Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 3 °C pogoda dziś
JUTRO: 5 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Wycieraczki, składane płetwy i sztuczne rzęsy. Jak polskie wynalazki ułatwiły życie ludzi na całym świecie?

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu

Większości z nich używamy niemal codziennie, a dopiero ich brak powoduje, że zauważamy, jak bardzo ułatwiają nam życie.

W Dniu Polskiej Nauki zwracamy uwagę na wynalazki, które są efektem pracy naszych rodaków. W zestawieniu uwzględniamy też przedmioty „specjalistyczne”, mające zastosowanie w węższych dziedzinach.

Niestety, w wielu przypadkach nie zostały opatentowane, przez co nagrody finansowe odbierali inni, a nasi rodacy otrzymywali na przykład… list z podziękowaniami.

Muzyk zasłużony dla motoryzacji

Chyba żaden z kierowców nie wyobraża sobie bezpiecznej podróży w deszcz, śnieg czy chlapę bez sprawnych wycieraczek. Choć na początku XX wieku – czyli w tym samym czasie, gdy zaczęto produkować auta z przednią szybą – kilka osób próbowało stworzyć mechanizm ułatwiający czyszczenie jej, to przełomu dokonał… wirtuoz fortepianu. Józef Hofmann, zainspirowany działaniem metronomu, opracował projekt, który znalazł uznanie w oczach inżynierów Forda i wkrótce został wprowadzony do produkcji seryjnej. Dopracowany zestaw wycieraczek w pierwszej kolejności firma zamontowała w aucie Józefa Hofmanna, szczęśliwego posiadacza czarnego (a jakże!) Forda T.

Co ma wspólnego klucz wiolinowy ze spinaczem biurowym?

To nie jedyne dokonania Józefa Hofmanna, za które dziś powinniśmy być mu wdzięczni, a ich inspiracją była szeroko pojęta muzyka. Wybitny polski pianista stworzył też pierwsze pneumatycznie regulowane krzesło (jako dziecku trudno było mu sięgnąć do instrumentu) i… spinacz biurowy. Gdy grał przy otwartym oknie wiatr rozwiewał mu kartki z nutami. Patrząc na klucz wiolinowy wygiął drut w podobny kształt i dzięki temu mógł doskonalić swój warsztat – niezależnie od siły wiatru. Dziś z jego pomysłu korzystają pracownicy biur na całym świecie.

Wróćmy jeszcze na chwilę do tematu motoryzacji, a raczej czasów napędu na 4 kopyta. W tym miejscu należy wspomnieć o Stefanie Drzewieckim. Na koncie ma wiele technicznych wynalazków, ale tym zauważalnym na co dzień jest licznik kilometrów. Drzewiecki w wieku 23 lat stworzył drogomierz dla dorożek, dzięki któremu cena za przejazd przestała być uznaniowa. Dał on początek licznikom montowanym obecnie w autach na całym świecie. W autobusach natomiast korzystamy z pomysłu Jana Józefa Baranowskiego. W 1849 skonstruował pierwszy ręczny kasownik do biletów (do tej pory kasowaniem biletów zajmowali się konduktorzy), a dwa lata później zbudował maszynę do druku i kontroli biletów. Podobne urządzenia możemy obecnie spotkać na dworcach, przystankach, a nawet w autobusach. Ówczesna pozwalała na druk 5 tysięcy biletów na godzinę. Każdy z nich miał numer seryjny.

Od jedwabiu do kevlaru

Pierwszy ochronny pancerz opracował i opatentował już w 1897 roku działający w USA Kazimierz Żegleń. Zrobił go z najmocniejszego znanego wówczas materiału, czyli jedwabiu. Miał kilkanaście warstw materiału o gęstym splocie i był specjalnie zaimpregnowany. W tym samym czasie w Wiedniu Jan Szczepanik tworzył własną wersję odzieży kuloodpornej. Była to tkanina wzmocniona cienką blachą, która potrafiła zatrzymać pocisk karabinowy. Postęp oczywiście nie ominął broni palnej, a w jego konsekwencji kamizelki obu Polaków okazały się niewystarczającą ochroną. Przełomowym odkryciem okazało się wynalezienie kevlaru przez amerykańską chemiczkę polskiego pochodzenia, Stefanię Chwałek (Stephanię Kwolek). Obecnie do ochrony ciała używa się właśnie nylonu balistycznego połączonego z płytkami ceramicznymi. Zasada wciąż jest ta sama. Kilka warstw wytrzymałego materiału ma przejąć i rozproszyć energię pocisku, odłamków lub ostrzy. Warto wspomnieć, że kevlar wykorzystuje się m.in. w lotnictwie, a także do produkcji sprzętu sportowego odpornego na ścieranie czy… patelni.

Listowne gratulacje za przełomowy wynalazek

Pozostając w tematyce szeroko pojętej obronności nie sposób nie wspomnieć o wykrywaczu min, a ściślej – elektromagnetycznym wykrywaczu metali. Jego plany opracował jeszcze przed II wojną światową kapitan Tadeusz Lisicki, natomiast jako pierwsi skonstruowali go porucznicy Józef Kosacki i Andrzej Garboś. Urządzenie, wykorzystujące fale radiowe, wypróbowano 5 marca 1942 w Szkocji. Dzięki niewielkim zmianom konstrukcja służyła w brytyjskiej amii przez kolejne 50 lat. Pomogła też Aliantom wygrać wojnę. Na swoje nieszczęście Józef Kosacki nie opatentował swojego wynalazku. Przekazał je brytyjskiej armii bezpłatnie, a w zamian otrzymał… list z podziękowaniami od rodziny królewskiej. Polacy wypracowali również system wyszukiwania, oznaczania i wydobywania ładunków. Choć dziś miny się detonuje, a nie wydobywa, to zasady te pozostały standardem na całym świecie.

Zasłużony dla wojska i dzieci

Na listę zasłużonych wpisał się także inny polski inżynier, który znalazł się poza granicami kraju przed wybuchem II wojny światowej. Henryk Magnuski mieszkał wtedy w USA i został zatrudniony w Motoroli, dziś najbardziej znanej z produkcji telefonów komórkowych. W 1943 opracował urządzenie SCR-300 czyli popularne walkie-talkie, ułatwiające żołnierzom porozumiewanie się na odległość. Armia amerykańska używała go podczas II wojny światowej, obecnie służy najczęściej dzieciom do zabawy.

Płetwy od… fryzjera

Jednym z najnowszych polskich wynalazków na skalę światową są składane płetwy do nurkowania. Autorem pomysłu na ich konstrukcję jest… fryzjer, Mariusz Szymański. Wraz z Tomaszem Krauze stworzył płetwy, które znalazły uznanie w morskich jednostkach specjalnych z całego świata, w tym wśród komandosów jednostki GROM. Są wykonane z aluminium i tytanu, czyli materiałów całkowicie odpornych na słoną wodę. Dzięki modułowej konstrukcji każdy może dostosować je do swoich potrzeb. Są lekkie i poręczne, a po złożeniu mają wielkość pompki do roweru.

Podkład w płynie i sztuczne rzęsy

Efektem prac Polaków są także m.in.: drabina strażacka (pomysł Antoniego Szczerbowskiego – organizatora profesjonalnej straży pożarnej w Galicji), przenośny aparat ktg, pozwalający na mierzenie tętna płodu i czynności skurczowej macicy u kobiet w ciąży, bez konieczności wizyt w szpitalu – wymyślony przez Patrycję Wizińską-Sochę i Annę Skotny, czy… termin „make-up”, wprowadzony w do powszechnego języka przez Maksymiliana Faktorowicza, znanego bardziej jako Max Factor. Zatrzymajmy się przy nim na chwilę. Urodził się w 1872 roku w Zduńskiej Woli, a w 1914 r. wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Tam też założył firmę kosmetyczną. Był prekursorem nowoczesnego makijażu i pierwszym laureatem Oscara za charakteryzację filmową. Przełożył kosmetyki do mniejszych opakowań i rozpoczął ich sprzedaż na szerszą skalę. Dotąd były dostępne wyłącznie w przemyśle filmowym. To jemu kobiety zawdzięczają m.in. podkład w płynie i sztuczne rzęsy.

Namagnesowane karaluchy z Antynoblem

Lista polskich odkryć jest bardzo długa. Wszystkie zasługują na uznanie, wiele z nich znacząco przyczynia się do rozwoju nauki i techniki. Choć zdarzają się również takie, które zostały nominowane do… Ig Nobla. Te humorystyczne wyróżnienia przyznawane są za osobliwe prace naukowe które „najpierw śmieszą, a potem skłaniają do myślenia” oraz odkrycia, które „nie mogą lub nie powinny być powtarzane”. Oprócz międzynarodowej sławy zwycięzcy otrzymują też od prawdziwych laureatów Nobla astronomiczne kwoty 10 trylionów dolarów… Zimbabwe (waluta ta została wycofana w 2009 r.). Równowartość tej kwoty wynosi aktualnie około 4 dolarów amerykańskich.

Laureatami z 2019 roku w dziedzinie biologii są polscy naukowcy, którzy wraz z badaczami z innych krajów dowiedli, że martwe karaluchy amerykańskie mają inne właściwości magnetyczne niż żywe. Zilustrowali to filmem udowadniającym, że martwe dłużej trzymają się lodówki. Nagrodę w imieniu zespołu odebrał m.in. profesor Tomasz Paterek. Nie był to pierwszy polski akcent w historii Ig Nobli. W 2001 roku nagrodę w dziedzinie ekonomii zdobył dr Wojciech Kopczuk za pracę dotyczącą związku daty śmierci z podatkiem od spadków (wykazującą, że ludzie starają się umierać wtedy, gdy przyniesie to korzyść finansową spadkobiercom). Z kolei w 2009 r. nagrodę z literatury przyznano policji irlandzkiej za mandaty drogowe wypisywane recydywiście o nazwisku Prawo Jazdy.

Obejrzyj ceremonię rozdania nagrody Ig Nobla w 2019 roku

 

Redakcja: K. Ośko

Żródła:
www.motofakty.pl
www.polskieradio.pl
www.radiogdansk.pl
www.naukawpolsce.pap.pl

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w nauka, Antynoble
Bliższe spotkania – 06.02.2020

Dziecięca matematyka, Elbląski Klub Szefów Kuchni, wystawa o Mikołaju Koperniku oraz sportowcy poza arenami to tematy, na które z gośćmi Bliższych spotkań rozmawiały Agnieszka Lipczyńska i...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV