Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 17 °C pogoda dziś
JUTRO: 18 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Świat Petera Weira

Kadr z filmu Stowarzyszenie Umarłych Poetów

Świat Petera Weira, australijskiego reżysera filmowego, jest światem zaczarowanym do którego uwielbiam wkraczać, lubię tam być i poznawać jego tajniki.

Weir jest znakomitym twórcą filmowym, jednym z najlepszych na świecie. Jego filmy pozwalają na przeżycie wyjątkowych chwil, zapamiętanych na zawsze. Weir zaprosił mnie, oczywiście nie tylko mnie, do swojego świata legendarnym filmem „Piknik po Wiszącą Skałą”. To właśnie wtedy zauroczyłem się Australią, jej historią, muzyką, literaturą, filmem i tajemnicą tego niezwykłego kontynentu i tak zostało.

Australia jest moją zagadką i wyzwaniem, nie umiem rozgryźć fenomenu Australii i ludzi, którzy tam mieszkają a tamtejsze zwierzęta to dopiero coś niezwykłego. Wracając do filmów – „Piknik” był i jest jedną wielką zagadką i do oglądania zawsze bez względu na porę roku i samopoczucie, bez względu na upływ lat od momentu powstania filmu Weira. Potem przyszły inne filmy australijskie i amerykańskie, zawsze fascynujące i wciągające. Zawsze o czymś istotnym, zawsze o kimś, zawsze ważne. Czy pamiętacie Państwo „Stowarzyszenie Umarłych Poetów”? To właśnie wtedy odkryliśmy niesamowity talent Robina Williamsa i inaczej spojrzeliśmy na: szkołę, edukację, nauczycieli. To wtedy w całej Polsce szukano Keatingów roku – Nauczycieli Roku, to były wspaniałe czasy, gdy kino inspirowało życie i takie filmy pojawiały się w kinach.

„Stowarzyszenie Umarłych Poetów” dało nam bardzo dużo: Robina Williamsa, świetnych młodych aktorów i przypomniało nam o tym jak należy kochać i cenić literaturę. Proszę Państwa parę dni temu powtórzyłem sobie cudowny film Weira „Świadek”, to ta historia o małym Amiszu, który był świadkiem morderstwa, a Harrison Ford musi rozwikłać zagadkę zabójstwa, ocalić młodego Samuela, rozkochać w sobie Kelly McGillis i ujść cało z opresji. Rzecz rozgrywa się w upalnej Pensylwanii w połowie lat 80 tych ubiegłego wieku w czasach bez internetu, komórek, wszędobylskiej inwigilacji, więc względnie łatwo było ukryć się u uroczej Kelly McGillis, która subtelnie zagrała Amiszkę o imieniu Rachel. To były zupełnie inne czasy bez dzisiejszego stadnego pośpiechu, bez natychmiastowego przepływu danych i niepotrzebnej wiedzy o wszystkich i wszystkim. „Świadek” Weira jest ciągle świetny, polecam Państwu, zwłaszcza tym z Was, którzy lubią nieśpieszne kino sensacyjno-obyczajowe.

Ostatnio dorwałem się do nowej powieści fińskiego pisarza Antti Tuomainena, zatytułowanej „Człowiek, który umarł”, jest to świetna lektura o gościu, który podejrzewa, że żona chce go zabić, wątek dosyć typowy, ale jak rozegrany, prawdziwe mistrzostwo w kategorii – literatura więcej niż kryminalna. Będę szukał kolejnych powieści fińskiego pisarza.
Kinoman

ZOBACZ TAKŻE

Przeczytaj poprzedni wpis:
Fałszywe alarmy bombowe w magistratach w Olsztynie i Elblągu. Policja szuka żartownisiów

Fałszywy alarm o podłożeniu bomby sparaliżował pracę urzędów miasta w Olsztynie i Elblągu. Rano pracownicy obu magistratów zostali powiadomieni o bombach, które miały zostać podłożone w...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV