Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 13 °C pogoda dziś
JUTRO: 12 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Przez kilka lat mieszkali z bombą. Rakieta na dachu jednego z olsztyńskich wieżowców

Fot. patrol saperski

Dwaj mieszkańcy budynku przy Dworcowej 48 postanowili pozbyć się rakiety. Wielki pocisk zwieźli z dachu windą, oparli o drzewo i dopiero wtedy zadzwonili po służby.

Mężczyźni twierdzą, że zrobili to, by zaoszczędzić sąsiadom i służbom kłopotów związanych z ewakuacją. Jak rakieta znalazła się na dachu wieżowca?

Jak powiedział naszej reporterce Henryk Frydrych, były administrator i mieszkaniec budynku, pocisk należał do byłego wojskowego, który wyprowadzając się z wieżowca, zostawił go w piwnicy. Potem jacyś chłopcy dla zabawy przenieśli go na dach budynku. Wszyscy myśleli, że to atrapa rakiety.

Jednym z mieszkańców, którzy zwieźli pocisk windą z dachu okazał się były wojskowy. Według niego była to już rozbrojona rakieta. Tymczasem dowódca saperów, starszy chorąży Mieczysław Kościński z 9. Pułku Rozpoznawczego ostrzega, że w takich przypadkach nie wolno samemu podejmować żadnych kroków i niezwłocznie wezwać służby. Jak podkreślił, były wojskowy stworzył zagrożenie dla mieszkańców bloku.

Rakiety oświetleniowe produkowano w byłej NRD. Wystrzeliwane były na 5 kilometrów w górę i zawierały 2 kilogramyg ładunku wybuchowego.

Posłuchaj Relacji Doroty Grzymskiej

Rakieta na wieżowcu


Autor: D.Grzymska
Redakcja: B.Świerkowska-Chromy

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w Olsztyn, dach, blok, rakieta, dworcowa, pocisk bojowy
Łagodny wyrok dla wilka za usiłowanie zabójstwa. Bajkowy proces w prawdziwym sądzie

Z okazji Dni Edukacji Prawnej w Sądzie Rejonowym w Olsztynie odbył się proces wilka z bajki o Czerwonym Kapturku. Na sali byli obecni sędzia, adwokat i...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV