Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 16 °C pogoda dziś
JUTRO: 16 °C pogoda jutro
Logowanie
 

White Lines

White Lines

White Lines, to nowy hiszpański serial kryminalny dostępny w całości na jednej z platform streamingowych, już nie pamiętam, kto ale ktoś mi podpowiedział – zobacz, jest całkiem nieźle, co prawda gra muza, której nie lubisz, ale poświęć dwa popołudnia.

I tak uczyniłem. 10 odcinków, idealne tempo, ładne dziewczyny, faktycznie muza nie dla mnie, historia jest osadzona w latach 90., gdy były popularne nielegalne, co oznacza karalne, imprezy taneczne na kilkaset ujaranych uczestników. W Anglii solidnie karali za takie głośne, absolutnie zabronione dancingi. Co grali w czasie tych imprez? Głównie rave, motoryczne disco, przeróbki klasyki i taneczną muzę z Manchesteru, wtedy nazywanego Madchesterem.

Tyle wykładu, bohaterowie serialu właśnie z Manchesteru trafiają na piękną słoneczną Ibizę i organizują tam mega zwariowane klubowe i plenerowe granie, imprezowanie bez najmniejszego umiaru i to się źle kończy, jeden z bohaterów zaginął w tajemniczych okolicznościach. Podobno wyjechał na Goa. Minęło 20 lat i nagle odnajdują się jego zwłoki, oczywiście w stanie rozkładu, ale młodsza siostra – Zoe z pewną chorobliwą obsesją na punkcie brata – Alexa, rozpoznała zwłoki brata i postanowiła dowiedzieć się kto i dlaczego zabił brata. I zaczyna się wyjątkowo emocjonująca jazda, kryminalno, sensacyjno, obyczajowa – serial jest dosyć śmiały, obfitująca w dramatyczne wydarzenia z elementami groteski i wątków etnicznych, tym razem wyjątkowo groźni są gangsterzy z mojej ulubionej Rumunii, nie Kolumbijczycy czy towarzystwo z Włoch, właśnie po prostu bandyci z Rumunii, których podobno jest sporo w Hiszpanii.

Akcja niezła, postaci charakterystyczne, nie zawsze mądre i sympatyczne i finał zaskakujący, dałem się faktycznie zaskoczyć. I do tego ta Ibiza na której nigdy nie byłem i nigdy nie brałem udziału w takiej szalonej zabawie i już nie wezmę, bo jestem na to za stary i zbyt wygodny, by szaleć dzień i noc, nie te lata i chyba brak ochoty na takie imprezowanie. Wracając jeszcze na chwilę na Ibizę, jest faktycznie przepiękna, po prostu urokliwa, ale jak twierdzą ci co byli, Anglików – nie najlepiej wychowanych jest tam zbyt wielu, nawet po sezonie. Dobra telewizyjna robota akurat na słoneczne, koniecznie słoneczne popołudnie, wiadomo Ibiza. Polecam wszystkim młodym duchem.

Wróciłem literacko i muzycznie do historii grupy Led Zepellin, zdecydowanie ciekawsze niż rave z Madchesteru.
Kinoman

ZOBACZ TAKŻE

  • YesterdayYesterday Proszę Państwa, czasem sobie myślę, że może gdzieś tam w filmowym niebie, ktoś myśli […]
  • SukcesSukces Ja to mam szczęście, kocham Chorwację jak Irlandię, ale mam jak każdy z nas […]
  • ŻmijowiskoŻmijowisko Bardzo rzadko się zdarza, by jednocześnie oglądać premierowy serial i czytać […]
  • Po Życiu 2Po Życiu 2 Zaskoczyli mnie nadawcy, gdy nagle tak bez zapowiedzi pojawił się drugi sezon […]
Przeczytaj poprzedni wpis:
Elblążanin zwycięzcą wirtualnego Biegu Piekarczyka. Jeden z uczestników pokonał trasę na Śnieżkę

Marcin Spustek zwycięzcą Biegu Piekarczyka. Elblążanin osiągnął najlepszy czas w jego wirtualnej wersji. W rozegraniu 12. edycji tej ulicznej imprezy przeszkodziła pandemia koronawirusa. W zamian Miejski...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV