Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 17 °C pogoda dziś
JUTRO: 18 °C pogoda jutro
Logowanie
 

W Wielkanoc zostańmy w swoich domach. „Gdyby nie obostrzenia, mielibyśmy 25 tysięcy zakażeń COVID-19”

Fot. Krystian Maj/KPRM

Bezpośrednie spotkania z najbliższymi w czasie świąt wielkanocnych mogą doprowadzić do rozprzestrzeniania się wirusa i śmierci wielu osób. Kontaktujmy się w tym czasie ze sobą, ale zdalnie – zaapelował w czwartek rano w Polskim Radiu minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Ogromna prośba i apel o to, by jednak się nie spotykać, żeby ograniczać spotkania. Pozwólmy, by te święta były świętami życia, a nie śmierci. Często takie spotkania mogą doprowadzić do rozprzestrzeniania się tego wirusa i śmierci ludzi, którzy mogliby przeżyć

– powiedział Szumowski.

Minister dodał, że jest wiele sposobów na to, by z bliskimi skontaktować się zdalnie i warto tak zrobić, szczególnie w przypadku osób starszych, które potrzebują tego kontaktu najbardziej.

Chrońmy jednak ich przed bezpośrednim kontaktem

– zaznaczył.

Szumowski pytany był również o to, czy wybory korespondencyjne stanowią zagrożenie dla listonoszy i wyborców.

Równie dobrze można by zapytać, czy handel zdalny, czyli wszelkie kurierskie przesyłki, jest zagrożeniem, czy nie

– odpowiedział.

Minister Zdrowia oszacował również, że gdyby nie wprowadzono obostrzeń, mielibyśmy obecnie pięć razy więcej przypadków zachorowań na koronawirusa, czyli 25 tys.

Dodał, że nowe regulacje w związku z epidemią, które w czwartek rząd planuje ogłosić, nie będą „drastyczne”.

Te, które wprowadziliśmy, jednak pokazują, że nastąpiła redukcja istotna zachorowań

– powiedział.

Zaznaczył, że obecnie mielibyśmy już 25 tys. przypadków, gdyby nie to, że takie obostrzenia zostały wprowadzone. Jego zdaniem, też odniosły one zakładany skutek.

Mamy 5 tys., to pięciokrotnie mniej tak naprawdę, niż gdybyśmy żyli normalnie i spotykali się. To są obostrzenie, które są skuteczne, przynajmniej w części

– powiedział.

Dodał też, że gdyby rząd zniósł zakazy na święta, to liczba zachorowań wzrosłaby o 30-40 proc.

Minister zaznaczył również, że rząd powoli będzie poluzowywać restrykcje w gospodarce.

Pracujemy, by to zrobić w sposób najbezpieczniejszy

– zaznaczył Łukasz Szumowski.

Szumowski podkreślił, że w czwartek pewne ograniczenia zostaną przedłużone, pojawią się też nowe, ale nie będą one „drastyczne”. Szczegółów jednak nie podał. Zaznaczył, że nowe zalecenia zostaną ogłoszone na konferencji prasowej.

Tutaj trzeba wziąć pod uwagę dwie funkcje. Jedna to zakażenia covid-19 i zagrożenia płynące z covid-19. Druga to zapaść gospodarki i mówiąc wprost zgony ludzi – z powodu braku wystarczających środków

– powiedział.

Szef resortu zdrowia dodał, że jeśli gospodarka się załamie, to zwiększy się śmiertelność ludzi.

Jesteśmy w dramatycznej sytuacji decyzji o stosunkowo powolnym, maksymalnie bezpiecznym, ale jednak uwalnianiu gospodarki, by ona funkcjonowała

– wyjaśnił.
Redakcja: A. Dybcio za PAP

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w obostrzenia, koronawirus, zakażenia, zakazy, Łukaszz Szumowski
Arcybiskup Józef Górzyński: Pandemia koronawirusa jest testem naszego człowieczeństwa

Kontekst tegorocznej Wielkanocy wymusza w nas jeszcze głębszą refleksję dotyczącą życia, śmierci i zmartwychwstania - powiedział w Porannych pytaniach Radia Olsztyn arcybiskup Józef Górzyński, metropolita warmiński....

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV