Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 22 °C pogoda dziś
JUTRO: 25 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Wołyń

Fot. kadr z filmu „Wołyń” 2016

Podchodziłem do tego filmu trzykrotnie i do tego po prostu z lękiem, bałem się tego filmu, ostatecznie zapoznałem się z filmem w zaciszu domowym. I co? I miałem rację, że bałem się „Wołynia” Wojtka Smarzowskiego.

Po prostu nie jestem fanem jego kina i angażowania zawsze tych samych aktorów. Lubię różnorodność, a w kinie szczególnie. Lubię także sprawnie opowiedziane historie z początkiem, rozwinięciem i zakończeniem. Niestety nie jest to cecha charakteryzująca filmy Smarzowskiego, natomiast często mamy tu: chaos i szokowanie widza rosnącą przemocą. Oczywiście „Wołyń” ma wymiar polityczny i jest mocną wypowiedzią autorską. Ja jednak nie będę silił się na oceny historyczne, każdy sam potrafi ocenić to, co wydarzyło się tragicznego lata 1943 roku na Wołyniu. To tragiczny czas dla wielu społeczności, wymagający spokojnej i sprawiedliwej oceny.

Czy film dostarczył nam odpowiedzi na liczne pytania, czy film wyjaśnił kwestię wołyńską? Chyba nie. Pytania pozostały, tragedia się dokonała, ludzie zginęli. Od tamtego dramatycznego czasu minęło wiele lat, wiele się zmieniło, ale czy pamięć tamtych czasów się zmieniła? Chyba nie, zbyt wiele tu tego – chyba nie – jedno jest jasne, wszyscy pozostają przy swojej historii, nie tylko państwowej, ale i rodzinnej. Oczywiście filmy fabularne nie są od tego, by wyjaśniać tajemnice historii. Kino powstało by nas bawić, dostarczać rozrywki. Natomiast „Wołyń” Smarzowskiego, zdecydowanie nie jest filmem rozrywkowym, to kino poważne, często przerażające i powodujące, że chce się po prostu krzyczeć ze złości, rozpaczy czy po prostu niemocy. Proszę Państwa jedna sprawa już przy pierwszej projekcji solidnie mnie zaskoczyła, a teraz przy kolejnej, uświadomiłem sobie, że w filmie prawie nie było Niemców… Film o wojnie w Europie bez niemieckich wojsk? Dziwne i zaskakujące, ale przecież jestem tylko widzem i co ja tam wiem? Ale proszę Państwa nie zniechęcam, trzeba zobaczyć i potem pomyśleć.

Pytacie co czytam ? Tak sobie bez zobowiązań,ponownie „Firmę” Grishama, genialna wakacyjna lektura.

Kinoman

(A.Podbielska)

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w Wołyń
Komu zależy na skłóceniu Polaków i Ukraińców? Posłuchaj debaty publicystycznej Polskiego Radia Olsztyn

Komu może zależeć na skłóceniu Polaków i Ukraińców? Czy ostrzelanie polskiego konsulatu i zbezczeszczenie polskich pomników to przejaw międzynarodowej nienawiści? Na te i inne pytania odpowiadali...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV