Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 24 °C pogoda dziś
JUTRO: 27 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Stronnicze podsumowanie

Minął stary rok. A ponieważ rozmowa o literaturze z góry wyklucza obiektywizm, więc i moje podsumowanie będzie stronnicze.

Zapewne nie pamiętają Państwo, od jakiego wydarzenia zaczęliśmy rok 2012. Wielką sensacją jego pierwszych tygodni była „Rozwiązła” Jarosława Kamińskiego, obszerna powieść współczesna z erotyczną okładką, rozgrywająca się zresztą w dużej części na Warmii i Mazurach. Znakomicie napisana, opowiada o wpływie PRL-owskiej przeszłości na naszą teraźniejszość, poruszając przy tym ciekawe do dziś wątki polityczne, np. jasne i ciemne strony nurtu liberalnego wśród przywódców dawnej PZPR. Na rynku wydawniczym jednak wszystko dzieje się w tak ekspresowym tempie, że o „Rozwiązłej” prędko zapomniano, innymi tytułami zaspokajając nigdy nienasycony, medialny głód nowości.

Gigantyczny literacki „event” przygotowywano natomiast na jesień. Nową powieść Doroty Masłowskiej pt. „Kochanie, zabiłam nasze koty” już kilka miesięcy wcześniej zapowiedziały wywiady dla najlepszych czasopism, buziaki Autorki ozdobiły kilka okładek, a czołowy krytyk powitał książkę przychylną recenzją jeszcze przed jej wydaniem. Nie na wiele to się zdało. Powieść, dziejąca się we współczesnej Ameryce i prowadząca do „odkrywczego” wniosku, że konsumpcyjny styl życia powoduje u ludzi ogólne zidiocenie, okazała się strzałem w płot. Przecierając oczy, czytałem o tym także w „Gazecie Wyborczej”, która niegdyś wyniosła Autorkę na piedestał. Cóż – dmuchane na siłę balony pękają z wielkim hukiem.

Nagrodą Literacką „Nike” został w roku 2012. wyróżniony Marek Bieńczyk za zbiór esejów pt. „Książka twarzy”. Ku mojemu ubolewaniu nie otrzymał jej Andrzej Franaszek za wielkie – nie wstydzę się : za epokowe dzieło „Miłosz. Biografia”, pierwszy dokładny i całościowy opis życia i twórczości Noblisty. Franaszek jednak pozostanie w naszej literaturze po wsze czasy. Nikt, kto kiedykolwiek w nauce czy krytyce zajmie się postacią Czesława Miłosza, nie będzie mógł pominąć sądów i faktów zawartych w tej pracy.

Jak zwykle w grudniu ogłoszono nominacje do literackiego „Paszportu” „Polityki”. Spośród trojga wskazanych pisarzy wyróżnia się Szczepan Twardoch, autor wysmakowanej powieści pt. „Morfina”. Ten tytuł z pewnością zabrzmi jeszcze bardzo głośno.

Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury przyznano Chińczykowi Mo Yan, jak się okazało, postaci budzącej kontrowersje ze względu na koneksje z rządzącym w Chinach reżimem. Na giełdzie kandydatów krążyły w minionym roku aż trzy polskie nazwiska: już od lat Adama Zagajewskiego, ponadto Tadeusza Różewicza i Olgi Tokarczuk, która wydała również kontrowersyjną książkę eseistyczną pt. „Moment niedźwiedzia”.

Bardzo wiele działo się też w środowisku olsztyńskim. W ubiegłym roku nowe książki wydali nasi czołowi prozaicy. Mariusz Sieniewicz – „Spowiedź śpiącej królewny”, metaforyczną opowieść o odwiecznych relacjach męskości i kobiecości. Paweł Jaszczuk – „Marionetki”, stylowy kryminał rozgrywający się w scenerii przedwojennego Lwowa. Tomasz Białkowski wydał aż dwie powieści, części kryminalnej trylogii : „Drzewo morwowe” i „Kłamca”, połączone osobą bohatera, Pawła Werensa, dziennikarza tropiącego wyrafinowane zbrodnie popełnione w Olsztynie i okolicach.

Białkowski otrzymał również w roku 2012. prestiżowy Literacki Wawrzyn Warmii i Mazur za powieść „Teoria ruchów Vorbla”, przejmującą antyepopeję rodzinną. Jest z pewnością najbardziej aktywnym twórczo olsztyńskim pisarzem ostatnich lat.

W naszym regionie ukazuje się także sporo tomików poetyckich. Ja zwróciłem uwagę na debiutancki „Drugi brzeg” Dariusza Szymanowskiego, niewątpliwie wykazujący dużą artystyczną indywidualność, o co dziś, w natłoku poetyckich produkcji bardzo trudno.

Chciałbym także zwrócić uwagę Państwa na książkę nieliteracką – pracę Bernardetty Darskiej pt. „To nas pociąga”, pierwszą chyba w historii naszej wiedzy o kulturze analizę antybohaterów telewizyjnych seriali.

A co przed nami? Ja „stronniczo” czekam na dwie powieści – „Xięgi Jakubowe” Olgi Tokarczuk i zapowiadaną od lat, prawie już legendarną „Piękną Gretchen” Pawła Huelle.

Ciekawe, co będę mógł o nich powiedzieć w następnym rocznym podsumowaniu?

Wysłuchaj felietonu autora w wersji dźwiękowej

00:00 / 00:00

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w książka
Było jak było

Próbowałem policzyć ile Rewii książek pojawiło się na antenie. Pierwsza została nadana chyba w 1990 roku, a więc ponad 22 lata temu. Rocznie ukazuje się ich...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV