Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 19 °C pogoda dziś
JUTRO: 18 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Poznajemy tajemnice Archiwum Państwowego w Olsztynie

Fot. Pixabay.com

Mapy, fotografie i dokumentacja aktowa, czyli to wszystko, co zostało wytworzone na papierze. Dziś W Bliższych Spotkaniach rozmawiamy o zbiorach Archiwów Państwowych.

Archiwum Państwowe w Olsztynie świętuje 70 lat istnienia. Dlatego rozmawiamy o pracy archiwistów i o tym jakie sprawy my, zwykli interesanci możemy w archiwum załatwić. Profesor Norbert Kasparek, dyrektor Archiwum Państwowego w Olsztynie był gościem Agnieszki Lipczyńskiej.

A. Lipczyńska: To piękny jubileusz i okazja do tego, by powiedzieć o początkach. Wszystko zaczęło się w 1948 roku, najpierw jako Wojewódzkie Archiwum Państwowe w Olsztynie?

N. Kasparek: Takie były nazwy wszystkich archiwów – wojewódzkich. Teren, na którym działało archiwum był zdecydowanie większy, bo dotyczył całego województwa. Nie wszystkie materiały archiwalne były w Olsztynie, bowiem wówczas Wojewódzkie Archiwum Państwowe miało oddziały w kilku miastach. Po nowym podziale administracyjnym kraju za czasów Gierka teren oddziaływania naszego archiwum ograniczył się do ówczesnego województwa olsztyńskiego i tak de facto po dzień dzisiejszy pozostało. Zmieniła się nazwa na Archiwum Państwowe w Olsztynie.

A. Lipczyńska: Historia archiwum w Olsztynie, to waśnie historia związana z problemami lokalowymi?

N. Kasparek: Archiwa nie miały szczęścia do budynków i ten problem nie dotyczył tylko naszego miasta. Dopiero w ostatnich latach zaczęło to się zmieniać. Stąd archiwa tułały się po piwnicach, różnych instytucjach. W Olsztynie zostało przytulone przez ówczesnego dyrektora muzeum na zamku Hieronima Skurpskiego. Przez dłuższy czas tam i w dawnym składzie solnym tuż obok zamku oraz w domu przedpogrzebowym przy ulicy Zyndrama, gdzie dzisiaj znajduje się Muzeum Mendelsohna, były podstawowe zbiory. Budynek zaprojektowany przez Mendelshona wówczas nie był taki okazały jak dzisiaj. Przypominało to trochę – chyba użyję tego słowa – ruinę.

A. Lipczyńska: Co stanowi największa część zbiorów Archiwum Państwowego w Olsztynie?

N. Kasparek:Największą częścią, tą zasadniczą, to są zbiory stworzone po 1945 roku. Wszelkie zbiory dotyczące organów władzy, przesiedleń ludności, partii politycznych, mamy to wszystko, co dokumentowało nam życie społeczne, życie państwowe….

Posłuchaj rozmowy z Norbertem Kasperkiem

Czy swoimi domowymi zbiorami możemy wesprzeć archiwistów olsztyńskich, pracowników Archiwum państwowego w Olsztynie? O tym mówiła Katarzyna Włodarczyk, kierownik Oddziału Przechowywania i Zabezpieczania Zasobu Archiwum Państwowego w Olsztynie.

A. Lipczyńska: W zbiorach Archiwum Państwowego w Olsztynie znajduje się wiele cennych dokumentów. O tych najcenniejszych mam nadzieję jeszcze powiemy, ale skupmy się na domowych archiwistach. Co warto Wam przekazać? Co jest wartościowe z punktu widzenia archiwistów?

K. Włodarczyk: Tradycja gromadzenia i przechowywania archiwów prywatnych w archiwach państwowych jest dosyć długa. Zbiory prywatne są dla nas swego rodzaju źródłem inspiracji, ale także tłem dla epoki, w której te dokumenty powstały. My nie wszystko możemy wyczytać z dokumentacji urzędowej, którą posiadamy w swoim archiwum. Każda fotografia, dokument, dziennik, pamiętnik – za tym wszystkim stoi człowiek, jego historia, która jest dla nas historią unikatową, bo jej nigdzie więcej nie znajdziemy. Z dokumentów, które są dla nas ciekawe i które z punktu widzenia archiwisty warto by było przechowywać wieczyście. Są to na pewno rzeczy związane z polityką, z działalnością osób, które tutaj na naszym terenie przyczyniły się do rozwoju kultury. Także kościoły i wszystkie inne instytucje są dla nas ważne. Trzeba pamiętać, że nie wszystko może być przyjęte do archiwum w Olsztynie. Na pewno inną wartość będzie miał list prywatny dla osoby, jest to wartość sentymentalna. Dla nas, trochę już inaczej.

A. Lipczyńska: Jeżeli mam fotografię rodzinną z bardzo wczesnego okresu albo list z okresu II wojny światowej, to niekoniecznie stanowi dla Was wartość?

K. Włodarczyk: My archiwiści i niektórzy historycy na pewno z wielkim zainteresowaniem zobaczymy taki dokument. Jeżeli to będzie fotografia np. rodzinna, ale z obchodów rocznicowych, pierwszomajowych, to też już inaczej będziemy na nią patrzeć. My ją możemy do naszego zbioru wciągnąć i oczywiście będzie u nas przechowywana. Natomiast, jeżeli to będzie – przepraszam za wyrażenie – zdjęcie rodzinne z imienin u cioci Krysi, to już dla nas archiwistów już nie będzie miało wielkiego znaczenia.

Posłuchaj rozmowy Katarzyna Włodarczyk

Jakie sprawy my, interesanci możemy załatwić w Archiwum Państwowym w Olsztynie? Agnieszka Lipczyńska pytała Rafała Gelo z Archiwum w Olsztynie.

A. Lipczyńska: Każdy z nas może skorzystać z pomocy archiwistów w celach emerytalno – rentowych. Czy wiele takich spraw jest do was zgłaszanych?

Rafał Gelo: Tak, dużo. Rocznie jest to koło ośmiuset spraw tego typu, więc osób, które poszukują swoją dokumentacje osobowo – płacową, która jest im potrzebna do tego, żeby udokumentować swoje zatrudnienie i wynagrodzenie do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

A. Lipczyńska: Jakie dokumenty u Was znajdziemy?

Rafał Gelo: Tak jak wspomniałem akta osobowe i dokumentacja płacowa. Przy czym trzeba zdawać sobie sprawę, że dokumentacja płacowa z lat 50., 60. i 70., do połowy lat osiemdziesiątych niejednokrotnie nie istnieje, ponieważ do wejścia w życie Ustawy Emerytalno – Rentowej z 1998 roku okres przechowywania tej dokumentacji wynosił 12 lat.

Posłuchaj rozmowy z Rafałem Gelo

00:00 / 00:00
00:00 / 00:00

Redakcja: A. Podbielska za D. Kucharzewska

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w dokumenty, fotografie
Obchody Europejskich Dni Dziedzictwa w Morągu

Podmorąskie Stonehenge - pod takim hasłem w Muzeum w Morągu otwarto wystawę fotografii Jacka Sztorca, przedstawiających unikatowy leśny cmentarz rodu zu Dohna w Markowie koło Morąga....

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV