Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 26 °C pogoda dziś
JUTRO: 23 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Zabójca żołnierza usłyszy wyrok 29 czerwca

Siostra zabitego żołnierza trzyma jego portret, fot. A. Piedziewicz

Prokuratura żąda 25 lat więzienia za zabójstwo żołnierza w Giżycku. Dziś (16.06.) przed olsztyńskim sądem okręgowym zakończył się proces w tej sprawie.

Do tragedii doszło w sierpniu 2015 roku w jednym z giżyckich barów. 32-letni Artur S. przyjechał wraz z kolegami z Ostrołęki. Natomiast 21-letni Krzysztof B. spotkał się ze znajomymi i rodziną. Chciał być zawodowym żołnierzem, 3 dni wcześniej rozpoczął służbę w wojsku. Między znajomymi obu mężczyzn doszło do sprzeczki. W pewnym momencie w stronę dyskutujących mężczyzn ruszył Krzysztof B. Za nim pobiegł Artur S. Trzymał w rękach 7-kilogramowy barowy stołek, którym od tyłu uderzył 21-latka. Jedna z metalowych nóg uszkodziła czaszkę, młody mężczyzna zmarł.

Obrońca oskarżonego mecenas Tomasz Damięcki przekonuje, że jego klient zareagował na sprzeczkę, ale nie chciał zabić. „Udał się tam w momencie, gdy pokrzywdzony ruszył biegiem w stronę kłócących się mężczyzn. Twierdzi, że czuł się zagrożony. Jego działanie należałoby zakwalifikować jako spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu” – mówił podczas mów końcowych.

Sam oskarżony również twierdzi: „Bezmyślne uderzyłem tym stołkiem. Ale nie chciałem zabić”. Za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, skutkującego śmiercią zaatakowanego, według kodeksu karnego grozi do 12 lat więzienia. Jednak prokuratura żąda kary 25 lat, bo jak twierdzi prokurator Elżbieta Dunaj-Wałach z giżyckiej Prokuratury Rejonowej, było to zabójstwo z tzw. zamiarem ewentualnym. „Przewidując możliwość pozbawienia życia Krzysztofa B. zgodził się na to, zadając mu silny cios metalowym stołkiem w głowę. Śmiem twierdzić, że pokrzywdzony chyba nie zdawał sobie sprawy z obecności oskarżonego, w momencie uderzenia stał do niego tyłem” – przekonywała podczas mów końcowych.

Mecenas Ryszard Afeltowicz, reprezentujący rodzinę zabitego, dodaje zaś: „Widział, że po tym silnym ciosie Krzysztof B. upada na ziemię. A jedyną jego reakcją była ucieczka”. Choć na sali sądowej oskarżony przepraszał krewnych zabitego, ci nie dali mu wiary. „Żądamy dla niego najwyższej kary. Odebrał nam najukochańszą osobę, która miała całe życie przed sobą. Dla nas najsprawiedliwszy byłby wyrok śmierci” – mówiła w sądzie siostra Krzysztofa B. Olsztyński Sąd Okręgowy wyda w tej sprawie wyrok 29 czerwca.

(apiedz/as)

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w sąd, alkohol, proces, żołnierz, morderstwo, zabójca
Elbląg zabiega o utworzenie sądu apelacyjnego

Elbląska rada miasta chce, aby w wyniku reformy sądownictwa w Elblągu powstał sąd apelacyjny oraz żeby powrócił wydział gospodarczy i rejestrowy. Radni uważają, że zmiany wprowadzone...

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV