery oczy, oświadczenie dla mediów, kurtuazyjne podziękowania i konferencja prasowa.

Następnie spotkanie z przedstawicielami państw Trójmorza. Prezydent Donald Trump wyraził swoje poparcie dla tej inicjatywy.

00:00 / 00:00

Donald Trump na Placu Krasińskich w Warszawie

W czasie otwarcia szczytu w Warszawie Trump podkreślał, jak istotna jest współpraca ze Stanami Zjednoczonymi, szczególnie na rynku surowców energetycznych. Zaznaczył, że wzmocnienie państw Trójmorza ma ogromne znaczenie dla stabilizacji nie tylko regionu Europy Środkowej i Wschodniej, ale także dla całego kontynentu. Podczas przemówienia na Placu Krasińskich prezydent USA chwalił Polaków i nasze postawy, które przeszły do historii. Potwierdził zobowiązania sojusznicze w ramach NATO. Trump podkreślił, że więź transatlantycka jest być może silniejsza niż kiedykolwiek. Podczas wystąpienia wspominał heroizm Polaków w czasach II wojny światowej i okresie komunizmu.

Komentarze? Wall Street Jurnal pisał,

Prezydent USA Donald Trump w Warszawie zwrócił się do Zachodu, by bronił swoich wartości, takich jak wiara i wolność. Przemówienie zdefiniowało prezydenturę Trumpa i zawierało stanowcze stwierdzenia ws. polityki zagranicznej.

Amerykański Newsweek

Krytyka Unii Europejskiej podczas przemówienia w Warszawie nie tylko pogorszy trudne już relacje transatlantyckie i pogłębi podziały w Unii Europejskiej, ale także przyczyni się do większej izolacji Polski na arenie międzynarodowej.

Zwycięstwa skoczków narciarskich

Kamil Stoch

To był wspaniały rok dla polskich skoczków narciarskich. Najpierw Kamil Stoch wygrywa prestiżowy turniej Czterech Skoczni, później drużynowe mistrzostwo świata w Lahti. Stoch zgarnął nagrodę na początku stycznia.

65. Turniej Czterech Skoczni był jednak dramatyczny. Przed trzecim konkursem w Innsbrucku Stoch był liderem, ale zaliczył upadek. Długo nie było wiadomo, czy zdoła w ogóle stanąć na starcie. Ostatecznie rozegrano tylko jedną serię, a zawodnik z podzakopiańskiego Zębu zajął czwarte miejsce. W klasyfikacji generalnej spadł na drugą pozycję. Ale udało się wygrać. W ostatnim konkursie. Kamil Stoch to dopiero piąty zawodnik w historii, który jest mistrzem olimpijskim, świata, wygrał Puchar Świata i triumfował w Turnieju Czterech Skoczni. Tego nie udało się nawet Adamowi Małyszowi.

00:00 / 00:00

Nie tylko Stoch cieszył się w tamten piątek. Na drugim stopniu podium w klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni stanął Piotr Żyła. Jeszcze przed ostatnim konkursem był czwarty.

00:00 / 00:00

Sięgnijmy jeszcze pamięcią do marca. Finlandia. Reprezentanci Polski wygrywają konkurs drużynowy na mistrzostwach świata. Drugie miejsce zajmuje potężna Norwegia, a trzecie nieustępliwa Austria. To historyczne osiągnięcie biało-czerwonych. Specjaliści od sportu twierdzą, że Polacy byli zdecydowanie najlepsi, a w ekipie Stefana Horngachera nie było słabego punktu. Eksperci twierdzą: każdy zawodnik zrobił dokładnie to, co do niego należało. W Lahti skakali: Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Kamil Stoch i Maciej Kot: Kolejny rok i kolejne konkursy. My znów trzymamy kciuki za biało-czerwonych.

Andrzej Piedziewicz i Marek Lewiński podsumowali najważniejsze wydarzenia ubiegłego roku

 

Autor: A.Piedziewicz, M.Lewiński
Redakcja: BSChromy

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w polityka, Polska, wydarzenia, podsumowanie
Świat – podsumowanie najważniejszych wydarzeń 2017 roku

Andrzej Piedziewicz i Marek Lewiński podsumowali najważniejsze wydarzenia minionego roku na Warmii i Mazurach. Na ich liście znalazły się m.in. terroryzm, uchodźcy, referendum w Katalonii, wybory...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV