Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 14 °C pogoda dziś
JUTRO: 14 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Projektor, film i biała ściana – w Bliższych spotkaniach wspominamy kultowe bajki z dzieciństwa

Fot. Przemysław Getka

Dziś w Bliższych spotkaniach rozmawiamy o kultowych bajkach naszego dzieciństwa, zarówno tych telewizyjnych jak i czytanych.

„Bolek i Lolek”, „Reksio”, „Przygody Kubusia Puchatka”, „Rumcajs”, „Dziwne przygody Koziołka Matołka”, „Smerfy”, „Pszczółka Maja”, „Szpieg z Krainy Deszczowców” – to tylko niektóre z kultowych bajek naszego dzieciństwa, które wspominamy z sentymentem. Wiele z nich jest naprawdę stara, mimo to wciąż warto pokazywać je swoim dzieciom i wnukom.

Małgorzata Sieniewicz, juror Literackiej Nagrody Warmii i Mazur Wawrzyn oraz koordynatorka projektu rekomendującego książki, wymagająca czytelniczka, mama trójki dzieci była gościem Agnieszki Lipczyńskiej.

A. Lipczyńska: Na początek zapytam o Twoje kultowe bajki z dzieciństwa. Zastanawiam się od których zaczniesz, czy od tych telewizyjnych, czy jednak literackich, czytanych?

M. Sieniewicz: W pierwszej kolejności pomyślałabym jednak o tych czytanych, ale może z tej racji, że cały czas zajmuję się książkami. Jednak faktycznie, gdybym była wyrwana z kontekstu, to bym pomyślała o tych telewizyjnych, które tak naprawdę do dzisiaj możemy oglądać razem z moimi córkami. Mam na myśli „Pszczółkę Maję”, „Reksia”, czy „Bolka i Lolka”. Wtedy mogliśmy je oglądać, a dopiero teraz czytać, bo są książki o „Bolku i Lolku” i kontynuacje. Z tego robi się cała seria – coś takiego jak polski odpowiednik na „Mikołajka”. Teraz jak dłużej myślę, to przypominam sobie „Barbapapę”, „Szpiega z Krainy Deszczowców” i np. „Rumcajsa”.

A. Lipczyńska: Rumcajs i Hanka?

M. Sieniewicz: Tak, Rumcajs i Hanka właśnie. Wiedziałam, że Hanka była i Cypisek.

A. Lipczyńska: I Twoje dzieci chętnie oglądają te bajki, czy jednak podążają za nowościami?

M. Sieniewicz: Jak były młodsze- w takim wieku przedszkolnym, to rzeczywiście „Pszczółka Maja”, „Bolek i Lolek” czy „Reksio”, to były bajki chętnie oglądane. Natomiast teraz już w zasadzie do tych bajek nie wracamy, bo w tym wieku szkolnym jest tak duża oferta. Teraz bajki fabułą są już bardziej podobne do filmów, czyli pełnometrażowe, albo właśnie przygodowe, sensacyjne.

A. Lipczyńska: A bajki literackie? Czy specjalnie swoim dzieciom wybierałaś?

M. Sieniewicz: Mimo, że moja najmłodsza córka jest w tej chwili w trzeciej klasie szkoły podstawowej, to ja prawie codziennie czytam jej na głos. Często starsza córka się przyłącza i wieczorem chętnie słucha. Jeszcze zależy jaka to książka, ale jeśli czytam „Harrego Pottera”, to oczywiście jest zaraz obok. Natomiast od początku starałam się wybierać takie bajki, które mnie interesują. Na przykład bardzo usilnie namawiałam dzieci do słuchania „Mikołajka”, mimo, że wcale im ten „Mikołajek” tak bardzo na początku się nie podobał. Przyniosłam do studia takie wydanie z 1964 roku. To nie moje wydanie, ale jest to książka, którą jeszcze – jak wynika z dedykacji- dostał mój tata.

Posłuchaj rozmowy

00:00 / 00:00
00:00 / 00:00

Beata Sarnowska – olsztynianka, autorka bajek, książek dla dzieci, była gościem Agnieszki Lipczyńskiej.

A. Lipczyńska: Czy pamięta pani projektory, na których wyświetlane były bajki?

B. Sarnowska: Ostatnio w rodzinnym domu tata pytał się mnie, czy pamiętam taki projektor na slajdy. Tata trzyma go jeszcze u siebie w garażu . Nawet ostatnio myślałam o tym projektorze. To było wielkie wydarzenie u nas w domu rodzinnym. Z rodzeństwem siadaliśmy na kanapie bądź na podłodze, żeby było można obejrzeć na ścianie.

A. Lipczyńska: …albo na drzwiach.

B. Sarnowska: Albo na drzwiach. Więc na pewno podejdę z tatą do garażu i wyciągnę slajdy. Chciałabym mojemu synowi zaproponować takie oglądanie bajek.

A. Lipczyńska: No właśnie, ciekawe czy to może być interesujące dla współczesnych dzieci?

B. Sarnowska: Myślę, że tak, bo dla nich nawet telefon na guziki już jest abstrakcją. Więc na pewno takie urządzenie również.

A. Lipczyńska: Ale oprócz tego projektora mamy przecież klisze z filmami. Ja tutaj mam „Piękną i potwora”. Mogłybyśmy nawet włączyć i uruchomić ten projektor teraz. Jest „Janosik”, „Przygody Robinsona Crusoe” – brzmi to bardzo intrygująco.

B. Sarnowska: Ja wzięłam Brzechwę, ponieważ z dzieciństwa pamiętam doskonale wiersze Brzechwy i książkę „Sto bajek”. Pamiętam też Juliana Tuwima. One dziś są również powtarzane przez nasze dzieci w szkołach,w domach rodzinnych. Co ważniejsze, książki z mojego dzieciństwa wzięłam z biblioteczki rodziców i przeniosłam do mojej biblioteczki, a teraz są aktualnie w biblioteczce mojego syna.

Posłuchaj rozmowy

00:00 / 00:00
00:00 / 00:00

A jak baśnie i bajki wpływają na rozwój dziecka? Dr Małgorzata Sławińska z katedry Wczesnej Edukacji Uniwersytetu Warmińsko – Mazurskiego w Olsztynie była gościem Bliższych spotkań.

A. Lipczyńska: Jak bajki wpływają na rozwój dziecka? Czy warto je oglądać i czytać?

M. Sławińska: Zaczęłabym przede wszystkim od tego, dlaczego warto czytać, bo kategoria tych bajek telewizyjnych czy komputerowych jest oddzielna. Trzeba zacząć od tego, że te bajki książkowe przede wszystkim bardzo wszechstronnie wpływają na rozwój dziecka zaczynając od rozwoju intelektualnego, aktywizują procesy poznawcze. Najpierw uwagę, następnie percepcję wzrokową, słuchową, pamięć, wyobraźnię. Bruno Bettelheim, autor głośnej książki „Cudowne i pożyteczne”, powiedział, że baśń jest pokarmem dla wyobraźni, ponieważ oddziałuje na dziecko przede wszystkim słowem. Baśń rozwija również mowę, ale tylko wówczas, jeżeli rozmawiamy z dzieckiem na temat treści. Również pozwala na bogacenie słownictwa- najpierw biernego, potem czynnego. Oczywiście rozwija też myślenie.

Posłuchaj rozmowy

Redakcja: A. Podbielska za D. Kucharzewska

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w film, bajka
Trzech „chemików” w rękach Centralnego Biura Śledczego Policji

15 osób zatrzymali funkcjonariusze CBŚP w śledztwie dotyczącym gangu narkotykowego. Przez kilkanaście lat przestępcy mieli produkować i sprzedawać amfetaminę w czterech województwach: mazowieckim, śląskim, wielkopolskim i...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV